Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Słyszeliścnie o "dyskryminacji mniejszości dietetycznych"?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Trzosnek - Superbojownik · 3 lata temu
Ja nasłuchałem się wczoraj.
Od stycznie mam w biurze praktykantkę - przychodzi na dwa dni w tygodniu wg ustalonej wcześnie rozpiski ( teoretycznie powinna to robić "ciągiem" w wakacje ale uczelnia zgodziła się jaj na taką formę - byle wyrobiła wymagane 120 godzin). Oczywiście zaraz na początku poinformowała wszystkich, że jest weganką i uprawia yogę, ale generalnie była w porządku. Do wczoraj.
Jak w każdy "tłusty czwartek" kupiłem do kawy dla wszystkich po pączku, "ogólnoużytkowe" pudło chrustu. Pamiętając o vege-praktykantce, kupiłem też dla niej jakiegoś bezglutenowego vege-pseudopączka bez cukru. No i nieopatrznie powiedziałem:
- Na lodówce w pudle jest chrust i normalne pączki, a dla pani Agnieszki [imię zmienione] niby-pączek, przy którym nie ucierpiało żadne zwierzę.
No i się zaczęło:
- Przepraszam! Ale dlaczego uważa pan, że to niewegeńskie jedzenie jest "normalne"? Czyżby wrażliwość na cierpienie innych istot była wg pana jakąś aberracją? Czy "nienormalni" są według pana tylko przedstawiciele mniejszości dietetycznych czy dyskryminuje pan wszytkich różniących się od siebie?!
- Dyskryminuję? -zapytałem nieco zbity z tropu tym słowotokiem
- Tak! Mniejszość dietetyczną! I to systemowo! Do kawy jest tylko cukier i mleko od krów. Ponieważ używam sojowego, jako jedyna w biurze muszę sama je kupować! Tak samo jak ksylitol do słodzenia! Do tego w lodówce jest pełno wędliny ...- i tak dalej łącznie z zarzutami, że Acki je przy niej kanapki z wędliną, a Becka kiedyś podgrzewała parówkę w mikrofali i "trupi zapach prześladował mnie cały dzień". Jeszcze bym rozumiał takie akcje w dużej, wielokulturowej korporacji. Ale w biurze zatrudniającym 5 pracowników....

I_drink_and_I_know_things
Oni są poebani, każdy z nich. Ich nie można sądzić, ich trzeba leczyć.

--
A Lannister always pays his debts

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
tomcat_tc - Student prawa · 3 lata temu
Ja bym po prostu kazał się spakować i wypie*dalać skoro się nie podoba.

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?

szatkus
szatkus - Superbojownik · 3 lata temu
Jak mam w domu ksylitol i mleko sojowe to znaczy, że jestem weganem?

--

tilliatillia
tilliatillia - Superbojownik · 3 lata temu
:szatkus

My już wiemy co to znaczy

--
tylko spokojnie.

damski666
damski666 - Superbojownik · 3 lata temu
Jakie istoty cierpią przy produkcji cukru?

tilliatillia
tilliatillia - Superbojownik · 3 lata temu
:damski666

Kierowcy BMW.

--
tylko spokojnie.

thementalist
thementalist - Superbojownik · 3 lata temu
:szatkus najważniejsze, że Twojemu facetowi to nie przeszkadza ;).

Mike_vip
Mike_vip - Superbojownik · 3 lata temu
:szatkus niekoniecznie musi to znaczyć, że jesteś weganem ale na pewno oznacza to, że chodzisz w rurkach
:Trzosnek kup kawał wołowiny i od dziś, zawsze przy niej, racz się dobrym i pożywnym tatarem

--
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat - Stanisław Lec

Servin
Napisz temat o dyskryminacji z jednym przesadzonym przypadkiem, zaraz zlecą się czopki dyskryminować na poważnie.

20 lat rządów PiSu jak psu micha

--

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gogosiek - Superbojowniczka · 3 lata temu
No spoko, a co mają wspólnego parówki z trupem? :o

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."

happy
happy - Wredziocha · 3 lata temu
:gogosiek
w mitologii pisano, że zawiera kawałki trupa świni bądź innego zyjątka

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?

somsiad
somsiad - Superbojownik Klasyczny · 3 lata temu
pomowienia, parowki nawet weganie moga jesc!
No chyba, ze jakis maly gryzon przypadkowo dokonal zywota na tasmie produkcyjnej.

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango

szatkus
szatkus - Superbojownik · 3 lata temu
Biedaki. Biały cukier (ewentualnie z karmelem, żeby udawał trzcinowy) zamiast ksylitolu i parówki bez mięsa

--

marekidamian
marekidamian - Superbojownik · 3 lata temu
:szatkus ksylitol to nie jest ten szkodliwy związek chemiczny np. z gumolitu?
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 10:47:44

--
www.taniekasykielce.pl

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 3 lata temu
:damski666 Jak trzcinowego, to chyba kubańczycy

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Oisterra - Bojowniczka · 3 lata temu
Jeśli będziesz robił w firmie Wielkanoc podstaw jej pod nos kostki lodu, może doceni, jak się starałeś z tym vegepączkiem. Życzę jej powodzenia, jeśli trafi do korpo z dziesiątkami mięsożerców

--

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia - Naturalne Dobro Mazowsza · 3 lata temu
mniejszość dietetyczna. myślałam, że chodzi o grubasów

--
***** ***

czary_mary
czary_mary - Superbojownik · 3 lata temu
Ksylitol to akurat spoko, po prostu nie ma tylu kalorii, ale i tak lepsza jest stewia. Parówki w zasadzie też każdy weganin może jeść; przecież nie są z mięsa tylko z mielonej tektury

--
Pobiliśmy stalinowców, pobijemy i pisowców.

Kwiateck
Kwiateck - Superbojowniczka · 3 lata temu
Znam wielu ludzi, ale takich wynalazków nie znam i chętnie bym poznała. Za taki wywód o dyskryminacji, wstałabym i z zachwytem biła brawo Jestem też ciekawa reakcji mojego szefa, który jak chyba żaden inny szef państwowej instytucji kupuje słodkie bułeczki i inne smakołyki swoim pracownikom. Zapytaj Pani Praktykantki czy nie chciałaby odbyć praktyk w łódzkiej inspekcji farmaceutycznej ;)

--
Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno. - Co to jest słoń? - Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia. Nie dzięki przyznawaniu się do ignorancji od czterdziestu lat cie­szyła się sławą znawczyni natury.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lazyjones - Superbojownik · 3 lata temu
:czary_mary Ksylitol wzdyma, stevia psuje smak... e, tam. Erytrytol wszystkich pogodzi. Chociaż... to forma alkoholu, no to nie wszystkich
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 12:00:17

--
Moja opinia może się zmieniać, ale nie fakt, że mam rację.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Trzosnek - Superbojownik · 3 lata temu
:tomcat_tc W pierwszej chwili to nawet miałem taką pokusę. Ale z drugiej strony dziewczyna powierzone jej zadania wykonuje w zasadzie sumiennie. Wywalenie jej z praktyki, a tym samym bardzo poważne utrudnienie zakończenia studiów, za jeden głupio-chamski wyskok byłoby jednak przesadą.

:Servin Ale co to znaczy "dyskryminować na poważnie"? Ja odnoszę wrażenie, że w kwestii dyskryminacji jest sporo zamieszania. Głowna problemy w punkach:

1. "Bezwładność intelektualna" - tak się składa, że - przynajmniej u nas - najwięcej mówi się o dyskryminacji tych grup,które choć rzeczywiście w przeszłości były dyskryminowane to teraz cieszą się pełnią praw, a niekiedy wręcz ekstra przywilejami. Dobrym przykładem są tu kobiety: systemowej dyskryminacji w zasadzie już nie ma, jest za to szereg mechanizmów wspierania kobiet w niektórych dziedzinach (np. stypendia mające zwiększyć udział kobiet w naukach ścisłych), które de facto przeradzają się w dyskryminację mężczyzn: jakiś czas temu, żona w koordynowanej przez siebie części dużego projektu, żeby zachować parytety musiała zatrudnić kobietę, mimo, że na to samo stanowisko kandydowało również 2 lepiej od niej wykwalifikowanych facetów (i 3 z gorszymi kwalifikacjami).

2. Ponieważ bycie dyskryminowanym pozwala na szantaż moralny dyskryminacji szuka się na siłę. Opisana w otwierającym wpisie weganka, tezę o dyskryminacji oparła na tym, że tradycyjne pączki nazwałem "normalnymi". a vegebezglutenowy wypiek "niby-paczkiem". Taką ktoś powie, że taką miała wrażliwość. OK. Ale jakoś szczęśliwie nikt nie toczy gównoburz, z powodu określeń "wiocha", "wieśniactwo" itp. które w bez problemu można by uznać, za obrażające osoby nie pochodzące z miast. Może po prostu dlatego, że ludzie ze wsi - w tym ja - nie noszą kijów w d**ach.


:kwiateck Może by i chciała, ale miałaby daleko. ;)
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 12:25:14

Servin
:trzosnek dyskryminacja, definicja dla HP:

- przypriedalanie się do ludzi o ich życiowe wybory i uzasadnianie nimi swoich biedackich prób wykluczania ich z różnych grup społecznych, czy to zespołu pracy czy obsługi w miejscach świadczących usługi itp. Musi przy tym zajść warunek - celem grupy lub firmy świadczącej usługi nie jest wykluczanie, dla przykładu: sklep spożywczy sprzedaje produkty spożywcze, nie upokorzenie, firma zatrudnia pracownika lub stażystę dla ich umiejętności, nie dla szargania ich dobrego imienia.

Sugerujesz zeby ją wywalać z praktyki bo nie zjadła Twojego pączka? To nie z nią jest coś nie tak...
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 12:50:04

--

happy
happy - Wredziocha · 3 lata temu
No ale niby-pączek spełnił wymogi formalne... i ktoś pomyślał o substytucie dla niej... o co darla twarz?

A wystarczyło olać...
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 12:52:59

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?

Spowiednik
Spowiednik - Superbojownik · 3 lata temu
:servin jeśli ktos się przypierolił do kogoś - to dziewczę do :trzosnek. a nie odwrotnie? za to że miał dobre chęci a nie nazwał wyrobu pączkopodbnego pączkiem

--
Kanalia. Ojkofob. Łotr, komunista, esbek, zdrajca, gorszy sort. Spacerowicz. Astroturfer. Bojówkarz
www.youtube.com/watch?v=QCnneFzXhmc
Zaraz będzie ciemno...

nevya
nevya - Bojownik · 3 lata temu
:trzosnek , radioactive coś by Ci powiedział na temat punktu 2.

Servin
:spowiednik

"- Na lodówce w pudle jest chrust i normalne pączki, a dla pani Agnieszki [imię zmienione] niby-pączek, przy którym nie ucierpiało żadne zwierzę."

Gdyby w hotelu za granicą ktoś Ci na głos powiedział kiedyś: "A Pan z Polski? To dla Pana mamy niby-pokój bez wanny i prysznica, z którego i tak Pan by nie korzystał..."

Po kilku uj w ogóle podkreślać takie rzeczy? Przejść się po biurze, podejść do niej i powiedzieć że ten jest bez cukru i tyle. No ale skoro trzeba byc ujem i nie można nie podkreślić przy wszystkich że jeden paczek jest wyjątkowy i wyszydzić powody dla których inni nie jedzą tych samych rzeczy to jest jak jest ;)
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 13:04:43

--

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 3 lata temu
Ja mogę jeść tylko wołowinę z Kobe. Jestem kobeaninem, najbardziej dyskryminowaną mniejszością w tym kraju.

PS: Szukam praktyk z cateringiem

Edit: Servin, ale pierdolisz. W robocie można zażartować. Jak ktoś się obraża, że jego pączek nie został nazwany normalnym to znaczy tylko tyle, że ma kij w dupie.
Ostatnio edytowany: 2018-02-09 13:03:52

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Spowiednik
Spowiednik - Superbojownik · 3 lata temu
:servin gdybym miał tak reagować - to po trzecim sezonie Top Gear musiałbym wyrzucić telewizor przez okno i wywiesić kukłę Clarksona z balkonu ku przestrodze... czasem mozna poluzować warkoczyki ;)

--
Kanalia. Ojkofob. Łotr, komunista, esbek, zdrajca, gorszy sort. Spacerowicz. Astroturfer. Bojówkarz
www.youtube.com/watch?v=QCnneFzXhmc
Zaraz będzie ciemno...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Trzosnek - Superbojownik · 3 lata temu
:servin czytanie ze zrozumieniem pomaga w dyskusji. Sugestia wywalenia z praktyki padła ze strony :tomcat_ct ja wyjaśniłem, dlaczego jest moim zdaniem głupia. Poza tym, ewentualny powód to nie "niezjedzenie pączka", a robienie w biurze gównoburzy bez powodu.
Proponowana przez Ciebie definicja dyskryminacji jest bardzo fajna. Tyle, że idealnie pasuje do działania vege-praktykantki. Ja jej wybór uszanowałem i specjalnie zadałem sobie trud kupienia pasującego do niego pączka, żeby nie była jedynym niepoczęstowanym pracownikiem. Do innych za to przypierdalała się ona, bo przeszkadzali jej ludzie jedzący wędlinę. Braku mleka sojowego i ksylitolu za dyskryminację absolutnie uznać - zgodnie z Twoja definicją - nie można. Bo to po prostu kwestia tego, że zwykle celuje się w preferencje przeciętnych - mój brak ma stopę nr 54 więc ciężko mu kupić buty, ale nie wmawia nikomu, że pada ofiarą "dyskryminacji wielkostopowców".
Forum > Hyde Park V > Słyszeliścnie o "dyskryminacji mniejszości dietetycznych"?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj