Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Eropak CCI - Ogolony, wypachniony i w prezerwatywie...

65 455  
243  
Kliknij i zobacz więcej!Heloł, świntuszeniomaniacy! Znów Wasz ulubiony dzień tygodnia przynosi nowy odcinek Eropaka. Zapraszamy!

Tylko od

Mój kumpel ożenił się w zeszłym tygodniu. Powiedział:
- Nie mogę uwierzyć, że jestem żonaty. Teraz będę uprawiał seks z tą samą kobietą co noc, do końca życia.
Odpowiedziałem:
- To twoje pierwsze małżeństwo, prawda?

by Griffin

* * * * *

Przeprowadzono uliczną ankietę. Zadawano jedno pytanie "Na co pan/pani zwraca przede wszystkim uwagę przy spotkaniu z potencjalnym partnerem?" Ponad 90% kobiet odpowiedziało, że na wnętrze, charakter, poczucie humoru. W grupie mężczyzn odpowiedzi wyglądały zaś następująco:

33% Na tyłeczek.
33% Na cycki.
33% Na nogi.

Czy teraz jeszcze ktoś odważy się powiedzieć, że facetom tylko jedno w głowie?

by volture

* * * * *

Idzie po lesie Iwan-Carewicz. Zobaczył żabę.
Nachylił się do niej i słyszy jej szept:
- Pocałuj mnie a zamienię się w piękną księżniczkę i zostanę Twoją żoną!
Pocałował Iwan-Carewicz żabkę, zamieniła się w rzeczywiście niebiańskiej urody królewnę. Iwan-Carewicz nie wydzierżył - chwycił ją w ramiona, zdarł odzienie i zaspokajał swoje chucie aż do wieczora. Po wszystkim ubrał się, wsiadł na konia z zamiarem oddalenia się. Ale powstrzymały go słowa księżniczki:
- Dokąd zamierzasz, mój księciu? - Kiedy ślub? Gdzie wesele?
Zdenerwował się Iwan-Carewicz na takie diktum, nie namyślając się wiele - jak na księcia przystało - walnął królewnę z lewej piąchy, poprawił prawą. Królewna wykonała potrójnego Axla, walnęła głową o ziemię i na powrót stała się żabą.
Iwan-Carewicz popatrzył, pomyślał, pokiwał głową, podniósł żabę z ziemi i wsadził ją sobie do kieszeni:
- Hmmm... - mruknął. - Podoba mi się ta sztuczka....

by oldbojek

* * * * *

- Moje owieczki mają bielszą wełnę!
- Za to moje mają jej więcej.
- Moje jedzą mniej trawy!
- Moje zadawalają się gorszą.
- Moje pasą się zawsze w słońcu...
- Moje tyłem do wiatru.
- ?!? .. Ale moje dzięki temu są wygrzane i zdrowe!
- A moje mają ciaśniejsze dupki.
- Wygrałeś.

by Rupertt

* * * * *

Hermafrodyta Zenek miał pecha w seksie.
Chciał sobie zwalić konia, ale go rozbolała głowa.

by skaut

* * * * *

Zlitowała się empatyczna babeczka i poderwała informatyka na dyskotece. Po krótkiej rozmowie zaproponowała mu wspólną noc. Informatyk, o dziwo, zgodził się od razu i bez strachu w oczach. Już na mieszkaniu babeczka rzuciła się na łóżko i zagadała:
- No to pokaż, co ci się w tych spodniach czai, maluteńki.
Informatyk rozpiął rozporek, a oczom babeczki ukazał się...
50-centymetrowy kolos.
- O Boże, co to jest? - spytała wystraszona.
- Hiperłącze, maleńka, hiperłącze.

by Szamano

* * * * *

- Co oznacza, jak Kozak ma kolczyk w lewym uchu?
- Że jest jedynym synem swojego ojca.
- A jak ma w prawym uchu?
- To to pedał jest, nie Kozak!
- A jak ma w obu?
- To ojciec ma pecha...

by Peppone

* * * * *

Zenon odczuwał pewien niesmak po tym, jak obrobił sąsiadowi d*pę.

by coniger

* * * * *

- Ambroży, bardzo chciałabym ci zrobić loda...
- To cudownie, Amelio! Rób, proszę...
- Nie rozumiemy się, Ambroży - marzę o tym by robić LODA a nie polizać patyczek...

by Rupertt

* * * * *

Ona chce, żebym ją kochał taką jaka jest.
To nie jest sprawiedliwe.
Dlaczego ona mnie kocha tylko wtedy, kiedy jestem ogolony, wypachniony i w prezerwatywie?

by oldbojek

* * * * *

Na koniec lekki hardcore, osoby nadwrażliwe prosimy o naciągnięcie beretów na oczy...

Ksiądz Romek mi zdradził, że jest kryptogejem. Ależ się ucieszyłem! A kiedy zaprosił mnie do siebie, wprost nie posiadałem się z podniecenia. Wypachniony pobiegłem na plebanię.
Spotkanie zaczęło się niewinnie. Herbatka, ciasteczko, śmichy-chichy i tylko od czasu do czasu jakieś głębsze spojrzenie w oczy czy niby przypadkowe otarcie się ciałami. Jednak moje pożądanie rozbuchało się jak piec kowalski i musiałem nieco przyspieszyć bieg wydarzeń.
- Kryptogeju słodziutki, chcę zobaczyć, na co cię stać! - wyszeptałem zmysłowo.
Romek wziął mnie pod ramię i poszliśmy do kościoła. Zdziwiłem się, że nie puknął mnie na plebani, ale zarazem ucieszyłem, że trafił mi się szalony fetyszysta, a nie kolejny nudziarz. Jeszcze bardziej się podnieciłem, gdy zeszliśmy do podziemia świątyni - ależ mi się trafił zboczuch!
Jednak mój zapał jakby nieco się ostudził, kiedy Romek wszedł do jednej z krypt i zaczął r*chać truchło jakiegoś starucha.

by Kur


Archiwalny humor erotyczny, czyli co nas bawiło w
sto pierwszym wydaniu eropaka:

Z wykładu o ptakach:
GIL
Gil. Czerwonomordy E-e-e, Czerwonodzioby. Czerwona pierś. Pierś. Tak. Pierś biała. Wypukła. Duża. Numer cztery. Koronkowy biustonosz. Bosko się unosi i czarująco kołysze. Kusząco wygląda dekolt, a nim męska ręka..
Co? Jaki gil? Aaaa, gil... Przepraszam, oderwałem się.... Gil - czyli ptak....

by skaut22

* * * * *

Przychodzi facet do proktologa.
Pan doktor zasadził mu palec wskazujący po sam łokieć w odnośne miejsce:
- Tu boli?
- Nie.
-....A tu?
- Też nie. Panie doktorze, może byśmy tak przeszli na "ty"?

by nicku

* * * * *

Spotykają się dwaj studenci po wakacjach.
- Cześć! Nareszcie wróciłeś z tego Londynu?
- Owszem, jak widzisz.
- I jak było? Opowiadaj!
- Super! Każdego wieczora po robocie wychodziłem z jakąś inną: Mary, Lucy, Julią, Pamelą, Robertem.
- Powiedziałeś Robertem? Chyba Robertą?
- Dobrze powiedziałem. Słyszałeś przecież, jakie mgły bywają czasami w Londynie...

by Samorodek


Chcesz więcej świntuszenia?
Tutaj znajdziesz wszystkie poprzednie Eropaki! 

Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!

Oglądany: 65455x | Okejek: 243 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.07

16.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało