< > wszystkie blogi

Bycie sobą

Dzyń dzyń... Dzień dobry, czy chciałby Pan porozmawiać o SOBIE?

Wieczne źródło CMB

14 marca 2024

Odniosłem wrażenie, że każdy punkt na sferze z której dociera do nas CMB jest postrzegany jak wieczne źródło tego promieniowania - jak wieczna gwiazda, która oddala się od nas wraz z jej galaktyką. Przy takim postrzeganiu promień sfery wiecznego źródła CMB rośnie wykładniczo. Każde z leżących na niej źródeł wypaliło się w chwili emisji, a kolejne, coraz dalsze i tak samo wypalone źródła kolejnych, docierających do nas fotonów tła leżą na kolejnych sferach. Sfera graniczna już czeka na horyzoncie zdarzeń i pomimo, że rośnie i oddala się wraz z nim, to jeszcze szybciej zmienia się sfera źródłowa - z poprzedniej na następną, a każda następna jest bliżej horyzontu od poprzedniej. Najciekawsza dla mnie jest zależność tej zmiany od czasu, bo nie opisuje ona powiększania się jednej i tej samej sfery, tylko ciągłe przejście między nimi. Pierwszy strzał na ślepo to zmiana w stałym tempie 3.2 c, co wyjaśniałoby nadświetlną "ekspansję" z tą prędkością przez ostatnie 10 mld lat. Wielki strach coś powiedzieć o oddalającym się od nas z prędkością 3.2 c fotonie tła, przechodzącym przez kolejne sfery źródłowe w chwili, gdy docierają z nich do nas fotony. W jego przypadku ta prędkość musiałaby być złożeniem c i prędkości ekspansji w jego odległości od nas. Czysta herezja - od tego tu jestem. Teraz to już naprawdę powinienem zrobić animację.

Drugi strzał to e*c, bo tyle mi wychodzi z ekspansji liniowo-wykładniczej ze skalowanym czasem ekspansji liniowej.

 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi