Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Wyspa dla bojowników
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 11:49:04 Zgłoś
To nie są do końca moje klimaty, ale uznałem, że warto pokazać, opisać, dla jednych ku przestrodze, dla innych ku zachęcie. A zatem, przedstawiam Koh Phi Phi - jedną z najbardziej znanych wysp Tajlandii.

Trochę wcześniej czytałem o tym miejscu, ilość zachwytów równała się ilości narzekań, a wszystkie, tak mi się wydaje, były mocno przesadzone.

Wyspa jest jednym z "must see" i choć niespecjalnie klimat takich miejsc mnie interesuje to bez żalu postanowiłem zobaczyć na własne oczy. Prawdziwy boom turystycznych na Koh Phi Phi zaczął się po premierze filmu "Niebiańska plaża" z Leonardo DiCaprio - tak, to ten film w którym grał opóźnionego umysłowo chłopaka, który utonął po katastrofie statku. To właśnie w tych okolicach kręcono film, a Maya Bay jest jedną z głównych lokalnych atrakcji.


Na potrzeby filmu zatoczkę trochę podrasowano, bo w rzeczywistości jest otwarta na morze Andamańskie.


Koh Phi Phi Don stanowi natomiast bazę wypadową do wszystkich innych rajskich wysepek, ale sama też za taką uchodzi. To właśnie tam przypływam i nie jest jakoś szczególnie porywająco:




Jest to chyba jedyne miejsce, gdzie widziałem więcej turystów niż Tajlandczyków. Problem z turystami w Tajlandii jest taki, że duża część to Azjaci, będąc w Bangkoku (najbardziej turystycznym mieście na świecie) wydawać się może, że jesteśmy jednymi z niewielu przyjezdnych, ale to dlatego, że inni turyści są z innych rejonów Azji i ciężko ich odróżnić od miejscowych. Na Koh Phi Phi dominują jednak Europejczycy i Amerykanie, wszyscy oczywiście są hipsterskimi surferami. Wydaje się, że całkiem sporo z nich mieszka tu na stałe, bo niektórzy prowadzą jakieś biznesiki (w klimacie Kołobrzegu z lat 2000).

Żartuję. Tak naprawdę wszystkie biznesy prowadzą tu koty, a ludzie są tylko ich niewolnikami:



Nie róbcie tego co ten, energetyki są niezdrowe (swoją drogą Red Bull pochodzi z Tajlandii)










Liczba kotów na wyspie jest ogromna. Zresztą i w całej Tajlandii jest ich sporo, a Tajlandczycy się o nie troszczą (nie dlatego, żeby je zjeść). W różnych miejscach ustawiają dla nich miski z jedzeniem i wodą, ale w Koh Phi Phi obserwowałem największy wskaźnik kociometra kwadratowego (stąd tytuł posta, jako że większość tutaj to kociarze).

Wyspa w swoim centrum jest bardzo zatłoczona, wszędzie są bary, restauracje, sklepiki z pamiątkami, hotele, dyskoteki, studia tatuażu, biura wycieczek - ilość tego jest przytłaczająca, co widać po smutnych minach przyjezdnych, którzy mieli niesamowity pomysł na biznes, liczyli na rajskie życie, ale że na ten sam pomysł wpadło 1000 innych osób, to chyba go nie zaznali.

W nocy wyspa zamienia się w dyskotekę. Na ulicach sprzedają zestaw degenerata (to akurat wcale nie ma związku z tytułem posta), w którego skład wchodzi: wiaderko, lód, słomka, butelka rumu/whisky/wódki/czegokolwiek, redbull/cola. Na ulicach szerzy się pijaństwo, choć bez tragedii, kasjerzy w sklepie próbują cię oszukać, bo myślą, że może jesteś na tyle pijany, że zapomnisz o reszcie, a różne lokale realizują swoje monotonne show i próbują się wzajemnie zagłuszyć muzyką.





Choć nie przepadam za takimi rozrywkami, to wieczorem panuje tam ciekawy klimat, człowiek przypomina sobie czasy liceum i pierwsze dyskoteki. Zresztą może coś w tym jest, bo na dyskotekach królują hity sprzed dobrych 10 lat

A to zatyczka od Servina


W dzień jest trochę lepiej. Jest trochę ładnych widoków, można się przejść na dłuższy spacerek po wyspie. Można sobie wynająć domek na odludziu i delektować się błogim spokojem, oszukując się samemu, że spędzacie czas w odludnym miejscu, jesteście tacy nonmainstreamowi i te tysiące ludzi kilometr dalej, to ich nie ma.







Nie żebym narzekał, naprawdę jest całkiem ładnie, plaże o dziwo nie są zatłoczone (bo nie tak łatwo się do niektórych dostać), ale naczytałem się wcześniej o tym, że są najpiękniejsze na świecie, a szczerze mówiąc to jest jednak dużo ładniejszych, czy w Europie, czy w Afryce. W ogóle w Tajlandii plaże nie powalają, głównie ze względu na czystość. Wapienne wyspy w tle ratują trochę sytuację.

Ale są też bardziej pocieszające nieprawdy. Czytałem przed przyjazdem, że jest drogo. Okazuje się, że jest wręcz odwrotnie. Jedynie w sklepach można odczuć nieznacznie, że ceny są wyższe. Jedzenie w restauracjach, koktajle itp. są wręcz tańsze niż w innych miejscach w Tajlandii. Koktajl przy najbardziej popularnej plaży nie był droższy niż na ulicy w Bangkoku.

Jakkolwiek wyspa może wydawać się zatłoczona, to dotyczy to tylko najbardziej turystycznych miejsc przy plażach. Poza tym wyspa jest całkiem spora, można udać się na długi spacer i tam przestrzeni nie brakuje. Ludzie mieszkają sobie tak:



Jedną z głównym atrakcji wyspy jest punkt widokowy. W sumie jest ich kilka. Ten na którym byłem ja stanowił główne schronienie dla mieszkańców w 2004 roku, kiedy 10-metrowe fale tsunami "zmyły" wyspę. Biorąc pod uwagę, że większość zabudowań znajduje się na wąskim pasie ziemi oddzielającym łączącym dwie wyspy to nie było to nie dziwi, że z tych zabudowań niewiele zostało:


Jak ktoś lubi się bawić i jeść pitce to polecam. Jak nie to można wpaść na chwilę i sobie obczaić. Jeżeli by na wiejskiej dyskotece ustawić kilka longbołtów na stawie to byłoby podobnie Trochę szkoda tego miejsca.



Ostatnio edytowany: 2018-06-15 11:53:23

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2018-06-15 11:53:46 Zgłoś
Fajno Domek w sam raz do odizolowania się na 3-4 dni, pospania do południa i podładowania baterii, po paru dniach pewnie bym się tam zanudził Ale ja z tych, co nie potrafią leżeć plackiem dłużej niż 2 dni.


--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-06-15 11:54:27 Zgłoś
Są koty, jest Widoczki też ładne

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-06-15 12:00:25 Zgłoś
Miał być w Rosji bujać wora Lewandowskiemu, pisze że siedzi na Koh phi phi, a w rzeczywistości znów przed prezesem klęczy i ogląda plebanię wieczorami z tanim bronksem w łapie Czasami National Gejografik żeby napisać posta na HP
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 12:01:32

--
Bo wszystkie serviny to...
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 12:02:50 Zgłoś
:servin , Rosja też będzie, ale lecę dopiero na fazę pucharową

--
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-06-15 12:03:44 Zgłoś
:nevya no jak to? Przecież dziennikarze pytali co Lewy jadł na sniadanie i w tym samym hotelu mieszkacie
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 12:04:24

--
Bo wszystkie serviny to...
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 12:05:12 Zgłoś
:servin , "będą pytali" - jak ja przylecę do Sochi to chłopaki pewnie będą się właśnie pakować, co najwyżej się miniemy w drzwiach

już cunami jak na koh phi phi w 2004
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 12:05:57

--
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-06-15 12:18:31 Zgłoś
Przyłapany na kłamstwie, :nevya wił się niczym tasiemiec uciekający przed nieuchronną eksmisją do świata zewnetrznego. Porażony światłem prawdy spojrzał w dół i wymyślił - cunami

#Odyseja2018 #robalnevya #nobelliteracki #epikalirykanevya

--
Bo wszystkie serviny to...
Keep_Calm
Keep_Calm Bojownik od 24 lipca 2016
2018-06-15 12:21:41 Zgłoś
Myślałem, że to wątek o zrzutce będzie
https://www.o2.pl/artykul/brytyjska-wyspa-na-sprzedaz-w-cenie-mieszkania-6262724130543233a
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 12:22:14

--
Miej odwagę niczego nie osiągnąć
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 12:21:47 Zgłoś
"burbl, burbl, burbl"

~Servin po ekskluzywnej fotorelacji nevyi z Soczi

--
somsiad
somsiad Superbojownik od 10 kwietnia 2002 | Pacanova
2018-06-15 12:29:12 Zgłoś
:nevya
Mozna jeszcze napisac, ze wyspa nie jest wlasciwie przystosowana do przyjecia takiej ilosci turystow, a nowe hotele wciaz piwstaja.
Przez srodek najbardziej zaludnionej czesci plynie smrodka, roztaczajaca oszalamniajace wonie dookola.
Na rajskiej plazy ciezko zakotwiczyc lodke, bo tyle ich tam jest, miliard Chinczykow tez musi poogladac. Generalnie sielski widok z pocztowek powoli znika, ale i tak jest zajefajnie.
A i w drodze na plaze jest niepozorna budka, cala opisana komentarzami we wszystkich chyba jezykach swiata, gloszacymi, ze tu daja najlepsze zarcie w Tajlandii - i to jest szczera prawda, moj komentaz tez sie tam znajduje

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 12:40:26 Zgłoś
:somsiad , to pewnie zależy od okresu w którym się tam przyjedzie - było tłoczno, ale nie było problemu żeby znaleźć hotel na ostatnią chwilę w dobrym miejscu. Ja byłem pod koniec kwietnia, więc najwyższe temperatury i z reguły ludzie nie jeżdżą tak chętnie. Łódek też nie tak dużo, a na Long Beach może było w sumie z 50 osób. Śmierdzianki też nie dostrzegłem, aczkolwiek pewnie po prostu tam nie trafiłem i śmiało mogę potwierdzić opinie o niskim poziomie czystości. Nie jest tragicznie, ale też nikt specjalnie o to nie dba. A może i dba, tylko trudno ogarnąć takie stado turystów generujące syf.

No i zapomniałem - na głównej części turystycznej wyspy nie używa się żadnych samochodów, nawet skuterów - wszystko transportowane jest pchanymi wózkami.
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 12:41:34

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-06-15 12:42:22 Zgłoś
No dobrze, a ile taka imprezka kosztuje (pewno przelot to największy koszt)? Bo ja szlachcic, choć ubogi

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2018-06-15 12:57:53 Zgłoś
ładnie

... ale mam jak Tomcat - trudno wysiedzieć w jednym miejscu dłużej niż dwa dni

--
Brązowe noski są na świecie :)
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 13:02:09 Zgłoś
, w ostatnich latach ceny przelotów są bardzo dobre - ja kupowałem przelot za ok. 2000 zł w standardowej cenie, bo takie ma z reguły Qatar Airways do Bangkoku. W tym samym czasie przelot do Pattayi kosztował chyba z 1700 zł. Niejednokrotnie widziałem loty czarterowe za 1000 zł (ale trzeba być elastycznym, bo to zwykle w trybie last minute), czy też promocyjne różnych linii w cenach 1200-1500 zł.

Loty między miastami w Tajlandii są tanie, za 100-150 zł można lecieć z Bangkoku do Krabi lub Phuket z bagażem rejestrowanym, nawet robiąc rezerwację z dnia na dzień.

Ceny w sklepach są podobne jak w Polsce, jedne rzeczy są trochę tańsze inne trochę droższe. Bez szoku w żadną stronę. Mało dużych sklepów (tam jest wyraźnie taniej), dominują FamilyMarty i 7eleven. Jedzenie na ulicach jest smaczne i tanie - za 10-15 złotych można zjeść solidny obiad i to dużo lepszy niż w restauracjach nastawionych na turystów. Jak się ma ochotę to można iść do luksusowej restauracji i świetnie zjeść i zapłacić tyle co w za lepszy obiad w Polsce (~100 zł).

Hotele w Tajlandii są bardzo tanie, szeroki wybór. Można przenocować za grosze, można pławić się w luksusie za nieco większe grosze, a i tak będzie taniej niż Bałtyk (nie każdy jest zamożny Servinem żeby bawić nad Mołtawą). Przykładowo - 4* gwiazdkowy hotel znanej sieci hotelowej w Ao Nang (popularna plaża w Krabi) kosztuje 150 zł ze śniadaniem.

Prom do Koh Phi Phi to 40 złotych z tego co pamiętam. Z hotelami trochę gorzej ale ceny też są na tyle zróżnicowane, że każdy wybierze coś dla siebie. Pad Thai na wyspie kosztuje ~10 złotych, a w całej Tajlandii jest świetne

Oczywiście można tam zostawić grube tysiące, ale nie trzeba i można w komfortowych warunkach spędzić czas za rozsądną cenę (wydaje mi się, że lepszą niż w Polsce, choć od dzieciństwa to nigdzie nie byłem i nie wiem).

:tomasz35, no ja to łączę - tam pojechałem głównie żeby odreagować stres z pracy, a i tak zwiedziłem większą część Tajlandii, pobieżnie to pobieżnie, ale jednak. Co za długo to nie zdrowo, ale czasem trzeba poleżeć.
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 13:03:34

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-06-15 13:07:04 Zgłoś
:nevya, no to przyzwoicie, dzięki

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Ethordin
Ethordin Superbojownik od 30 września 2013 | Durban
2018-06-15 13:09:14 Zgłoś
, ale mi się już tropiki trochę przejadły. Czekam na Sochi

--
UWAGA: w komentarzu powyżej tej sygnatury może być ukryty sarkazm!!!
Rezyduję w RPA: blog; tyrury
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex0 Bojownik od 16 maja 2008
2018-06-15 13:12:08 Zgłoś
zatyczka dla kaflowego.

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-15 13:46:50 Zgłoś
:ethordin , w gratisie dorzucę Krasnodar, a jak będzie mi się nudziło to Abchazję, ale wątpię, bo napięty grafik

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-06-15 14:03:51 Zgłoś
@Peppone Nevya - Servinował bezgluten Lewemu

Edek: a fociszcza w pytę
Ostatnio edytowany: 2018-06-15 14:05:02

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Nathalie Superbojowniczka od 12 grudnia 2003 | tam gdzie ropa i kowboje | GG: 1474865
2018-06-15 22:30:16 Zgłoś
Mi się podobało - dużo lepiej niż w Phuket (choć z Phuket popłynełam na świetnie zorganizowaną wycieczkę na wyspy należące do parku narodowego).

Jedzenie tanie (od sprzedawców na ulicy - takie trochę "mystery food" dla cudzoziemców) albo droższe w bardziej "zachodnich" knajpach.

Mniej Rosjan niż w Phuket, więcej Francuzów i innych z zachodniej Europy. Raz usłyszałam swojskie "znalazł się papparazzi pierdolony..."

Wśród miejscowych dużo muzułmanów. Turystki prawie na goło a miejscowe kobiety w chustach.

Kotów jak mrówków.

Z plażami rzeczywiście dziwnie bo te w miasteczku nie były najlepsze a te ładne są trudno dostępne (najłatwiej dopłynąć łódką taksówką).

Ale w moich żyłach nie na darmo płynie krew Januszów i Grażyn więc znalazłam darmowe przejście lądowe przez skaliste plaże, malownicze zagajniki, jakieś opuszczone hotele i jeden stromy klif.

Na plaże di Caprio nie popłynęłam i nie żałuje.

W hotelu sprzątaczka uparcie ignororowała moje pieniądze zostawiane na "tipa" (z karteczką). Ja uparcie dokładałam (to już nawyk kanadyjski) i zostawiłam wszystkie ostatniego dnia. Mam nadzieję że w końcu wzięła i się nie obraziła.

Trochę mnie zdziwiło że nigdzie nie widziałam żadnego pomnika upamiętniającego tsunami. Z tego co wyczytałam tam chyba było tysiące ofiar.

A tak wogóle to w Tailandii najbardziej chyba podobało mi się w Chiang Mai (to na północy - daleko od plaż).




--
"I'm afraid you've become mad with power," "Of course I am! Have you ever tried to go mad without power? It's boring. No one listens to you!" - Simpsons, The Movie
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2018-06-16 09:59:48 Zgłoś
:nathalie , szedłem chyba tą samą ścieżką

--
Forum > Hyde Park V > Wyspa dla bojowników
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj