Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI
Miłośnicy piercingu
Klub otwarty
by hudziel


Założony: 2010-07-19 22:23:40
Ostatnia aktywność: 2021-10-28 11:09:27
Postów na forum: 65
87 członków
Oglądany: 9768x

Znieczulenie miejscowe

Elmus
Elmus - Superbojowniczka | GG: 5242364 · przed dinozaurami
Witam Bojowników i Bojowniczki!

Uderzam do Was z zapytaniem: jakie znacie najlepsze sposoby albo środki do znieczulenia miejscowego przed zrobieniem kolczyka?
hudziel
hudziel - Superbojownik | GG: 9900435 · przed dinozaurami
Najlepszy jest brak znieczulenia.Jeśli się uprzeć to cglorek etylu fajnie mrozi. Z braku laku uzyj kostek lodu. Oczywiście mówie tu o kolczykach np. w uszach, bo nie wiem ile trzeba ssać lodu żeby przekłuc język.
___green
___green - Superbojownik | GG: Allin · przed dinozaurami
Mnie dziewczyna znieczulała najpierw piwem, a później przyłożyła mi do ucha wyjętą z zamrażalnika pierś kurczaka Przebiła mi ucho zdezynfekowanym naostrzonym kolczykiem Nie bolało nic
Edytowano x 1 Ostatnio zmieniany: 2010-08-29 17:30:12
hudziel
hudziel - Superbojownik | GG: 9900435 · przed dinozaurami
Temat co prawda cieakwy, ale nie wiem po co się znieczulać przy kłuciu. to zabiera całą zabawę.
anet
anet - Superbojowniczka · przed dinozaurami
znieczulenie alkoholowe plus lód owinięty w materiał i przykładamy do wybranego miejsca i czekamy aż poczujemy, że nic nie czujemy, no i osoba która nam to wykonuje musi być zwinna ;) w Belgii jak pani przekuwała mi brodę zrobiła mi znieczulenie zastrzykiem, chwilę później hakiem przebiła wybrany punkt, założyła kolczyk. Wszystko razem z opłatą trwało z 3 minuty ale oczy miałam duze przez następne 15 No i pytanie miałam dlaczego mi robiła to znieczulenie skoro przebiła zanim zaczęło działać - " abyś nie męczyła się cały wieczór". Cóż, i miała rację
hudziel
hudziel - Superbojownik | GG: 9900435 · przed dinozaurami
ja też jak się przekłuwać w ciekawych miejscach to w Belgii. Jęzor mi załatwili w 30 sekund i bez bólu.
tytezterefere
tytezterefere - Dyżurna Domina · przed dinozaurami
brawa za "znieczulenie alkoholowe"
alkohol rozszerza naczynka krwionośne i jeśli ktoś ma choćby najmniejsze problemy z krzepliwością, to jest to najbardziej debilny sposób "znieczulania", o jakim słyszałam kiedy zażartowałam mojej tatuatorce, że na następne dziaranie przyjdę po kilku głębszych na odwagę (żart, bo wiem, że się nie powinno), to rzuciła mi spojrzenie szmacąco-jebiące i odrzekła, że wtedy nawet się do mnie z maszynką nie zbliży
jak komuś przekłuwam coś i potrzebuje znieczulenia, to lód albo zmrażający spray, ostra igła i do boju - leciutko zaboli, ale "jeśli nie boli, to znaczy, że robisz to źle".
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Avarie - Superbojowniczka · przed dinozaurami
Nie znieczulałam się nigdy. Ale ja to tylko uszy. Chociaż do md też bym się nie znieczulała - i tak później będzie bolało

A z metod polecam emlę - żadnego lodu, bo tym w sprayu można sobie krzywdę zrobić wbrew pozorom.
pkz451
pkz451 - Superbojowniczka · przed dinozaurami
co to za miłośnicy piercingu, co znieczulenia potrzebują i piszą takie głupoty?

Do przekłucia się nie znieczula, bo wtedy kolczyk dużo gorzej się goi i zresztą ból który przychodzi bo zejściu uczulenia jest dużo mocniejszy.

A co do "znieczulenia alkoholowego" - puknijcie się w głowę i nie róbcie kolczyków póki się nie ogarniecie. Albo przynajmniej róbcie, ale nie piszcie o tym publicznie, żeby inni nie uznali tego za dobry pomysł. Alkohol zwiększa ciśnienie i zmniejsza krzepliwość krwi.


Jedyny kolczyk, przy którym znieczulenie jest i powinno być stosowane to sub clavicle, ale to tylko żeby osoba przekłuwana nie poruszyła się. Kolczyk przechodzi pod obojczykiem i jest bardzo niebezpiecznym przekłuciem
eustachy_motyka
eustachy_motyka - Superbojownik · przed dinozaurami
Znieczulenie? No proszę Szanowne Bojownictwo bardzo - albo piercing, albo klipsy...

Rozumiem przy tatuowaniu w miejscach bardzo wrażliwych, kiedy nie można już wytrzymać (mam rękaw prawie skończony i na pewno na wewnętrzną stronę ramienia - biceps - będę musiał coś zastosować, bo po prostu nie daję rady), ale przy piercingu jakoś mi to w ogóle nie pasuje. Zrobiłem po jednym kolcu w brodawkach, lewego miałem robionego dwa razy (w odstępie około 2 lat), bo mi się spaskudziło, ale mimo tego, że bolało cholernie, to przecież to trwa moment i wtedy wiem, że mam kolczyk, na który "zapracowałem" ;)

Jakoś mi znieczulanie i piercing nie idzie w parze, sorry...

Tylko bojownicy należący do tego klubu mogą pisać nowe posty.