Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Czemu mnie to nie dziwi?
Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 3 dni temu
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/gigantyczny-wyciek-danych-z-wojska-ponad-17-mln-pozycji-w-internecie/1mknjtf,79cfc278


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

Yoop
Yoop - Superbojownik · 3 dni temu
Ach, pamiętam jeszcze te czasy, gdy można się było obruszyć za określenie "państwo z dykty"
Teraz to nawet nasrać na środku strach, bo nie wiadomo, czy się człowiek w jeszcze większym syfie nie uwali.

Niekompetentni idioci poupychani wszędzie, a rząd jak dzieci we mgle. Nie dziwi wyrok sądu, określenie "debile" to w zasadzie pieszczotliwe zdrobnienie. Ciekawe co powie nasz wykluczony cyfrowo minister ds. bezpieczeństwa.

pies_kaflowy
pies_kaflowy - Bęcwał Dnia · 3 dni temu
Dla ruskich to nieprzydatne. Macierewicz już dawno wszystko przekazał.
W końcu się NATO wkurwi i nas wyjebią z tego klubu...
Ostatnio edytowany: 2022-01-14 08:50:04

--

Servin
Servin - Klopsik · 3 dni temu
#zdykty


--

zmechu
zmechu - Superbojownik · 3 dni temu
Możliwe że ktoś opacznie zrozumiał Polski Ład. "Ład" kojarzy się z "porządkiem", więc ktoś w ramach robienia porządków wyrzucił stare dokumenty, i tyle

waldek52
waldek52 - Superbojownik · 3 dni temu
Już słyszę odpowiedzi włatcóf w typie Skurkiewicza i jemu podobnych :

" Nie komentujemy nie sprawdzonych wiadomości!
Odpowiednie organy zajęły się sprawdzaniem prawdziwości danych
i wszystko zostanie wyjaśnione w odpowiednim czasie.
Nie będziemy się wpisywać w scenariusze pisane za wschodnią granicą"

Te matoły nie są w stanie wymyśleć nic ponad to co dostaną w SMS z przekazem dnia.
To mistrzowie w rżnięciu głąba i zaprzeczaniu w zaparte.

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)

Djbanan
@zmechu Ład i лад brzmią tak samo. Po polsku raczej powiedzielibyśmy Porządek
Pszypadeg?

--

zmechu
zmechu - Superbojownik · 3 dni temu
@waldek52 jeszcze bym dodał w takiej wypowiedzi, że "wyciek był wynikiem haniebnym i cynicznym atakiem ze strony antypolskiej opozycji na usługach zagranicznych wywiadów (tutaj oczywiście ujęcie "für Deutschland") i żeby nie zapominać, że Janda zaszczepiła się poza kolejnością, Tusk jest niższy o 22 cm od Dziambora a inflacja najniższa od rozbiorów."

waldek52
waldek52 - Superbojownik · 3 dni temu
@zmechu O! To! To! dokładnie!!
Masz rację! Zapominałem o doniosłym i zdradzieckim działaniu totalnej opozycji
i Tuska "für Deutschland"

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)

KurzaStopa
KurzaStopa - Czyścioszek · 3 dni temu
Nawet rosyjski wywiad zdziwił się że stan magazynowy polskiej armii to 14 par dziurawych skarpet, 4 niesprawne samochody marki Honker, 1563 ołtarzy polowych oraz jeden karabin maszynowy i 12 pistoletów na kulki (+około 4 magazynki do tychże).

Rosjanie są zdziwieni że mamy aż tyle sprzetu.
Ostatnio edytowany: 2022-01-14 12:18:19

--
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 3 dni temu
Na Ukrainie za chwilę zaczną się najlepsze warunki do spokojnej jazdy tankami.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Manecki
Manecki - Superbojownik · 3 dni temu
@waldek52
Dodałbym komentarz Terleckiego:
Takie tam wycieki, zwykłe dane ze stron rządowych ogólnie dostępne. Niech się lepiej opozycja zajmie czy im woda z kranu nie wycieka.

--
Robię dobrze.

brood_k
brood_k - Boski Superbojownik · 3 dni temu
"Czy premier, wicepremier do spraw bezpieczeństwa i minister obrony narodowej (cudzysłowy powstawiać wedle uznania) podali się już do dymisji?"
Ostatnio edytowany: 2022-01-14 13:09:34

--
Kwartet ProForma
Sensoria
BKD

Fiol78
Fiol78 - Cesarz Narzekalni · 3 dni temu
Gdybyśmy mieli rządzących wrednych ale inteligentnych to dałoby się to jeszcze znieść.


Ale oni są tak potwornie nieudolni a jednocześnie złośliwi!

In immortal words of Kapitan Bomba: tempe huje.

--
Od narzekania boli głowa i rozwolnienie gwarantowane!

brood_k
brood_k - Boski Superbojownik · 2 dni temu
No własnie nie 'tempe", tylko przebiegłe i wyrachowane. Reszta się zgadza.

--
Kwartet ProForma
Sensoria
BKD

miss_cappuccino
miss_cappuccino - Superbojowniczka · 2 dni temu
Z "zabawnych" kwestii, które mnie już nie dziwią, to ten tekst mną jednak lekko wstrząsnął:
https://wyborcza.pl/7,75398,28000632,czy-jaroslaw-kaczynski-pojdzie-siedziec-sam-prezes-pis-sie.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy:undefined

Niby człowiek wie, że oni to wszystko robią z premedytacją, ale jednak trochę się łudzi, że może to nie jest aż takie na zimno. No ale jednak. Jeśli te ploty są prawdziwe, to ten koleś z pełną świadomością łamie prawo, szkodzi Polsce i jedyne co go martwi to że może nie być bezkarny bez końca. Miałby chociaż tyle wstydu, żeby się do tego nie przyznawać przed innymi, nawet sojusznikami. Brak słów. Ten kraj to bagno.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

miss_cappuccino
miss_cappuccino - Superbojowniczka · 2 dni temu
Wklejam dla tych co nie mają konta:

"Czy Jarosław Kaczyński "pójdzie siedzieć"? Sam prezes PiS się tego boi i przestrzega przed oddaniem władzy
Dominika Wielowieyska
14 stycznia 2022 | 06:00

W czasie demonstracji antyrządowych często pojawiają się okrzyki pod adresem Jarosława Kaczyńskiego: "Będziesz siedział!". Tak jak i pod adresem innych czołowych polityków obozu władzy.

Kaczyński nie jest głuchy na te hasła. Jego współpracownicy twierdzili w nieoficjalnych rozmowach z mediami, że prezes PiS faktycznie się tego obawia. Na jednym ze spotkań partyjnych miał nawoływać swój obóz polityczny do jedności, przestrzegając, że tylko w ten sposób może on znowu wygrać wybory. Bo jeśli przegra, to opozycja będzie chciała zemsty i rozliczeń, w efekcie wielu polityków PiS będzie miało problemy z wymiarem sprawiedliwości. A on sam "będzie ciągany po prokuraturach."

W III RP już zapadały wyroki na polityków
Dziś prokuratura nadzorowana przez ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę nie podejmuje spraw, które są dla władzy niewygodne. Gorzej: sekuje prokuratorów, którzy chcieliby zająć się takimi postępowaniami. Przykładem jest prokurator Ewa Wrzosek, która chciała prowadzić śledztwo w sprawie tzw. prezydenckich wyborów kopertowych z 2020 r.

Jednak po utracie władzy przez PiS i przywróceniu prokuraturze niezależności od rządu sytuacja może się zmienić. Prokuratorzy odzyskają niezależną pozycję i zaczną działać tak, jak wymaga tego od nich praworządne państwo.

Nie ulega wątpliwości, że wielu urzędników z rządu PiS może mieć postępowania prokuratorskie zakończone wyrokami skazującymi. W grę wchodzi nadużycie władzy, a więc przekroczenie uprawnień, a także niegospodarność lub oszustwa.

W III RP za przekroczenie uprawnień i nadużycia w tzw. aferze gruntowej z czasów pierwszych rządów PiS (2005-07) skazani zostali w pierwszej instancji ówcześni szefowie CBA Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik (celem operacji było „wrobienie" wicepremiera i lidera Samoobrony Andrzeja Leppera w układ korupcyjny). W 2015 r. Kamińskiego i Wąsika ułaskawił prezydent Andrzej Duda, zanim zapadł prawomocny wyrok, dzięki czemu obaj mogli zostać członkami rządu Zjednoczonej Prawicy.

Zupełnie inny charakter miała sprawa Tomasza Arabskiego, byłego szefa kancelarii premiera Donalda Tuska. W zeszłym roku sąd apelacyjny utrzymał karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok dotyczy organizacji lotu prezydenckiego Tu-154 do Smoleńska w 2010 r., zakończonego katastrofą i śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz 95 innych osób. Zarzut: niedopełnienie obowiązków.

Skazanie Arabskiego to efekt złożenia w imieniu części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej prywatnego aktu oskarżenia. Sprawa jest obecnie na etapie kasacji w Sądzie Najwyższym.

Każdy urzędnik musi się też liczyć z tym, że spotka go los polityka SLD i byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa Zbigniewa Siemiątkowskiego. W 2004 r. „Wyborcza" ujawniła aferę PKN Orlen, w wyniku czego powstała komisja śledcza. W 2013 r. zapadł prawomocny wyrok: sąd skazał Siemiątkowskiego na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za nadużycie władzy. Rok wcześniej w tej samej sprawie został prawomocnie skazany Ryszard Bieszyński, ówczesny dyrektor zarządu śledczego UOP.

Sprawa dotyczyła bezprawnego zatrzymania szefa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego, co miało pomóc w odwołaniu go ze stanowiska. Odpowiedzialność polityczną za rozgrywki wokół koncernu ponosili ówczesny premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski, ale spośród czołowych polityków lewicy tylko Siemiątkowski zapłacił za aferę orlenowską.

Kaczyński: Przeprowadzić wybory kopertowe!
Kaczyński być może liczy na to, że z nim będzie podobnie. Posługiwał się bowiem swoimi podwładnymi, którzy podpisywali ryzykowne decyzje. Ale powinien się obawiać, że poniesie odpowiedzialność.

Klasycznym przykładem jest organizacja wyborów kopertowych. W tej sprawie Najwyższa Izba Kontroli skierowała wnioski do prokuratury, bo o popełnienie przestępstwa podejrzewa premiera Mateusza Morawieckiego, szefa jego kancelarii Michała Dworczyka, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Podobne wnioski NIK dotyczą zarządów Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Zdaniem kontrolerów Izby, którzy precyzyjnie przedstawili swoje argumenty na konferencji prasowej, organizowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych. Według NIK jedynym organem uprawnionym do przeprowadzenia wyborów była Państwowa Komisja Wyborcza.

Minister Sasin musi być szczególnie rozgoryczony, bo w PiS mówiło się, że odmawiał podpisywania jakichkolwiek dokumentów w sprawie wyborów kopertowych, aby uniknąć odpowiedzialności. Wiedział bowiem, że prawo jest łamane. Jednak NIK uznała, że wszyscy ci urzędnicy powinni ponieść karę za przekroczenie uprawnień. Mamy też do czynienia z niegospodarnością, skoro przy organizacji bezprawnych wyborów, do których ostatecznie nie doszło, wyrzucono w błoto co najmniej 70 mln zł.

Polecenie przeprowadzenia tych niekonstytucyjnych wyborów kopertowych wydał jednak sam Kaczyński. – Może się zdarzyć, że ktoś z oskarżonych będzie chciał odegrać rolę małego świadka koronnego i wyjawi, kto kazał urządzić wybory kopertowe. I wtedy prezes Kaczyński mógłby odpowiadać za sprawstwo polecające, które jest ujęte w prawie karnym – mówi "Wyborczej" mecenas Jacek Dubois.


Chodzi o polecenie wykonania czynu zabronionego innej osobie lub osobom – sprawcom wykonawczym. Ze "sprawstwem polecającym" mamy do czynienia wtedy, gdy "sprawca wykonawczy był uzależniony od sprawcy polecającego, a sprawca polecający działał z wykorzystaniem tego uzależnienia".

Sytuacja ta idealnie pasuje do procesu decyzyjnego w sprawie wyborów kopertowych. Kaczyński nie krył się z tym, że kazał je przeprowadzić. Na dwa miesiące przed ich terminem twierdził, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich w maju 2020 r., mimo pandemii, jest "całkowicie możliwe".

– Wybory powinny się odbyć i administracja państwowa – rządowa i samorządowa – mają konstytucyjny obowiązek podjąć działania ku temu, żeby się odbyły – mówił Kaczyński w RMF FM. Sprawa wydaje się więc jasna. Nie ma też wątpliwości, kto zdecydował o tym, że Mateusz Morawiecki został premierem, a Jacek Sasin wicepremierem, i od kogo zależy ich los.

Obóz władzy tłumaczył, że sytuacja była nadzwyczajna i musiał wprowadzać liczne obostrzenia dla obywateli, bo nie wiadomo było, jak rozwinie się pandemia w maju 2020 r. Ale w konstytucji i ustawach są przewidziane jasne procedury, co należy robić w takich sytuacjach: trzeba wprowadzić stan klęski żywiołowej i zastosować wszelkie przepisy z tym związane.

PiS nie chciał tego zrobić, ponieważ nie chciał przesunięcia wyborów prezydenckich (wymusza to wprowadzenie jednego ze stanów nadzwyczajnych). Obawiał się, że zwiększa to ryzyko przegranej Andrzeja Dudy. Tak więc to nie względy epidemiczne zdecydowały o tym, że usiłowano bezprawnie urządzić wybory, lecz polityczne: chęć utrzymania władzy za wszelką cenę.

Kaczyński i koperta dla księdza Sawicza
Jarosław Kaczyński ma jeszcze inny problem – ujawnioną przez „Wyborczą" sprawę budowy „dwóch wież" spółki Srebrna kontrolowanej przez środowisko polityczne PiS. Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, który na zlecenie Srebrnej i prezesa PiS przygotowywał projekt, podczas przesłuchania w prokuraturze opowiedział o „kopercie dla księdza".

Birgfellner przekonuje, że 7 lutego 2018 r. przywiózł 50 tys. zł do centrali PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Do wypłacenia tej sumy, przeznaczonej dla ks. Rafała Sawicza, miał go nakłonić prezes PiS (żona biznesmena jest rodzinnie skoligacona z Kaczyńskim) .

Pieniądze na Nowogrodzkiej – w towarzystwie świadków – osobiście odebrał ks. Sawicz. Jego rola w projekcie „dwóch wież" była wówczas strategiczna, bo był członkiem Rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. A bez zgody całej Rady Fundacji spółka Srebrna, na której gruncie miały stanąć wieżowce, nie mogłaby rozpocząć inwestycji. Koperta miała więc skłonić księdza, by złożył podpis pod uchwałą Rady.

Prokuratura praktycznie nic z tym nie zrobiła, choć po wybuchu afery pełnomocnik ks. Sawicza (ksiądz zniknął z Gdańska i zaszył się w niewiadomym miejscu) nie zaprzeczał, że duchowny dostał kopertę z 50 tys. zł. Stwierdził też, że ks. Sawicz jest do dyspozycji organów ścigania. Śledczy nie wezwali go jednak na przesłuchanie.

Reprezentujący Birgfellnera mecenas Roman Giertych stwierdził, że "powinno być to zakwalifikowane z artykułu 286 kodeksu karnego, jako usiłowanie czy doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd, czyli klasyczne oszustwo. I w tym przypadku nasz mocodawca byłby pokrzywdzonym".

Na Trybunał Stanu może zabraknąć głosów
Na tym jednak nie koniec. Kaczyński jako wicepremier ds. bezpieczeństwa może odpowiadać w sprawie bicia kobiet na ulicach w czasie demonstracji sprzed ponad roku. Są również prawnicy, którzy analizują odpowiedzialność prezesa PiS jako wicepremiera ds. bezpieczeństwa w związku z tragicznymi wydarzeniami na granicy polsko-białoruskiej.

Na pewno powinna zostać rozliczona afera Pegasusa, czyli sprawa inwigilacji senatora i szefa sztabu wyborczego KO w 2019 r. Krzysztofa Brejzy, mecenasa Giertycha i prokurator Wrzosek. Tu mamy bowiem do czynienia z ewidentnymi nadużyciami władzy.

Jest jeszcze sprawa postawienia liderów PiS – włącznie z prezydentem Dudą – przed Trybunałem Stanu za łamanie konstytucji, bo bezceremonialne pacyfikowanie Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęte w 2016 r. było naruszeniem ustawy zasadniczej. Tyle że do postawienia polityka przed tym Trybunałem potrzebna jest w Sejmie większość kwalifikowana aż dwóch trzecich, czyli 307 głosów. Gdy dziś patrzymy na notowania opozycji w sondażach, to zebranie takiej liczby w przyszłej kadencji wydaje się nierealne."

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 2 dni temu
Łojej, skazywano w przeszłości polityków. Dwa wyroki w zawieszeniu i dwa nieprawomocne. Normalnie szok.
Z pisopatami też się po kościach rozejdzie, chyba, że przejęcie władzy nie będzie pokojowe.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
Forum > Hyde Park V > Czemu mnie to nie dziwi?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj