Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kącik kibica CXXVII - Lamborghini Murcielago 1.1 TDI Fire

37 663  
113   6  
Kliknij i zobacz więcej!Euro 2008 tuż tuż. Dziś ostatni kącik przed tą imprezą. A w niedzielę ogromny zgrzyt. Czy oglądać mecz, czy Roberta Kubicę. Dlatego dziś głównie o naszej reprezentacji i o Robercie. A ja tymczasem zmykam główkować co będę oglądał...

- Obstawiamy co Robert ma w kieszeni?

- Pedał hamulca od McLarena Hamiltona.

- Widzicie, że z gołą głową, kask ma w kieszeni.

- Albo pedał gazu od bolidu Heidfelda.

- Bilard kieszonkowy.

- Betoniarkę.

- Ściereczkę do polerowania łysiny.

- Aparat fotograficzny, robił sobie pamiątkowe fotki ładnych widoków podczas wyścigu.

- Tytuł mistrzowski.

- Intymny żel z kolekcji Durex.

- Aviomarin albo Lokomotiv.

- Nawigację z bolidu Heidfelda.

- Piersióweczke.

- Zabrał Kimiemu.

- Który zabrał Lewisowi.

- Kontrolę trakcji.

- Spojler.

- Kostkę margaryny.

- Notes z numerem do Anety K. Więcej w "Fakcie".

- Portfel - każdy mądry Polak nosi portfel z przodu, żeby go inni Polacy nie okradli.

- Małego bejsbola do swojej BEEMKI.

- Gumową kaczuszkę do kąpieli, albo i dwie.

- A ja myślę, że właśnie wziął wypłatę, bo taki zadowolony idzie.

- Charakterystyczny biały pasek.

* * * * *

- HAAAAAAALO, ze słynnego Werterseje Stadion w Klagenfurcie, gdzie przed historyczną szansą stoi Reprezentacja Polski, wita Państwa Dariusz Szpakowski i...
- STREJLAU: "... Andrzej Strejlau."

- SZPAK: Miliony przed telewizorami. Na trybunach atmosfera wielkiego piłkarskiego święta, komplet widzów, wśród nich tysiącosobowa grupa Polaków, z biało-czerwonymi flagami i szalikami, oni jak i my z Państwem przed telewizorami wierzymy że dziś, po tylu latach oczekiwania na finały euro możemy tutaj sprawić niespodziankę pokonując Niemców. Historyczny mecz. Nigdy nie pokonaliśmy Niemców i pamiętamy wszyscy ten słynny mecz na wodzie. Nieodżałowany Jan Ciszewski na komentatorskim stanowisku. Pamiętam te wszystkie mecze które miałem zaszczyt komentować w 82, 87, 92 roku. I dziś znów będzie historycznie i jedno nurtujące nas wszystkich od kilku dni pytanie. Już wiemy, że od pierwszej minuty zagra Kuba Błaszczykowski. Jego występ do samego końca stał pod wielkim znakiem zapytania. Przez ostatnie dni cała Polska obserwowała wyścig z czasem, konsultacje, zabiegi, to wszystko, aby Kuba mógł zagrać w tym najważniejszym być może meczu w karierze. Na trybunach wiele znakomitości świata biznesu i polityki. Jest prezydent Lech Kaczyński z małżonką, są inni oficjele. Muszę państwu powiedzieć, że mieliśmy dziś problemy z dotarciem na stadion, kilka godzin w korkach.

(1 min.)
- SZPAK: No to proszę państwa, zaczynamy. Za chwilę pierwszy gwizdek hiszpańskiego arbitra. Polacy na biało czerwono. W bramce Boruc, dalej w obronie od lewej z numerem trzecim Dudka, z szóstką Bąk, z czwórką. Ale groźnie od samego początku Niemcy. Szwajnsztajger przy piłce, ale za długie podanie wyłapuje Boruc. Ważny jest ten pierwszy kontakt z piłką, aby mógł bramkarz nabrać pewności. Krzynówek do tyłu, do Lewandowskiego, ten przyspiesza i długa piłka do Żurawskiego, ten na prawo do Smolarka. Ale jest na posterunku Mertezaker. Ten do Balaka, ale jest przy nim Rodżer Głerejro. Na prawo do Błaszczykowskiego, Błaszczykowski - nie, to jest oczywiście Smolarek. Ale piłka wychodzi poza linię boczną boiska. Mówił to Leo Benhaker, mówili to polscy piłkarze: To nie będzie wielkie widowisko, to nie będzie wielki piłkarski spektakl, ale mecz walki, walki o każdy centymetr, każdy milimetr kwadratowy boiska.

(13 min.)
- SZPAK: Mariusz Wasilewski, gdy go widziałem dziś rano był bardzo skoncentrowany. Jakby nieobecny, zamyślony, ale na twarzy było widać ogromne skupienie. Arne Fridriś ta ostatnia instancja przed bramką Lemana. Przytomne rozciągnięcie gry. Wspaniałe mecze w Hercie, rosły, umiejętnie potrafiący czytać grę. Kloze czeka na podanie w polu karnym. Torsten Frings, ale wróciół yyy wrócił świetnie Jacek Krzynówek. Umiejętnie, mądrze spokojnie.
- STREJLAU: Dobry powrót Krzynówka i od razu próba szybkiego, diagonalnego podania do naszych szybkich napastników w te sektory boiska, które są najsłabiej kryte przez obronę przeciwnika.
- SZPAK: Spokojnie Niemcy. Łukasz Podolski, cudowne dziecko niemieckiej piłki. Skoncentrowany. On wie, że dziś z Polską muszą wygrać. Wie, że ten mecz może być kluczowym w jego karierze. Ale teraz NIEBEZPIECZNIE! Kloze!!! Świetnie broni Artur Wichniarek wybijając piłkę poza boisko.
- STREJLAU: Tak, doskonała interwencja Boruca. Refleks, dobra gra na linii, jak i na przedpolu.

(25min.)
- SZPAK: Dobrze, mądrze Polacy. Uważnie w obronie, świetnie Żewłakow yyy Jacek Bąk.
- STREJLAU: Tak, dobry przegląd pola. Niezły strzał z prawej jak i z lewej nogi, bardzo dobra gra głową."
- SZPAK: Może uda nam się jeszcze przed przerwą przeprowadzić się jakiś kontratak. Tak jak przecież grać lubimy i potrafimy i może w wyniku którego uda nam się zdobyć tę jedną-jedyną, upragnioną bramkę. Rozmawiałem wczoraj z trenerem Niemców Joachimem Lwem, yyy Lewem, mówi do mnie: "Darku..." Ale szansa. Krzynówek! Będzie gol! Ajjjjjj jak niewiele brakowało! Nie udało się nam wyjść na prowadzenie. Gdyby lepiej Jacek przymierzył, ale teraz uwaga. Balak, Kloze i ajaj. Niestety proszę Państwa w dwudziestej piątej minucie gry tracimy bramkę. Mówiłem, przestrzegałem, że jest takie piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, ale poczekajmy. Może jeszcze nie wszystko stracone. Jak mawiał Kazimierz Górski, serdecznie pozdrawiamy pana Kazimierza, że piłka jest okrągła, a bramki są dwie.
- STREJLAU: Dobra akcja drużyny niemieckiej, podania rozciągające nasze szyki obronne, błąd naszej pary stoperów, w wyniku czego Kloze zdobywa bramkę. Strzał praktycznie nie do obrony.
- SZPAK: Pressing, pressing panowie. Musimy teraz bronić wyniku.
(27min)
- SZPAK: Ach, jak Kuba Błaszczykowski jest zmęczony. Widać ile wysiłku go kosztowało to spotkanie.
(50 min)
- SZPAK: No niestety Proszę Państwa. Koniec snów, koniec marzeń, dziś naszym katem jest Mirosław Kloze, urodzony w Polsce. Chyba nadszedł czas na zmiany, ale nie te na boisku, chodzi bardziej o zmiany systemowe, w PZPN-ie, szkoleniu zawodników. Wczoraj na łamach "La gazetta dello sport" czytałem wywiad z. Ale o tym za chwilę. Szwajnsztajger z dystansu, ale na nasze szczęście był to bardziej strzał na wywjad yyy na wiwat. Ale teraz szansa - dobre podanie Lewandowski, idzie mu w sukurs Żurawski. dośrodkowanie do Smolarka, aj Jezus Maria! Ależ była szansa. Popatrzmy na powtórce czego zabrakło Smolarkowi w tej akcji. Teraz musimy wracać pod własne na pole karne. Bronić tego niezwykle korzystnego wyniku. I brawo Michał Żewłakow wybija piłkę w trybuny.
(89 min.)
- SZPAK: Znów zamieszanie pod naszą bramką, Wasilewski wybija na nasze szczęście daleko, ale przejmuje Żurawski! Szansa!!! SAM NA SAM Z BRAMKARZEM!!! GOOOOOOOOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!!! GOL!!! GOL!!! jeden - jeden! Piękna bramka Maćka Żurawskiego!!! Wykorzystał ten moment zagapienia. Cieszy się Leo Benhaker, cieszą się polscy kibice i rozradowany Maciek Żurawski. Miał problemy z aklimatyzacją w Larisie. Stracił miejsce w Seltiku Glezgoł, w reprezentacji Polski nie szło mu, nie wytrzymywał presji, ale teraz Żurawski w najważniejszym momencie tę presję uniósł i potwierdził swoją wielką klasę.
- STREJLAU: Długie, krzyżowe podanie od Wasilewskiego do Głerejry, dobry odbiór piłki było kluczowym zagraniem przesądzającym o powodzeniu tej akcji.
- SZPAK: I jeszcze minuta do końca spotkania. Plus to, co doliczy arbiter. Nie było zbyt wielu przerw w grze. Żeby wytrzymać. Żeby dowieźć ten rezultat do końca, wytrzymajmy panowie! Ten rezultat w przypadku zwycięstwa ze słabiej dysponowaną Austrią i nie tak już silną jak niegdyś Chorwację daje nam upragniony awans, bez kalkulacji. Bez kunktatorstwa. Ale może i z pierwszego miejsca w grupie. Ale już Niemcy. Balak, rosły, na prawo do Odonkora, pamiętamy go z meczu w Dortmundzie 2 lata temu, Odonkor do Klozego, ale pięknie ubiega go Jacek Bąk. Sędzia dolicza dwie minuty. Prostopadłe podanie, Krzynówek. Dośrodkowanie. SZANSA i GOOOOOOOOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!! GOL!!! EUZEBIUSZ SMOLAREK! Strzela swojego pierwszego, ale jakże ważnego gola w tych mistrzostwach. Rozradowany Leo Benhaker i Darek Dziekanowski i nasi rezerwowi. Tego się nikt nie spodziewał. Na minutę przed końcem prowadzimy z Niemcami na werterseje stadion 2:1. Cieszy się tata Ebiego. Panie Włodku, my też się cieszymy jak wspaniałego syna pan wychował. Ale już rozpoczynają Niemcy, cała nasza drużyna na własnej połowie. Mecelder, przy nim Lewandowski. Groźnie! Dośrodkowanie! WYBIĆ TĘ PIŁKĘ! Świetnie Jacek Bąk! Ale przejmują Niemcy. Ostatnia szansa. I. KONIEC SPODKANIA! Nie będzie już ostatniej szansy. Polska w Finałach EURO 2008 wygrywa z faworyzowaną ekipą Niemców. Tyle lat czekaliśmy na to zwycięstwo. Wreszcie mamy Reprezentację zdolną wygrywać z najlepszymi. Popatrzcie Państwo na tę radość naszych zawodników, sztabu szkoleniowego, kibiców. Było różnie, dobre i słabsze momenty, można powiedzieć, że miłe złego początki, ale radosny koniec. Dziękuję państwu, z teatru marzeń w Klagenfurcie, gdzie spełniły się dziś nasze marzenia, żegna Państwa Dariusz Szpakowski i....
- STREJLAU: Andrzej Strejlau.

* * * * *

Zadzwoniłem do szefa BMW Sauber i zapytałem: - Kto jest najlepszym kierowcą?
- Nikt - odpowiedział. Nie wiedziałem, czy to było po polsku czy po niemiecku, więc zapytałem:
- Jest u was w ogóle jakiś dobry kierowca?
- Ja - odpowiedział. Znów nie wiedziałem czy to jest po polsku czy po niemiecku. Zapytałem:
- Czy Kubica da radę wygrać wyścig w tym sezonie?
- Da - odpowiedział. Teraz nie wiedziałem, czy to było po polsku czy po rosyjsku. Trudno się dogadać, nawet znając trzy języki...

* * * * *

Gol Beckhama z 70 metrów!

- Ile to jest 70 metrów?


- Trochę więcej niż 69 m i trochę mniej niż 71 m.

- To tyle, ile jest od twojego trabanta do stajenki na "podwórku".

- 3 litry.

- 1 mateja.

- Na mamuciej.

- W dwóch próbach.

- Z dobrym wiatrem.

- Silnikiem w nartach.

- Z dopalaczami.

- Ale pod warunkiem że nie zapomni się odbić.

- Ale tylko jak był w formie.

- Życiowej formie.

- A piłka po strzale Beckhama leciała niecałą jedną Gołotę.

- Tyle samo co 80 m, tylko że 10 m bliżej.

- A ile to jest 80m?

- Tyle samo co 70 m, tylko że 10 m dalej.

- A ileż to wejść a youtube’a wpisać "Beckham 70m" i zobaczyć skąd padł ten strzał?

- Słusznie! Posłuchałem rady, widziałem i też mogę polecić tę metodę.

- To tak jak byś ustawiała kredki jedna za drugą. 70 metrów = 460 kredek.

* * * * *

- DOKOŃCZ RYM: Roger opuszcza zgrópowanie

- A ty nie znasz ortografii chamie.

- Jesteś drętwy jak żywy trup.

* * * * *

- Wpisujcie samochody, które gratulują Kubicy! Volkswagen polo Fox.

- Wartburg kombi.

- Japoniec - Masa Huku.

- Mój stary Star, ze Starachowic wóz. Na rękach smar, a w kierownicy luz...

- Syrena Bosto.

- Wersja DYM czy CZAD?

- Polonez trupiarka.

- Pompa do betonu.

- Drugi od lewej na parkingu.

- Czerwony ursus C-330 z kabiną

- Lamborghini Murcielago 1.1 TDI Fire.

- Autobus MPK lini 115 SOLARIS Kraków.

- Plonace auto Pitery.

- Wpisujmy kolory włosów jakie gratulują Kubicy, długości penisów i procent podniecenia starych babć. Porażka.

* * * * *

Galeria sobowtórów polskich piłkarzy

- Won! Won! Koniec przyjęć! Odesłać wszystkich do jasnej cholery! Niech im zapłacą po pół dniówki! Niech idą w diabły! Cholera jasna! Sami dublerzy! Same sobowtóry! Eeehh... Czort mnie podkusił z tym Ryśkiem! Cholera jasna!

- Rozbawiłeś mnie mimo, że zatrułem się pizzą z Lidla (pizza taka jak te sobowtóry).

- Oni chyba wszyscy poszaleli! Krzynówka chcą ze mnie zrobić! Tu mnie Leo do meczu namówił, teraz ten mnie tu do Austrii ciągnie. Przecież ja nie mam do tego głowy, no. Oszaleli! Jeszcze czirliderkę jakąś muszę mu znaleźć!

* * * * *

SCENARIUSZ WYŚCIGU ULICZNEGO GP POLAND

Scenariusz wyścigu. Najpierw obowiązkowy przegląd w lokalnej SKP. Połowa bolidów go nie przejdzie - to oczywiste, brak wycieraczek, niesprawna lampa przeciwmgłowa, brak kierunkowskazów. Pan Kazio powie, że pieczątki nie wbije bo przepisy, bo rejestry, ale 50 dolków od sztuki do kieszonki robi cuda. Teraz najważniejsze czyli właściwy tuning dla wybranych bolidów. To oczywiście tajemnica każdej stajni, ale wiemy że najważniejsze są: podświetlane progi, futerko na kierownicy i oczywiście CD powieszony na lusterku. Ok, start! Pole position potraktujemy dosłownie i zawodnicy będą startowali z pola. Ekipy się narobią przy wyciąganiu autek, ale będzie ciekawiej. Kto się wygrzebie ruszy w głąb miasta. Pierwsze spowalniacze na drogach powinny urwać i tak niepotrzebne spojlery, dzięki czemu auta będą lżejsze. Bolidy wjadą na słynny odcinek ul. Księżycowej (nie tylko z nazwy). Oczywiście po drodze pierwszy pit stop. Czy trafią? Luzik, lokalne menelki wskażą miejsce. Kierowca parkuje, szybka rundka do parkomatu i można serwisować. Wymiana opon trochę potrwa, ale przy okazji chłopaki przebiją numery i przemalują karoserię. Teraz tylko powywalać nawtykane wszędzie wizytówki agencji towarzyskich oraz szkół językowych i po wszystkim, ruszamy! A paliwo? No niestety, trzeba jechać do "Bliskiej", ale spoko, to prawie po drodze i można płacić kartą. I wjeżdżają do centrum. Oczywiście wyścig się trochę przeciągnie, bo to szesnasta i właśnie zaczęły się popołudniowe korki, ale nic to, z przodu puści się karetkę - powinna utorować drogę. Potem będzie emocjonująco, bo bolidy wjadą na projektowany odcinek obwodnicy. Słowo projektowany należy potraktować dosłownie, więc może jednak ten fragmencik opuścimy. Drugi pit stop ulokujemy zaraz za fotoradarem, więc płatność za mandat będzie można uregulować od razu. Przy okazji małe dmuchanie w balonik. Tutaj w ramach oszczędności wymieni się koła na te które zmieniono na pierwszym stopie, a pan Waldek wyklepie ewentualne wgnioty. Pan Zdzisiu za dwa zeta popilnuje autka. Po wyjeździe krótka prosta i mała niespodzianka: przejazd kolejowy, a przed nim Doktor Lubicz z tablicą: "Zatrzymaj się i żyj". Dalej nawrót i wracamy do centrum. Kierowców trzeba uczulić na zielone strzałki, bo nie wiem, czy obowiązują "świetlne" czy "malowane". Będzie miodzik, bo oto oczekiwany przez wszystkich "Labirynt Jednokierunkówek". Nie ma bata żeby się nie pogubili, tym bardziej że dla urozmaicenia, co drugą ulicę będziemy remontować, a na wylocie zrobi się o taaaką dziurę pod kanalizację, a przed nią małą wyrzutnię im. Adama Małysza. Kto przeskoczy?

Podziękowania dla: Wo_Ja_Ann, Lukas_18 @, Kiray, Harrison, Spiritcrusher @, Karzex, Zosk, Kodishu.

Kącik kibica jest był i będzie trwał dzięki Tobie! - Prześlij ciekawe linki tym tajnym kanałem. W tytule wpisz KK. I nie zdradzaj nikomu, że dzięki podesłaniu Twój nick trafia na główną!

Znaczek @ występuje przy nickach niezarejestrowanych fanów Joe Monstera!

Oglądany: 37663x | Komentarzy: 6 | Okejek: 113 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.10

13.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało