Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Karp a sprawa polska
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2018-12-20 03:30:11 Zgłoś

W szczycie przedświątecznej gorączki zewsząd atakują nas reklamy z barszczem, choinką i karpiem, który urasta niemal do rangi symbolu Gwiazdki. Tymczasem, wbrew temu, co próbują nam od lat wcisnąć marketingowcy, karp na wigilijnym stole jest stosunkowo młodym wynalazkiem.

To, co nam wydaje się tak głęboko zakorzenione w tradycji polskich świąt Bożego Narodzenia i wręcz nieodzowne, dla naszych babć nie był wcale związane z jakkolwiek rozumianą tradycją!

Niezaprzeczalnym królem dzisiejszych stołów wigilijnych w Polsce jest karp królewski. Odmianę, która stała się tak popularna, wyhodowano jednak dopiero w XIX wieku.

Choć już przed II wojną światową w wielu chrześcijańskich domach spożywano karpie, to jednak ryby te kojarzono głównie z kuchnią żydowską. Z okazji świąt jedzono sandacze, szczupaki, a w biedniejszych rodzinach malutkie stynki i różne inne ryby przyrządzane na wszelkie sposoby. Czy pojawiał się wówczas także karp?

Maria Gruszecka w swojej słynnej książce 365 obiadów. Praktyczna książka kucharska z 1930 roku istotnie wymieniała karpia jako danie wigilijne (obok barszczu z uszkami, zupy migdałowej, pasztecików z ryby, jarmużu z kasztanami, groszku zielonego z grzankami, pieczonego szczupaka, sandacza z jajami, klusek ze śliwkami, kruchych pierożków, leguminy makowej, budyniu z szodonem i tortów), jednak zdecydowanie nie był on w jej ujęciu głównym bohaterem wieczerzy. (...)

Czytaj dalej:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/12/18/od-kiedy-w-polsce-jada-sie-karpia-na-wigilie/

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex1 Superbojownik od 29 sierpnia 2013
2018-12-20 07:25:53 Zgłoś
https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/historia-karpia-na-wigilii-tradycja-swiateczna-a-prl/dxcw1lw

Bez karpia nie ma Wigilii? Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt tak nie uważał. Przez ostatnie 900 lat karp to pojawiał się w jadłospisie Polaków, to z niego znikał. W Wigilię na stołach Polaków pojawiały się różne ryby, ale „tradycyjnego” karpia na dobre wprowadziła na nie dopiero... komuna.


Sposobów na dzielenie Polaków jest mnóstwo i w zależności od upodobań każdy może sobie jakiś wybrać. Przy okazji Wigilii na przykład Polaków łatwo podzielić na tych, którzy uwielbiają smak karpia, i na tych, którzy go nienawidzą. Ci, którzy nieszczęsnej ryby nie znoszą, dzielą się dodatkowo na dwie podgrupy: tych, którzy karpia nie tkną, choćby im ktoś dopłacił, i tych, którzy go, choć ze wstrętem, jednak spożywają, bo tak nakazuje „wiekowa, wigilijna tradycja”. Corocznych traum nieszczęsnych konsumentów z podgrupy „nie chcę, ale muszę” byłoby pewnie mniej, gdyby dotarło do nich, że tradycja spożywania wigilijnego karpia nie sięga dalej niż do pokolenia ich rodziców.

Inaczej ma się sprawa z jedzeniem karpia w ogóle; ryba ta była spożywana w Polsce już w XII wieku.

Wówczas smak karpia znali jednak nieliczni – głównie czescy cystersi, którzy w 1136 roku osiedlili się na terenach kasztelanii milickiej, w dolinie Baryczy. Średniowieczny kalendarz liturgiczny przewidywał tak wiele dni postnych, że nie dało się tego opędzić brukwią czy kaszą. Wprowadzane tu i ówdzie do menu ogony bobrów, uznawane desperacko przez duchowieństwo za „rybią część” zwierzęcia, były potrawą niezasługującą na określenie jej słowem „jadalna”. Trzeba było szybko znaleźć sposób na wyżywienie gromady głodnych mnichów, żeby ich plugawe doczesne powłoki nie wyzionęły doskonałego ducha zbyt szybko.

Cystersi spod Milicza postawili na postne mięso karpia i założyli pierwsze w Polsce stawy hodowlane. Pod koniec XIII w., za zgodą księcia cieszyńskiego Mieszka, hodowlą karpia zajęto się też w położonym nad Skawą Zatorze, na pograniczu Księstwa Opolskiego i dzielnicy krakowskiej. Hodowla musiała być niezwykle obiecująca, bo wkrótce po jej rozpoczęciu Zator uzyskał prawa miejskie, dając podwaliny późniejszemu Księstwu Zatorskiemu. Nawiasem mówiąc, obie historyczne hodowle nie tylko przetrwały do czasów współczesnych, lecz także do dziś trwa swoista rywalizacja między hodowcami karpia z Milicza i Zatoru.

W złotym wieku Rzeczpospolita słynęła już z pokaźnej liczby stawów (więcej w ówczesnej Europie mieli tylko Czesi) i wysokiego poziomu gospodarki rybnej. Feudalni właściciele zakładali stawy na nieużytkach, dzięki czemu na wsiach Śląska i zachodniej Małopolski hodowla stawowa prowadzona czeską metodą przesadkową (przenoszenie ryb do kolejnych stawów w miarę ich rozwoju) była niemal tak popularna jak uprawy zbóż.

Gdy jednak XVII-wieczne konflikty zbrojne ogarnęły kraj, wieś zubożała, stawy zamierały. Barbarzyńsko spuszczano z nich wodę i wybierano ryby, by wyżywić żołnierzy. Trzeba było ponad stu lat, żeby opuszczone stawy znów się zarybiły. Karp jednak bezpowrotnie stracił na znaczeniu. W arcybogatym w królewskie receptury „Compendium Ferculorum albo zebranie potraw” Stanisław Czerniecki poświęca mu zaledwie osiem przepisów.

Przełomem w postrzeganiu karpia jako ryby smacznej i dostępnej mogły być osiągnięcia Adolfa Gascha, dzierżawcy folwarcznego z należącej już wówczas do arcyksięcia Karola Ludwika Habsburga galicyjskiej wsi Kaniów. 20 kwietnia 1880 r. Gasch zadziwił uczestników wystawy rolniczej w Berlinie wyhodowanym przez siebie karpiem, który w przeciwieństwie do dotychczas znanych odmian miał grzbiet wygięty w łuk i bardzo małą głowę. Ta budowa ryby gwarantowała znacznie wyższą zawartość mięsa, zachwycając też nieznaną wcześniej delikatnością. Adolf Gasch wrócił z Berlina ze złotym medalem, zaś kaniowskie karpie stały się znane w całej Europie. Dziś mało kto wie, że hodowane masowo lustrzenie, zwane w celach handlowych karpiami królewskimi, to dzieło skromnego hodowcy z Galicji.

Przy całej swej ówczesnej popularności nie był jednak karp – ani wtedy, ani wcześniej, ani do połowy zeszłego wieku – kulinarnym symbolem Wigilii świąt Bożego Narodzenia, choć oczywiście nie brakowało domów, w których oprócz bardziej tradycyjnego wigilijnego szczupaka pojawiały się inne ryby, w tym i on. Jednak na początku XX w. w Polsce karp powszechnie spożywany był głównie przez Żydów.

Skąd zatem przekonanie o tym, że przed wiekami podczas Wigilii „nie mogło zabraknąć słynnego karpia w szarym sosie” – jak piszą np. Maria Lemnis i Henryk Vitry w wydanej w 1979 roku książce „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole”?

Niewątpliwe zasługi w tym zakresie ma powojenny minister przemysłu Hilary Minc, prowadzący w 1947 r. morderczą w gospodarczych skutkach bitwę o handel. Dumając nad wprowadzaniem gospodarki planowej, przypomniał sobie o karpiu znanym mu z rodzinnego domu.

Masowy sposób hodowli sprzyjał zaprzęgnięciu ryby w komunistyczną machinę, a do osiągnięcia satysfakcjonujących wyników niepotrzebna była zniszczona wojną flota rybacka. Karp stał się ważnym orężem politycznym. Zapewnienie stałych dostaw do sklepów Centrali Rybnej okazało się jednak w praktyce nierealne, wymyślono więc hasło „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”, bo uszczęśliwić obywateli raz w roku było zdecydowanie łatwiej niż na co dzień. Obywatele zaś – z braku jakichkolwiek rybnych perspektyw – cieszyli się z możliwości kupienia ryby przed świętami, a tym bardziej z premii w naturze w zakładach pracy. Stąd zresztą wzięła się kolejna „tradycja” – przynoszenia do domu żywej ryby, innej po prostu nie było. Wystarczyło kilka dekad i dziś większość Polaków nie wyobraża sobie Wigilii bez karpia.

Po Centrali Rybnej zostało wspomnienie, a karpie dostępne są bez łaski władzy na wolnym rynku. Do znanych historycznych stawów doszły nowe, możemy wybierać w odmianach, pytać o sposoby hodowli. Na pewno nie musimy kupować żywej ryby, bo z punktu widzenia kulinarnego nie ma to żadnego sensu. Jeśli jednak chcemy na wigilijną kolację coś naprawdę staropolskiego, to lepiej nabyć szczupaka.

--
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2018-12-20 07:36:36 Zgłoś
:gutex1 Ba! Wystarczyło kilka dekad i wielu polaków nie wyobraża sobie życia bez komuny. Ale żeby być bardziej tradycyjnym to robią katolkomunę.

--
Szamano
Szamano Superbojownik od 4 stycznia 2008 | Nie przesadzajmy, miasto to duże słowo. Raczej miasteczko, mieścina, jest urząd, jest poczta.
2018-12-20 07:44:21 Zgłoś
Karp-srarp.

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 08:11:49 Zgłoś
"Bluszcz" wydał kiedyś książeczkę autorstwa "pani Elżbiety", która pomagała urządzić skromną, ale smaczną wigilię. Przykłady:










itd.itd.

Co do karpia po żydowsku to miałem okazję zaserwować toto jednemu Żydowi w restauracji. Nie miał pojęcia o istnieniu takiej potrawy
Ale on był urodzony w Izraelu.
W ogóle wszelkie potrawy "po jakiemuś tam..." rzadko mają związek z faktycznym ich rodowodem.
Kultury (także kulinarne) ludów mieszkających na jednym terenie przenikały się i trudno dziś stwierdzić kto od kogo czerpał.
Choć próbować można. Mnie z początku zaszokowała informacja, że czysty barszcz z uszkami (wyłącznie grzybowymi) jaki jem całe życie to ... tradycyjna żydowska potrawa na święto Kuczek. Wystarczyło jednak sprawdzić i okazało się, że nie znają tej potrawy Żydzi ani z Rosji, ani Hiszpanii a tym bardziej z Jemenu, aby poznać kierunek tego zapożyczenia. Podobnie jest z "tradycyjną muzyką żydowską" itp.

Wesołych Świąt

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
leeeroy
leeeroy Superbojownik od 6 maja 2008 | Wrocław
2018-12-20 10:09:51 Zgłoś
Sandacz z jajami wymiata/ Bez jaj to sandaczowa?

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 10:40:05 Zgłoś
:leeeroy mnie ten "budyń z ryby" się podoba

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex1 Superbojownik od 29 sierpnia 2013
2018-12-20 12:54:57 Zgłoś
fakt fasolka po bretońsku jest nieznana w Bretanii a nawet w ogóle we Francji . Przetestowane kilka lat temu na gościach z Bretanii i Normandii . Bardzo im smakowało i ciągle się pytali co to jest.

--
brood_k
brood_k Superbojownik od 11 marca 2010 | Poznań | GG: 4942735
2018-12-20 12:55:09 Zgłoś
O takie hp nic nie robiłem

Szacuneczek panowie!

--
Kwartet ProForma Sensoria BKD
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2018-12-20 13:51:30 Zgłoś
:leeeroy to zależy od stanu cywilnego, bo może też być sandaczówna.

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 14:18:04 Zgłoś
:yoop no tak, bo w zasadzie połowica sandacza to sandaczyna. Język polski jest bogaty

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2018-12-20 17:24:46 Zgłoś
:gutex1


U mnie karp wspierany ma być dorszem i pstrągiem, więc nie będzie aż tak monotonnie.
Jeszcze w temacie:
https://www.youtube.com/watch?v=9IOgaEzI5Yo

--
Stalowy
Stalowy Bojownik od 24 lutego 2012 | Bydgoszcz
2018-12-20 18:37:24 Zgłoś
Nie dość, że karp smakuje jak gówno, to jeszcze komunista
Dobrze, że nie jem

--
Pół żartem, pół litra. Jeśli szukasz czegoś mądrego, to nie szukaj w tym poście.
Student WPiA - Wydziału Pijaństwa i Alkoholizmu
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 18:57:23 Zgłoś
:stalowy co Ty pleciesz gotowany w warzywach nie smakuje jak ... no, to co mówisz, a polany masełkiem i skropiony cytrynką w ogóle. Wystarczy odmówić egzekwie i spokojnie jesz po katolicku

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 | Neusulzfeld
2018-12-20 20:09:02 Zgłoś
Karp bagienny

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
jamis1 Bojownik od 23 czerwca 2014
2018-12-20 21:31:35 Zgłoś
a masz może całą tę książkę w formie "podzielalnej"?
Bo bym był wdzięczny za możliwość przejrzenia a nie śmiałbym prosić o skanowanie całej specjalnie dla mnie.
Pozdrawiam.

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 22:48:38 Zgłoś
:jamis1 ja tego nie skanowałem. Wziąłem z Polony

https://polona.pl/item/potrawy-wigilijne,NzI1MzgwNTY/4/#info:metadata

Zdrówka

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2018-12-20 23:32:06 Zgłoś

SPRZEDAŻ RYB.

Miejskie Biuro aprowizacyjne zawiadamia, że sprzedaż ryb (karpie i liny) rozpocznie się począwszy od soboty t. j. 21 b. m. w Parka Krakowskim i na pl. Szczepańskim w godz. od 8 do 12 w południe i od 1 do wpół, do 5 popoł.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 21-12-1918

--
lujeran
lujeran exSuperbojownik od 29 lipca 2004 | Kotenhafen
2018-12-20 23:46:06 Zgłoś
:bulcyk22 to już chyba nieświeże będą Trochę się spóźniliśmy

--
https://www.youtube.com/watch?v=CifbC-8ZQB4
queen_of_chocolate
queen_of_chocolate Suuuuperbojowniczka od 3 stycznia 2007 | Konsbar
2018-12-21 09:55:12 Zgłoś
Wiesz coś o tym amerykańskim oleju orzechowym? Nie spotkałam się z czymś takim, a pani Elżbieta pisze o tym jak o oczywistej oczywistości.

--
Skydiving is a high risk activity that may result in loss of job, spouse, sobriety and large amounts of money.
Fiol78
Fiol78 Cesarz Narzekalni od 2 kwietnia 2008 | Festung Glogau
2018-12-21 10:00:39 Zgłoś
Może obok ryby po grecku i żydowsku czas na wprowadzenie do polskiego jadłospisu karpia po iracku:

https://en.wikipedia.org/wiki/Masgouf
Ostatnio edytowany: 2018-12-21 10:00:47

--
W ciąży nie piję alkoholu!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
jamis1 Bojownik od 23 czerwca 2014
2018-12-21 10:05:49 Zgłoś
dzięki wielkie

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gibss Bojownik od 3 lutego 2017 | Drammen
2018-12-21 10:20:48 Zgłoś
A ja sie powtorze. Jadlem karpia z Dunaju i smakowal super.

--
kocia_mama
kocia_mama Bojowniczka od 10 kwietnia 2014 | WrocKaboomLove
2018-12-21 10:43:09 Zgłoś
U mnie hodują karpie i jak widzę ile kurzych gówien ładują do stawów to nie mam ochoty na nie. I nie przekonuje mnie nawet kilkumiesięczne oczyszczanie w filtrowanych basenach odżywianie porządna karmą
I cieszę się że wujek łowii bo będzie dobra rybka na wigilii

--
Mówiłam już, że każdy umrze?
Forum > Hyde Park V > Karp a sprawa polska
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj