Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > [1918] Recenzja opery "Carmen"
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2018-04-18 02:54:33 Zgłoś

OPERA.

(P. R.) Wczoraj w partii Carmeny wystąpiła p. M. Trąmpczyńska. Artystka stworzyła postać odmienną od typu, do którego przyzwyczaiły nas inne śpiewaczki, wyjaskrawiając tempera:nent i żywiołowość Carmeny do przesady, graniczącej z pospolitością. Z drugiej strony jednak p. Trąmpczyńska była nazbyt już spokojna ii dystyngowana w tej partii — chłód jej gry, łatwo zrozumiały w ostatnich aktach, gdzie Carmen już nie kocha Josego, był nieusprawiedliwiony w 1-ym akcie zwłaszcza, gdzie Carmen silą swej namiętności zwycięża czyste przywiązanie Josego do Micaeli i miłość do matki.

Spokojne traktowanie całości partii wpłynęło, rzecz jasna, na tempa, które na ogół były bardziej umiarkowane, niż zwykle - to chyba było przyczyną, iż orkiestra miejscami wyprzedzała śpiewaczkę. Zresztą więcej umiarkowania w tempach (nie wykluczając intermezza) wogóle byłoby się przydało.

P. Zelska śpiewała Micaelę. Głos tej młodej artystki nie jest jeszcze dostatecznie uporządkowany: silne tremolowanie w średnicy oraz krzykliwość tonów górnych świadczy dostatecznie o tem. Dobra Micaela winna być przedewszystkiem panią swego organu głosowego.

Niezrównany jako Don Jose jest p. Gruszczyński. Każda nowa kreacja jego zniewala do głębokiego podziwu i schylenia czoła przed talentem wielkim — wobec Don Josego czoło należy schylić niżej, niż wobec kreacji poprzednich. Niech słowa te za krytykę wystarczą.

Dobrym jako Toreador byt p. Narożny—byłby jeszcze lepszy, gdyby porzucił (stosowaną i przez innych śpiewaków) manierę przenoszenia o oktawę wyżej końcowych nut pierwszych frazesów swej arji.

Zgodniej z oryginałem, panowie śpiewacy!

UCIESZNA MAŁPA.

Wczoraj po poł. - pisze „Gazeta Poranna” - z uniwersyteckiego zakładu bakterjolog. zbiegła małpa, będące własnością dr. Serkowskiego. Zbiegła ulokowała się na jednem z drzew ogrodu uniwersyteckiego i stamtąd do goniącej ją służby robiła najdziwaczniejsze miny. Z trudnością udało się ją zegnać na ziemię i schwytać, zapędziwszy ją wprzódy do piwnicy.

Nowa Gazeta, 18-04-1918

MIKULCZYCE. WIELKĄ SZKODĘ

na polach wyrządziło tu wylądowanie pewnego lotnika. Lotnik okrążający nasza miejscowość, musiał później wylądować. Ludność, a przedewszystkiem gromady dzieci, razem około 2000 osób. udało się z ciekawości na miejsce wylądowania latawca. Gapiący się ludzie zdeptali i zniszczyli na dużych stajeniach zasiew jęczmienia, którego właściciel prawdopodobnie zbierać nie będzie.

Dziennik Śląski, 18-04-1918

100lattemu.pl

--
tomasz35
tomasz35 Jankes od 1 kwietnia 2003 | chicagoland | GG: 7554452
2018-04-18 03:23:03 Zgłoś
maupa

--
Brązowe noski są na świecie :)
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2018-04-18 05:26:05 Zgłoś

~ Małpa ~
Małpy skaczą niedościgle,
Małpy robią małpie figle,
Niech pan spojrzy na pawiana:
Co za małpa, proszę pana!

Jan Brzechwa

@

--
mysiogon
mysiogon Bojowniczka od 16 stycznia 2014
2018-04-18 06:59:48 Zgłoś
Jak ja nie cierpię smer... odmiany imienia "Carmen"! Ale cóż, 1918 rok...

--
Forum > Hyde Park V > [1918] Recenzja opery "Carmen"
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj