Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Krókie kawałki idą do archiwum

5 940  
3  
Przychodzi facet do sklepu monopolowego.
- Czy ma pani czystą?
- Tak, myłam dziś rano
--
Rozmowa małżeństwa, ona:
- Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
On:
- Tak kotku...
---
Małe, czarne i puka w szybkę?
- Dziecko w piekarniku.
A duże, czarne i puka w szybkę?
- Ksiądz po kolędzie!
---
Podchodzi facet do "panienki" stojącej pod latarnią i pyta:
- Ile?
- 100 złotych.
Facet wyjął portfel, zapłacił, wziął latarnie i poszedł.
---
Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu coś na głowę. Ocknął się i pyta pasażera obok:
- Pppprzepraszam gdzie my jesteśmy?
- W Łodzi - odpowiada zapytany
- Ttttto wiem, ale dokąd płyniemy?
---
Przychodzi Jasio do sklepu mięsnego.
- Ma pani mózg?
- Nie.
- Tak mi się właśnie wydawało!
---
Średniowiecze. Siedzi sobie głodny lew na pustyni, patrzy a tu wyprawa krzyżowa idzie. Myśli sobie na widok rycerzy:
-Cholera, znowu konserwy!
---
Spotykaja się dwa psy i jeden mówi:
- Wiesz, szczekałem...
Na to drugi odpowiada:
- A ja szcze moczem.
* * *
- Wpadnij do mnie na Sylwestra, będą dwie kumpele, zabawimy się...
- Ładne???
- Wypijemy, będzie okey...
---
Ekskluzywny autokar z turystami amerykańskimi jedzie przez Nevadę. Przewodnik opisując okolice wspomina:
- Prosze państwa, własnie mijamy największy dom publiczny w Stanach Zjednoczonych.
- Dlaczego? - spytał jeden z pasażerów...
---
Mr Smith (Anglik) bawił w Paryżu. Zamierzał przejść przez ulicę - spojrzał w prawo, doszedł do środka jezdni, spojrzał w lewo... Pogrzeb odbędzie się w sobotę.
---
- Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podwórku.
Matka wychyla się z okna:
- Czego?!
- Nic, Tomek nie wierzył, że masz zeza...
---
Przychodzi facet do lekarza:
- Boli mnie ch**!
- Jak pan mówi?
- Nie. Jak rucham!
---
- Co dostałeś w tym roku od Św. Mikołaja?
- SMS-a!
---
Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
- Kak prikasna!
Wychodzi Polak i swtwierdza:
- O q..rwa ...
---
- Jak robi krówka?
- Muu! Muu! Muu!
- Jak robi piesek?
- Hau! Hau! Hau!
- Jak robi kotek?
- Miau, miau, miau...
- A jak robi kaczka?
- Fuck, fuck, fuck, fuck, fuck...
* * *
Jaś wykręca numer i pyta grzecznie
- Dzień dobry czy to Św. Mikołaj?
- Nie - pada odpowiedż w słuchawce
- To po jaką chorobę
podnosi pan
słuchawkę?!

Oglądany: 5940x | Komentarzy: 0 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.10

13.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało