Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Re: Dlaczego GMO w rolnictwie to zuo i niedobro - czego zwykle media nie mó…
prond
prond Superbojownik od 28 grudnia 2008 | GG: 3217426
2011-08-14 20:19:36 Zgłoś
:silber Idź zażyj trochę C2H5OH .

--
Podaruj obiad kliknięciem
Żarty medyczne
Trzeba zmienić sygnaturkę...
silber
silber Superbojownik od 14 lutego 2005 | Sołtysowo Konurbacja Górnośląska
2011-08-14 20:42:14 Zgłoś
:prond zażywam, fajne, ale trujące bo z GMO chmielem i z DHMO z ujęcia oligoceńskiego

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2011-08-14 20:56:05 Zgłoś
są tysiące sposobów na zniszczenie populacji pasożytów nazywanych przez nie same "ludźmi" i chwila totalnego ciosu zmniejszenia ich liczby zbliża się wielkimi krokami... żadne opryski nie będą tak skuteczne, jak ich wewnętrzne konflikty...
krótko - zniszczą się same

a nasze społeczeństwo jest krótkowzroczne a politycy do tego "głupio myślą"... i petycje nie mają sensu...

siądźmy z lampką wina i poczekajmy na koniec cywilizacji;)

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
prond
prond Superbojownik od 28 grudnia 2008 | GG: 3217426
2011-08-14 20:58:22 Zgłoś
A tutaj dowód na to, że to zachodzi:

https://aem.asm.org/cgi/content/abstract/75/10/3314


Techniki pozwalające uniknąć wykorzystywania (bądź pozostawiania w końcowym "produkcie") genów oporności na antybiotyki istnieją (choć są droższe i bardziej skomplikowane) ale weszły do powszechnego użycia na tyle niedawno, że nie są i przez kilka następnych lat nie będą dostępne w sprzedaży nasiona roślin przy których tworzeniu te techniki były wykorzystane, a obecnie sprzedawane odmiany raczej do tego czasu nie znikną.

Gdyby ta ustawa pozwalała na rejestrację tylko odmian niezawierających genów oporności, bez dorzuconego systemu typu "terminator" i nieprodukujących toksyn szkodliwych dla ludzi (ze względu na możliwość transferu odpowiedniego genu do flory jelitowej), to byłbym do niej bardziej optymistycznie nastawiony.

--
Podaruj obiad kliknięciem
Żarty medyczne
Trzeba zmienić sygnaturkę...
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2011-08-14 20:58:59 Zgłoś
Silber

--
Brązowe noski są na świecie :)
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-08-14 21:01:21 Zgłoś
Jak już jesteśmy przy szkodliwości tego, co nam chcą zaserwować na talerzach, to tak na dobrą sprawę nie powinno się pić mleka krowiego

Dlaczego?? Cóż, taka szklaneczka białego napoju zawiera m.in.
- hormony wzrostu
- peptydy przewodu pokarmowego
- ropę (z zainfekowanych wymion)
- białe krwinki
-antybiotyki



no to na śniadanko płatki z mlekiem???
smacznego

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2011-08-14 21:06:15 Zgłoś
a mleko UcHaTe to nie od królików jest?

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
mar2sia
mar2sia Superbojowniczka od 26 lipca 2004 | Paprykarz w słoiku
2011-08-14 21:08:22 Zgłoś




jak wyciśniesz z takiego przynajmniej pół litra, to będziesz moją Hiroł

--
"If you don't know where you're going, any road will take you there"
prond
prond Superbojownik od 28 grudnia 2008 | GG: 3217426
2011-08-14 21:11:55 Zgłoś
:silberhttps://poch.com.pl/1/katalog-produktow/spec_pdf.php?A=1438113


--
Podaruj obiad kliknięciem
Żarty medyczne
Trzeba zmienić sygnaturkę...
silber
silber Superbojownik od 14 lutego 2005 | Sołtysowo Konurbacja Górnośląska
2011-08-14 21:15:14 Zgłoś
...już nie żyjecie, żrecie świństwa z marketów, niezdrowe obrzydlistwa ze sklepów eko, antybiotyki w mleku i jajkach z trójką z przodu, pijecie wina za mniej niż 33 za flaszkę, piwo za mniej niż 4 zeta, wódę za mniej niż 2 dyszki? toż to samobójstwo wy, tfu, katolicy

--
Mylenie "tę" z "tą" jest jak pomylenie chuja z cipą niby do tego samego ale różnica jest.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Avarie Superbojowniczka od 23 kwietnia 2008
2011-08-14 23:14:47 Zgłoś
:mar2sia Tak dla ścisłości - ropa to w większości białe krwinki ;) Jak już straszysz to rób to porządnie ;)

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Habita_tecum Superbojowniczka od 17 stycznia 2009
2011-08-14 23:22:09 Zgłoś
kukurydza mi świeci

--
peacemaker
peacemaker Naczelny Tempy Buc od 25 stycznia 2007
2011-08-14 23:39:24 Zgłoś
i wibruje?

--
lukashero
lukashero Fejk od 21 marca 2003 | dokladnie 222 km od Swinoujscia.na polnocn.
2011-08-14 23:41:01 Zgłoś
:peacemaker

--
Lepiej spróbowac, niz nie spróbowac i żałować.
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2011-08-15 00:05:33 Zgłoś
Peacemaker

--
Brązowe noski są na świecie :)
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-08-15 00:08:08 Zgłoś
:peacemaker pozamiatał

--
prond
prond Superbojownik od 28 grudnia 2008 | GG: 3217426
2011-08-15 00:14:28 Zgłoś
:peacemaker zniszczyłeś mi wątek

--
Podaruj obiad kliknięciem
Żarty medyczne
Trzeba zmienić sygnaturkę...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Wykladowca Bojownik od 9 marca 2006 | Warszawa | GG: 011774175
2011-08-15 11:31:48 Zgłoś
Prawdziwy (i jedyny istniejący na pewno) problem z GMO polega na tym, że umożliwia zmonopolizowanie rynku nasion (patrz Monasto). Nie zawsze nawet opłaca się dawać te terminatory.Najpierw patentujesz zmodyfikowane zboże, potem podpisuje się umowy, że rolnik nie może wykorzystać części zbiorów z zeszłego roku do zasiewu (co roku musi kupić nowe ziarno). Następnie robisz kontrole u rolników którzy od firmy nie kupili, znajdujesz trochę opatentowanej rośliny, wytaczasz proces i niech się broni, że to samosiejki. Po dwóch-trzech latach takich procesów ulegnie i kupi.
Artykuł z Przekroju:
https://www.przekroj.pl/index.php/pol/Archiwum/Artykuly/Zywnosc-masowego-razenia
Kod promocyjny: (dostęp przez miesiąc)
https://www.przekroj.pl/promocja

:mar2sia a jak często w tych Twoich "ekologicznych warzywkach" są ekologiczne robaczki? Bo mam wrażenie, że ktoś Cię w jajo robi

--
macleod
macleod Superbojownik od 11 czerwca 2006 | 1910/2050
2011-08-15 11:44:33 Zgłoś
a po co procesy, umowy itp. Po prostu roślina, która wyrosła z powtórnego zasiewu jest słaba, choruje, nie zawiązują się nasiona itd. To jest lepszy sposób (patrz wspomniane przeze mnie ziemniaki i potrzeba ciągłego odnawiania sadzeniaków) na zmotywowanie rolnika, niż ciąganie go po sądach.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Wykladowca Bojownik od 9 marca 2006 | Warszawa | GG: 011774175
2011-08-15 11:54:28 Zgłoś
:macleod chodzi o to żeby wciągnąć też sąsiadów. Czyli Kowalski kupił kukurydzę od Montano, a jego sąsiad zza miedzy Nowak nie. Za rok do Nowaka wpada kontrola i znajduje u niego opatentowaną roślinę (oczywiście tylko ułamek "czystej" populacji). Dalej go do sądu, że kradnie i piraci ziarno.
W tym artykule jest o sytuacji w Polsce:
https://www.przekroj.pl/index.php/pol/Archiwum/Artykuly/GMO-sianie-strachu
(kod dostępu wyżej)
W skrócie: w Polsce wolno (w tej chwili) hodować kukurydzę GMO, ale nie wolno sprzedawać, więc rolnicy na zakupy do Czech jadą.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mordevolt Bojowniczka od 4 czerwca 2011
2011-08-15 23:17:49 Zgłoś
Jestem rozczarowana tak pobieżnym podejściem do tematu przez :pronda. Serio, uważasz, że obecność genów oporności na antybiotyki w gnijącym w ziemi fragmencie korzenia rośliny GMO jest większym zagrożeniem dla zdrowia publicznego niż powszechne nadużywanie tychże w medycynie często bez powodu? Hodujemy sobie superoporne bakterie w szpitalach, które zbierają po koleich geny oporności na wszelkie antybiotyki i dzięki ciągłej presji selekcyjnej ją utrzymuję. Bo o ile faktycznie zjawisko poziomego transferu genów istnieje to po pierwsze, częstość jego zachodzenia jest mizerna, a po drugie, przy braku presji selekcyjnej bakterie geny oporności najczęściej szybko tracą. Nie to co w szpitalach, gdzie dzięki sporym dawkom antybiotyków bakterie poddawane są ciągłej selekcji. Zagrożenie przeniesienia genów oporności z roślin GMO jest problemem czysto akademickim. Przypominam również, że to nie są geny stworzone przez człowieka- one występują naturalnie w przyrodzie w pewnych gatunach bakterii. No i jeszcze jak mnie uczyli, to antybiotyki standardowo stosowane w laboratorium były zazwyczaj inne niż te stosowane w medycynie (i weterynarii).
A jeśli chodzi o pomidory, które rosną dzięki opryskom z mleka, to ostatnio mój kuzyn z łezką w oku wspominał "czasy, kiedy pomidory rosły normalnie w ogródku". Poczekacjcie, choroby pomidorowe wcześniej czy później do Was też dojdą ;)
Generalnie- o ile można mieć poważne i uzasadnione wątpliwości co do polityki koncernów takich jak Monsanto, to rozwiązaniem jest zakazanie praktyk stosowanych przez te firmy, a nie wylewanie dziecka z kąpielą i zakaz GMO. To dzięki polityce paranoi anty-GMO jedynymi podmiotami mogącymi faktycznie zajmować się komercjalizacją roślin GMO są bogate koncerny i faktycznie często wprowadzane uprawy są nakierowane głównie na zysk producenta- przykładem niech są odmiany soi opornej na herbicydy, gdzie zysk producenta jest podwójny- sprzedaje nasiona i herbicyd. Z drugiej strony inicjatywy nienakierowane na zysk, takie jak np. golden rice (polecam pogooglowanie na ten temat) przez kilkanaście lat borykają się z poważnymi problemami, chociaż tutaj faktycznie jest to non-profit i dla dobra mieszkańców biednych państw. Naprawdę, rosliny GMO to termin dla mnie bez sensu, nie jest ważne jak daną roślinę zrobiono, ale co jest w środku. I o ile kukurydza Bt coś mi mówi, to kukurydza GMO nie niesie żadnej użytecznej informacji.

PS W Indiach do tej pory są legalne zdaje się 2 rośliny GMO, z czego jedna to bawełna (niejadalna). Sprawa budzi tam spore kontrowersje. Co innego Chiny- tam hoduje się wszystko co z labu wyszło i szczerze mówiąc, w związku z tym jaką globalną wioską się stajemy, cokolwiek naprawdę głupiego zrobią Chińczycy, za jakiś czas do nas to dotrze. Dla środowiska dużo większym problemem jest model współczesnego rolnictwa, tj głównie duże monokultury. Ci co się martwią o pszczoły, jak myślicie, jak wygląda sytuacja pszczół, gdy większość okolicy to uprawy zbóż (nie produkują nektaru) czy np. rzepaku (kwitnie przez niecały miesiąc w roku), często brak jest nawet miedzy. Co one jedzą przez większość roku?
PPS Ziemniaki jako rośliny poliploidalne są dość trudnym obiektem do eksperymentów genetycznych, chociaż tutaj akurat bardzo by się taka mozliwość przydała, ze względu na dużą podatność na zarazę ziemniaczaną i obecność genów oporności w dzikich gatunkach. No ale tradycyjnie powinniśmy krzyżować je przez najbliższe 50 lat, żeby było zgodnie z naturą. Chyba że wrzucimy ziemniaka pod UV i poczekamy co się stanie, to też tradycyjna metoda uzyskiwanie zmienności. A tym, którzy wyrzekają na to, że nasiona trzeba co ruku kupować nowe, polecam poczytanie o zjawisku heterozji.

--
prond
prond Superbojownik od 28 grudnia 2008 | GG: 3217426
2011-08-16 00:24:50 Zgłoś
:mordevolt Odpowiadając na Twoje pierwsze pytanie - nie, nie uważam, że to jest większe zagrożenie. Ale fakt, że bomba atomowa jest groźniejsza od miny nie oznacza, że zagrożenie ze strony tej drugiej należy pominąć. W laboratorium stosuje się zwykle antybiotyki wcześniejszych generacji (a zatem te, które są ważniejsze dla krajów rozwijających się ze względu na brak/wygaśniętą ochronę patentową i tanią produkcję).

Przypominam, że ampycylina, chloramfenikol, tetracyklina, penicylina G i wiele innych leków znajdujących się na liście podstawowych leków WHO (Essential Medicines list -https://www.who.int/medicines/publications/essentialmedicines/en/ ) jest używanych na co dzień w inżynierii genetycznej albo enzymy kodowane przez używane geny dają oporność również na te leki (np. penicylina G nie jest zwykle używana w laboratorium, ale betalaktamaza rozkłada ją równie sprawnie). Co do utraty genów oporności, odsyłam do artykułu zalinkowanego w jednym z moich wcześniejszych postów - optymalne warunki rozwoju (bez silnej presji selekcyjnej) pozwalają całkiem sporej części populacji utrzymać geny przeniesione od roślin pomimo dodatkowemu kosztowi metabolicznemu.

Złoty ryż to ciekawa inicjatywa, ale to rozwiązywanie problemu naokoło, bo istotą jest bieda tych ludzi. Rodzi on też dodatkowe przeszkody, bo jeśli rolnik go uprawiający przekroczy próg 10 tys. USD dochodu (czyli zacznie wychodzić z biedy - głównego problemu), to nagle będzie musiał opłacać licencję. W każdym razie - w Polsce ta roślina nie będzie uprawiana ani nie jest konieczna, a rozmowa jest na temat polskiej ustawy. Problemy złotego ryżu pierwszej generacji były w dużej mierze spowodowane zbyt małą ilością beta-karotenu w ziarnach by rozwiązywać problem; druga generacja produkująca znacznie więcej prowitaminy A powstała dopiero w 2005 roku i ma wejść na rynek w 2012. Nawet gdy to nastąpi, wg WHO będzie on odgrywał mniejszą rolę niż edukacja na temat upraw marchwi, zrównoważonej diety i rozdawanie suplementów.

A propos ziemniaków - przypominam, że bardzo wiele odmian roślin uprawnych jest poliploidalnych - pogooglaj o zaletach tych dodatkowych chromosomów jesli nie byłaś na tych zajęciach ;).

Co do kupna nasion co roku - prawo polskie i wielu innych krajów zapewnia ochronę odpowiednio zarejestrowanym odmianom i konieczność wnoszenia rocznych opłat; nie koszt jest tu problemem, tylko fakt, że nasiona rośliny z systemem terminator są sterylne; jeśli np. centrala w której firma nasiona produkuje spłonie, wojna uniemożliwi transport albo obcy kraj postanowi wywrzeć presję, to nie będzie można zrealizować np. "licencji przymusowej" - innego tworu w polskim prawie, który nakłada na dostawcę obowiązek dostarczenia nasion "strategicznie ważnych odmian", za wynagrodzeniem oczywiście. Heterozja zapewne nieco zmniejszy wtedy plony uzyskane poprzez wysianie zebranych nasion danej rośliny, ale nie doprowadzi ich do 0 jak terminator ;).

Moim głównym "przeciw" dla żywności wytworzonej metodami inżynierii genetycznej są geny lekooporności, obecne o ile mi wiadomo we wszystkich odmianach znajdujących się na rynku, stąd uważam określenie "kukurydza GMO" za niosące wystarczająco dużo informacji na potrzeby wskazania mojego punktu widzenia.

--
Podaruj obiad kliknięciem
Żarty medyczne
Trzeba zmienić sygnaturkę...
peacemaker
peacemaker Naczelny Tempy Buc od 25 stycznia 2007
2011-08-16 01:12:34 Zgłoś
nie wiem co ćpacie, ale musi być fajnie się to czyta

--
Forum > Hyde Park V > Re: Dlaczego GMO w rolnictwie to zuo i niedobro - czego zwykle media nie mó…
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj