Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Między nami a kobietami LXXXII

47 716  
125   5  
Kliknij i zobacz więcej!Kolejna porcja wiadomości z frontu. Tak, bo wspólne życie kobiety i mężczyzny to nie jest bajka...

Sytuacja miała miejsce 14 lutego, dzień zapowiadał się wspaniale, pierwsze w życiu WKU, duży wydatek na części do mojej ukochanej mazdy, słowem już w południe byłem dosyć poważnie podenerwowany, tyle tytułem wstępu. Teraz akcja właściwa. Sklep zoologiczny, razem Moim Kochaniem kupujemy żarcie dla gryzoni zamieszkujących gromadnie jej pokój. Ja patrząc ze zgrozą na rosnący rachunek mamrocze niezadowolony:
-Chryyyyste ile ty na te swoje zwierzaki wydajesz...
Tu moje Kochanie od rana w świetnym humorze, odwraca się do mnie i z błyskiem w oku odpowiada:
- A ile ty na swój samochód wydajesz?
Ekspedientki już parsknęły śmiechem więc próbuje ratować sytuacje:
- Ale moim samochodem Ciebie też wożę...
I to był duży błąd, bo po chwili z jeszcze większym błyskiem w oku odpowiedziała:
- A ty się bawisz z moją myszką!
Podziwiam ekspedientki bo ryknęły śmiechem dopiero jak wychodziliśmy...

Od: LordWinchester

* * * * *

Siedzę sobie w poczekalni miejscowego NZOZ. LordWinchester w gabinecie już od dobrych 15 minut. Gdy nagle zza drzwi słychać przytłumiony przez trajkoczące radio, ale wciąż pełen emocji głos lekarki "Jeszcze, jeszcze, jeszcze trochę... O suuper" i po chwili sytuacja się powtarza, ale po tym usłyszałam tak dobrze mi znane męskie jęczenie. Po następnym razie już się srodze zaniepokoiłam, wpadam do gabinetu, a ten biedak wypluwa płuca w testach spirometrycznych przy dopingu lekarki. Jak mnie zauważyli stojącą z bojową miną w drzwiach jakoś nie mogli się powstrzymać od śmiechu.

by LadyWinchester @

* * * * *

Piątkowy, a może czwartkowy wieczór. Zebrało mi się na amory, zaczepiam więc moje Słoneczko. Najpierw delikatnie, niestety skutek żaden. Jako, że wiem, że mężczyznom trzeba czasem bardziej dosadnie pytam:
- Kotku będzie dziś jakaś aktywność fizyczna
Odpowiedz dostaję równie dosadną:
- Nie bo mam rajd dziś, ludzie na mnie liczą i nie mogę się nie zjawić... Ale możesz posiedzieć i popatrzeć jak gram...
No i poszłam spać...
p.s. Kocham wow’a

by Ksilaqui

* * * * *

Mój [E]ks:
Leżymy sobie przytuleni, on maślane oczka już czekam na komplement i się doczekałam...
[E]: - Już się tak przyzwyczaiłem do Twojego głosu, że jest prawie jak normalny.

by Linka007

* * * * *

Wybraliśmy się z moim chłopcem na sylwestra w góry. Pewnego wieczoru leżymy sobie w pokoju, on naciera mnie oliwką, robi się całkiem miło... (ważne dla dalszej części historii - teraz jestem bardzo szczupła, choć dawniej w wieku lat kilku było trochę inaczej, o czym on wie). Nagle pada pytanie:
- Opowiedz mi cos o sobie...
Na co ja:
- Ale co mam Ci opowiedzieć nie umiem tak musisz mi zadać jakieś pytanie.
Wtem widzę jak na twarzy mojego chłopca maluje się pełne skupienie, widać trybiki pracują i nagle widzę uśmiech po którym zaczynam żałować, że o to poprosiłam:
- A jak to się stało, że z takiego pulpecika stałaś się takim sucharkiem?

by Zlosniczka88 @

* * * * *

Noc, leżę na brzuchu, już prawie śpię i nagle czuję jak mój luby szturcha moje biodro i wali:
- Wiesz, przydałaby ci się taka dodatkowa dziurka z boku.
Wymiękłam.

by Kerofajfajf

* * * * *

Męża mam łagodnego (przynajmniej wobec mnie), ale i tak kiedyś narzekałam ...
A było to tak: wyjechaliśmy sobie nad morze, ruchu sporo, pogoda dopisała, którejś nocy obudziłam się z krzykiem, nagłym bólem żeber: Ktoś mnie bije, napadli czy coś. Kochanie tłumaczyło się potem, że śniło mu się, że gra w siatkówkę i musiał ostro zaserwować. Nie połamał mi kości, chwała mu za to.

by Parda

* * * * *

Wieczór u mojej ex... Skarb miał wtedy akurat tą kobieca cykliczna dolegliwość... Siedzimy u niej w domu w salonie, lukamy na jakiegoś filma, ona zdycha, blada jakaś i w ogóle markotna. Chciałem pokazać, że współczuję jej takiego stanu itp, a że blada była bardzo jak już wspominałem już wypaliłem do niej w te słowa:
- Ale ty naprawdę skarbie musisz się męczyć, nie najlepiej wyglądasz... Jak jakaś bladzina...
Foch i wrzaski połowa osiedla słyszało zapewne...

by Groszek85

* * * * *

Jakieś pół roku temu uczęszczaliśmy koleżanką na kurs tańca. Pewnego razu podczas przerwy w zajęciach wywiązała się rozmowa o technice tańca, obok nas stało jeszcze kilka par oczywiście. W pewnym momencie moja koleżanka analizuje nasze błędy i mówi:
- Już wiem dlaczego nam się to nie udaje, bo się za wcześnie puszczamy!
Na co ja całkiem szczerze:
- Nie wiem jak ty ale ja się wcale nie puszczam!
Reakcja otaczających nas ludzi mogła być tylko jedna. Za ten tekst koleżanka nie odzywała się do mnie przez kilka dni.

by Bartek2005 @

* * * * *

Wybrałam się z przyjacielem na studniówkę (nie miał z kim pójść, biedaczek). W pewnym momencie wręcza mi dwie różyczki ze słowami:
- Ale dla Ciebie jest tylko jedna, bo kazali nam przynieść kwiatek dla partnerek do poloneza.
Umarłam...

by Tusia @

Seria Między nami a kobietami może istnieć cały czas. Dzięki Tobie. Masz jakąś zabawną historyjkę, wpadkę lub lapsus, który zdarzył się w Twoim związku? Jeśli tak - to klikaj tu i ślij do mnie. W jako temat wpisz MNAK!

Uwaga! Znaczek @ widnieje przy nickach osób, które jeszcze nie mają konta na tej najlepszej stronie na świecie!


Oglądany: 47716x | Komentarzy: 5 | Okejek: 125 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.01

22.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało