Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Relacja z pierwszego starcia z nartami + oficjalne oświadczenie
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
:dj
Cóż, ech teraz ja nie załapałem żartu bo niestety pewnie nie wiesz jak często ludzi tak kalkulują.
A potem płaczą i płacą ....ale za gips, nie za nauki

--
Wszyscy myślą o sobie! Tylko Ja myślę o mnie ...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ktiwmr - Złośliwa wampirzyca · przed dinozaurami
Jak mnie kilka lat temu namówili pierwszy raz na narty, to pierwszego dnia byliśmy godzinę (późnym wieczorem) na oślej łączce, gdzie potrafiłam jechać na strzałę w poprzek stoku i zatrzymywać się na siatce, albo zjechać z łączki, przejechać chodnik i zacząć jechać pod górkę

A drugiego dnia rano wjechałam z nimi na Kotelnicę i musiałam zjechać
Okłamali mnie, bo nie wiedziałam,że to 3 razy wyższe i dłuższe, niż fragment widoczny z oślej łączki
Aaaa i jeszcze w połowie trasy z wyciągu spadł mi jeden kijek
Trochę ten zjazd długo trwał, ale bratowa dała mi swoje kijki i mnie prowadziła i jakoś poszło

Takżę tego, baw się dalej

--

whisky
no to niedługo będzie trzeba zrobić II Alpejski Zlot Joemonsterowy
Filmiki z pierwszego z pewnością nauczyłyby jeździć niejednego, tylko gdzie ja je mam

krolowa_sniegu
krolowa_sniegu - Jej Zajebistość Elyta · przed dinozaurami
No niestety postęp technologiczny pozwolił stworzyć narty, na których da się od biedy jeździć bez odpowiedniego przygotowania.
I tak na nartach stają ludzie, którzy wcześniej przez cały rok siedzieli na czterech literach. Nie dość, że są nieprzygotowani fizycznie, to oczywiście uczą się jeździć sami, lub uczą ich znajomi, którzy są "już" trzeci raz na nartach, więc fulprofeska nespa?
Jazda na nartach rozciąga do granic możliwości zaśniedziałe od siedzenia na dupie więzadła w kolanach, dlatego właśnie one najczęściej nie wytrzymują próby sił.
Oczywiście wielu się udaje pojeździć i nic sobie nie zrobić, ale często wystarczy nadwaga i słabe mięsnie nóg i więzadłom można powiedzieć "żegnaj", lub w najlepszym przypadku "do zobaczenia za rok".
Osoby z mocno umięśnionymi nogami mogą się w zasadzie czuć dość bezpiecznie, siła mięsni utrzyma im nogi w odpowiedniej pozycji i więzadła nie są mocno obciążane, nawet mimo nadwagi właściciela.
Kiedyś, gdy narty były prawie półtora razy dłuższe niż narciarz osoba bez zaprawy nie byłaby w stanie nimi podczas jazdy poruszyć, skręcić. To były ciężkie dechy i trzeba było się do sezonu poważnie przygotować. Dzisiejsze narty pozwalają pojeździć każdemu, tylko szkoda, że niektórzy idą od razu na wielki, stromy stok i zsuwając się z niego stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych narciarzy.
No i szkoda, że nie ma obowiązku zrobienia jakiegoś uprawnienia, żeby na pewne stoki móc wchodzić. Jestem wielkim zwolennikiem prawa jazdy dla narciarzy, przy prędkościach, które można na nartach rozwinąć, niektóre półgłówki stają się zamachowcami- samobójcami na stokach.

--
I'm the bitch you hated, filth infatuated. Yeah. I'm the pain you tasted, fell intoxicated.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bletkaa - Superbojowniczka · przed dinozaurami
@leprosy ostra rzecz

Sylian
Sylian - Superbojownik · przed dinozaurami

Wprowadzenie regulacji i przepisów prawnych to pierwszy i największy krok do zabicia frajdy z tego sportu. Jak ktoś się boi, to niech na ulicę nie wychodzi, bo samochód może komuś wpaść w poślizg i zrobić masakrę na chodniku. A jak już zakłada narty, to decyduje się na ryzyko i to też jest w tym sporcie piękne. Adrenalina nierzadko płynąca z niebezpieczeństwa. Nie zamieniajmy wszystkiego na tym świecie na wersję "bezpieczną" i "dostosowaną do matek z niemowlakami" bo zrobi się tak nudno, że czas będzie umierać.
A jak już ktoś długo jeździ, to też potrafi uważać na idiotów dookoła. Sam unikam na każdym wyjeździe po kilka wypadków tylko dla tego, że zauważam jakiegoś debila i wiem już z doświadczenia co pewnie dalej zrobi.
Zresztą, w razie czego, zawsze pozostaje powództwo cywilne

--
Question everything.

krolowa_sniegu
krolowa_sniegu - Jej Zajebistość Elyta · przed dinozaurami
Nie mogę się zgodzić z tym, co piszesz. W tej chwili moim zdaniem zabija się piękno tego sportu. Totalni amatorzy, pretendenci do nagrody Darwina, po tygodniu samouczenia próbują zjeżdżać z czarnych tras. I nagle trasa o nachyleniu 40 stopni, ja jadę pełnym pędem, a na środku stoi, lub powoli sunie w poprzek stoku jakiś pajac, ledwo trzymając się nogach, bo przecenił swoje możliwości.
Jestem za regulacjami, to pozwoli mi w miarę bezpiecznie rozwijać prędkości na stokach, gdzie nie będzie początkujących.
Ja nie chodzę na oślą łączkę, żeby śmigać między uczącymi się.
I chciałabym, żeby to status quo zostało zachowane.

--
I'm the bitch you hated, filth infatuated. Yeah. I'm the pain you tasted, fell intoxicated.

Sylian
Sylian - Superbojownik · przed dinozaurami

Okej, pół na pół zgadzam się z Tobą i nie

"ja jadę pełnym pędem, a na środku stoi, lub powoli sunie w poprzek stoku jakiś pajac"
Si, denerwuje i stwarza zagrożenie, ino mam już na tyle doświadczenia, że omijam gościa na krawędziach i traktuję go jak żywą tyczkę ;) A on niech się zabije, jak się porwał z motyką, jego wybór.

"Jestem za regulacjami, to pozwoli mi w miarę bezpiecznie rozwijać prędkości na stokach"
Nie wiem kto miałby tworzyć te regulacje, ale praktyka pokazuje, że jak ktoś "z góry" bierze się za regulowanie, to zazwyczaj powstają potem zupełnie nieżyciowe przepisy.

A inna sprawa to egzekwowanie... To, że ustawowo zabronimy ludziom umierać, to nie znaczy, że mamy lek na nieśmiertelność ;)

--
Question everything.

adah
adah - Nadziestoletnia muza admina · przed dinozaurami
:skibi warto próbować, nie poddawaj się!!! ja jeżdżę jakoś od 13 roku życia i zakochałam się na śmierć choć pierwsza próba w wieku jakoś 9-10 lat skończyła się fiaskiem i przysięgłam sobie, że więcej tego ścierwa na nogi nie założę a na instruktora warto kasę wydać, choć na godzinkę.

to może i ja się pochwalę, tym razem próbuję swoich sił o tak:




tak, boli.

--
I am Pagliacci |

bartek_ht
Tylko nie regulacje prawne na stoku, możecie mi mówić ze mam zapiąć pasy, włączyć światła w słoneczny dzień, nie przechodzić na czerwonym ale od gór mi się odstosunkować. Nic mnie nie obchodzi czy ktoś potrafi jeździć czy nie albo ze jest zbyt leniwy żeby przygotować się do sezonu, niech myśli za siebie i mierzy siły na zamiary, jeśli za wspomniane przez :królowa przepisy wzięliby się nasi urzędnicy albo co gorsza unijni to za chwilę nie będę mógł wypić piwa i gotowi mi jeszcze fotoradar postawić.

Sylian
Sylian - Superbojownik · przed dinozaurami
_ht
Polej sobie ode mnie, bo dobrze Waćpan gadasz

--
Question everything.

adah
adah - Nadziestoletnia muza admina · przed dinozaurami
alkohol tak! 2 grzańce--> +10 do nauki!

--
I am Pagliacci |

adah
adah - Nadziestoletnia muza admina · przed dinozaurami
a tutaj macie coś w temacie:https://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/paragrafem-w-narciarza,69976,1

--
I am Pagliacci |

bartek_ht
:sylian Chętnie ale tylko kawę bo zaraz do Lublina jadę.

Szerokich stoków!

Sylian
Sylian - Superbojownik · przed dinozaurami
_ht
I miękkich choinek po bokach

--
Question everything.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
dj moim zdaniem za szybko spasowałeś.
Ja jak zaczynałem to już nie pamietam ile razy leżałem w ciągu pierwszych 2 godzin.
Też nie miałem instruktora uczył mnie znajomy, ale zacisnąłem zęby i...teraz buszowania w puchu nie jestem w stanie porównać z niczym innym, no może z rowerem wiosną i latem

--
Czasami siedzę i myślę, ale przeważnie tylko siedzę
Forum > Hyde Park V > Relacja z pierwszego starcia z nartami + oficjalne oświadczenie
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj