Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Z pamiętnika wykładowcy

10 058  
8   2  
Niniejszy pamiętnik został znaleziony podczas remontu jednej z toalet męskich budynku głównego AE. Miał formę zeszytu 60-cio kartkowego, zapisanego w jednej sześćdziesiątej. Po lekturze wydaje się, że miejsce jego znalezienia nie było przypadkowe. Z racji swych zainteresowań, autor prawdopodobnie przebywał w toalecie często i w niej podejmował życiowe decyzje.
UWAGA!!! Pisownia oryginalna.
3 stycznia
I love you, Akademio Ekonomiczna! Już myślałem, że żadna uczelnia nie da mi katedry, a tu taka niespodzianka!
Obiecuję się przykładać. Wyszukałem już w księgarni podręcznik do mojego przedmiotu - "Elementy parcia dla toaletyków" E.Bździbskiego. Jest beautifull! Czytałem wczoraj do trzeciej w nocy. W porównaniu z książkami radzieckimi znaczny postęp, są nowe rozdziały - papierowe ręczniki, zwilżacze powietrza, i w ogóle. Piękne kolorowe zdjęcia.

13 luty
Pierwszv wykład. Byłem trochę spięty, ale jakoś poszło. Pod ścianą siedziała pewna cud-brunetka. Muszę się bliżej zainteresować.

20sty
Ciągle rozmawia z jakimś blondynem, serce mi pęka.

27my, luty
Jestem w psychicznym dołku. Specjalnie dla niej przygotowałem wykład „Toaleta miejsc intymnych u kobiet”, miało być romantycznie. Nie przyszła. Muszę się koniecznie dowiedzieć, gdzie mieszka.

marzec - 5ty
Mój pamiętniczku! Wiem! To się nazywa Zaniemyśl. Muszę wstać o 5.30, potem podmiejskim do Zaniemyśla. O wpół do ósmej jestem na miejscu. Na Ratajach wsiadamy razem do 12-stki i podjeżdżamy na Towarową. Wczoraj powiedziała mi Dzień dobry!

12 marzec
Fuck you, fuck you, fuck you!!! Blondyn zaczął ją podwozić samochodem. Cały tydzień jeździłem jak głupi. Ciągle z nim rozmawia na wykładach. Drżyj, blondasie! Nie przejdziesz sesji, choćby mnie miał szlag trafić. (na marginesie wiele słów obscenicznych)

19sty
Paskudna historia. Jakiś chłopak zasnął na moim wykładzie, uderzył głową w kant ławki i przeciął sobie łuk brwiowy. Dużo krwi, bałagan, pogotowie. Było tylko kilkanaście osób, więc zapowiedziałem, że będę sprawdzał obecność.

26.O3
Sprawdziłem obecność i czuję się jak dupek. Mam wrażenie, że wszyscy się ze mnie śmieją. W sklepie ktoś krzyczał "ty kretynie!", nie odwróciłem się, ale mam obawy, że mogło chodzić o mnie. Ludzie wyczuwają takie rzeczy.

9maj
Zbliża się sesja. Co za ciemnota, ta dzisiejsza młodzież! Opowiedziałem im historię o szaletach Wespazjana i chyba z dziesięć razy powtarzałem pecunia non olet, a oni nic nie załapali. Przynieśli mi przed kolokwium tylko marną pieprzoną połówkę! To za co ja mam sobie odnowić mieszkanie?

Oglądany: 10058x | Komentarzy: 2 | Okejek: 8 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało