„BURZA" (OBRAZ FIRMY PATHE).

Dramat, w którym kobieta subtelna i dobra gnie się pod ciężarem rzuconego na nią podejrzenia. Młody mąż prosi przyjaciela o towarzyszenie jego żonie do teatru. Pod wpływem wina i czaru młodej kobiety przyjaciel, używając podstępu, pragnie za wszelką cenę się dostać do pokoju Simony, lecz nagle wchodzi mąż, który nie zwracając uwagi na zaklęcia i przysięgi małżonki, kategorycznie żąda rozwodu, zabierając sobie syna, a jej zostawiając córkę.

Minęło wiele lat. Pieniądze otrzymane od męża już dawno się wyczerpały i Simona zmuszona jest, aby utrzymać córkę i siebie, przyjąć miejsce gospodyni w domu gry, gdzie pracuje pod przybranem nazwiskiem. Pewnej nocy do domu tego zawitało dwóch nowych gości. Jednym z nich był Leon, syn tego, który zniweczył szczęście rodzinne Simony. Zobaczywszy ukradkiem Estellę, córkę Simony — młodzi ludzie zainteresowali się nią i korzystają z wolnych chwil, aby się widywać. Lecz ojciec Jana kategorycznie zabrania mu odwiedzać dom gry. Syn nie słucha i po pewnym czasie zdecydował się prosić Simonę o rękę jej córki. Ta zobaczywszy na jego ręku klejnot rodzinny — poznała w nim syna.

Ojciec Jana, widząc, że jego napomnienia nie skutkują, udał się sam do domu gry, aby zrobić surowe wymówki. Poznawszy żonę, zarzuca jej, że przez zemstę nad ojcem wciąga syna na złą drogę. Następuje b. wzruszająca scena, gdy Simona z boleścią ale spokojnie opowiada mężowi koleje swojego życia i podkreśla swoją niewinność. Leroy potwierdza słowa Simony. Dramat kończy się wzajemnem przebaczeniem. Obraz ten posiada głęboką i wzruszającą treść oraz przepiękną wystawę.

„JAK W KINIE"...

Sztuka napisana dla małej Simone Genevois — przyszłej gwiazdy kinematograficznej. Jedna z najmłodszych aktorek jest bohaterką prostej a zarazem głębokiej komedji na tle wojennego szpiegostwa. Bawi ona w lecie wraz z matką i jej przyjacielem, oficerem marynarki, w kąpielach. Niezwykła uroda malutkiej Simony zwraca uwagę przebywającego tam również młodego malarza, który pragnie sportretować dziewczynkę. Malutka kobietka uczęszcza regularnie do pracowni malarza i z wrodzoną sobie ciekawością obserwuje wszystko, co ją otacza.

Jednego razu podniosła z ziemi jakiś zapisany świstek papieru. Zaniosła go oficerowi marynarki — no... i wyszło na jaw, że miły i wesoły malarz jest szpiegiem wrogiego państwa. Misję śledzenia powierzono małej Simonie, która, dzięki rozwiniętemu sprytowi, wywiązała się z tego zadania świetnie. I gdy nie szczędzono jej pochwal — mówiąc, że zbawiła kraj swoją roztropnością — małe dziewczątko z naiwnym uśmiechem rzekło: „ależ to zupełnie jak w kinie".

Kino, 22-05-1919

100lattemu.pl

--