Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Recepta na 250 tysięcy.
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 00:28:44 Zgłoś

Dwóch młodych policjantów zginęło w wypadku na służbie. Podczas pościgu za piratem drogowym wpadli w poślizg i rozbili radiowóz. Sąd jednak uniewinnił uciekającego. Po kilkunastu latach od zdarzenia uznano, że jego rajd ulicami stolicy, kiedy jechał ponad 150 km/h, nie przyczynił się do wypadku.

Piotr Jasiński i Piotr Naleśnik byli funkcjonariuszami stołecznej policji. W nocy z 26 na 27 listopada 1998 roku pełnili razem służbę. W pewnym momencie odebrali zgłoszenie o kierowcy, który ucieka Wisłostradą. Ruszyli w pościg. Uciekający Maciej U. nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe.

- Kierowca, z tego co wiem, bawił się z nimi w kotka i myszkę. Miał dość szybki samochód, raz przyśpieszał, raz zwalniał - mówi siostra Piotra Jasińskiego.

Jeden z takich manewrów zakończył się tragicznie. Policyjny polonez wpadł w poślizg i uderzył w latarnię. Niestety obu policjantów nie udało się uratować.

Prokuratura postawiła Maciejowi U. zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Początkowo Sąd przychylił się do tej wersji zdarzeń i skazał go na 7,5 roku więzienia. Jednak w wyniku apelacji sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Rozpoczęła się wieloletnia batalia, akta krążyły pomiędzy sądem a prokuraturą.

Ostateczny wyrok zapadł w styczniu 2013 roku, po niemal 15 latach od tragedii. Sąd tym razem stwierdził, że Maciej U. jest niewinny. Owszem, jechał brawurowo i łamał przepisy, jednak nie miało to wpływu na wypadek policjantów.

- W tej sprawie kierowaliśmy kilka aktów oskarżenia, za każdym razem próbując dowieść winy oskarżonego. Niestety prokurator tej winy nie dowiódł. Sąd nie podzielił argumentów prokuratora – tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Rodziny zmarłych nie mogą pogodzić się z takim rozstrzygnięciem. Mają żal zarówno do sądu jak i do prokuratury prowadzącej postępowanie.

- Jest to w moim odczuciu bardzo kontrowersyjne rozstrzygnięcie. Wydaje się, że gdyby prokuratura jednak przeprowadziła śledztwo w sposób należyty, to wyrok byłby inny - mówi adwokat Piotr Dywiński, reprezentujący rodzinę Jasińskich.

Uniewinniony kierowca otrzymał od skarbu państwa odszkodowanie za areszt. Ponad 250 tysięcy złotych. Rodziny nie otrzymały żadnej rekompensaty, jedynie jednorazową wypłatę od Komendy Głównej Policji. Teraz, 20 lat po śmierci policjantów, rozpoczynają walkę o odszkodowanie od skarbu państwa.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-03-11/zgineli-na-sluzbie-scigajac-pirata-kierowca-dostal-250-tys-zl-odszkodowania-za-niesluszny-areszt/

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Maciej1988
Maciej1988 Bojownik od 27 kwietnia 2010 | Miasto doznań
2018-03-13 01:02:17 Zgłoś
Zarzut z dupy imo. To jakby zarzucać gościowi morderstwo, gdy policjant się sam postrzeli. A jeśli chodzi o przetrzymywanie ludzi w areszcie bez wyroku to jesteśmy w światowej czołówce.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2018-03-13 01:21:38 Zgłoś
Czyli gdybym przeprowadził staruszkę przez pasy, a ona wpadłaby później pod tramwaj, to jednak poszedłbym do pierdla? Skomplikowana sprawa, ale trudno tu jednak skarżyć o skutek śmiertelny. Na debili powinien być oddzielny paragraf.

A 250 tys.? Prawo jest ślepe. To nie jest istotne w jakiej sprawie za dużo posiedział, tylko, że za dużo posiedział.
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 01:23:17

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Suchy0700 Superbojownik od 1 grudnia 2007
2018-03-13 01:44:23 Zgłoś
Albo przegapiłem, albo nie napisano. Za ile odsiadki dostał odszkodowania 250k? Jak przesiedział powiedzmy miesiac w areszcie,to całkiem spoko. Ale jak przesiedział te 7,5 roku to już w sumie małe odszkodowanie przy uniewinnieniu.

--
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2018-03-13 06:02:01 Zgłoś
"Za kratkami w związku z tą sprawą spędził bowiem ponad dwa lata. "

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2018-03-13 06:42:41 Zgłoś
"Niedostosowanie prędkości do panujących warunków..."

--
tylko spokojnie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
puzon1 Superbojownik od 4 maja 2005 | Nowy Sącz, Zamość...
2018-03-13 06:46:28 Zgłoś
W tych sądach to nie wiem kto siedzi... ja się wypowiadać nie będę. Natomiast rodzina powinna się zebrać, złapać gnoja i pokazać Wisłę najlepiej temu skurwielowi.

--
www.deciak.pl jeśli masz jakieś niepotrzebne, lub potrzebne widokówki.. ja je chętnie przygarnę :D
thementalist
thementalist Superbojownik od 24 sierpnia 2016
2018-03-13 07:12:34 Zgłoś
Tak, dochrzańmy się do policjantów, że jechali w pościgu zbyt szybko i nieostrożnie. Przypominam, że auta w 1998 nie miały tak wiele systemów bezpieczeństwa i ułatwień prowadzenia jakie spotykamy w nowoczesnych pojazdach.

Tylko umówmy się, że jak później ktoś Waszej mamie/siostrze/ciotce buchnie torebkę na ulicy to policjant, naoczny świadek zdarzenia będzie biegł odpowiednio wolno, by nie stała mu się krzywda i by nie ryzykował zdrowiem i życiem. Podobnie jak będą Wam trzepać dom to patrol podjedzie spokojnie, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, dostosowując prędkość do ograniczeń. Po co ryzykować? Nie warto.

--
Maciej1988
Maciej1988 Bojownik od 27 kwietnia 2010 | Miasto doznań
2018-03-13 07:24:59 Zgłoś
:thementalist
Chyba nikt tu nie dopieprza się do policjantów. Nie ma tu też mowy o ich wynagrodzeniu czy ubezpieczeniach.

Mowa jest o tym, czy :nevya można sądzić za morderstwo, gdy on przejdzie na czerwonym, a za nim ruszy staruszka, by go skarcić i wpadnie (ona) pod tramwaj.

:puzon1
Moim zdaniem rodzina powinna płynąć wpław przez Wisłę licząc, że gość wskoczy za nimi i się utopi.
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 07:26:15

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
thementalist
thementalist Superbojownik od 24 sierpnia 2016
2018-03-13 07:29:19 Zgłoś
:maciej1988 Prawo jest prawem i nie można gościa ścigać za morderstwo skoro tego nie zrobił. Nie możemy przekraczać pewnych barier, owszem powinien dostać pajdę z górnej półki, ale na podstawie zachowań, których się dopuścił. Tu już prokurator powinien myśleć, nie jestem prawnikiem i w temacie nie czuję się dość mocno, więc nie będę rzucał zarzutami z KK.

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2018-03-13 08:04:18 Zgłoś
Cholera wie, nie znam sprawy. Na chłopski rozum i moją nikłą znajomość prawa karnego patrzyłbym następująco:

Niewątpliwie to, że policjanci ruszyli w pościg, pozostaje w bezpośrednim związku przyczynowo-skutkowym z tym, że facet naruszał prawo. I teraz na dwoje babka wróżyła:
a) albo postępowali zgodnie z zasadami sztuki policyjnej i to, że się rozwalili, było skutkiem podjętego przez nich ryzyka, którego w danych okolicznościach, działając racjonalnie i mając taką możliwość oceny sytuacji, jak oni mieli, nie dało się istotnie zredukować czy wręcz uniknąć - i wtedy wina gościa, bo to on ich zmusił do podjęcia tego ryzyka,
b) albo policjanci w tych okolicznościach przeszarżowali, na co mogą wskazywać odpowiednie procedury, czy rozkazy, jakie dostali, a jakich nie wykonali bądź źle wykonali (np. zaprzestać pościgu, bo ustawia się blokada; nie próbować zatrzymać, lecz jedynie utrzymywać kontakt wzrokowy) - i wtedy gościa trzeba uniewinnić. Owszem, skazać za popełnione przestępstwa czy wykroczenia w ruchu drogowym, ale nie za tych gliniarzy.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 09:13:35 Zgłoś
Z ostatniej chwili:

Mężczyzna, który skatował pieska i wiózł w bagażniku zwłoki znanej celebrytki przeszarżował przez Warszawę 150 na godzinę. Po drodze na przejściu dla pieszych przejechał Nevyę i jego babcię, po czym zdążył jeszcze staranować grupę korposzczurów na przystanku autobusowym. Policja świadoma ryzyka odpuściła pościg.

Widzę, że mało kto zajarzył znaczenie takiego precedensu. Wam by się chciało ścigać? Będziesz ścigał - uniewinnią, a jeszcze możesz się zabić. Uszkodzisz auto? Zapłacisz z własnej kieszeni.

Raz jeszcze - Facet nie dał się zatrzymać. Nie reagował na próbę zatrzymania. Uciekał. W związku z tym jest winny wszystkich następstw ucieczki.
Rozumiem, gdyby oni się zabili jadąc na miejsce, przed podjęciem pościgu. Gdyby nie było próby zatrzymania. Ale próba do cholery była.

Idąc tym tropem rozumowania. Gdyby z powodu jego ucieczki i zajechania drogi autobusowi - tenże autobus przypierdoczył w ścianę i zabił ludzi... to wina kierowcy autobusu?

Jak wam wyjedzie ktoś na czołówkę i będziecie się ratowali ucieczką, to również wasza wina? Przecież koleś z naprzeciwka was nie zabił, sami odbiliście w drzewo
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 09:17:07

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2018-03-13 09:16:35 Zgłoś
:thurgon , w zależności od celebrytki mógłbym się poświęcić dla dobra narodu

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan Superbojownik od 8 kwietnia 2005 | Trójmiasto | GG: Pytaj Czesia
2018-03-13 09:25:55 Zgłoś
Podstawowa zasada pomagania - najpierw należy zadbać o własne bezpieczeństwo.
Poza tym, czy policjanci nie mogli po prostu spisać jego numerów i wysłać patrol pod jego dom?

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 09:31:16 Zgłoś
:lordkaftan

Czej. Czyli jak będzie jechał pijany, stanowiący zagrożenie dla ruchu... to policja ma spisać numery i wysłać patrol pod dom, czy jednak próbować zatrzymać O_o ?

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2018-03-13 09:34:09 Zgłoś
:thurgon

Jeżeli nie zajechał im drogi, nie zepchnął z jezdni czy nie zrobił czegoś, co bezpośrednio wpłynęło na sam wypadek, to winy jest kierowca, który nie opanował pojazdu lub, jak to policja czasem ładnie nazywa, źle ocenił swoje umiejętności i nie dostosował się do panujących warunków.
Zapewne brak specjalnego przeszkolenia też ma znaczenie. Nie możesz zarzucić uciekającemu, że celowo chciał doprowadzić do wypadku i w efekcie śmierci funkcjonariuszy.

--
tylko spokojnie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan Superbojownik od 8 kwietnia 2005 | Trójmiasto | GG: Pytaj Czesia
2018-03-13 09:38:43 Zgłoś
:thurgon Próbować zatrzymać, ale nie kosztem swojego życia.
Poza tym, nie baw się w wymyślanie przykładów, odnosiłem się wyłącznie do przedstawionej sytuacji.

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 09:40:26 Zgłoś
E, dobra ja się poddaję. Ok. winni byli nieprzeszkoleni policjanci. Widząc faceta stanowiącego zagrożenie, nie poddającego się zatrzymaniu (chuj wie, zabił kogoś, wiezie dragi), który za chwilę może kogoś rozjechać 100 metrów dalej - nie powinna podejmować pościgu.
Koleś niczym nie zawinił, za dużo GTA. Zdarza się każdemu.

W tym przypadku poza policjantami, nie ucierpiał nikt postronny. Gdyby ucierpiał, a gliniarze by nie ścigali to by była gównoburza "wina policji, nie wypełniła obowiązków - przestępców trzeba ścigać, trzeba myśleć prewencyjnie! Kto wie, co się wydarzy?".

Zaiste ciekawe, Hołowczyca za setkę na pipidówie już chcieli na 3 miesiące robót publicznych wysłać. A przecież on mógł zwyczajnie pojechać dalej. Przecież i tak Cię nie będą ścigać. Założyć sobie tylko lewe blachy i napieprzamy

:LordKaftan - Czyli koleś szarżujący przez miasto 150 km/h, wymijający samochody uciekając przed policją nie stanowił zagrożenia? No, no.
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 09:41:38

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan Superbojownik od 8 kwietnia 2005 | Trójmiasto | GG: Pytaj Czesia
2018-03-13 09:48:13 Zgłoś
:thurgon Nie piszę, że nie stanowi.

--
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2018-03-13 09:49:57 Zgłoś
:thurgon

Żyjemy w czasach, w których opatentowano już przesyłanie wiadomości na odległość w czasie rzeczywistym.
Mogli odpuścić, przecież finalnie i tak ktoś inny go zatrzymał.

--
tylko spokojnie.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2018-03-13 09:54:37 Zgłoś
Ja to zawsze myślałem, że wymiar sprawiedliwości karze (a przynajmniej próbuje) według prawa, a nie tego co ludzie o policji powiedzą @Servin , dawaj
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 10:00:06

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 09:57:22 Zgłoś
:tilliatillia Sprawa jest z 1998...

Dobra, to podsumuje swoimi przemyśleniami stricte obywatelskimi. Jako obywatel w kwestii pościgów policyjnych:

Mam szczerą nadzieję, że policjanci pościgi będą podejmować. Tak piesze, jak i we wszelkiej innej formie, tramwaje wliczając. Uciekający bandyta ma mieć świadomość, że zostanie złapany za wszelką cenę. Jeżeli gliniarz będzie gonił złego po dachach budynków, jak spiderman i powinie mu się noga, w skutek czego spieprzy się z 10 piętra - niech uciekający weźmie pod uwagę, że to obarczy jego, a rodzina gliniarza dostanie odszkodowanie. Jak będzie uciekał samochodem, a policjant przypierdoli w latarnię - również.
Podjęcie ucieczki ma być ryzykiem ze wszystkimi tegóż ryzyka konsekwencjami. Uciekasz? To od teraz jesteś odpowiedzialny za wszystko co się wydarzy podczas tej ucieczki. Ktoś dostanie zawału ze strachu? - twoja wina. Dzieciak z budynku obok dostanie traumy na twój widok - twoja wina. Ktoś poboczny ucierpi - twoja wina. Uciekający ma sobie zdawać sprawę z powagi ucieczki.
Policjant za to nie ma rozkminiać "podjąć pościg, czy nie podjąć?". Nie powinien odpowiadać materialnie za uszkodzenia auta podczas pościgu, ma być świadomy opieki państwa nad jego rodziną, jeżeli zginie na służbie. Nawet jeżeli popełni błąd podczas pościgu; zabije się przez przypadek, lub ratując czyjeś życie (a pomyśleliście, że można się zabić np. odbijając w przytoczoną już latarnię, żeby uratować kogoś postronnego??) - państwo wynagrodzi to rodzinie, a nie uciekającemu.

Tak to sobie, qrwa - wymarzyłem.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Maciej1988
Maciej1988 Bojownik od 27 kwietnia 2010 | Miasto doznań
2018-03-13 10:44:39 Zgłoś
:thurgon
Policjanci mają ścigać. Mają być ubezpieczeni, rodziny mają być zabezpieczone, a złodzieje batoników nie mają być sądzeni za zabójstwo, gdy jakiś policjant podczas pościgu wyrżnie skronią w krawężnik. Ludzi sądzi się za to, co faktycznie zrobili, a nie za przypuszczenia rodem z filmów Barei. A gdyby tam było przedszkole?

--
Bób
Koper
Włoszczyzna
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-03-13 11:38:19 Zgłoś
:nevya Nie mam czasu na Twoje glupoty.

W cywilizowanym swiecie decyzje o pościgu podejmuje centrala i jezeli jest w miare bezpiecznie to poscig ma miejsce. Nie ma? Znajda ich pozniej. Gdy masz pojeba na drodze zagrazajacego ludziom w warunkach jakie są, głupotą jest dodawanie drugiego pojeba w poscigu. Winnych szukajcie w tych co podjeli decyzje o poscigu i niedostosowanie jazdy do warunkow panujacych na drodze.

A no tak, u was nie ma zwyczaju wykrywania sprawców
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 11:41:33

--
Bo wszystkie serviny to...
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2018-03-13 13:43:22 Zgłoś
:thurgon

Tak to działa w USiA. A próba staranowania radiowozu czy przejechania policjanta, traktowana jest na równi z użyciem broni.
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 13:43:38

--
tylko spokojnie.
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 13:54:11 Zgłoś
:tilliatillia

Prawidłowo. Ja każdemu życzę, żeby służby pomagały mu/ratowały/interweniowały tak jakby tego chciał Na taki przykład, jak rąbną pieniądze - to centrala powinna najpierw wyliczyć - czy opłaca się interweniować i oszacować ryzyko, a następnie powiedzieć, że pościg nie jest opłacalny, ale może sprawcę się kiedyś namierzy

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-03-13 14:03:50 Zgłoś
U was sie w tych centralach naogladali filmow z poscigami policyjnymi wiec uwazaja ze trzeba zapriedalac, a kto nie zapriedala to nie wykonuje rozkazu i tchórzy. Jak sprawca nie skosi rzędu przechodniow na chodniku, nie wszystko stracone, jest jeszcze 6 radiowozów co jedzie za nim.

I tradycyjnie nie zgodze sie ze jeżeli policja kogoś rozplasknie w pościgu, to wina uciekajacego. To policjant zna swoje umiejętności, warunki i został do tego odpowiednio przeszkolony. Odpowiedzialność spoczywa na nim. Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, to część szkolenia.

--
Bo wszystkie serviny to...
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2018-03-13 14:35:08 Zgłoś
:servin No w bogatunku inne standardy


--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2018-03-13 14:38:36 Zgłoś
:thurgon u was nie maja czasu na pączka, bo konfetti sie samo nie powycina Bogaci sebie sami kupia za dwa funty, bo stać
Ostatnio edytowany: 2018-03-13 14:39:59

--
Bo wszystkie serviny to...
Kokeeno
Kokeeno Superbojownik od 21 lutego 2003 | Oleśnica
2018-03-13 17:29:05 Zgłoś
Tu nie ma się co kłócić, bo sąd już wydał (prawomocny? bo tego nie wyczytałem) wyrok.

Generalnie można znaleźć pewne analogie w ustawie o ratownictwie, która pozwala na narażanie dóbr wszelakich w celu ratowania zdrowia lub życia ludzkiego, ale nie pozwala na narażanie zdrowia lub życia innych ludzi (dlatego, w wypadkach, w których karetka wjechała na czerwonym świetle w pojazd, który miał sygnał zielony, to zwykle kierowca karetki jest uznany za winnego).

Tutaj prokurator, chociaż bardzo się starał, nie był w stanie udowodnić bezpośredniej winy oskarżonego w tej tragedii i tyle.

"Uciekał. W związku z tym jest winny wszystkich następstw ucieczki. "

Nie nie jest. Gdyby to było takie proste, to już by prokuratorowi dawno się udało przeprowadzić taki dowód. Obecnie ucieczka sama z siebie to przestępstwo, ale wtedy tak nie było i było to co najwyżej pospolite wykroczenie karane w najgorszym razie grzywną i utratą uprawnień do kierowania pojazdami (a i to nie zawsze). W przypadku, gdy nie doszło do bezpośredniego kontaktu (lub zajechania drogi, którego następstwem byłby wypadek - tutaj nie musiałoby być kolizji między pojazdami) nie masz szansy, by udowodnić winę kierowcy jako sprawcy wypadku.

--
Live For The Moment
Forum > Hyde Park V > Recepta na 250 tysięcy.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj