< > wszystkie blogi

Skiosku&Pokiosku

bo rzeczywistość jest bardziej od fikcji, nawet ta pokioskowa

Uczennica

30 czerwiec 2015
Blondynka, jak z obrazka Chełmońskiego z przaśnymi dziewuchami, śliczna, gimnazjum. Coś się czai za bardzo, jeszcze nie wiem, o co może chodzić i nawet nie podejrzewam, że za chwilę zgodzę się stać współodpowiedzialna za oszustwo. Głos jej się łamał, gdy mówiła:
- Proszę pani, chcę, żeby mi pani skserowała na kolorowo przód tego świadectwa i tył innego. Na jednej kartce. Proszę.
Druki na świadectwa mają takie specyficzne kolory i nie ma możliwości, żeby ksero wyszło w tym samym odcieniu. Poza tym kopia będzie się bardziej świeciła. Nie wiem, kogo chce oszukać, Zakładam, że rodziców. Zerkam na jej oceny: nie są złe. Pewnie chodzi o jakiś konkretny przedmiot, z którego chciałaby mieć lepszą ocenę. Dobra! Czemu nie? Zrobiłam to, o co prosiła i takiej ulgi, jaką miała na twarzy, gdy chowała do teczki kserówkę nie widziałam od dawna.
Rodzicu! Dokładnie się przyjrzyj świadectwu dziecka.

 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi