Za oknem szaro, ale za to na forumku, podobnie. Ponure mizantropy nieco wyluzowały przenosząc marudne powłoki do swoich siedlisk, a polityczno religijne manifesty przestały przypominać wiece NSDAP. Sugeruje to, że porozwodowe mizoginy i peemesowe dziunie obojga płci nawet, jeśli to chwilowe, najwyraźniej wcelowały w skuteczniejszą dawkę rozwiązań. Z kilkoma rzecz jasna wyjątkami, ale uparte próby wprowadzania metody stosowania alkoholu i narkotyków do rozwiązywania kłopotów dotyczących zaburzenia nastroju nikogo na forumkach specjalnie nie dziwią. Jednak nie ma tego złego, bo tak oto możemy przynajmniej w prosty sposób zaobserwować, że taki na przykład ulubieniec publiczności, pies_kaflowy, z niejakim mozołem, ale za to z godną podziwu wytrwałością wyważa kolejne otwarte drzwi. No cóż, zimowe nastroje dają się we znaki również forumkowym śmieszkom. Ta okresowa anomalia potrwa góra ze dwa, trzy miesiące. Po tej krótkiej przerwie, można spodziewać się powrotu frontów gównoburzowych i ideologicznych nawałnic, dlatego już teraz warto pamiętać o wcześniejszym przygotowaniu płaszczy, pałatek i parasoli.


Zakręcony grudzień, to dla wielu czas ostrej bani, firmowych wigilii, wspólnych kresek ze Świętym Mikołajem i zadumy nad sensem nadchodzącego ciągu rodzinnych spędów. Obdarzmy rozsądnym współczuciem wszystkie posiadaczki i posiadaczy słabo silnej woli i życzmy im dobrego sygnału ze statkiem bazą.


Mało było wiarygodniej traktujących temat pieśniarzy, od tego, który na przyjęciu dla Nowojorskiego Stowarzyszenia Psychiatrów Klinicznych, potrafił z rokendrolową kpiną głośno wyśpiewać koncernowym ważniakom numer pod tytułem „Heroin”. Uwierzcie lub nie, ale niewielu jest lepiej oddających trudy picia i ćpania artystów od człowieka niepotrzebnie przechodzącego przeszczep wątroby. Przed Wami, legendarnie konsekwentny dupek i muzyk, Lewis Alan Reed i jego idealny dzień.

https://www.youtube.com/watch?v=QYEC4TZsy-Y

Do zobaczenia...



--