<< >> wszystkie blogi

Motto na dziś

2008-06-12 04:31:00 · 2 komentarze

Jak mówili łacińscy myśliciele, a przed nimi greccy filozofowie, tacy jak Sedes z Bakelitu, a jeszcze wcześniej radzieccy uczeni:

Aleja Gwiazd

2008-06-10 13:24:00 · 1 komentarz

Powód dla którego lubię chodzić do pracy

2008-05-31 21:09:00 · 4 komentarze

Seksizm

2008-05-28 09:24:23 · 2 komentarze
ku pamięci. Na później.

aż się wspomnienia budzą :C

2008-05-08 20:13:59 · Skomentuj

Niszowy jak sam s..wysyn

2008-05-06 21:58:00 · Skomentuj
CTRL+2 i życie staje się prostsze. jeszcze pol godziny i fajrant.

Udręka egzystencjalna (nie dla wrażliwych, nie, to nie na narzekalnię a w ogóle to przemyśleniowo)

2008-04-13 01:28:03 · 1 komentarz
czyli czemu mój mózg wchodzi na najwyższe obroty wtedy, kiedy powinien spać? generalnie sprawa jest taka, że im później (tak do 4 w nocy) tym sprawniej myślę a z kolei kiedy wstaję rano to... no nie powiem, że sodoma i gomora, ale moje IQ jest nie tyle przydzielane dynamicznie, co po prostu na poziomie kartofla. po czym rośnie. Oczywiście im wyższe IQ, tym głośniej nap...dalam w klawiaturę, co daje się we znaki kolegom z biura (pozdrawiam). Tak więc jedyna szansa na napisanie inteligentnego i błyskotliwego mejla zazębia się z momentem, kiedy piszę z mocą wodospadu czy innego kałasznikowa. inna sprawa to to, że skupienie w mych (kilku samotnych) szarych komórkach zwiększane jest przez to, ze na moich uszach znajdują się słuchawki. Wyłączone. wygląda to co najmniej idiotycznie. być może ma to jakiś związek z którymś z praw termodynamiki czy innego takiego, na przykład faktu, że mózg nagrzany pracuje lepiej (czyli skuteczniej nawalam w klawiaturę) ale zaraz... czy przewodniki nie pracują lepiej, kiedy są schłodzone? czy mam zatem załozyc sobie słuchawki na uszy i postawic na deklu zimną puszkę czegoś tam? albo do karku przywiązać? wtedy to bym dopiero wyglądał jak kosmita, a zwłaszcza w pracy. hmm.. chyba zaczyna mi odbijać, wracam do tego cholernego badziewia, które obiecałem napisać. nie, nie pytajcie.

Multiwitaminowa lekcja numer 111

2008-04-07 23:55:26 · 1 komentarz
na głowie człowieka rosnie ponad 120 tys włosów. i wcale nie sprawia to ze soki z Tarczyna smakuja lepiej.

Goethe w oryginale

2008-04-06 23:15:59 · Skomentuj
"mehr Licht" mruknął zadowolony Chaos, oglądając swoje dzieło. nie ma to jak umyte szyby.

Cholerny kwiat mlodzieży polskiej...

2008-04-06 12:03:00 · Skomentuj
....głupi jak juz sam nie wiem co. wczoraj bylo ognisko i "kwiat młodzieży polskiej" dostarczył nam niezapomnianych atrakcji (pozniej opisze to dosc obszernie, dzisiaj przedsmak): 1) detonacje samorobnych środków wybuchowych. szczyle po max 18 lat odpalały jakies minisrodki wybuchowe w okolicy, zeby potem odpalić tubę z benzyną, która wywaliła pieniek stojący obok na pare metrów w bok. aha, czy wspomnialem ze za pierwszym razem lont sie nie dopalil do konca i koles ku zgrozie wszystkich podniosl to do uszu i posluchal czy sie pali? oto ta bomba. http://www.youtube.com/watch?v=LyZF_0CtDEs robi wrazenie, co? pro forma: moi tam przyszil palic ognisko. ale kiedy koles zdetonował tą bombę (jeszcze rozumiem petardy) to dostał takie megazj*bki od zgormadzonych (srednia wieku 23-25 lat) ze uciekl w popłochu. 2) niedalek miało miejsce inne ognisko. tez jakis kwiat mlodzieży polskiej. po jakims czasie kolesie (zdrowo juz schlani) dolaczyli sie do naszego ogniska (sklad: metale i spółka, więc mlodzieży polska z hiphopu rodem pasowala tam jak wół do karety). na szczescie jednemu z zawodników przestało to dość szybko przeszkadzać, bo schlał sie do nieprzytomności i poległ trupem. efekt: telefon do matki kolesia i transport tego cholernego trupa przez las, błoto i inne takie. I zeby to byl jego pierwszy raz, ale nie, juz na sylwestra tez byl zalany w trupa. na odchodne matka dostała kilka rad od doswiadczonych degustatorów napojów alkoholowych: 4 godziny od przebudzenia - zero picia, zero kackilerów. jak to okreslił Wodzu: "zapamieta tego kaca do końca zycia albo i dłuzej" szkoda ze nie doradzilismy jej zeby mu schowała portfel i komórke i udawala ze nic nie wie. Moze troche paniki nauczyloby go, zeby nie chlać na umór w środku lasu...
Autor
O blogu
  • o blogu.. o blogu... co ja mam tu kłerwa napisać? przemyślenia, wnioski, od czasu do czasu wyrazy wkurwa z tego lub innego powodu.
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Moje pliki
Moje albumy w Szaffie
Linki
Statsy bloga
  • Postów: 82
  • Komentarzy: 116
  • Odsłon: 32356

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi