Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CCLXIII - What's Your name?

56 748  
406   10  
Czy dacie wiarę, że czasami filtr antyspamowy może utrudnić życie? Albo w to, że rodzinny portret może być przeszkodą w związku? A w to, że łapownicy są już w każdej grupie społecznej? Nie? No to zapraszamy do lektury dzisiejszych Autentyków.

ŁAPÓWKA


Niedaleko mojego domu, na przystanku autobusowym leży zapity żulek (swoją drogą to był sławny w okolicy Roman, ale to inna bajka). Przystanek jak to przystanek, ludzi się dużo przewija - widać ktoś się zmartwił, przyjechała karetka.
Wychodzi do żulka ratownik, budzi go i stara się kontakt nawiązać:
[R] - Proszę pana! Niech pan wstanie!
Zero reakcji, potrząsnął nim trochę i znowu, tylko głośniej:
[R] - Proszę pana! Niech pan wstanie!
Na co żulek trochę już przytomniej:
[Ż] - Daj dwa złote to wstanę...

by Kirdan

* * * * *

PRZYSZŁOŚĆ POLSKIEJ PIŁKI NOŻNEJ


Kumpel spotkał ostatnio w Wawie Darka Dudkę i Irka Jelenia wracających z klęski ukraińskiej. Panowie szli sobie ulicą z walizkami. Podniecony czuł, że musiał jakoś zagaić, ale elokwencja go trochę zawiodła:
- Ej panowie, to jak będzie?
Na początku wydawało się ze go trochę "panowie" olali, ale w końcu Dudka mruknął:
- No jak, do przodu będzie...
I już się zaczęli oddalać, gdy nagle Jeleń uzupełnił, ze swoją specyficzną dykcją, wypowiedź Dudki:
- Taaa, chyba nogami do przodu...

by gniewborsuczy

* * * * *

OBRĄCZKOWANIE


Rozmawiamy sobie dzisiaj z kobietą moją na tematy luźne. Nagle wypaliłem z głupia franc, że ja to chciałbym obrączkę na palcu mieć, czy coś... I pokazuję jej linka do obrączek. Na co moja kobieta bez zastanowienia:
- A co ty, kufa, gołąb jesteś?

by DJ_Skibi

* * * * *

NIEZNISZCZALNY


Kolega w zeszłym roku robił winko z winogron. Trochę mu nie wyszło i zgierowało. Było może tego z 8 butelek. Przedestylował to i wyszedł bimber 60%. No to trzeba spróbować. Degustujemy trunek. Jeden kieliszek. Drugi... Wszystko ok.
Po chwili kolega siada na kanapie i mówi:
- Chłopacy. Z tym alkoholem jest coś nie tak. Słabo mi... Nie mogę wstać... Nie mogę się podnieść...
Siedzi i myśli... My lekka panika...
Pojawia się uśmiech na jego twarzy:
- Zapomniałem... Ja mam cukrzycę. Cukier mi spadł. Pijemy dalej...

by brogman

* * * * *

JĘZYK


Rzecz działa się w pewnym banku. Otwierają się drzwi wychyla się tylko głowa kobiety tak ok. 60 letniej i pytanie:
- PaniNki, tam na bankomacie pisze wprowadź język. Jak ja mam to zrobić?

by ra-vmol

* * * * *

PEŁNA WYDAJNOŚĆ


Jadę windą do roboty. Ze mną jedzie dwóch gości z firmy parę piętrek niżej i gadają sobie:
- Zrobisz wszystko, co szef ci na dzisiaj kazał?
- Nie...
- Dlaczego?
- Bo każe mi zrobić jeszcze więcej...

by amiz74

* * * * *

LATAJĄCE OWCE


Rzecz miała miejsce w Białce Tatrzańskiej. Jechaliśmy przez nią główną drogą w pięć osób fiatem uno (niezbyt szybko, bo przy takim obciążeniu nie dało się szaleć). W pewnym miejscu góral spędzał owieczki z pastwiska - dobiegały one prawie do samej drogi, przed którą skręcały do zagrody. Jedna z nich zapędziła się na drogę - pech chciał, że akurat prosto przed maskę. Uderzona wyleciała w powietrze i spadła przed autem - zanim jednak wysiadłem - zerwała się na nogi i wróciła do stada. Cóż, pozostało mi, więc tylko obejrzeć zderzak. Na to stojący z boku góral odezwał się z flegmą w głosie:
- E tam, panocku, chyba nic się nie stało, bo na płask chyciła... Ale kurna piknie leciała...

by: gsowa@

* * * * *

WSPOMNIENIA Z SAL ROZPRAW


Ja pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu jako asesor sądziłem w wydziale grodzkim klienta, który jechał rowerem - bandyta jeden - ale co ciekawe miał chyba ze cztery i pół promila we krwi podczas tej jazdy. No i pytam człowieka:
- Proszę pana, jak to możliwe, że pan się doprowadził do takiego stanu, przecież to trzeba kilka dni pić żeby mieć taki promilaż.
A facet na to mówi do mnie tak:
- Panie sędzio - ja powiem szczerze: piłem cztery dni, bo ja w ogóle tak mam, że jak zaczynam pić, to piję aż wpadnę pod stół, ale jestem twardy, więc wstaję i piję dalej, znowu padam pod stół, ale wstaję i piję dalej, padam i wstaję i tak mogę kilka dni. I powiem Panu panie sędzio, że ja nawet tak myślałem trochę o swoim zachowaniu i wyciągnąłem z tego wnioski...
No to ja pytam człowieka po ojcowsku:
- No i jaki jest Pana najważniejszy wniosek?
A facet na to:
- ... że ja chyba jednak nie mam kultury picia...

by Robert7000

* * * * *

KONTROLA DOSTĘPU


(tytułem wstępu - zajmuję się obecnie systemami kontroli dostępu)

Przed chwilą przyszedł jakiś taki niekumaty koleś do mnie do biura. Pyta się mnie, czy znam Mirka Jakiegośtam.
Ja, że nie.
A on:
- A może Ty robiłeś kontrolę dostępu w Oświęcimiu?
Cały pokój się kulnął ze śmiechu, a kolo zmieszany:
- Eee... To znaczy w tamtejszej szkole wyższej...

by ranisz82

* * * * *

SYMPTOMY MIŁOŚCI

Jakiś czas temu rozmawiałem z koleżanką o tym, jak spędzają wakacje nasze dzieci. Dowiedziałem się szeptem i w sekrecie, że jej 14-letni syn poznał prawdopodobnie wakacyjną miłość. Myje się kilka razy dziennie, ładnie pachnie (nie leży to zwykle w naturze 14-letnich chłopców. Sam wiem jak było, mam też syna) i stąd to podejrzenie. Kilka dni temu pytam jak się mają sprawy, na co koleżanka:
- Już się chyba miłość skończyła. Przestał się myć.

by drodar

* * * * *

NAJGŁUPSZE OŚWIADCZENIE


Mieliśmy w II i III klasie wfistę z dwa lata po AWFie, więc był luźnym gościem. Jako że przed rozpoczęciem przez nas klasy maturalnej w wakacje brał ślub, na którym się z kolegami zjawiliśmy, wynikały z tego śmieszne rozmowy i jedną z nich właśnie przedstawię.
Siedzimy sobie na początku roku na wf-ie, pogaduchy, bo co tu robić, dwóch kolegów się kłóci i ( w szkole to trzeba było uważać!) jednemu wymsknęło się takie nie wiadomo skąd, „ku*wa". Pan Profesor, wyluzowany człowiek, którego nic to nie obchodziło udał, że naprawdę jest ostrym nauczycielem i mówi do kolegi:
- Łukaszku nie mów tak brzydko, bo aż mnie uraziłeś tym słowem...
Na co kolega z pełną powagą do Pana Profesora:
- Wie Pan co, to była najgłupsza rzecz jaką usłyszeliśmy od Pana, od czasu, gdy powiedział Pan sakramentalne "tak"...

by kaju

* * * * *

NIEZIEMSKA PRĘDKOŚĆ


Kumpel dzisiaj miał pierwszą sprawę rozwodową i udało mu się zakończyć związek po pierwszej rozprawie. Obopólna zgoda. Ogólnie spoko. Wszystkim rozwodzącym się, życzę tak spokojnej rozprawy i życiowego podejścia jak on miał ze swoją małżonką.
Dzwoni uradowany do przyjaciela:
- Marcin!
- No, co?
- No jak to, co? Udało się!
- Na prawdę? Tak szybko?
- No! Trwało to niecałe 30 minut!!!
- Ja pie*dolę... Naprawdę? Naprawiłeś mi kompa tak szybko? JESTEŚ BOGIEM!
Faktycznie kumpel mu dał do naprawy kompa w piątek.

by Misiek666

* * * * *

SUBTELNA RÓŻNICA

Jakiś czas temu mój [b]rat dzwoni do [M]atuli, ot tak, żeby pogadać. Rodzicielka pyta się czy wszystko ok, jak się czuje...
[b] - Sraczkę mam.
[M] - Znaczy się, biegunkę masz, tak?
[b] - Nie, nie biegunkę, tylko sraczkę.
[M] - No, ale przecież to, to samo...
[b] - NIE, bo ja nie muszę biec do łazienki. Ja dumnie kroczę!

by FJP

* * * * *

WADY FILTRA ANTYSPAMOWEGO


Byłem wczoraj z grupa znajomych na imprezie w Amsterdamie i był tam kolega, który ma siec paru sex shopów. Jeden ze znajomych zapytał go:
- Joost, nie wyobrażam sobie ile spamu musisz dostawać na firmowa skrzynkę, pewnie filtr masz cały zapchany...
A on na to:
- Cóż, w pracy nie mogę mięć żadnego filtra antyspamowego, bo inaczej nie dostawałbym żadnych maili...
W sumie jak o tym pomyśleć, wszystkie jego branżowe maile zawierają słowa typu "new pills", "condoms", "dldos" czy inne takie. Wątpię czy cokolwiek w Inboxie by miał...

by Boston_George

* * * * *

RODZINNY PORTRET

Mój znajomy swojego czasu żenić się chciał. Wybranka mieszkała w mieście, ale rodzina gdzieś przy wschodniej granicy. Taka bardzo katolicka rodzina i strasznie nawiedzona na tym punkcie. Niedoszła wybranka zabrała znajomego do rodziców pewnego weekendu. Siedzą przy stole. Spożywają obiad. Cisza taka krępująca. A że kolega ma podobne poczucie humoru do mojego to chciał z lekka atmosferę rozładować i pozwolił sobie na niewinny żart.
Na ścianie na wprost niego wisiał olbrzymi obraz, który przedstawiał Dżizusa stojącego w łodzi i pozdrawiającego swoich apostołów. Wszyscy ubrani na biało, a Dżizus na czerwono. Kolega uważnie przestudiował malowidło i zapytał:
- A ten w czerwonym na obrazie? To ktoś z rodziny?

No i ślubu nie było...

by Misiek666

* * * * *

NA POGOTOWIU W ANGLII


Wprowadzenie: pracuję w szpitalu w UK i zajmuję się z grubsza rzecz biorąc analizą danych i mam dostęp do detali pacjentów.
Akcja właściwa: Przeglądam sobie dane pacjentów przyjętych przez A&E (pogotowie). I co? Rodak, przyjęty w sobotni wieczór, cos pęknięte w nadgarstku. Złamię tutaj ustawę i podam dane, tak jak miale na ekranie

SURNAME: Niepijem
NAME: Wiencej

by roland26

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM

Oglądany: 56748x | Komentarzy: 10 | Okejek: 406 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.10

17.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało