Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Anegdoty o malarzach XXXI

19 555  
33  
Kliknij i zobacz więcej!Dzisiaj bierzemy na tapetę artystów, których nazwisko rozpoczyna się na literkę "M".

Alfons Mazurkiewicz (1922 – 1979)
Członek Grupy Wrocławskiej. Malarz.

Pewnego razu w centrum Wrocławia, na skwerku Przyjaźni Polsko-Chińskiej, naprzeciwko ratusza i pomnika Aleksandra Fredry – wyrosły niespodziewanie pieczarki, które Mazurkiewicz, mieszkający obok, natychmiast pozbierał.
Ponieważ pieczarki wciąż się odradzały, artysta-mykolog stale je zbierał, po czym żona smakowicie je przyrządzała.
Ale pewnego razu, kiedy po zebraniu pieczarek, malarz ostrożnie przeskakiwał przez rosnące tam bratki, zatrzymał go milicjant, pytając, co tu robi.
Mazurkiewicz wyjaśnił zdumionemu milicjantowi, że właśnie zbiera grzyby. Na co usłyszał:
- Jak panu nie wstyd! Tu ratusz, tu Fredro, a pan zbierasz grzyby! – Po czym wskazał ręką na stojące o kilkanaście metrów dalej autokary, wywożące ludzi na grzybobranie.
Na tym interwencja władzy skończyła się. Ale wkrótce trawnik przekopano, grzybnia zginęła i Mazurkiewicz został pozbawiony swego ulubionego przysmaku.


Józef Mehoffer (1869 – 1946)
Profesor ASP w Krakowie. Malarz – obrazy symboliczne, portrety, pejzaże, malarstwo ścienne, witraże.

Mehoffer postanowił odwiedzić swego chorego przyjaciela. Kiedy wszedł do jego mieszkania, dowiedział się od żony, że przyjaciel właśnie zmarł.
- Nie szkodzi – odpowiedział roztargniony artysta – przyjdę innym razem...


Zygmunt Menkes (1896 – 1986)
Malarz.

Pewnego razu dwaj młodzi, głodni i bez pieniędzy malarze, Marek Włodarski i Zygmunt Menkes, siedzieli w pracowni Menkesa, zastanawiając się jak zdobyć pieniądze...
W tym momencie zjawiło się dwóch starych Żydów z zamiarem zakupienia jakiegoś obrazu. Menkes pokazał im różne swe prace, ale kupujący chcieli koniecznie nabyć obraz, który przedstawiałby starego Żyda w lisiej czapce.
Menkes oczywiście takiego nie miał, ale powiedział klientom, że ma, tylko musi poszukać.
Po kilkunastu minutach wrócił z obrazem, a Włodarski poznał, że był to autoportret Menkesa, który domalował naprędce brodę i lisią czapę. Transakcja została zawarta. Menkes pieniądze wziął, ale oświadczył, że obraz będzie do odbioru za kilka dni, bo jeszcze nie wyschła farba.


Borys Michałowski (1905)
Profesor WSSP we Wrocławiu. Rzeźbiarz.

Studenci Michałowskiego postanowili zrobić mistrzowi kawał. Zadzwonili do niego z zamówieniem na rzeźbę, podając pierwszy lepszy adres wybrany z książki telefonicznej.
Michałowski, nie podejrzewając podstępu, udał się pod wskazany adres. Jakież było zdumienie studentów, kiedy po powrocie zawołał uradowany, że właśnie otrzymał zamówienie na monumentalną rzeźbę.
Tajemnica tego niesłychanego zbiegu okoliczności nigdy nie została wyjaśniona.


Jacek Mierzejewski (1883 – 1923)
Członek „Jednorogu”. Malarz formista – pejzaże, martwe natury, obrazy groteskowe.

Mierzejewski na pewnym przyjęciu spotkał żonę swego niedawno zmarłego przyjaciela i zaprosił ją do tańca.
- Dziękuję ci – odpowiedziała – ale, niestety, jestem w żałobie.
- Wiem – odpowiedział artysta – i dlatego będę bardzo wolno tańczył...


W poprzednich odcinkach...




Oglądany: 19555x | Komentarzy: 0 | Okejek: 33 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.01

17.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało