Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Się śmiejemy z Estonii
Misiek666
Misiek666 SIURBEMEDIZAPREKUNDA od 4 listopada 2003 | Warszawa Praga
2012-04-02 16:21:26 Zgłoś
A w stolicy tego kraju od przyszłego roku mają wprowadzić darmową komunikację miejską, a wprowadzić opłaty za poruszanie się samochodami po mieście.

--
Nie zezwalam na korzystanie z moich wrzutów na Demotywatorach!
Nimradil
Nimradil Superbojowniczka od 23 września 2004 | Zululand | GG: 39361558
2012-04-02 16:21:49 Zgłoś

--
Kłamstwo jest poniżej prawdy, fikcja artystyczna powyżej. Hugo Dionizy Steinhaus
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 16:24:12 Zgłoś
Co tak naprawdę spowoduje oszczędności w budżecie miejskim i lekkie zdenerwowanie kierowców, ale tylko na początku.
Sama idea darmowej komunikacji jest jak najbardziej słuszna

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
tunczyk Superbojownik od 15 marca 2004
2012-04-02 16:24:20 Zgłoś
Doskonale. Już widzę dostawców którzy wsiadają obładowani jak Ormianie do tramwajów/autobusów/cokolwiek jeździ w Tallinie, żeby zaopatrzyć sklepy

--
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-02 16:24:51 Zgłoś
My też mamy opłaty od poruszania się samochodami po mieście. I po wsi. I po własnym podwórku - patrz choćby akcyza od benzyny

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
tunczyk Superbojownik od 15 marca 2004
2012-04-02 16:34:53 Zgłoś
:macleod, na podstawie czego przesądzasz o słuszności tej idei? Uważasz, że jak nie zapłacisz za bilet to w ogóle nie poniesiesz kosztów funkcjonowania komunikacji?

--
Misiek666
Misiek666 SIURBEMEDIZAPREKUNDA od 4 listopada 2003 | Warszawa Praga
2012-04-02 16:41:30 Zgłoś
:tunczyk chyba naturalne, że nie chodzi o te pojazdy, które muszą przewozić towary ... ale jak stoję w wawce w korku, a obok mnie pićset SUV-ów, a w każdym z nich jedna osoba, to to trochę głupawo wygląda. Sam wsiadam w samochód tylko wtedy kiedy muszę. Komunikacją dojeżdżam do pracy w 35 minut. Samochodem przy dobrych układach w godzinę.

--
Nie zezwalam na korzystanie z moich wrzutów na Demotywatorach!
bbirdy
bbirdy Bąbelek od 13 września 2005 | stary gród Przemysła
2012-04-02 16:43:50 Zgłoś
:tunczyk koszta utrzymania komunikacji i tak w dużej części pochodzą z podatków lokalnych, ale są znacznie, znacznie mniejsze od kosztów utrzymywania dróg. Utrzymanie dróg to jedna z największych, obok edukacji i służby zdrowia, pozycji w miejskich budżetach. Zwiększenie kosztów utrzymania komunikacji miejskiej w zamian za zmniejszenie ruchu samochodowego opłaca się podwójnie - drogi wolniej się dziurawią, a przede wszystkim mogą być węższe. Pomysł wyganiania samochodów z centrów miast jest bardzo

--
Zachowaj mnie Panie od zgubnego nawyku mniemania,
że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Plewa Osmose ceramiczne systemy kominowe Św. Tomasz z Akwinu
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 17:15:02 Zgłoś
:tunczyk, posłużę się tutaj cytatem z mojego blogu, bo nie chce "misie" pisać ciągle tego samego.

...A może rozwiązanie problemu tkwi gdzieś indziej? Może by tak zrobić darmową komunikację miejską? Jest takie miasto Hasselt w Belgi i tam to się udało. Zaraz się podniosą głosy, że jak to, mamy sponsorować gapowiczów? A oczywiście, że tak i nie gapowiczów, a przyjazny transport zbiorowy, kosztem bezsensownej rozbudowy sieci nowych dróg.
Koszty? Wcale nie są aż tak duże. Przykład Łodzi, trzeciego miasta w Polsce.
Na rok 2011, zaplanowano w budżecie miasta przychody ze sprzedaży biletów na poziomie 130mln PLN. Suma która ewentualnie pozwoli na pokrycie kompleksowego remontu lub budowy paru kilometrów drogi. Z punktu widzenia samochodziarzy, to pewnie zbrodnia, ale z perspektywy miasta to się będzie opłacać. Pozbędziemy się problemu gapowiczów, wypromujemy komunikację zbiorową, ograniczymy ruch samochodów w mieście, tym samym zmniejszy się zapotrzebowanie na remonty dróg itp.
Oczywiście nie jest to decyzja do podjęcia w jeden dzień, ale od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej od dobrego pomysłu, a potem już będzie z górki No może lekko pod górkę, bo trzeba przebudować komunikację, rozbudować system parkingów P&R, ale najważniejsze, należy skończyć z terrorem samochodziarzy...

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 17:23:16 Zgłoś
I jeszcze kilka słów. Sprawnie działająca komunikacja miejska, to też coś, co przyciąga ludzi do miasta (tu akurat warszawiacy mogą potwierdzić), za ludźmi idą pieniądze etc. Zawsze jest tak, że jak szukasz mieszkania, to rozpatrujesz jego lokalizację pod względem skomunikowania. Jeżeli nie masz sprawnej alternatywy dla swojego samochodu, to tak naprawdę jest ci wszystko jedno i zazwyczaj wybierasz suburbia z racji na pozorny spokój i ciszę, a zwiększone koszty dojazdów są tylko ceną za powyższe.
A centra miast, okupowane przez w dużej mierze przez patologię niszczeją, zamiast służyć klasie średniej i pięknieć. Jak się pojawia pomysł wywalania dłużników na obrzeża do kontenerów, to ich wielcy obrońcy krzyczą głośno, że tworzymy getta. Tak jakby teraz tych gett nie było. Getta są, w samych centrach, ale nazywaja się kamienice czynszowe, a nie kontenery.

--
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2012-04-02 19:48:09 Zgłoś
Misiek, po samym centrum Chicago jezdzi darmowy "trojlebus", zagladajacy do najwazniejszych punktow turystycznych. Komunikacja miejska jest platna, ale grosze - 1,75$ za bilet dwugodzinny, do metra i autobusu. Bilety jednodniowe, tygodniowe itp. sa jeszcze tansze.

Za to na oplate za parking w centrum, to wnet trzeba by brac pozyczke w banku Chociaz Chicago pod tym wzgledem to jest tanie, ponoc w NYC czy LA to juz biora kredyty na parkingi

--
Brązowe noski są na świecie :)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
slitor Superbojownik od 20 sierpnia 2004
2012-04-02 19:57:23 Zgłoś
jak dla mnie

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 19:57:34 Zgłoś
:tomasz35, nawet o tym głośno nie mów! Tutaj panuje przekonanie, że amerykanie wszędzie i zawsze jeżdżą samochodem, metrem jeżdżą uciekający przestępcy, natomiast autobusem to tylko Sandra Bullock i Keanu Reeves

--
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2012-04-02 20:16:19 Zgłoś
Mcleod, psuje czyjes spojrzenie na swiat, sorki
Ja to do downtown samochodem jezdze s p o r a d y c z n i e. Na ogol jade do kolejki/metra, tam parkuje za 1$/dzien, pozniej kolejka za 1,75, w miescie trojlebus i nozki
Ale ze mnie to doopa nie Amerykanin

--
Brązowe noski są na świecie :)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
porshe Konsultant Krajowy od 12 marca 2005 | Wrocław
2012-04-02 21:18:57 Zgłoś
gdybym mógł, to bym jeździł komunikacją miejską. Serio.
Tylko, że we wrocku od ZAWSZE jest z tym problem - punktualność, etc, strasznie słabo rozplanowane linie. Ostatnie 8 lat inwestycji w węzły przesiadkowe zaczyna pomalutku przynosić rezultaty, ale ciągle 'słabo' jest w temacie.

Poza tym wytłumaczcie mi jak:
1) mam dojechać do pracy w godzinach, w których przysłowiowy Kowalski dawno wypalił papierocha po seksie i teraz grzecznie śpi? Komunikacja nocna pozostawia w każdym mieście wiele do życzenia
2) pokonać sensowną odległość w sensownym terminie (mieszkam w centrum miasta, nie stoję w korkach bo te tworzą się na wjazdówkach/wyjazdówkach i trasach przelotowych, a ja śmigam 'w drugim kierunku'
3) zabrać miesięczne zakupy spożywcze dla 3 osób do komunikacji miejskiej posiadając jedynie dwie ręce i ograniczoną, reglementowaną ilość czasu, jaką poświęcam na zakupy (nie da się na raty bo nie mam tyle czasu)

Od razu informuję pieniaczy, że owszem - stać mnie na samochód w centrum miasta, na benzynę, na miejsce parkingowe (tanie nie było), na abonament do poruszania się wydzielonymi, zamkniętymi trasami, posiadam wszelkie możliwe (niestety płatne) zezwolenia itd itp, a niestety komunikacja miejska to wydatek rzędu 120 zł na wszystkie linie na miesiąc (na samą benzynę wydaję miesiecznie 3x tyle). Chętnie bym pooszczędzał, poruszał się komunikacją, ale niestety 'nie da się' i tez się zawsze denerwuję, że wożę powietrze, więc zawsze staram się kogoś gdzieś zabrać, odebrać, podrzucić, odrzucić etc.

--
uwaga, gryzę
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 21:31:53 Zgłoś
:porshe, ale to nie powinno być tak, że za duże opłaty za wjazd samochodem, będzie tylko darmowa komunikacja i nic więcej. Komunikację miejską należy rozwijać, poprzez zwiększenie częstotliwości kursów, uruchamianie nowych linii, modyfikowanie starych i oczywiście inwestycje w tabor. Nigdy też nie będzie tak, że dogodzi się wszystkim, bo grupa niezadowolonych będzie istniała zawsze, tak samo jak grupa, która z różnych przyczyn będzie zawsze przemieszczać się swoim samochodem. Niemniej jednak spora część mieszkańców zrezygnuje z samochodu i tym samym cała komunikacja będzie miała szansę działać normalnie.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
porshe Konsultant Krajowy od 12 marca 2005 | Wrocław
2012-04-02 22:21:24 Zgłoś
:macleod - a możesz mi sprecyzować dokładnie - jaka grupa zrezygnuje z samochodów? Bo rozumiem, że taki pomysł wprowadzają te miasta, które centrum 'pracowe' mają zlokalizowane w określonym rejonie miasta, określonym 'terenie'. Nie wyobrażam sobie tego w polsce, gdzie idea parków przemysłowych jest wdrażana dopiero od połowy XXI wieku, gdzie większość ludzi pracuje 'rozsianych' po całym mieście (nie licząc właśnie biurowców czy centr - ale i one są rozproszone, nie tworzą 'dzielnic').

Tak więc proszę cię o jasne sprecyzowanie docelowej grupy beneficjentów dobrze zorganizowanej komunikacji przy realnych założeniach. Kto tu, u nas w kraju, mieszkając w centrum dużego miasta i pracując (lub mając odpowiednie obowiązki wymagające sporej punktualności a zarazem szybkości w przemieszczaniu) wybierze komunikację?

Żeby nie było - jak chcę odwiedzic ZOO albo pojechać w regiony tzw. dobrze skomunikowane (czyli właśnie te węzły przesiadkowe) to chętnie wybieram komunikację szynową, bo ma wydzielone pasy i jest w miarę punktualna. Niestety nie sprawdza się to zupełnie jeśli chodzi o moją pracę (nieraz zostaję długo po godzinach, nieraz musze być w pracy zanim jeszcze wstaną pierwsze ranne ptaszki etc) i o pracę innych ludzi (równie wymagającą) dlatego pytam.

U nas w komunikacji miejskiej spotykasz głównie:
1) studentów bez własnego samochodu
2) emerytów
3) rencistów
4) bezdomnych

wszyscy ci ludzie zazwyczaj mają nadmiar wolnego czasu, osób realnie pracujących w komunikacji jest mało i żadna reforma tego nie zmieni, bo nikt nie będzie burzył zabytkowych kamienic, aby poszerzyć ulicę i wydzielić torowisko. Takiej ulicy też nie można zamknąć całkowicie dla ruchu samochodowego, bo nie ma alternatywy (stara zabudowa 'mieszczańska'). Do tego dołóż oczywiście ochronę zabytków etc - to jest nie do zmodernizowania, nie puścisz kolejki nadziemnej, nie wybudujesz w tym miejscu metra - nie masz możliwości manewru, a w korku utkniesz tak czy inaczej (czy to samochodem czy tramwajem czy autobusem) z zastrzeżeniem, że samochodem MOŻESZ wybrać np. najbliższy węzeł przesiadkowy i stamtąd poruszać się komunikacją (licząc na brak korków), możesz próbować objechać zakorkowany fragment nadkładając sporo drogi, ale jest szansa, że będziesz szybciej, możesz np. we Wro - spróbować wybrać inny most, możesz wyskoczyć nawet na AOW - masz WYBÓR i słuchając radio lub mając live traffic w komórce - możesz przemieścić się efektywniej.
Zamknięcie ulicy tak aby jeździła tam wyłącznie komunikacja nie wchodzi w grę (bo to są np. mosty, albo inne wąskie gardła) i nic z tym nie zrobisz. Nie przez najbliższe 100 lat albo i dłużej. Tak więc oczywiście - możemy się umówić, że o godzinie 6.00 rano ulica jest jednokierunkowa i wtedy nie ma korka, ale nikt z miasta nie wyjedzie w tym czasie (albo wyjedzie drogą na zakopane zamiast na gdańsk) i będzie musiał okrążyć całe miasto, albo będzie stał w korku bo komunikacja ma pierwszeństwo, a do komunikacji też najpierw trzeba dojechać (bo inaczej się nie da).

Jak zlokalizować twoją grupę beneficjentów? Bo już nawet urzędnicy nie pracują 'jak w zegarku' tylko siedzą często do późnych godzin nocnych i przychodzą wcześniej. Modyfikować codzinnie rozkład jazdy to paranoja, podobnie jak zmuszać komunikację do pracy 24h/dobę - zupełnie nieefektywnie puszczać tramwaj dla 1-3 osób.

--
uwaga, gryzę
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-02 22:46:39 Zgłoś
:macleod - akurat Hasselt znam z autopsji, bom tam mieszkał rok. Tam nie ma darmowej komunikacji dopóki nie masz obywatelstwa/stałej karty pobytu (ca. 5 lat jednym ciągiem bez większych przerw). Wiec prosz nie p*** mi tu w dwururkę


....już nie mówiąc o sławetnych autobusach z Hasselt, które jeździły z ca. 25 min + odchyleniem. Bo jak autobusy w Benelux zahaczaja o Holandie to sa nieraz przy granicy trzepane o maryske & co.

Wiec jak sam mialem sesje w Maas, to albo zasuwalem z buta 5 km (jak mialem egzamin o 9 i autobusow nie bylo)...albo skladajac sie ze znajomymi/zabierajac sie czyjas fura - oszczedzalem na czasie. Lub będąc biednym polaczkiem z łzami w oczach wstawałem przed 6.

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 23:27:14 Zgłoś
a możesz mi sprecyzować dokładnie - jaka grupa zrezygnuje z samochodów?

Ależ proszę bardzo. Będzie to zdecydowana większość mieszkańców miasta, prawie wszyscy mieszkańcy szeroko rozumianych przedmieść (na odcinku miejskim) i wszyscy dojeżdżający z okolicznych miast, miasteczek i wsi.
Ludzie wybierają teraz samochód, bo zwyczajnie nie mają realnej alternatywy, potrzebują samochodu do pracy, lub zwyczajnie lubią przyszpanować
Do przemieszczania się zbiorkomem nie są potrzebne centra przemysłowe, parkingi, a sprawnie działający zbiorkom. Sprawnie działającej komunikacji miejskiej nie będzie do czasu, aż ograniczy się ruch samochodów w centrach miast. Nie przeprowadziłem badań, ale śmiem twierdzić, że przynajmniej 75% opóźnień kursów jak i samych korków jest spowodowana ruchem samochodów osobowych.

jak chcę odwiedzic ZOO, to chętnie wybieram komunikację szynową, bo ma wydzielone pasy i jest w miarę punktualna. Niestety nie sprawdza się to zupełnie jeśli chodzi o moją pracę

Ale to że Tobie nie sprawdza się w drodze do pracy, to nie oznacza, że nie będzie się sprawdzać innym. To, że nie sprawdza się Tobie teraz, nie oznacza, iż nie będzie się sprawdzać w przyszłości.

nikt nie będzie burzył zabytkowych kamienic, aby poszerzyć ulicę i wydzielić torowisko.

A kto chce burzyć zabytkowe kamienice,by wydzielać torowiska? Chyba tylko barbarzyńcy. Zostawmy juz te torowiska w ulicach, ale ograniczmy ruch samochodów. Dajmy ludziom alternatywę dla ich samochodów, a nic nie będziemy burzyć, a wręcz przeciwnie, zaczniemy budować, odbudowywać i przywracać centra miast dla ludzi, a nie dla samochodów.

Takiej ulicy też nie można zamknąć całkowicie dla ruchu samochodowego, bo nie ma alternatywy (stara zabudowa 'mieszczańska'). Do tego dołóż oczywiście ochronę zabytków etc - to jest nie do zmodernizowania,

I widzisz, cały czas kombinujesz jakby tu się w centrum przecisnąć samochodem, a tu nie chodzi o to, by zamknąć "Prostą" i pojechać "Krzywą", a o to by zostawić samochód pod domem i pojechać komunikacją miejską.

nie puścisz kolejki nadziemnej, nie wybudujesz w tym miejscu metra - nie masz możliwości manewru, a w korku utkniesz tak czy inaczej

Wątpię, by ktoś chciał budować cos nowego (poza oczywiście rozbudową istniejącej infrastruktury), skoro ciągi komunikacyjne już są. Są co prawda notorycznie zapchane samochodami, ale w tym wszystkim chodzi o to, by nie były zapchane samochodami i żeby większość ludzi przemieszczała się zbiorkomem.
Statystycznie w Polsce, samochodem przemieszcza się 1,3 osoby na pojazd, czyli generalnie w jednym samochodzie najczęściej siedzi jedna osoba, a teraz zobacz sobie wyniki pewnego eksperymentu w Łodzi. 60 samochodów, 60 rowerów, 60 pasażerów komunikacji miejskiej. Ile zajmują miejsca na ulicy
Powtarzam, to nie autobusy, to nie tramwaje powodują korki w mieście, a w zdecydowanej większości przypadków samochody osobowe.

zupełnie nieefektywnie puszczać tramwaj dla 1-3 osób

Oczywiście, że nieefektywne. Od tego są mikrobusy.

--
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-02 23:29:03 Zgłoś
sorry :macleod - ale te twoje wywody są warte twojej wiedzy nt. komunikacji miejskiej w ichniej gminie Hasselt;)

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-02 23:35:39 Zgłoś
:meszamorum, to zlikwidowali już darmowe niektóre busy dla turystów? Tego akurat nie wiedziałem.
Sorry mesz, ale dyskutowanie z fanem JKM o wyższości komunikacji miejskiej nad samochodami, jest tak samo efektywne, jak namawianie dziewczyny z oazy na "zrobienie laski". Z tą tylko różnicą, że tą dziewczynę da się z czasem przekonać.

--
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-02 23:43:49 Zgłoś
:macleod - oni nie mieli darmowych busów dla nikogo primo voto. Wiem, bo mieszkałem pytałem i bywałem. Więc sorry, ale przypominasz w swojej argumentacji radio erewań....

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2012-04-02 23:47:18 Zgłoś
Nawet jak miałem autobus praktycznie od drzwi do drzwi, jeździłem samochodem (płacąc za paliwo i parking). Muszę być pod krawatem - nie mogę jeździć komunikacją, gdzie się wymiętolę, a czasem i smrodem przesiąknę. Jest skrajnie mało prawdopodobne, że w moim własnym samochodzie mi ktoś w mordę da. O bagaż też się nie muszę martwić (jak zaraz po robocie jadę dokądś na parę dni służbowo). Z reguły samochód jest szybszy (uwzględniając dotarcie do i ze środków komunikacji z miejsca startu oraz do miejsca przeznaczenia), a zawsze - wygodniejszy. Komunikacja i tak już jest dotowana z moich podatków; ZTM zaś bierze więcej od miasta za busokilometr niż prywatni przewoźnicy. Kasa jest marnotrawiona. Do tego dotowana komunikacja powoduje niepotrzebną koncentrację miejsc pracy oraz osiedli-sypialni; wolny rynek w transporcie wpłynąłby na rozwój telepracy (większy komfort, o orgazmach ekologów nie mówiąc). To by się wiązało z bardziej zrównoważonym rozwojem przestrzennym.
Jeszcze w latach 30. w Wawie działały prywatne spółki budujące dla zysku linie tramwajowe - i jakoś to chodziło. Mogłoby i teraz.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-03 00:12:00 Zgłoś
:meszamorum, nie mieli??? A to ciekawe co piszesz, bowiem w Hasselt istnieje od (chyba) 1996 roku darmowa komunikacja w obrębie miasta dla mieszkańców, dla turystów niektóre linie, no chyba że wiesz lepiej, ale generalnie wszystkie oficjalne strony to podają oraz ludzie, którzy tam byli.
No chyba, że byłeś w innym Hasselt

--
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-03 00:20:57 Zgłoś
:macleod - Hasselt jest tylko jedno i soorry, ale jest jednak (zwracam honor!) jedna linia darmowa. Oficjalna. O przebiegu 3 km. Działa jak chce i kiedy chce. Bo jak dobrze pamiętam, to czekając na tego busa, piłem przez ponad dwie godziny. I skubany nie raczył być przyjechać. Ale com się nawalił za ichnie, to moje. Acz 2 E za busa w obrębie gminy zapłaciłem. Jako "holenderski" student, który nie miał jakichkolwiek praw do belgijskich socjali

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-03 00:48:35 Zgłoś
Mesz, w takim razie musisz poprawić m.in. i wiki i atlasy geograficzne, bo z tymi 5km z buta również się mijasz z prawdą.

--
bbirdy
bbirdy Bąbelek od 13 września 2005 | stary gród Przemysła
2012-04-03 01:20:25 Zgłoś
Kto z pracujących jeździłby komunikacją miejską? Ależ proszę bardzo:
1) Przykład moich rodziców. Stanowiska w państwówkach, konieczność pracy w strojach formanych. Praca w ścisłym centrum miasta. Od dwóch lat samochód/samochody parkują 2,5km od miejsca pracy, poza strefami płatnego postoju. Stamtąd mają liniówki do biur. Oznacza to, że codziennie pokonują 20km samochodem i 2,5km komunikacją miejską w każdą ze stron. Po skończeniu pętli Franowo prawdopodobnie zmienią proporcje na 16km / 6km.
2) Przed ucieczką z miasta długo jeździli 6km samochodem (znowu postój poza strefą płatnego parkowania) i 2km na najtańszych możliwych liniówkach.
3) Matka przyjaciela całe życie dojeżdża do pracy komunikacją miejską, mimo że zajmuje to dwa razy więcej czasu, niż samochód (pomijam nierzadkie przecież sytuacje, gdy tworzą się korki - wtedy czasy się zrównują)
4) Chrzestna mojego maleństwa dojeżdża samochodem do sądu tylko i wyłącznie dlatego, że niedawno zrobiła prawo jazdy i chce się solidnie nauczyć jeździć. Najpóźniej zimą zamierza wrócić do komunikacji miejskiej - samochód jest zarówno droższy, jak i wolniejszy. Pokonanie 4km wewnątrz miasta i znalezienie miejsca do zaparkowania zajmuje więcej czasu, niż przejazd tramwajem.
5) Laborant z mojego zespołu dojeżdża 3km samochodem do pętli autobusowej, autobusem jedzie ~5km i przesiada się do tramwaju, którym jedzie kolejne 3km. Powód - koszta... Fakt, że nie musi (jako pierwszy z wymienionych) być w ''odpowiednim" stroju.
6) Sam też dojeżdżam komunikacją publiczną 4km wewnątrz miasta, ale mam zniżki doktoranckie i liniówka na 6 przystanków kosztuje mnie 13,50 miesięcznie ;) Do opery czy teatru też zwykliśmy jeździć mpk i bycie wyglancowanym wcale w tym nie przeszkadza.

--
Zachowaj mnie Panie od zgubnego nawyku mniemania,
że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Plewa Osmose ceramiczne systemy kominowe Św. Tomasz z Akwinu
meszamorum
meszamorum Superbojownik od 29 marca 2008 | szczecin
2012-04-03 01:26:45 Zgłoś
:macleod - to ty widać nie znasz takiego słowa jak gmina - z holenderskiego/flamandzkiego - gemeente. I tyle w tym temacie

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2012-04-03 05:07:21 Zgłoś
Krecicie mesz i tyle w tym temacie

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Thug Bojownik od 16 stycznia 2010
2012-04-03 07:47:13 Zgłoś
Z tym wożeniem powietrza też nie jest tak łatwo.

https://paweldejko.blogspot.com/2012/01/pac-bo-jezdzisz-sam.html


''Drugi zarzut, to fakt, że w samochodzie jedzie jedna osoba. A jaki mam wybór?! Wozić w swoim samochodzie, mogę tylko rodzinę, bo tylko do nich i tylko w takim przypadku nie przypieprzy się skarbówka. Niestety tak się złożyło, że reszta rodziny nie pracuje tam gdzie ja, więc taka opcja odpada. Przecież nie będę ich woził tylko dla idei. Kumpli z pracy podwozić nie mogę, bo to niezgodne z prawem. Znaczy zgodne ale wtedy musieliby się rozliczyć z fiskusem, bo jeśli wożę ich za darmo, to osiągają przychód. I to niemały, bo przez rok to jest 3 072 zł. Znowuż gdyby mi zapłacili (nawet tyle co za MPK), to ja bym osiągnął przychód w wysokości 12 288 zł rocznie. Dochodzi więc niewygodna biurokracja przy czym nie jestem pewien, czy nie byłbym zmuszony założyć działalności i kasy fiskalnej, aby robić to zgodnie z zaleceniami. Mógłbym też tak wykombinować, żebyśmy i oni i ja zarabiali kwotę na tyle niską, że zwolnioną od podatku. Ale po pierwsze US by na to nie poszedł (w razie wpadki obciążą mnie wg. kosztów obliczonych na postawie cen średnich, więc cena za kilometr lub cena biletów autobusowych na tej samej linii), po drugie, nie mam zamiaru dla idei ponosić dodatkowych kosztów (większe spalanie, zużycie samochodu i strata czasu) równie dobrze mógłbym w samochodzie wozić zawsze 4x80 kg worki kartofli.''

--
Forum > Hyde Park V > Się śmiejemy z Estonii
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj