< > wszystkie blogi

Serdecznie Witamy

Dzieci, Młodzież zapraszamy ;-)

Retoryczna mowa, a codzienne paplanie

15 września 2020
Dziwi mnie, że ludzie są tak językowo ograniczeni, chodź sama ostatnio gadam jak najęta, to kiedyś tak nie było.
Niestety, jąkałam się. Mam do tej pory jąkanie, w sprawach bardzo stresujących i ujmujących moją koncentracje. Było ze mnie małe, ciche jąkadełko. Największe popychadło w klasie. Jednak, nikomu za złe nie mam, bo chodź odszczeknąć się nie potrafiłam, to słuchałam jak pies pana. A słuch mam świetny, tylko pewne rzeczy mam w dupie. Też wzrok, chodź za szkłem, mam świetny i widzę te wasze oczy, jak nimi przewracacie. Tylko, że mnie to już nie obchodzi. Teraz paplam jak najęta, ale to może dlatego, że wcześniej nie miałam języka w buzi i zdążyłam więcej myśleć, patrzeć i słuchać niż gadać. Nie wiem. Paplanie to paplanie. Mi się kiedyś język też skończy, jak wzrok i oczy to robią. Ciekawe czy wspomnicie moje słowa.
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi