Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Anegdoty o malarzach XLIV

24 497  
64   4  
Kliknij i zobacz więcej!Kontynujemy nasze odchami... tzn. obcowanie z kulturą i sztuką...

Ludomir Ślendziński (1889-1980)
Profesor Wydziału Sztuk Pięknych przy Uniwersytecie w Wilnie. Członek „Rytmu”, malarz, rzeźbiarz – kompozycje figuralna, portrety, polichromie.

Pewien dziennikarz zapytał Ślendzińskiego:
- Kto pana zdaniem jest najwybitniejszym ze wspólczesnych polskich malarzy?
- Jest nas kilku – odrzekł skromnie artysta.


Jan Świderski (1913-2004)
Profesor ASP w Krakowie. Malarz, grafik.

Pewnego razu znany grafik Witold Chomicz przechodził obok stolika, przy którym, sączac wino, siedział Świderski w towarzystwie kilku malarzy. Kiedy Świderski go zobaczył powiedział:
- Chomicz, homini lupus est.
W chwilę potem, kiedy ukazał się w drzwiach profesor Budziłło, Świderski zawołał:
- Budziłło nadzieję!

***

Świderski bawił się wesoło w miłej kompanii w krakowskiej probierni win „Pod szóstką”. W pewnej chwili rzucił okiem na zegarek i zawołał:
- Muszę skoczyć do Akademii na korektę... wrócę za dwie flaszki wina...


Stanisław Teisseyre (1905-1987)
Profesor Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk plastycznych w Poznaniu i Gdańsku. Malarz – pejzaże, malarstwo ścienne.

Teisseyere jadł kolację w małej restauracyjce w okolicy placu Pigalle w Paryżu. Kiedy płacił rachunek, kelner zaproponował mu, że na deser może sprowadzić szesnastoletnią pensjonarkę.
- A skąd ja będę wiedział, że to naprawdę uczennica? – zapytał podejrzliwie artysta.
- Jak to skąd – oburzył się kelner. – Będzie miała na plecach tornister...


W poprzednich odcinkach...

Oglądany: 24497x | Komentarzy: 4 | Okejek: 64 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.09

20.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało