Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Ktoś zna kogoś o nazwisku duda?
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2019-02-09 18:26:25 Zgłoś
Bo wychodzi, że to nazwisko, to albo jakaś klątwa, albo obciążenie genetyczne. Co przedstawiciel znany w mediach, to lepiej.
https://opinie.wp.pl/warzecha-zakaz-handlu-w-niedziele-rzad-w-potrzasku-miedzy-duda-a-wyborcami-opinia-6347197713143425a
Oblicza się, że "dzięki" ustawie zbankrutowało piętnaście tysięcy małych sklepów. Ale jakiś mądry się już publicznie wypowiadał, że przecież sklepy bankrutowały zawsze i nie ma się co dziwić. I wszystko jest w porządku. Tylko się nie zająknął, że nigdy nie było mowy o takiej ilości.

--
To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.
Empiror
Empiror Bojownik od 7 grudnia 2008
2019-02-09 18:36:41 Zgłoś
Nasi "sojusznicy" Węgrzy już dawno się z tego wycofali

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-09 20:37:29 Zgłoś
Nawet w eurochujni większość państw NIE ma ograniczeń dot. handlu w niedzielę.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-09 23:13:42 Zgłoś
lekka szpila.
Niemcy mają.
Belgowie mają.
Irlandczycy mają.
Anglicy mają.
Szukać dalej?

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-09 23:22:16 Zgłoś
Uściślenie
Niemcy i Austria mają całkowity zakaz handlu.
Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Irlandia, Holandia i Węgry mają ograniczony handel.
Szukać dalej?
W Polsce zakaz handlu obowiązuje duże sieci a małe sklepy nadal mogą to robić, dlaczego więc bankrutują?

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
tytezterefere
tytezterefere Dyżurna Domina od 21 września 2006 | Gdz
2019-02-09 23:30:35 Zgłoś
:kuba_74, zapomniałeś o Holandii.

Z ciekawostek - w owej Holandii zakaz był całkowity. Ale dość szybko wyszło, że to głupi pomysł i zaczęto go wycofywać. Aktualnie chyba jest ograniczenie godzinowe, ale wszystkie niedziele są handlowe (o ile dobrze pamiętam, jak mi to siostra tłumaczyła).
A w Polsce zakaz obowiązuje wszystkie sklepy, ale można się do niego nie stosować, jeśli w niedzielę niehandlową w sklepie pracuje wyłącznie właściciel lub (chyba) ktoś z rodziny. Więc teoretycznie taka Biedronka (na przykład) też mogłaby być czynna, ale pod warunkiem, że klientów obsługiwałby właściciel, a nie zatrudnieni ludzie.

--
Veni, Vidi, Vilson. Uprzejmie informuję, że odpowiedzialność ponosić mogę jedynie za to, co sama napisałam. Nie za czyjeś domysły, dopowiedzenia, nadinterpretacje, halucynacje, takie sytuacje.
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-09 23:58:58 Zgłoś
:tytezterefere w Holandii jest podobnie jak w Belgii czy Anglii. Wszystkie niedziele handlowe ale sklepy są zamykane o 16tej (taka godzina jest w UK). Pracownik nadal może wrócić do domu mieć choć część niedzieli wolnej.
Jak widać, właściciele sklepów nie chcą sami pracować w niedzielę bo wolą ją spędzić w domu, ale wysłać kogoś żeby zapieprzał jest ok. To taki mały Januszyzm polskiego biznesu.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 00:01:04 Zgłoś
:kuba_74 - UE to 26 państw (Wielkiej Brytanii nie liczę). Wymieniłeś 10. To mniejszość.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 00:43:28 Zgłoś

Państwa założycielskie UE
Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, Niemcy (jeszcze jako RFN), Włochy - czyli 5 z 6 z zakazem lub ograniczeniem.
Potem dołączają Dania, Irlandia, Wielka Brytania - czyli 7 z 9.
Właściwie do 2004 r, gdy przyjęto całą masę państw postkomunistycznych, zakaz handlu lub ograniczenia obowiązywały w większości państw UE.
Możemy to policzyć ludnościowo:
Łącznie 316.849 mln ludzi z 512.596 mln mieszka w krajach gdzie obowiązuje całkowity zakaz lub ograniczony handel (tak, liczę też Wielką Brytanię).

Nie rozumiem sensu handlu w niedzielę, jeżeli wszyscy dookoła płaczą, że sklepy internetowe są dla nich konkurencją nie do pokonania.



--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
silber
silber Superbojownik od 14 lutego 2005 | Sołtysowo Konurbacja Górnośląska | GG: GG
2019-02-10 00:52:04 Zgłoś
Małe sklepy padają bo nie mają szans z marketingiem potęg handlu i przesunięciem ciężaru zakupów na sobotę, piątek, czwartek itd.
Cała ta hucpa to szkodliwe działanie polskich tzw związków zawodowych na gospodarkę, pracowników i pracodawców.

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 01:08:32 Zgłoś
:silber No dobra, ale już ustaliliśmy, że małe sklepy, czyli te które padają, mogą być otwarte ale obsługiwać ma właściciel.
Zastanowiłeś się kiedyś, dlaczego te małe sklepy nie są otwarte w niedzielę?
Zdecydowanie nie chodzi o ekonomię albo brak obrotów.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
silber
silber Superbojownik od 14 lutego 2005 | Sołtysowo Konurbacja Górnośląska | GG: GG
2019-02-10 01:19:47 Zgłoś
:kuba_74 zdecydowanie chodzi o to że gówno wiesz o małym biznesie w Polsce. Szczególnie o małych osiedlowych sklepach prowadzonych przez właścicieli.
Poczytaj opracowania fachowców, posłuchaj właścicieli małych sklepów i wtedy się wywnętrzaj. (Znam i opracowania i właścicieli).

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 01:34:12 Zgłoś
:silber Nie unoś się bo odlecisz. Też znam włascicieli małych sklepów i wiem jak ustawiają sobie próg opłacalności. Mogą się bez problemu utrzymać, tyle, że sami muszą pracować w niedzielę, ale są na to zbyt leniwi. Taka jest smutna prawda o właścicielach małych sklepów.

Podaj mi jakie opracowanie chciałbyś otrzymać, napiszę dowolne i jeszcze poprę źródłami. Papier wszystko przyjmie a dane można podrasować. Nie wierzysz? Pamiętaj, że w Polsce, przynajmniej na papierze w opracowaniach, w ubojniach zabija się jedynie zdrowe zwierzęta.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 10:13:13 Zgłoś
To, że przed 2004r. w większości państw były ograniczenia nie zmienia faktu, że teraz to jest mniejszość.
Parytet ludnosciowy też mojego twierdzenia nie podważa.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 11:22:43 Zgłoś
owszem lekko zmienia, do przyjęcia krajów postkomunistycznych w większości UE panował zakaz handlu lub był on ograniczony. Pamiętaj, że 13 z 26 państw jest przyjęte po 2004 r.
To dość podobnie jak z przyjęciem uchodźców i wzrostem przestępczości. Do przyjęcia masz niskie wskaźniki a potem nagły wzrost. Czy to znaczy, że społeczeństwo danego kraju się stoczyło czy przybysze spowodowali ten wzrost?




--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 11:57:10 Zgłoś
:kuba_74 - nie zmienia. TERAZ w większości państw UE nie ma ograniczeń.

A samo ograniczenie jest durne z tak wielu powodów (które były tu w przeszłości przytaczane), że szkoda ponownie wracać do tematu.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 15:13:00 Zgłoś
możemy mieć odmienne zdanie czy zmienia czy nie, ale z chęcią usłyszę dlaczego to ograniczenie jest durne.
Mówię serio, jeżeli masz jakiś dobry powód aby przywrócić handel w niedzielę to podaj. Z chęcią usłyszę. Pominę kwestię, że handel w niedzielę jest dozwolony dla małych sklepów a tylko lenistwo ich właścicieli sprawia, że nie są otwarte.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2019-02-10 15:32:53 Zgłoś
:kuba_74 lenistwo właścicieli? Ciekawe założenie, ale zupełnie bzdurne. Po pierwsze, czy ktoś wykonał jakieś badania i sprawdził czy właściciele faktycznie stają za ladą w niedzielę czy nie? Dużo się o zakazie gada ale takiego opracowania jeszcze nie widziałem.

Dodatkowo, co to za interes w dzisiejszych czasach prowadzić jeden sklep spożywczy? Osoby które się tym zajmują a które znam albo mają kilka własnych sklepów albo zrzeszają się pod wspólnymi szyldami. Mając kilka sklepów możesz stanąć maksymalnie w jednym. Chyba że mówimy o Żabkach, wtedy i tak robią pracownicy.

Dochodzą do tego kolejne czynniki, chociażby wielkość samego sklepu. Jak sobie wyobrażasz obsługę nawet niezbyt wielkiego marketu przez jedną osobę - właściciela?
Ma jednocześnie siedzieć na kasie, podawać warzywa, przyjmować butelki i pilnować czy mu w tym czasie wódki nie wynoszą? Dodaj do tego fakt że w niedzielę w tych nielicznych otwartych sklepach jest spory ruch, a przynajmniej w mojej okolicy.

Kolejna sprawa, lokalizacja sklepu. Jeśli właściciel wynajmuje lokal w centrum handlowym to automatycznie nie może stanąć sam przy kasie bo z powodu zakazu handlu cały kompleks jest zamknięty.

O dobrych powodach dla których powinno się przywrócić handel w niedzielę można pisać epopeje. Jeśli dla kogoś nie dość klarownym jest to że Duda przeprowadził badanie na ten temat na własnym FB i we własnym środowisku przesrał z kretesem to nie mam pytań.

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 15:48:07 Zgłoś
:kuba_74

1. Przepis antywolnościowy, a ja jestem wolnościowcem. Urządzanie ludziom życia to cecha rządów totalitarnych.
2. Oprócz handlu nie ma żadnych innych zakazów pracy w niedzielę - a to jest dyskryminacja.
3. W 2018r. upadło 3x więcej małych sklepów, niż w 2017 - nie spełnia zadania. Wątpię, by to była kwestia lenistwa (wolę się lenić i upaść? wolne żarty). Tygodniowe obroty małych sklepów spadły o 20-30% i jest to wynik analiz Biura Analiz Sejmowych. A właściciel nie może nawet rodziny zatrudnić. To gdzie tu ochrona "rodzinnych" sklepów?
4. Przeciwko jest (sondażowo) większość Polaków. Całkowity zakaz handlu – a taki miałby wejść od przyszłego roku – popiera jedynie 14%.12% chciałoby mniej handlowych niedziel. 44%. jest za zniesieniem zakazu w ogóle, a 29% za tym, żeby niedziel handlowych było więcej. Inne badanie z końca stycznia pokazuje, że 47% chce powrotu do handlu w każdą niedzielę, a 43% – nie. 10% nie ma zdania.
5. Utrudnienia logistyczne dla sieci handlowych.
6. Utrudnia życie pracownikom handlu (wydłużony czas pracy w soboty i wczesne rozpoczynanie pracy w poniedziałki; mniejsze możliwości pracy dla np. studentów).
7. Wystarczy, że fundusz powiązany z Żabką podpisze list intencyjny z Rydzykiem i nagle są wstrzymywane prace nad rozszerzeniem zakazu handlu na " placówki pocztowe". Psipadek? Nie sądzę...





--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
silber
silber Superbojownik od 14 lutego 2005 | Sołtysowo Konurbacja Górnośląska | GG: GG
2019-02-10 17:11:26 Zgłoś
po co z nim dyskutujesz, przecież to intelektualnie koń a z końmi się tylko batem i ostrogą dyskutuje.
Chyba, że ułożony.

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 17:13:58 Zgłoś
:silber - tak, żeby zostało dla potomności jako ślad, co to za syn wiatru i kurzu.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 17:19:50 Zgłoś
:kirdan fajne argumenty ale trochę sam sobie zaprzeczasz:
"Dodatkowo, co to za interes w dzisiejszych czasach prowadzić jeden sklep spożywczy?" znajomy prowadził jeden, przestał gdy zyski spadły mu poniżej 20 tyś miesięcznie. Tak, zyski a nie obrót.

"Mając kilka sklepów możesz stanąć maksymalnie w jednym." tak, jedna osoba może stanąć w jednym sklepie, ale jak masz żonę i dorosłe dzieci możesz ich tam postawić. Ostatecznie wybierz, który sklep przynosi Ci największe zyski i tam stój.

"Jak sobie wyobrażasz obsługę nawet niezbyt wielkiego marketu przez jedną osobę - właściciela?" mówimy o małych sklepach czy małych marketach? Dzięki ustawie rzekomo padło 15 tyś małych sklepów a nie marketów.

"Jeśli właściciel wynajmuje lokal w centrum handlowym to automatycznie nie może stanąć sam przy kasie bo z powodu zakazu handlu cały kompleks jest zamknięty" tu poniosła Cię fantazja stary, bo mówimy o małych sklepach osiedlowych a nie o sklepach w centrach handlowych.

"O dobrych powodach dla których powinno się przywrócić handel w niedzielę można pisać epopeje." może i można, ale jakoś w Niemczech i Austrii to działa. Dlaczego zatem nie ma działać w Polsce? Jesteśmy na to za głupi czy jak?

Masz argumenty równie dobre co nietrafione. Prawda jest taka, że gdyby pracodawcy płacili lepiej za pracę w niedzielę i święta to pies z kulawą nogą by się tym nie zainteresował.


utrzymam podobną formę
1. Twoja wolność kończy się tam, gdzie kończy się wolność innych. Pamiętaj, że jako właściciel małego sklepu masz prawo otworzyć go w niedzielę i ma prawo pomóc Ci rodzina. Nie musisz zmuszać obcych ludzi by przychodzili do pracy.
2. Są zawody, w których nie można zamknąć "interesu" na weekend (np. Policja, szpitale) a są takie gdzie prowadzi się ograniczoną działalność (przychodnie, apteki, placówki pocztowe). Zamknij, którą kolwiek z nich na weekend a narazisz na szwank ludzkie życie lub mienie.
3. Jak pisałem już wcześniej do kirdan mój znajomy zamknął sklep bo zyski spadły mu poniżej 20 tyś miesięcznie. Jak stwierdził, "nie chce mi się stać w niedzielę dla marnych paru groszy"
4. Polacy chcieli by kupować kawior za 1zł w Biedronce. Pamiętaj, że do 1995 r bodajże nie było handlu w niedzielę i święta tylko były niedziele handlowe. Przyzwyczailiśmy się, że w każdą niedzielę mamy wszystko otwarte i chcemy tego nadal. Zróbmy inny sondaż i zapytajmy tych samych Polaków czy chcieli by pracować w niedzielę, zobaczymy co odpowiedzą.
5. Jakie k..wa utrudnienia? Przecież większość dostaw odbywa się w tygodniu. Jeżeli jeden dzień wolny powoduje "utrudnienia logistyczne" to ktoś jest d.pa a nie logistyk.
6. Nie zakaz utrudnia życie, tylko pracodawca. To pracodawca chce, żebyś pokrył dodatkowo godziny w sobote i poniedziałek a nie zakaz.
7. Ten argument nie ma sensu. Jaki to ma związek z zakazem handlu? Jakaś teoria odnośnie Rydzyka i przejęcia rynku przez "Żabkę" i placówki pocztowe? Pominę milczeniem fakt, że w niedziele i święta otwarte są niektóre placówki pocztowe. Od lat twierdzę, że Polacy powinni się nauczyć, że interesy Kościoła Katolickiego od dawna nie idą w parze z interesami Polski.



--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 17:30:12 Zgłoś
1. Nie zmuszam ludzi, żeby przychodzili do pracy. Jest wolny rynek, pracy też, do tego niskie bezrobocie, którym się pisopaci tak chwalą. Jak ktoś nie chce w niedzielę pracować, to może łatwo zmienić robotę. I nie, rodzina NIE ma prawa pomóc, jeżeli nie jest współwłaścicielami. Tak skonstruowano te kretyńskie przepisy.
2. Szczególnie muzea, restauracje, lodziarnie i inne wyjątki ustawowe. I kościoły.
3. Jeden znajomy to nie 15 tys. sklepów.
4. Rób sondaż, kto Ci broni? Te, które przytoczyłem, nie pasują, to tym gorzej dla nich, c'nie? Tylko pamiętaj, że nie ma przymusu pracy w niedzielę ani w żadne inne dni tygodnia. W ogóle nie ma przymusu pracy. A do obsługi handlu w niedzielę wystarczy max. kilkaset tysięcy ludzi, czyli mniej, niż 5% pracujących. Jeżeli zatem min. 5% powie, że chce pracować w niedzielę, to już mamy dość obsady, żeby znieść zakaz handlu.
5. Pogadaj z logistykami. To ich argument. W kontekście dostaw choćby świeżych artykułów ma dla mnie sens.
6. Pracodawca organizuje pracę tak, jak mu prawo pozwala.
7. To nie argument, to fakty.

I jeszcze jedno: jak komuś wywali instalację w niedzielę rano i będzie potrzebował części hydraulicznych, a np. Castorama czy inny Praktiker zamknięte, to ciekawe, gdzie ma to kupić, żeby naprawić przed poniedziałkiem, bo w poniedziałek do roboty.

Ostatnio edytowany: 2019-02-10 17:30:36

--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2019-02-10 17:57:40 Zgłoś
:kuba_74

Sorry kolego ale sam masz nietrafione argumenty którymi sypiesz wybiórczo i bez sensu byle zgodnie z własnym poglądem.

1. Fajnie, cieszę się że miał 20tys. zysku z jednego sklepu. Widocznie jakaś perełka w kupie gnoju bo w większości przypadków tak to nie wygląda, tym bardziej podejrzane że interes zamknął.

2. Nie, nie możesz postawić żony i dzieci. Wypowiadasz się bardzo kompleksowo na temat o którym jak widać nie masz pojęcia.

3. Hola hola, a gdzie masz informację na temat tego co jest małym sklepem? Wg. Ciebie małe sklepy to jedynie osiedlowe blaszaki gdzie klient stoi na 1mkw. za drzwiami? Bo jakoś mi się wydaje że sklep samoobsługowy o powierzchni 40-60mkn to dalej mały sklep a w pojedynkę nie upilnujesz. Żona i dzieci nie pomogą, to już chyba wyjaśniliśmy.

4. Nie mnie ponosi fantazja tylko Ty nie masz za grosz wyobraźni. Znowu sobie dopasowujesz rzeczywistość pod siebie gdzie mały sklep = blaszak na osiedlu co jest oczywistą bzdurą. Małym sklepem jest wysepka z rajstopami i telefonami komórkowymi, kiosk w centrum handlowym, odzieżowy i co tam jeszcze chcesz. Właściciel może w takim stanąć i sprzedawać w niedzielę - może ale tego nie zrobi bo całe centra handlowe są zamykane.

5. Argumenty już były wypisywane, punktuje Cię zresztą na każdym kroku. Ponadto co mnie może obchodzić czy w Austrii i Niemczech zakaz handlu funkcjonuje czy nie? W Austrii masz PKB na poziomie 47.000 USD na głowę, w Niemczech ponad 50.000 USD a w Polsce duużo brakuje do głupich 17.000 USD - jak tu cokolwiek porównywać?

--
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 19:58:23 Zgłoś
:silber hahahaha aż się obśmiałem jak przeczytałem Twój komentarz. Tyś jedyny mądry mający dostęp do elitarnej grupy sprzedawców i właścicieli sklepów osiedlowych oraz umiejący czytać opracowania. Prawda jest taka, że w d..pie bywasz i g..no wiesz.


1. Ty nie zmuszasz, pracodawca zmusza. Rozumiem, że Twoje ręce są czyste i sumienie też, bo to nie Ty nakazujesz. Uważasz, że tak łatwo znaleźć pracę w Polsce? Zapewne łatwo, tyle, że nie dobrze płatną i nie na dobrych warunkach.

2. Chyba dawno nie byłeś w muzeum albo restauracji, one najczęściej są zamknięte w poniedziałek lub inny dzień tygodnia. Księża nie pracują, świadczą posługę i od początku wiedzą, że będą zajęci w niedzielę.

3. Jeden właściciel to nie 15 tyś, ale 15 tyś sklepów to nie wszystkie sklepy w Polsce. Tak więc jak sam widzisz, odpadają najsłabsi, którzy odpadli by jak nie z tego to z innego powodu.

4. Robiłem. Za każdym razem, gdy ktoś mówił, że powinno się znieść zakaz handlu w niedzielę, pytałem czy sam chciałby pracować w każdą niedzielę. Święte oburzenie na twarzach rozmówców mówiło więcej niż 1000 słów.

5. Pracuję z logistykami i wiem, że to w większości lenie. Skąd ty bierzesz świerze artykuły w zimie? Wiesz przynajmniej skąd są przewożone i jak przechowywane? Wiesz co to jest dojrzewalnia? Do żadnego sklepu nie trafiają owoce "gotowe do spożycia" tylko zawsze są w takim stanie by tydzień mogły leżeć nim się zepsują. Tak jak pisałem, d..pa a nie logistycy.

6. Pozwala lub zabrania. Teoretycznie jako pracownik masz pewne prawa, ale większość z nich jest łamana przez pracodawców bo "inspektora" PIP lub BHP łatwo jest przekupić lub wziąć na litość.

7. Odkryłeś Amerykę, że jak chcesz coś przepchnąć w Polsce to musisz mieć poparcie kościoła lub Radia Maryja. Chyba powinni Cię nominować do Nobla za to odkrycie.

Jeżeli każda awaria przytrafia Ci się w niedzielę to może warto pomyśleć dlaczego. Z punktu widzenia prawdopodobieństwa większość powinieneś mieć w pozostałe dni tygodnia.


:kirdan nie zrozum mnie źle, ale jak będziesz się trzymał numeracji to będzie mi łatwiej odpowiedzieć wam obu

1. Dlaczego zamknął? Napisałem. Jego własne słowa.

2. Zdania ekspertów są podzielone, np. PIP mówi, że można:
https://www.prawo.pl/kadry/pip-rodzina-moze-pomoc-wlascicielowi-sklepu-w-niedziele-prawnicy-nie-ma-tego-w-ustawie,289112.html

3. Nie ma definicji "małego sklepu osiedlowego", albo przyjmiemy jakieś kryteria albo każdy sklep niezzrzeszony będzie "małym sklepem" choćby zatrudniał 40 osób.

4. Jeżeli stać Cię na stanowisko w centrum handlowym to stać Cię na zmianę lokalizacji. Koszt najmu w C.H. to pomiędzy 150 a 500 zł za metr kwadratowy. Chcesz grać w lidze ekskluzywnej to musisz się dostosować. A tak na marginesie, ilu znasz właścicieli małych sklepów siedzących w centrach handlowych? Same sieciówki na umowach franczyzowych.

5. Dlaczego za wszelką cenę chcesz obniżyć poziom zamiast go podwyższać? Znajomi pracujący w Niemczech chwalą sobie wolne niedziele, bo mogą coś porobić z rodziną. Praca jest po to, żebyś mógł podnieść swój standard życia a nie wiecznie w niej siedzieć w każdy dzień tygodnia.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-02-10 20:21:51 Zgłoś
1. Pracodawca NIE zmusza. Zaprzeczając faktom, sam sobie świadectwo wystawiasz. Tak, praca w sklepach nie jest najgorsza, skoro nauczyciele i pracownicy oddziałów niektórych banków wskazują, że kasjerki w Biedrze czy Lidlu zarabiają lepiej.

2. No to muzea są zamknięte w inny dzień tygodnia, bo są państwowe. Restauracje są przeważnie otwarte 7/7. Księża i posługa....

3. Skoro w 2017 bez zakazu odpadło 3x mniej, należy liczyć, że w 2018r. zakaz przyczynił się do upadku około 10 tysięcy sklepów.

4. To nie jest sondaż.

5. A ja pracuję z właścicielami galerii handlowych.

6. To się zmienia pracodawcę.

7. Czyli przyznajesz, że zakaz to kwestia lobbingu a nie robienia ludowi dobrze.

8. Tak, ze spłuczki mi się leje, a ja będę dumał nad prawdopodobieństwami, kalkulując ilość jedynek i dwójek w domu i w pracy i brał poprawkę na grypę żołądkową.

I ad. Kirdan 4 - akurat strukturę najmu i czynsze w centrach handlowych w Polsce to z racji zawodowych znam na wyrywki i na bieżąco. Są inne, niż piszesz. Masz szczęście, że obowiązuje mnie tajemnica. I przy okazji - inne lokalizacje mogą nie mieć takiego footfall i konwersji na koszyk zakupowy.

Ad. Kirdan 5 - to nie jest obniżanie poziomu, to jest odbieranie wolności.

Ostatnio edytowany: 2019-02-10 20:24:44

--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2019-02-10 20:31:18 Zgłoś
:kuba_74

Przecież to ja dla porządku wypunktowałem wszystko....

1. "znajomy prowadził jeden, przestał gdy zyski spadły mu poniżej 20 tyś miesięcznie."
To w końcu zamknął ten sklep czy nie....

2. Gdzieś w połowie artykułu masz napisane:
"Eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju podkreślają, że w przeciwieństwie do interpretacji podatkowych, resort pracy nie ma żadnej kompetencji do wydawania wiążącej wykładni przepisów prawa pracy."
Natomiast w treści ustawy, Art 6, 1, wyjątek nr. 27 stoi jak byk:
"w placówkach handlowych, w których handel jest prowadzony przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek;" WYŁĄCZNIE OSOBIŚCIE. Jakie interpretacje? Stawkę podatku też będziemy sobie interpretować? Bo 18% wygląda podobnie jak 13% tylko trochę brzuszków brakuje?

3. Właśnie, nie znamy kryteriów ale bardzo wątpię że padło 15.000 blaszaków.

4. Że co proszę?? Stanowisko 3-4mkw. to ma być jakieś high-life? Liga ekskluzywna? Słów mi brakuje. Tym bardziej że akurat mam do centrum handlowego 400m z buta, wysepek jest kilkanaście. Telefony, soki, rajstopy/skarpety, jakieś kosmetyczne pierdoły - sami prywaciarze. Do tego jest jeszcze kilka małych boxów, butik, kwiaciarnia, zielarski - to samo. A wspomniane sieciówki na umowach franczyzowych to przecież też często-gęsto jednoosobowe działalności gospodarcze.

5. Obniżyć? Nie, nie obniżyć tylko dostosować do panujących warunków. Czcze gadanie o znajomych z Niemiec to można sobie wsadzić między bajki. Dla równowagi ja i wszyscy moi znajomi uważamy że zakaz to bzdura. Bzdurą jest też twierdzenie że bez zakazu handlu ludzie "wiecznie siedzą w pracy" bo po pierwsze handel to tylko kawałeczek kawałeczka wszystkich istniejących etatów a po drugie ktoś kto pracuje w niedzielę ma wolny inny dzień tygodnia.

Generalnie uważam tę rozmowę za pozbawioną sensu bo zaraz dostanę odpowiedź że kolega z Austrii się cieszy z wolnych niedziel.

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2019-02-10 20:44:50 Zgłoś
Będąc w Austrii nie cieszyłem się z wolnych niedziel, argument obalony!

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-02-10 22:05:22 Zgłoś

1. Nauczyciele zawsze mogą przecież przenieść sie do Biedry, sam napisałeś coś takiego w punkcie 6. Z pracownikami banku chyba trochę przesadziłeś, to muszą być jakieś małe oddziały w małych mieścinach.

2. Zgodnie z prawem pracy nie możesz pracować 7 dni w tygodniu przez cały czas. Masz mieć 2 dni wolnego w ciągu 7 dniowego tygodnia pracy. Albo twierdzisz, że prawo pracy w restauracjach kuleje, albo zaliczasz kolejną wtopę.

3. Bo wiadomo, że sklepy upadają jedynie z powodu zakazu handlu w niedzielę, nie ma żadnych innych przyczyn. 500+, odpływ taniej siły roboczej, sklepy sieciowe, rozwój handlu w internecie nie mają wpływu na upadek sklepów stacjonarnych.

4. A co to jest twoim zdaniem? Zadaję to samo pytanie ludziom, których znam i przypadkowym (jak trafią się w towarzystwie). To, że nie łapię grupy reprezentacyjnej zgodnej z wymogami statystyki?

5. Świetnie, więc znasz problem od drugiej strony. Może wytłumaczysz mi jeden problem. Prawo narzuca aby pracownik miał 2 dni wolne w 7 dniowym dniu pracy i narzuca pracodawcy aby dał pracownikowi jeden stały dzień (niedzielę). Po co więc właściciele sklepów wydłużają mu godziny pracy w sobotę i poniedziałek?

6. Ten temat już poruszyliśmy.

7. Zakaz handlu w niedzielę to kwestia lobbingu związków zawodowych i protestów pracowniczych a nie kościoła. Pamiętaj, że Rydzyk to naprawdę niesamowita siła i pieniądze, faktycznie może jednym słowem nagiąć pod siebie prawo.

Nie musisz mówić jakie są ceny najmu w C.H., powiedz tylko czy są wyższe czy niższe.
Narzekasz, że jak Ci pójdzie kanaliza w niedzielę to nie masz jak jej naprawić, a co robisz jak Ci pójdzie w środę po 22 iej? Też masz wszystko zamknięte, też nie możesz nic kupić ani naprawić ale jakoś na szczęście nie ma sklepów żelaznych całodobowych.
Żądasz wolności, ale sam odmawiasz jej innym.


:kirdan
1. Przestał prowadzić, ma inny interes.

2. Eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju nie stanowią prawa ani jego interpretacji. Tak, każdy zapis prawny ma interpretację, dotyczy to zarówno prawa pracy jak i handlowego jak i karnego. W tym wieku powinieneś już to wiedzieć.

3. Bo nikt Ci nie powie jakie sklepy padły (chyba tylko G.U.S. ma dostęp do tych danych), liczba ładnie wygląda aby można było ją przedstawić. Nie wiesz nawet jaki typ sklepów padł.

4. Po pierwsze liczy się lokalizacja a nie metraż. 4 mkw w C.H. jest więcej warte niż 50 mkw na zadupiu. Wysepki w C.H. jako małe sklepy osiedlowe? Serio? Mówisz o wysepkach, które najczęściej podchodzą pod większe sieci. To, że stoisko nazywa się "U Romka" to nie znaczy, że nie podlega pod większą sieć. Może odwiedź inne C.H., możesz się zorientować, że tam tez są bliźniacze stoiska z identycznym asortymentem, rzekomo unikalnym. Albo wiesz co, podaj nazwę tego C.H. jak będę w Gdyni to odwiedzę w miarę możliwości, aż się z chęcią przekonam ile jest tych "prywatnych stoisk".

5. Jakich warunków? Zasuwaj w każdą niedzielę bo mi się tak podoba? Nauczyciele to tylko kawałeczek kawałeczka pracowników, dlaczego zatem mają mieć wolne niedziele? Niech zapieprzają. To samo tyczy się pracowników biurowych i całej reszty mającej wolne weekendy. Wtedy będzie sprawiedliwie, jak chce tego

Panowie, pogódźcie się z faktem, że przez całe Wasze życie mieliście dostęp do sklepów w niedzielę a teraz zwyczajnie zabrano Wam tą rozrywkę i jest płacz. Będziecie głosować za tym, żeby zakaz zniesiono bo każda zmiana niepokoi.

:tomcat_tc taniego jabola mogłeś kupić nawet na stacji benzynowej więc nie marudź.
Ostatnio edytowany: 2019-02-10 22:06:06

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-02-10 22:17:04 Zgłoś
:tomcat_tc, no coś Ty, tam wszyscy są z tego powodu szczęśliwi, szczególnie Ci którzy stoją w kilometrowej kolejce do Spara w tej galerii przy dworcu, bo jedyny otwarty sklep o powierzchni 20m^2, a obsługa jaka szczęśliwa

--
Forum > Hyde Park V > Ktoś zna kogoś o nazwisku duda?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj