ŚLADAMI SINOBRODEGO.

Sensacyjna zbrodnia w Budapeszcie.
Budapeszt, w maju. Jak to już wczoraj donieśliśmy, w gminie Csinkota pod Budapesztem odkryto niebywałą zbrodnię; w piwnicy domu pod l. 40 przy ul. Kossuta znaleziono siedem trupów kobiecych, ukrytych w beczkach. Już wstępne śledztwo wykryło, że wszystkie kobiety padły ofiarą mordu, niezdołano jednak ustalić osoby sprawcy i powodów zbrodni. Po przesłuchaniu jednakże osób zamieszkałych w domu, w którym zbrodnię wykryto, podejrzenia skierowały się przeciwko niejakiemu Bell Kissowi, z zawodu blacharzowi, człowiekowi wielce podejrzanemu, który rok przeszło bawiąc w Csinkota, znany był z lekkomyślnego życia i słabości do kobiet. W chwili ogłoszenia mobilizacyi Kiss zamknął warstat swój, dozór ogólny nad mieszkaniem zlecił gospodarzowi, zakazując mu jednakże wejścia do środka, sam zaś udał się do swego pułku. Odtąd zaginął o nim wszelki ślad. Według ubocznych wiadomości walczył czas jakiś na froncie południowym i tam zmarł przed rokiem na tyfus plamisty.

Wyniki dotychczasowe śledztwa.
Wczoraj w południe przybyła do Csinkota specyalna komisya policyjno-sądowa z Budapesztu i dokonała rewizyi miejsca zbrodni. W beczkach znaleziono siedem trupów kobiecych, trudnych nadzwyczaj do rozpoznania, gdyż są one w stanie zupełnego zepsucia. Ponieważ jednakże w zakamarku na podwórzu znaleziono zakopane w ziemi części garderoby damskiej, w takiej ilości, że wystarczyłaby na czterdzieści osób, zachodzi uzasadniona obawa, że liczba ofiar okaże się znacznie większą. Nadto w mieszkaniu Kissa odkryto dziesięć jednobrzmiących listów, których treść stanowi doniesienia do rodziny lub krewnych, że „autorka listu, zakochawszy się w pewnym młodym człowieku ucieka z nim w świat, aby więc jej nie szukano, bo to się na nic nie zda!"

Wnioskując z listów, Kiss ofiary swe mordował, później zaś dla zatarcia śladów i ukrycia zbrodni wysyłał do rodziny ofiary uspakajające listy.

Po przesłuchaniu kilku osób, znających bliżej Kissa, okazało się, że poważnych informacyj i szczegółów o osobie sprawcy mordu udzielić może były laborant apteczny, Władysław Nagy, który dłuższy czas mieszkał razem z Kissem. Nagego —jak donoszę w ostatniej chwili wykryto i aresztowano w Budapeszcie.

Osoba mordercy.
Bela Kiss, 38-letni mężczyzna o niemiłym wyrazie twarzy trudnił się blacharstwem i pomimo, że zawód swój niedbale wykonywał, zawsze posiadał znaczniejsze fundusze, których używał na wesołe życie w towarzystwie kobiet. Od chwili rozpoczęcia zawodu był na przeszło 20 posadach, gdyż nigdzie nie zabawił dłużej. Ostatni rok przed wojną spędził jako samodzielny majster w Csinkota, gdzie wkrótce stał się ogólnie znany, a to skutkiem swej niezwykłej lekkomyślności. Co kilka lub kilkanaście dni wyjeżdżał do Budapesztu lub Wiednia, skąd stale wracał w towarzystwie rozmaitych kobiet, które następnie gościł u siebie w domu. Co się później z niemi działo — niewiadomo było nikomu. Często także poszukiwał za pomocą inseratów w dziennikach żony dla siebie, zawsze ze znaczniejszym posagiem. Znający go bliżej opowiadali sobie już wtedy, że pozorna zamożność Kissa pochodzi z eksploatacyj naiwnych kobiet, które dały się łapać na obietnice małżeństwa. Pewne dane pozwalają przypuszczać, że wszystko to było prawdą, gdyż Kiss był żonaty i posiadał dwoje dzieci, z żoną jednakże nie żył.

Rozpoznanie jednej ofiary.
Z zamordowanych kobiet zdołano właśnie jedną ofiarę rozpoznać: jest nią 35-letnia służąca, znana pod przezwiskiem „Kalinka". Służyła ona w miejscowości leżącej tuż obok Csinkota i przed dworna laty zaginęła bez śladu, właśnie w chwili, gdy z polecenia swego pracodawcy miała odnieść pod wskazanym adresem kwotę 850 kor. Wtedy sądzono, że zbiegła, zabierając z sobą pieniądze.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-05-1916

https://100lattemu.pl


Nowy Orlean 1920:

https://www.liveleak.com/view?i=cf0_1462832167