Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Dziennik pewnego orka vol 8
somsiad
somsiad Superbojownik Klasyczny od 10 kwietnia 2002 | Pacanova
2016-05-07 21:00:14 Zgłoś
W poprzednim odcinku


Dzien [niewyrazne]

Tydzien juz, jak znajdujemy sie w letnim obozie.
Jak zwykle burdel. Nie ma co zrec, spimy na galeziach, ogniska rozpalac nie wolno. A wczoraj, jako posilki, przyslali Glaurunga.
Tez mi wsparcie.
Dla ekonomii jego tez nie karmia. Smok sie sam wyzywi. No i zywi sie, psi syn, wszystkim, co mu sie pod paszcze napatoczy. Dzis rano napatoczyl sie piaty oddzial. Uratowal sie tylko Warhuk. Zwiemy go teraz Jakala.

Mówia, ze wieczorem przybeda Balrogi. Przynajmniej sie ogrzejemy. Trzeba chrustu nazbierac.

Dzien 34

Zostalem adiutantem Gothmoga. Poprzedniego zezarl Glaurung.
Gothmog ludzi sie, ze smok znajduje sie pod jego rozkazami i regularnie próbuje udowodnic mu swoja zwierzchnosc.
Gad reaguje jednakowo. Gothmog przez jakis czas czeka na powrót poslanca, potem czeka na wykonanie rozkazu, potem idzie robic skandal.
Na poczatku pisal raporty do Wielkiego Bossa, ale Glau to jego pupilek, tak wiec teraz nasz niezrównany wódz przestal marnowac papier i próbuje zmarnowac smoka.
Na przyklad w zeszlym tygodniu, wiedzac, gdzie dzdzownica bedzie przeprawiala sie przez Narog, wyslal trzy nasze oddzialy powyjmowac wsporniki lukowe z przesel mostu. Smok zwalil sie w lodowata wode, zagotowal ja, zagotowal sie sam i wylazl szukac sprawców.
Ale z Gothmoga duren. Siedzial sobie i obserwowal wszystko z tego plaskiego brzegu, podczas gdy my wspielismy sie na stromy. I dlugo przygladalismy sie gonitwie po polach, ja nawet wygralem u Pritzakha jego miesieczny zold.

Dzien 96

Pól miesiaca temu Gothmog dal mi pierwsze powazne zadanie. Przeprowadzic dwa bataliony z nowych do Lilowego Przejscia, tam zgrupowac sie z Balrogiem imieniem Pambuk i isc wykurzac elfy z umocnien w górnym biegu Sirionu. On z glównymi silami bedzie juz tam na nas czekal, my zas powinnismy przemknac niezauwazenie i uderzyc na elfy od tylu. Dobra, poszedlem.

Gdybym wiedzial, ze ten Hannibal myli górny bieg Sirionu z górnym biegiem Narogu, tyl z przodem, a prawe z lewym, wolalbym isc pograc w berka z Glaurungiem.

Oczywiscie zadnej bitwy nie bylo, nie bylo zadnego tylu, wyszlo na nas frontalnie od razu cale, niemale, elfie wojsko.
Pambuka strasznie poharatali, mimo, ze Balrog, to zaczal krzyczec cienkim glosem, czmychnal gdzies w strone Gór Mglistych i tyle go widzielismy.
Ja wycofalem sie do Lilowego, tam bronilismy sie do nocy. Kupa naszych polegla. Nowi nawet zasluzyli na mój szacunek, bili sie naprawde niezle, tyle ze z trzech setek ich liczba zmalala do piecdziesieciu. Musielismy sie wycofywac pod oslona nocy, isc z nurtem cholernie zimnego strumienia, a nastepnie plynac w dól któregos z doplywów za pomoca przygotowanych na chybcika tratw. Nastepnie dalismy dyla do lasu i siedzielismy tam przez tydzien, az jakimis zwierzecymi sciezkami przekradlismy sie z powrotem do obozu.

W obozie, purpurowy z gniewu, czekal na nas Gothmog.
Jak sie okazalo on tez skrewil i oczywiscie byla to moja wina. Bowiem, jak sie okazuje, mialem nie biegac po górach z trzema setkami poborowych i pólglówkiem Pambukiem, ale z piecioma setkami najlepszych weteranów potajemnie przemykac sie tuz za glównymi silami Gothmoga, a kiedy nasze wojsko rzuci sie do pozorowanej ucieczki mamy przepuscic elfy i zamknac pulapke, do cna rozbijajac narozeskie zgrupowanie armii przeciwnika. Oczywiscie pozorowany odwrót bardzo szybko okazal sie byc prawdziwym, nastepnie panicznym, a co bylo potem, opowie mi pieciu pozostalych przy zyciu, jak tylko beda w stanie mówic.
A mi, za niewykonanie rozkazu, utrate Balroga i caloksztalt operacji grozi sad polowy.

Na moje szczescie do obozu w tej samej chwili przylazl mroczniejszy od burzowej listopadowej nocy Glaurung. Nasz Napoleon znowu sobie z niego zazartowal, wysylajac go na poszukiwanie polowej kwatery glównej elfów gdzies w najdalszych zakatkach bagien Serech, które to smoczatko osuszalo przez ostatnie póltora miesiaca. Zobaczywszy swojego niepokornego podwladnego, Gothmog przypomnial sobie nagle o niecierpiacych zwloki sprawach, które czekaly na niego gdzie indziej. Ja poszedlem do namiotu i po prostu polozylem sie spac.

Dzien 97

Gothmog siedzi na czubku skaly, a pod skala lezy Glaurung.
Nasz Aleksander Macedonski próbuje sprawiac wrazenie, jakby te dwa zdarzenia w ogóle nie byly ze soba zwiazane i usiluje rozkazywac stamtad.
Kilka razy slal po mnie, ale prosilem przekazac mu, ze siedze w areszcie (znalazl durnia!).

Dzien 99

Zukow nasz wciaz na skale.
Dzis puscily mu nerwy i zaczal wrzeszczec, ze oddelegowuje Glaurunga na poludnie. Glaurung oddelegowal go jeszcze dalej, a nastepnie zaproponowal mu zejsc i wydac rozkaz zgodnie z wojskowa tradycja, twarza w twarz. Gothmog odpowiedzial, ze nie podejmowal sie tlumaczyc tepym jaszczurkom najprostszych spraw i jesli Glau nie wykona rozkazu, to on, Gothmog rozsierdzi sie ostatecznie i pokaze mu, gdzie krasnoludy zimuja. Glaurung odparl, ze zawsze marzyl dowiedziec sie jak najwiecej w tej materii i z rozkosza pozwleka jeszcze troche. I zwleka.

Dzien 100

Widzac, ze Gothmog zostal doprowadzony do ostatecznosci, postanowilem mu pomóc. Wyslalem do smoka Riwtzaka z wiadomoscia, ze w okolicy obozu krecil sie Turin Turambar. Sauronowi kiedys wymsknelo sie w obecnosci Glaurunga, ze Turin go kiedys utlucze, tak wiec Glau, popatrzywszy z tesknota na ciagle niedostepnego Gothmoga, pospieszyl do Angbandu. Riwtzaka prawie nie drasnal... w kazdym razie, nie dojadl.

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mojs Superbojownik od 18 lipca 2010
2016-05-07 22:00:43 Zgłoś
Więcej.

--
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2016-05-07 23:15:07 Zgłoś
Zaczęłam dawać okejki jeszcze przed przeczytaniem

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Forum > Hyde Park V > Dziennik pewnego orka vol 8
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj