Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > no k*rwa
O_o
O_o Przeklęty drań, a czasem Kulka od 16 października 2006
2017-03-05 18:20:09 Zgłoś
to ch*jki
ujęlo mnie bardzo: Bez wprowadzenia ustawy grozi nam wcale nieodległa wizja, w której nie będą istnieć już księgarnie niezależne, duże sieci doprowadzą się wojnami cenowymi do wzajemnego wyniszczenia, a sprzedaż odbywa się wyłącznie przez Internet. To jest apokaliptyczna, ale bardzo realna wizja, która będzie efektem fali nieuchronnych bankructw.
Od lat kupuję wyłącznie przez net, chyba jestem piątym jeźdźcem apokalipsy
A empiki z cenami z dupy jakoś funkcjonują

--

kaab
kaab Bojowniczka od 12 sierpnia 2005
2017-03-05 18:22:59 Zgłoś
co za buce

--
chodzenie po bagnach wciąga :)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2017-03-05 18:23:37 Zgłoś
Akurat rynku centralnie sterowanego brakowało do pełnego obrazu

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Frankfurt
2017-03-05 18:24:53 Zgłoś
Wyczuli socjalistyczny rząd więc można spodziewać się więcej takich inicjatyw. Kto teraz? Sklepiki osiedlowe? Bazary z ciuchami?

--
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2017-03-05 18:39:20 Zgłoś
Poniekąd , ale niekoniecznie, bo pewnie tam nie każdy zagląda.

https://joemonster.org/phorum/read.php?f=44&t=32210

Dobrze, że ci sami ludzie nie uważają jeszcze, że e-book to też książka ;) Rynek książek przypomina trochę rynek muzyczny, który też bardzo długo bronił się przed postępem - czy to sprzedaż przez internet, czy następny krok - kontent całkowicie cyfrowy. Podobno ta propozycja tej ustawy wisi od lat, tylko brakowało rządu, który przychylnie by na nią spojrzał. Teraz to się może zmienić

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2017-03-05 19:21:16 Zgłoś
Musztarda po obiedzie. Już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłem nową papierowa książkę.
Zgadzam się z :Salivalem - kwestia czasu, kiedy książki drukowane będą tylko "gadżetem z guszą". Jak obecnie winyle - niby renesans, ale i tak ma się to nijak do mainstreamu.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2017-03-05 19:31:51 Zgłoś
A ja się nie zgadzam. W życiu nie kupiłam ebooka, za to książki tonami. Znam mnóstwo takich osób. Młodych

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2017-03-05 19:38:33 Zgłoś
Młode czy w Twoim wieku?
Poza tym czytniki będą jeszcze lepsze, więc przewaga będzie się powiększać, nie sądzę aby wartość sentymentalna miała szanse na dłuższą metę.

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa
2017-03-05 19:48:06 Zgłoś
Ja kupuję wyłącznie papierowe.

--
"A poza tym sądzę, że należy ***** ***" Kato Starszy Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Ethordin
Ethordin Superbojownik od 30 września 2013 | Durban
2017-03-05 19:51:07 Zgłoś
Specjalnie podniosą ceny, żeby nikt papierowych książek nie kupował, a potem będą te nadwyżki magazynowe palić na wiecach, zobaczycie

--
UWAGA: w komentarzu powyżej tej sygnatury może być ukryty sarkazm!!!
Rezyduję w RPA: blog; tyrury
kaab
kaab Bojowniczka od 12 sierpnia 2005
2017-03-05 19:52:33 Zgłoś
Lubię mieć książki w papierowej wersji. I nie sądzę, żeby to się zmieniło.
Ostatnio edytowany: 2017-03-05 19:53:28

--
chodzenie po bagnach wciąga :)
Jaremcio
Jaremcio Bojownik od 23 lutego 2010 | Piąta Rzesza
2017-03-05 19:55:11 Zgłoś
@Gogosiek Popieram! Jedynym e-bookiem jaki kupiłem była Starość Aksolotla, i to tylko dlatego że wydawali ją wyłącznie w tej formie. Wiem że książki elektroniczne mają dużo zalet, ale jednak co papier, to papier. Pod tym względem jestem konserwatystą i nie wyobrażam sobie czytania bez dotyku i zapachu papieru, ani niemożności ustawienia zakupionych książek na półkach by cieszyły oczy! ;)

Co do tematu - już wcześniej powiedziałem co myślę. Mogę najwyżej dodać kilka przekleństw.
Ostatnio edytowany: 2017-03-05 19:56:04

--
Uśmiechał się często, odrobinę zdziwiony. Sprawiało to na innych wrażenie, że jest trochę bardziej inteligentny niż w rzeczywistości. Tak naprawdę zwykle starał się zrozumieć, co do niego mówią.
paula_jasu
paula_jasu Superbojowniczka od 25 czerwca 2012 | Starachowice
2017-03-05 20:04:53 Zgłoś
Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle. Z tego co pamiętam, początkowo ustawa miała po prostu skończyć ze sztucznym zawyżaniem cen, po to tylko żeby molochy typu Empik, mogły zrobić promocję i sprzedać książkę w takiej cenie, jaka w sumie powinna być. O ile taki zamiar byłam w stanie jako tako zrozumieć, chociaż ingerowanie w rynek ustawą, nie podobało mi się.
Ale teraz to w ogóle przegięcie.

I mam czytnik, bardzo dużo książek na nim przeczytałam i przeczytam w przyszłości, ale niektóre książki muszę po prostu l mieć w wersji papierowej. I to się nie zmieni.
Najwyżej będę je kupowała po jakimś czasie, jeśli wprowadzą tę durną ustawę.

--
Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę.
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2017-03-05 20:07:12 Zgłoś
Ja mam właśnie nadzieję, że podejście papierowych czytelników się nie zmieni, bo masowe przestawianie się na ebooki z pewnościa zwrócą uwagę a na razis ci, którzy preferują czytnik mogą spać spokojnie. Niestety jak uczy rynek muzyczny - do czasu. Choć rynek muzyczny w pewnym momencie zrozumiał siłę itunes czy spotify i dedykowane premiery cyfrowe nikogo dziś już nie dziwią i mało który twórca czy wydawca w ogóle próbuje z tym walczyć. Tylko że branży muzycznej zajęło to lata. Z branżą pisarską to będzie jeszcze bardziej bolesny i dłuższy proces, bo ta jest niesamowicie skostniała.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2017-03-05 20:09:40 Zgłoś
Spoko spoko, stare pryki. Wy i tak już jesteście nie do odratowania

Że tak zacytuję: "Nie ma powodu, aby ktoś chciał mieć komputer w domu", Ken Olsen (raptem czterdzieści lat temu)

Wychowaliście się z papierowymi książkami i rozumiem, że je lubicie. Ja też lubię. Co więcej, myślę że będą miały swoją hipsterską niszę , ale technologia się nie zatrzyma dlatego że ktoś lubi sobie pomacać papier

--
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 | Neusulzfeld
2017-03-05 20:38:24 Zgłoś
Jak się okaże, że książki z papieru są sporo droższe od e-booków, to se pewnie zainwestuję w jakiego czytnika. Ale obawiam się, że się niedługo znajdzie jakiś życzliwy, co przypomni leśnym dziadom o elektronice, a potem przyjdzie walec i wyrówna i wszystko będzie równie drogie.

--
Sawpel
Sawpel Stulejman Wspaniały od 20 lipca 2009 | Gentlemen's club
2017-03-05 21:07:47 Zgłoś
Ja książki czytam zazwyczaj w pociągu, w pubie, w kawiarni, nad rzeką. Papierową mogę w takich miejscach zostawić gdzie chcę i pójść do toalety/baru/wyjść/przejść się i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się by po powrocie książki nie było. Już widzę jak czytnik tak sobie leży

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2017-03-05 21:21:04 Zgłoś
@Sawpel czytnik to można do kieszeni na dupie schować Inna sprawa, że czytelnictwo jest popularne jak Multipla :pietafona - czytnik zostawisz, to każdy jeszcze obejdzie go wielkim łukiem

@gen_Italia chyba :poprostujakub wspominał kiedyś, że w Polsce ebooki są droższe od wydań papierowych na chwilę obecną. W UK z kolei jest odwrotnie i możesz czasami sporo oszczędzić na wydaniu cyfrowym. O ile na powieściach aż takiego przebicia nie ma, bo są dosyć tanie, ale już literatura techniczna to inna bajka. Kilka tygodni temu kupiłem "Vulkan Programming Guide", który kosztuje 26,37 funtóww papierze, ale cyfrowo 21,44. To prawie 5 funtów zaoszczędzone ( czyli cena jednej powieści ;) ). Zdarzają się jeszcze większe różnice. Natomiast w powieściach różnice są mniejsze, ale też są. "Guards! Guards!" Prattcheta w papierze 6.49 ( hardcover 12.08 ), a cyfra 4.99 - niby tylko funt różnicy, ale jednak jest taniej. Możliwe, że jeśli w Polsce cyfra nie stanowi konkurencji cenowej, to i dlatego jestna chwilę obecną niewidzialna dla PIK. Natomiast argumentacja kompletnie z dupy, że internetowe księgarnie przyczyniają się do spadku czytelnictwa ( nie wiem skąd to wzięli ).
Ostatnio edytowany: 2017-03-05 21:22:34

--
O_o
O_o Przeklęty drań, a czasem Kulka od 16 października 2006
2017-03-05 21:45:41 Zgłoś
nie zgłębiałem tematu, ale kumpel czyta głównie ebooki
no i boleje nad tym, że część rzeczy wychodzi tylko papierowa

--

Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2017-03-05 21:52:18 Zgłoś
Ile drzew musi jeszcze umrzeć żebyście mogli dalej wąchać i dotykać książki? Fetyszyści
A co do ustawy to jedno zdanie: "Biblioteki internetowe, nauka języka i czytanie w oryginale". Ale się wtedy naród wykształci

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej"
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Basingstoke
2017-03-05 22:23:13 Zgłoś
@O_o spotkałem się z tym argumentem właśnie jeśli chodzi o polski rynek. W UK sytuacja przez lata dzięki Amazonowi znacznie się poprawiła i teraz praktycznie wszystko wychodzi również w wersji cyfrowej ( a starsze książki dosyć szybko dostają reedycje cyfrowe ). Aczkolwiek odnotowano w 2015 wzrost sprzedaży papieru i spadek ebooków, tylko że dane opierają się głównie o Amazon, który w 2014 wprowadził Kindle Unlimited, które jest po prostu wypożyczalnią, dlatego chciałbym zobaczyć jak to wpłynęło na spadek w statystykach samej sprzedaży ( sam korzystam z Unlimited, bo jest tam naprawdę duży wybór ). Ale zjawisko jest ciekawe. W każdym razie w 2016 hucznie gazety w UK obwieściły, że papier znów wraca do łask na Wyspach. Ciekawe jest, że o ile sprzedaż wydawców z grupy "Big Five" spadła ( choć nadal jest najwyższa ), to widać, że twórcy indie zyskują sporo ( ciągły wzrost sprzedaży, z jakiego innego rynku to znamy? ). Ciekawie na informacje globalnego spadku sprzedaży ebooków zareagowano tu:

https://fortune.com/2015/09/24/ebook-sales/

Spadek sprzedaży wygląda trochę analogicznie do tego, co dzieje się z grami w wersji cyfrowej. Ceny są sztucznie podtrzymywane na wyższym poziomie, by fizyczne wersje nie zalegały na półkach ( jakby ktoś nie wiedział, to jeden z powodów, dlaczego gry w PSN czy XBL są tak drogie i rzadko ceny idą w dół ). W Stanach z cyfrowymi wersjami wydawcy wydają się robić to, co PIK chce zrobić z papierem w Polsce - sztucznie napompować cenę. Cyfrowa rewolucja w Polsce więc dzięki PIK może dopiero teraz rozwinąć skrzydła ( zapewne całkowicie niezamierzenie ).

Każda branża w pewnym momencie musi przejść przez przyspieszony proces ewolucyjny, by dogonić teraźniejszość. Teraz może czas na branżę pisarską ( czy jak to się nazywa ). Nie chodzi o to, czy papier jest lepszy od cyfry czy nie, ale o inne, bardziej nowoczesne spojrzenie na to czym właściwie jest książka i w jaki sposób powinno się ją próbować sprzedać.

--
Forum > Hyde Park V > no k*rwa
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj