Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Historia pewnego nabrzeża
arabek
arabek Superbojownik od 13 lipca 2005 | ʃtʃɛtʃin floting gardeł
2019-06-10 10:17:17 Zgłoś
Pół miliona złotych zażądała spółka Polsteam Żegluga Szczecińska za trzydniowe udostępnienie 600-metrowego nabrzeża (chodzi o Bulwar Chrobrego i część Nabrzeża Wieleckiego) u stóp Wałów Chrobrego dla jednostek, które przypłyną do Szczecina na tegoroczne Dni Morza.

Akt pierwszy: zapłaćcie nam 500 tys. zł

Taką stawkę „w ramach współpracy [między PŻS a miastem] w organizacji wydarzeń o charakterze morskim” zaproponował 28 marca prezes tej zależnej od PŻM spółki Marek Witt (prywatnie mąż Małgorzaty Jacyny-Witt z PiS). Wielkodusznie zaproponował 10 proc. rabatu (50 tys. zł mniej), jeśli miasto podejmie decyzję do końca kwietnia.

Stawka, nawet po rabacie, była horrendalna i wzięta z sufitu, bo w poprzednich latach miasto płaciło za udostępnienie tego nabrzeża na Dni Morza najwyżej kilkanaście tysięcy złotych.

Nawet na finał The Tall Ships Races 2017 udało się zbić tę kwotę do 200 tys. zł.

Co znaczy „udostępnienie nabrzeża”? Chodzi o możliwość zacumowania żaglowców czy oldtimerów w czasie imprezy. Polsteam nie ponosi z tego tytułu żadnych nakładów. Ma czysty zysk.

W odpowiedzi na wygórowane oczekiwania spółki miasto poprosiło o cennik postoju jednostek przy nabrzeżu. W każdym porcie jest taki cennik, w którym stawkę za pobyt wylicza się w oparciu o tonaż danej jednostki lub liczbę metrów kwadratowych jej powierzchni. Magistrat chciał wiedzieć, ile „normalnie” wzięłaby Polsteam Żegluga Szczecińska za trzydniowy postój przy nabrzeżu konkretnej liczby konkretnych statków. Byłaby to jakaś podstawa do dalszych negocjacji.

– Do dziś nie otrzymaliśmy takiego cennika – podkreśla wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska, który prowadził rozmowy ze spółką w sprawie Dni Morza.

Akt drugi: zapłaćcie nam 50 tys. zł

W piśmie do magistratu z 27 maja Marek Witt stwierdza, że „prośba o przesłanie cennika opłat jest nieuzasadniona, bowiem pozostaje bez związku z przedstawioną przez nas propozycją komercyjnego udostępnienia nabrzeży”. W wypadku Dni Morza trudno jednak mówić o komercyjnej imprezie, bo to raczej igrzyska dla mieszkańców, na których miasto nie zarabia, tylko do tego dopłaca.
W tym samym piśmie prezes Polsteamu oferuje, że „mając na względzie dobrą współpracę i pozytywny wizerunek miasta akceptuje kwotę 50 tys. zł plus VAT zaproponowaną przez Krzysztofa Soskę”. Rabat zrobił się więc 90-procentowy. Prawdopodobnie PŻM wiedział już wtedy, że miasto zdecydowało się na przyjęcie 34 jednostek, które zawitają do Szczecina, na miejskich nabrzeżach na Łasztowni. Polsteam Żegluga Szczecińska próbowała po prostu w ostatniej chwili „wyszarpać” cokolwiek dla siebie.

Soska twierdzi, że na 50-tysięczną opłatę nigdy się nie zgodził. 18 kwietnia, na spotkaniu w Urzędzie Miejskim, zapowiedział tylko (w obecności miejskiego prawnika), że taką stawkę miasto „byłoby skłonne rozważyć”. Jednak czas mijał, Polsteam milczał, miasto organizowało Dni Morza dalej. Pismo Witta datowane na niespełna trzy tygodnie przed imprezą (Dni Morza odbędą się w daniach 4-16 czerwca) było już spóźnione. Miasto poradziło sobie bez Bulwaru Chrobrego.
Po raz pierwszy w historii żaglowce nie zacumują w czasie Dni Morza u stóp Wałów Chrobrego. To skutek wielkiej wojny, jaka rozpętała się między samorządem Szczecina a Polsteam Żeglugą Szczecińską po tym, jak w styczniu 2017 r. zarządcą komisarycznym PŻM został Paweł Brzezicki. To wszystko zmieniło.
Plany wykupienia udziałów Polsteamu należących do PŻM przez miasto i wyremontowania nabrzeży na wzór pozostałych nadodrzańskich bulwarów wzięły w łeb. Przedstawiciel miasta został wyrzucony z rady nadzorczej spółki. Szczecin nie ma żadnego wglądu w dokumenty firmy ani wpływu na jej działania. A przecież ma w Polsteam Żegludze Szczecińskiej prawie połowę udziałów – 49 proc. (pozostałe 51 proc. ma PŻM).

Czy deklarujący w kolejnych pismach dobrą współpracę, mający przewagę tylko tzw. złotej akcji wspólnik działa tak, żeby pozbawić mniejszościowego udziałowca jakiegokolwiek wpływu na spółkę? Czy próbuje zarobić kosztem mniejszego wspólnika wielkie pieniądze? Jeśli gdziekolwiek tak się dzieje, zachodzi obawa, że doszło do tzw. wrogiego przejęcia.

Nawiasem mówiąc, gdyby miasto zgodziło się na wziętą z kosmosu półmilionową stawkę, można by to uznać za nieuzasadnione pompowanie wyników finansowych spółki, której miasto jest współwłaścicielem, i niegospodarność. Jak nic – sprawa dla prokuratora.
Ostatnio edytowany: 2019-06-10 10:16:56

--
Hello world! Thanks for creating me. I'll keep an eye on your stuff. Love, Gary.
brood_k
brood_k Superbojownik od 11 marca 2010 | Poznań | GG: 4942735
2019-06-10 10:34:18 Zgłoś
Czyli kolejna bitewka na linii PiS - Samorządy?
Bo jak impreza jest fajna, a miasto/mieszkańcy na niej jednak ciut zarobią (handel), bo sporo ludzi z zewnątrz przyjeżdża "na żaglowce", to trzeba uwalić. Może niech w ramach uroczystości zrobią Apel Smoleński? Od razu będzie za darmo.

--
Kwartet ProForma Sensoria BKD
waldek52
waldek52 Bojownik od 25 grudnia 2018 | Pruszków
2019-06-10 12:02:29 Zgłoś
A elektorat wsi i małych miasteczek tego nie widzi i nadal głosuje na niemiłosiernie nam panujących bo w odróżnieniu od miast na wieś i do mniejszych osad tamtejsi PiSdziałacze potrafią wyciągnąć drobne, ale w sumie dla miejscowych znaczące datki na jakiś chodniczek, kawałek drogi i pomalowanie płotu.

Żeby na to starczyło trzeba wydoić kasę od niepokornych mieszczuchów.
Ostatnio edytowany: 2019-06-10 12:02:49

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)
Djbanan
Djbanan Złamas od 30 czerwca 2004 | Szczecin
2019-06-10 12:05:16 Zgłoś
Pan Komisarz pracował kiedyś w PŻM i został stamtąd wyperwolony z hukiem. Ma straszny żal o to i wini za to starą ekipę, która jest powiązana z politykami PO. PIS wstawiło tam tego wściekłego psa, żeby zrobił tam porządek, a właściwie czystki polityczne. Kolega jednak tak się rozhuśtał, że już dwukrotnie wymienił ludzi na większości stanowiskach. Przy tak masowej wymianie jest jednak drobny problem. Obecnie mało jest już specjalistów na rynku z tej branży, więc normalnie bierze się ludzi ze zbliżonym wykształceniem, bez doświadczenia i dokształca. Ludzi, którzy obecnie pracują w PŻM nie ma kto dokształcić, bo nie został tam już prawie nikt z doświadczeniem. A co do Żeglugi Szczecińskiej, to nie wiem czy zauważyliście ale to jest spółka bękart Polsteamu. To spółka do ssania kasy z miasta, wyprowadzania pieniędzy i topienia różnych niewygodnych projektów. Przypomnę tylko, że to ta sama firma, która odkupiła nasze stare zdezelowane wodoloty i uziemiła je zupełnie. Były w tak fatalnym stanie, że nawet stoczniowcy prowadzący pseudo remont mówili, że w życiu nie odważyliby się płynąć tym truchłem. To ta sama spółka, która zajmuje się budową promu, którego stępkę położył hucznie Morawiecki. Przypominam, że prom nie ma projektu więc to nie jest stępka tego promu tylko stalowy element czegokolwiek. Witt jest tam szefem, bo jest jednym z bardziej zagorzałych przeciwników współpracy PiS z prezydentem i jego koalicją. Pani Jacyna-Witt do niedawna występowała jako radny niezrzeszony, jakimś dziwnym trafem niedawno przystąpiła do PiS i zaraz potem została prezesem stoczni Gryfia Oboje mają bardzo duże doświadczenie na rynku morskim, ponieważ wcześniej pracowali w transporcie (drogowym), Norweskiej sieci kiosków, a ostatnie kilkanaście lat produkują okna (bulai jednak w ich ofercie nie znajdziecie).

A co z imprezą i statkami? Jebać to! Teraz można będzie podziwiać w całej okazałości statki cumujące przy Łasztowni z Wałów Chrobrego, a z bliska przechodząc na Łasztownię.

PS. Te małżeństwo wqrwia mnie jeszcze bardziej, bo załatwili, żeby cała ulica przy której mieszkają była usiana spowalniaczami. Nigdzie w Szczecinie nie ma takiej ulicy (chyba, że to droga osiedlowa).

--
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-06-10 13:11:07 Zgłoś
:djbanan no niestety, miasto i PŻM cierpi przez Witta ale przyznaj też szczerze, że za poprzednich rządów chłopaki lecieli sobie w kulki. Po przeniesieniu się z Małopolskiej obrośli w piórka i nie robili niczego w sprawie floty. Statki PŻM to mieszanka dziadków, którzy nie mają dokąd pójść i młokosów, którym się nie chce nigdzie iść (moje obserwacje i rozmowy z załogami).

Ale miasto też nie powinno jakoś mocno płakać, widziałem kosztorys Tallship Races z 2014 r i aż mi półka opadła jak zobaczyłem cenę za wywóz śmieci. To ponoć miasto organizuje imprezę a MPO miało sprzątać.

Chyba nie można się niczego innego spodziewać po społeczeństwie na dorobku.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Djbanan
Djbanan Złamas od 30 czerwca 2004 | Szczecin
2019-06-10 14:19:45 Zgłoś
:kuba_74 Co Ty perwolisz? że tak delikatnie zapytam

Za poprzedniej ekipy zostało zamówione sześć statków w chińskiej stoczni. Obecna ekipa wolała zapłacić milionowe kary zamiast odebrać dwa już gotowe statki (na resztę mogli jeszcze polubownie wypowiedzieć umowę). Za poprzedniej ekipy wszystkie statki były serwisowane systematycznie, harmonogram modernizacji był rozpisany na kilka lat. Wszystkie statki mają już półprzewodnikowe radary (przynajmniej S-bandowe) i łączność internetową. Dziś nie ma żadnego harmonogramu, serwis jest wzywany tylko gdy coś perwolnie i inspektorzy nie chcą statku wypuścić z portu. Zamówienie naprawy i jej rozliczenie trwa latami, bo wszystko musi zaakceptować zarząd komisaryczny.

w 2104 nie było TTSR.

Te, a kto płaci MPO?

A co do samej floty to zapraszam tutaj:
https://www.polsteam.com/flota?ship_name=&ship_type=0&ship_dwt_from=&ship_dwt_to=&ship_sort=0&ship_section=2&btn_submit=Show&link=call&rpp=100
i przypominam, statek to nie samochód. 50 lat to niedużo (pod warunkiem, że modernizowany i naprawiany)

--
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-06-10 14:58:07 Zgłoś
:djbanan ty piszesz o ostanich 10 latach, kiedy od lat mówiło sie o upadku PŻM a ja mówię o 20-30 latach gdy to jeszcze jakoś wyglądało. Wyślę Ci cześka.

Byłem na większej ilości statków PŻM niż byś przypuszczał, firma mnie na nie wysyła bo zawsze przynoszę pełne dane ze statków.

Faktycznie, walnąłem się o rok, to był 2013 a nie 2014. MPO jest utrzymywane z budżetu miasta, czy to znaczy, że budżet imprezy ma być tym obarczony?



--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Forum > Hyde Park V > Historia pewnego nabrzeża
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj