<< >> wszystkie blogi

Jacuś wierszokleta

Piszę jak ktoś mi poda pierwszy wers

***

2016-11-01 19:25:44 · Skomentuj
Wołki wołają w zbożu A szpaki szepcą wśród drzew Tam gdzieś, na zachodnim pomorzu Gdzie rosół skwaśniały szedł w zlew Gdzie woda tak wielka i czysta A nad nią rzędami opoki Pod wodą onegdaj dentysta Na dziś dzień nieświeże dość zwłoki I ryby i raki i ptak nie wiem jaki I wielkich kamieni ze sto Wytargał dentystę z tej wody za kłaki A ptaka wtrąciłbył za kraty, do zoo

Pieseł wandal

2016-04-08 13:12:00 · Skomentuj
Odwiedził Cię uprzejmy pieseł i zaraz obgryzł siedem krzeseł Gdzież teraz o biedny usiądziesz Od dzisiaj bezkrześlny Witoldzie? Zasię nie wmawiaj mi żeś wygodny I że zad masz miękki jak wata Bo przez to że chodzisz wciąż głodny To kość Ci z pośladka wylata Leć prędko i zakup poduszki A pieseł niech idzie do domu Niech sprzątnie po sobie okruszki Ty już nie otwieraj nikomu

pieśń rozwodnika

2016-01-27 17:59:17 · Skomentuj
nowe życie byłej żony krzyczy ex-mąż osaczony bo mu sąd wymierzył zakaz żeby nie wziął nogi za pas nie być bliżej niż sto metrów lecz na pięćset nie oddalić biegać za nią lecz nie zbytnio pić mordować gwałcić palić kiedy ona spać nie może niech jej boże dopomoże niech z biedaka zdejmie ciężar ześle trującego węża niech ukąsi jego lub ją skróci męki tysiąckrotne niech biegania utnie piętno da odpocząć w łaźnie błotnej

Podróż życia

2015-10-12 20:27:23 · Skomentuj
Gdy podróż po świecie chcesz odbyć pielgrzymie, To wiedz że najlepiej zaczynać ją w Rzymie. Gdzie murów w krąg rum i Tybru głębiny Gdzie latem powietrze ma trzysta trzy kelwiny Tam wsiądziesz w swą Alfę i mimo prostestów Następnie przez góry wyruszysz do Triestu I Włochy opuścisz A zanim to uczynisz Na torze Imola osiągniesz swój wynik Wyjazdem z Italii lądujesz w słowenii I zaraz zobaczysz jak skoczkowie dzielni Unosząc się lecą na ćwierć kilometra Jakoby spadając z czterdziestego piętra Lądują bezpiecznie, odpinają narty Mijając Słowenię i Austrię, nasz kraj numer czwarty To Czechy Tam nogi swe w źródle Wełtawy zmoczywszy Wciąż marzysz, by wóz od pociągu był szybszy I wjeżdżasz do Polski Gdzie podróż się kończy Gdy w dziurę wjechawszy prąd w aucie odłączy.

Na dąb

2015-09-27 00:46:48 · Skomentuj
Dębie w żelazie strzeż mnie pilnie Gdy liczę z ósemki silnię W pamięci oczywiście I gdy egzamin złowrogi uderzyć chce w moje progi Czuwaj nade mną korzeniu połogi Pomóż dziś altruiście Dla ciebie i z twoim rozkazem Nie gubiąc stopy zarazem Rytm dałem perkusiście Przez jego wartkie bębnienie Przydało się znieczulenie Zespołowemu basiście I pewnie od tematu odszedłem A minie Twej mocno zrzedłej Dam winogron wielkie dwie kiście Dębie w żelazie strzeż mnie pilnie By temat utrzymać stabilniej Lecz teraz już kończę uroczyście.

Poprawny politycznie

2015-08-18 22:34:27 · Skomentuj
Tytułem wstępu: pewna grupa oszołomów pewnego pięknego dnia mogłaby stwierdzić że piękny wiersz Jana Brzechwy pod tytułem "Nie pieprz Pietrze" jest niepoprawny politycznie. Dlaczego? Bo po pierwsze: pieprz to w pewnych okolicznościach wulgaryzm, a kto to widział takie bezeceństwa pisać, i to dla dzieci. Po drugie: Pietrze - jawna dyskryminacja płciowa, kolejny dowód na męski szowinizm i stawianie płci męskiej na pierwszym miejscu. Gdzie parytety?! Po trzecie: wieprz. I tu są dwa powody: mięso wieprza to wieprzowina, co może urazić biedne uciśnione społeczności muzułmańskie i żydowskie, jako że nie mogą spożywać tegoż mięsa. A po drugie wieprzowina to mięso, co z kolei obraża wegetarian. Strach pomyśleć co by było gdyby wiersz przeczytała pruderyjna językowo żydowska feministka. Dlatego wymyśliłem poprawną politycznie wersję tegoż wiersza. "Nie sól Sally soi solą Bo się gorzej rany goją" "Ależ soję solę solą Bo mniej wtedy nogi bolą" Rozgadała się rodzina Biednej Sally wciąż docina "Jak to - soję solą solić? Wtedy krów się nie da doić Owce przed nią uciekają Słonej soi nie uznają" Ale Sally dzielnie soli I krytyki się nie boi Bo jak soli to przy staniu Soi w soli ją nie boli A rodzina soję porwie I wypłucze z soli soję Soja Sally już nie słona Stoi Sally pognębiona

Na niżej podpisanego

2015-08-17 22:47:57 · Skomentuj
To twórz jacełku wierszyki przestawne używaj szyki a gdy dzień jest dobry nie gryzą cię kobry to kurwy nie rób z gramatyki

Kura

2015-08-17 22:17:11 · Skomentuj
kury na wynajem biegnąc drogi krajem szyld zauważyłem numer wykręciłem miesiąc później w piątek weekendu początek paczkę otrzymałem i rozpakowałem kurę jedną młodą nadziewaną kłodą z instrukcją złożenia kłody naostrzenia kurę poskładałem wyszedł ikosaedr uciekła do kniei nie kupuj w ikei

Limeryk pomaturalny

2015-08-17 22:06:20 · Skomentuj
To było w czasach liceum Gdy bredząc w oparach chmielu Zgłodniałem wypiłem coś na eks Kanapkę zjadłem z linoleum

Z Pacanowa

2015-08-17 22:05:29 · Skomentuj
co za pacan boże drogi na te nogi wielkie progi on wymacan przez policję swą ambicję prohibicję kupił piwo wypił duszkiem i racuszkiem z jednym uszkiem przegryzł popił i się stropił no bo opis był niejasny zbyt fachowy i Bon Jovi do rozmowy się wtrącili mówiąc szczerze w dobrej wierze są w karcerze chcę to skończyć bo nie umiem nie rozumiem w swej zadumie skończyć tego co zacząłem rozwinąłem wreszcie koniec
123»
Autor
O blogu
  • Krótkie wierszyki pisane tak by pasował rym. Wszystkie mojego autorstwa, chronione więc prawami autorskimi. Ale czytać wolno, wręcz zaleca się. Ze specjalnym ukłonem w stronę poetyckiego idola - Artura Andrusa.
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Moje pliki
Statsy bloga
  • Postów: 22
  • Komentarzy: 0
  • Odsłon: 8612

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi