Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Re: Ktoś zna kogoś o nazwisku duda?
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2019-02-13 05:32:35 Zgłoś
A ja dalej nie wiem w jaki sposób wolne w niedzielę miałoby pomóc się komukolwiek wybić

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Radioactive
Radioactive Superbojownik od 16 lutego 2006 | wieś
2019-02-13 06:19:48 Zgłoś
Jeśli coś działa na zachodzie, lub w Azji, to jeszcze nie znaczy że zadziała i u nas, przeważnie cel jest szczytny, ale wykonanie albo nieudolne, albo regulacja ma w rzeczywistości inne zadanie, np.
-kupić głosy i utrzymać się przy korycie
-zrobić dobrze kościołowi, żeby kupić głosy
-zrobić dobrze związkom zawodowym, żeby kupić głosy
-zrobić dobrze znajomym biznesmenom
-zrobić dobrze Amerykanom i Izraelowi albo Niemcom i Francuzom i ichnim koncernom
-zrobić dobrze kolegom i rodzinie

a na samym końcu może coś obywatelowi skapnie, ale większość za to zapłaci

I właśnie tak jest z zakazem handlu, podlizali się Solidarności i kościołowi, poprawili sytuację części pracowników, którym nie pasowała praca w niedzielę, osrali część pracowników, którym pasowała praca w niedzielę i wszystkich, którym handel w niedzielę przynosił znaczące przychody. O wygodzie robienia zakupów w niedzielę, jeśli ciągle się pracuje nie wspominam, bo będzie że wpierdalam jarmuż.

A z tym czasem pracy to ok, tylko większość mężczyzn których znam, poza etatem klepie różne fuszki, potrafią godzinowo kolejny etat wyrabiać w szarej strefie, tacy są przemęczeni. Ale działalności to prawie żaden nie zarejestruje, lepsi są na krusie lub zasiłku, a debeściaki na rencie lub wczesnej emeryturze


Wracając do podatków i redystrybucji dóbr, pomysł dobry, tylko nie bardzo chcę wierzyć, że model skandynawski wejdzie u nas równie dobrze i będziemy wtedy wszyscy żyć na wysokim poziomie jak w Danii, tylko dlatego że oddamy większość dochodu pod zarząd państwowy, nie przy tych idiotach, których widzę, nie przy tym sposobie wydatkowania publicznych pieniędzy który obserwuję, czasami z bardzo bliska, a na słowo nikomu nie uwierzę że jest nowy, piękny, ma czyste myśli i zamiary.

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2019-02-13 07:59:03 Zgłoś
:kuba_74

Trochę się uśmiałem

1. Idąc za swoją własną radą od dawna powinieneś być właścicielem placówki/ek handlowej/ych w których układałbyś harmonogram pod pracownika.

2. Serio? W czasach kiedy każdy sąd pracy jest z góry nastawiony pro-pracowniczo? Stracona pozycja? Wolne żarty. Jedyne czego pracownikowi często brakuje żeby iść do sądu to śmiałość i poczucie własnych praw, bo z pewnością nie stracona pozycja.

3. Przewijam się trochę po CH i niestety po McDonaldsach, jak żyję nigdy nie widziałem żeby ktoś z obsługi komuś objaśniał działanie ekranika.

4. Od zwalczania celowych, długofalowych i nielegalnych praktyk jest państwo i sądy. Cała ta Twoja gadka o tym że punkty samoobsługowe się nie sprawdzą to od początku robienie problemów tam gdzie ich nie ma, a nawet jeśli są to dotyczą właściciela a nie klienta. Klient uwięziony w sklepie wybije szybę i wyjdzie, gwarantuję że nikt go za to nie ukarze. Tyle że zaraz usłyszę od Ciebie "ALE SZYBY BĘDĄ PANCERNE!!". Taka to i mądra dyskusja.

5. Nie ośmieszaj się. Konsultacje społeczne takie same jak przy likwidacji gimnazjów?? Gdyby ktoś w rządzie słuchał ludzi to zakazu by nigdy nie wprowadzono, to jest akurat oczywiste.

6. Haha, znowu śmiech. Media. Wpadki. Człowieku, wpada kontrola, stwierdza że coś jest nie tak, dowala mandat 200zł, nakazuje zejście nieuprawnionej osoby z kasy i wychodzi. Już widzę jak z tym lecą do mediów, jprdl. Szkoda słów.

7. "Moje" obejście prawa pracy kurffa, poczułem się normalnie w tej chwili jak jakiś Modzelewski. Widzisz, nie każdy ma tak szeroki wybór potencjalnych pracodawców jak kasjerka. Przykład chirurga jest mi akurat znany: chcesz robić karierę? Musisz zapieprzać dla uczelni żeby natrzaskać doktorat, habilitację, profesurę. Uczelnia ma swój szpital, i albo tyrasz dla nich albo zapomnij o rozwoju. Myślisz że czemu większość spieprza z Polski i mamy niedobory lekarzy? Bo im tu dobrze?

Dodatkowo, bo znowu się uśmiechałem jak czytałem Twoje pytanie do :yoop'a które leciało jakoś "a który z podanych czasów pracy odnosi się do sprzedawcy". A czemu nie WSZYSTKIE?? Jesteś niesamowicie zero-jedynkowy, to że jeden sprzedawca pracuje w systemie podstawowym nie znaczy że inny nie będzie pracował w zadaniowym albo weekendowym.
Ostatnio edytowany: 2019-02-13 08:00:44

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2019-02-13 09:01:53 Zgłoś
Hmm to ja chyba jednak w niedzielę nie będę pracował, przekonaliście mnie. Wychodzi, że dzięki takiej wolnej niedzieli wybiję się zawodowo, moje stosunki z rodziną się uzdrowią, obejrzę dobry film w kinie, zaliczę zajebisty spacer, a przy okazji PKB zaliczy 5% wzrost

I jeszcze na dobre wakacje zarobie
Ostatnio edytowany: 2019-02-13 09:02:28

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-02-13 10:54:53 Zgłoś
:kuba_74 nie, nie poczułem się obrażony, zwróciłem tylko uwagę na to że kłamiesz, bo to Ty zacząłeś personalne wycieczki.

Co zaś do czasu pracy to widać, że błądzisz po omacku byleby się tylko do czegoś przyczepić i znaleźć jakąkolwiek nieścisłość- jak to internetowy troll. Odpowiadając jednak na Twoje pytanie - system czasu pracy nie jest ściśle związany z żadnym zawodem ani branżą. Owszem, niektóre z nich są częściej stosowane w określonych przedsiębiorstwach bo jak mówi ustawa, wynika to np. ze specyficznej organizacji pracy. O zadaniowym systemie pracy napisałem tylko dlatego, że wielokrotnie upierałeś się, oczywiście błędnie, ze mój pracodawca łamie prawo, więc nie wciskaj mi, że ja coś mieszam.

A ogólnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby różne systemy czasu pracy były stosowane przez przedsiębiorstwa prowadzące handel, jeśli jest to uzasadnione o czym już wspomniał :Kirdan
Przykładowo:
- student chcący dorobić w weekendy jako sprzedawca może być zatrudniony w systemie weekendowego czasu pracy. Inna sprawa, że rząd rzuca mu kłody pod nogi tę nieprzemyślaną ustawą, ale jak najbardziej jest to możliwe
- stacja benzynowa pracująca 24h/dobę gdzie sprzedawcy mogą być zatrudniani (i chyba często są) w równoważnym systemie czasu pracy. Swego czasu McDonalds szukał też pracowników wśród studentów oferując elastyczne godziny pracy, więc pewnie w podobny sposób było to rozwiązane.
- oczywiście podstawowy system czasu pracy również bardzo często dotyczy sprzedawców
- możliwe że w przypadku sprzedaży bezpośredniej na pokazach zastosowanie znalazłby zadaniowy system czasu pracy.

Nawet jeśli nie masz wiedzy i doświadczenia, to czy aż tak trudno sobie to wszystko wyobrazić?

Bądź więc tak dobry i nie tłumacz własnej ignorancji i braku wyobraźni moją rzekomą hipokryzją.
Ostatnio edytowany: 2019-02-13 10:56:02

--
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-13 11:06:33 Zgłoś
:dzambor fakt, mój błąd, w Szkocji są sklepy otwarte 24/7

:radioactive żeby coś zadziałało potrzebujesz czasu, zwłaszcza, dla społeczeństwa. Ludzie muszą się przyzwyczaić do nowego. To prawda stara jak świat.
Mnie naprawdę zastanawia, jakim cudem handlowcy tak bardzo płaczą, jeżeli mogli uczestniczyć w konsultacjach. Nie skorzystali ze swoich praw, nie skorzystali z czasu przed wdrożeniem ustawy, nie przygotowali się na nic.

Problem z pracą w niedziele i święta był taki, że pracodawcy za cholerę nie chcieli płacić więcej stałym pracownikom ale za to zmuszali ich w świetle prawa do tej pracy. Nie mieli nawet obowiązku dania dwóch niedziel wolnych pracownikowi. Ochotników do pracy w niedziele było mniej niż potrzebnych ludzi więc brano mniej chętnych. Wynik jak widać na obecnej sytuacji.

Na podatki oddajemy już dość a wręcz za dużo, tyle, że nie potrafimy zmusić rządzących do tego by nie kradli. Choćbyś oddawał 80% swoich dochodów Państu to oni i tak znajdą sposób, żeby stracić te pieniądze.

:kirdan
1. Nie, dziękuję, handel nie jest dla mnie, ale jeżeli coś Ci to pomoże to byłem kierownikiem biura i menadżerem przez 10 lat. Zatrudniałem ludzi, nadzorowałem ich prace, ustalałem grafik. Żeby nie było, raptem grupa 40 osób. Przez 10 lat miałem łącznie chyba 3 oficjalne skargi. Czy to prostuje Ci mój punkt widzenia?

2. Pracownik jest na straconej pozycji bo, żeby dochodzić swoich praw musi iść do PIP lub sądu, a to pociągnie za sobą "małe złośliwości" kierownika/menadżera/właściciela. Zapisy prawa pracy nie chronią go przed pracą w każdą niedzielę w miesiącu, nawet jak się poskarżysz to jest to pozew niezasadny.

3. Serio? Nigdy nie widziałeś, żeby ktoś komuś udzielał pomocy przy ekraniku? Albo, żeby kasjer w Tesco nie musiał pomagać w obsłudze kasy samoobsługowej? Trochę to statystycznie niemożliwe.

4. Nie będę się z Tobą sprzeczał na ten temat bo i tak za chwilę będziemy mieli rozwiązanie. Z artykułu, który podałeś wynika, że "Żabka" wprowadzi pierwsze sklepy już w obecnym roku. Nie wiem czy szyby będą pancerne czy nie, za to wiem, że w Polsce kradnie się wszystko. Może poczekajmy z tym argumentem, aż zweryfikuje go życie.

5. Kara za łamanie zakazu handlu to 1000 do 2000 zł (tak podaje portal Poradnik Przedsiębiorcy). Myślisz, że przesiębiorca, na którego nałożono niesprawiedliwą, jego zdaniem, karę nie poleci do mediów? Ponoć większość z pracodawców ma zyski na tym poziomie. Myślisz, że zostawił by to tak bez niczego i zapłacił? Zawsze może się odwołać jeżeli uważa, że nie powinien płacić.

6. Pracę nad reformą szkolnictwa prowadzono w latach 1997 - 1999 czyli w okresie rządów AWS. Można wyliczać jak bardzo AWS olewał obywateli bo mieli naprawdę wiele wpadek. Ten rząd jako jedyny do tej pory dostał rachunek od społeczeństwa, bo w następnych wyborach nie przeszli nawet progu wyborczego.

7. Stary, podałeś konkretny przykład a ja zadałem konkretne pytanie, na które nadal nie mam odpowiedzi. Serio porównujesz chirurga, który kończy studia i robi specjalizację z przciętnym pracownikiem handlu? Jak doliczysz liceum to chirurg kształci się prawie 17 lat a pracownik handlu może mieć nawet skończone gimnazjum.

Nie możesz mieć wszystkich bo niektórych zwyczajnie się nie da. Tam zrobiłem pomyłkę, pracownik w handlu może pracować w systemie podstawowym, równoważonym, skróconym i weekendowym. Nie zmienia to faktu, że większość pracuje w podstawowym lub równoważonym, a studenci w weekendowym.

:yoop zacznę od prostej rzeczy. Tak w zadaniowym systemie pracy to pracownik ustala sobie grafik prac. Jak będzie chciał to może zasuwać po 12 godzin na dobrę przez 20 dni. Pracodawca nie może Cię zmusić do pracy po 8 godzin przez 20 dni jeżeli pracujesz w systemie podstawowym lub równoważonym. Podałem Ci przykład z portalu prawo pracy, czytałeś go chociaż?
https://www.prawo-pracy.pl/praca_7_dni_w_tygodniu_od_poniedzialku_do_niedzieli_czy_to_zgodne_z_prawem_-p-793.html

Rozumiem, że moje tłumaczenie nic dla Ciebie nie znaczy, ale może choć portal coś Ci naświetli.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
cosslabo
cosslabo Bojownik od 5 listopada 2018 | Warszawa
2019-02-13 17:43:17 Zgłoś
Temat wyczerpał wszystkie znamiona logiki i rozsądku, zamykam

--
liver_sausage88
liver_sausage88 Om nom nom nom od 28 sierpnia 2007 | Stolica Królestwa Podziemnych Pomarańczy
2019-02-14 09:37:35 Zgłoś
Ja tu tak tylko przelotem.Sklepy bez obsługi już są, chociażby:

https://www.spidersweb.pl/2018/10/bio-family-zakaz-handlu.html

Drugi rok leci a chyba szyb pancernych jeszcze nie założyli ;)

--
Forum > Hyde Park V > Re: Ktoś zna kogoś o nazwisku duda?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj