Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jak wrzuca się cytaty na bash.org.pl

40 838  
142   39  
Napisał do nas w sobotę bojownik Stargates i z wielkim oburzeniem zaczął ostro: "Dlaczego wrzucacie teksty z basha jako własne? Przykład z dzisiejszego wielopaka (z 8.12.2007)" I tu poszedł ten kawał:

"W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...

Podpisany jako by eM-Ski, a jest na bashu od kilku dni
tutaj"

No cóż, potem przyszło jeszcze parę takich emaili. Też dotyczyły tego kawału. Trochę nas to zaskoczyło, że czyni nam się zarzut z umieszczania kawałów nadesłanych przez naszych czytelników, co zresztą robimy od zawsze... ale postanowiliśmy dokładnie sprawdzić całą historię.
Z pomocą przyszedł bojownik eM-Ski, który skądinąd zawzięcie i pasjami tłumaczy dowcipy z angielskiego na polski i też zauważył tę sytuację, tylko z trochę innej perspektywy. I napisał krótki  poradnik:

Jak wrzuca się cytaty na www.bash.org.pl*?

Np. bierze się przetłumaczony (!) przez eM-Ski’ego dowcip - ot, choćby o ten:



Do kawału dopisuje się "Kolega powiedział" albo "Ostatnio powiedziałem" i proszę bardzo, mamy nowy świeży wrzut na Bashu:



Porównaj daty publikacji obu postów.

Widzisz?

Jest dość jednoznaczna.

Nie wiem do końca skąd się bierze to poczucie krzywdy wewnętrznej, która skłania do pisania skarg na "ukradzione kawały" oraz to graniczące z siłą wiary w UFO przekonanie, że:

- Bash to oryginalne źródło wszystkich internetowych dowcipów - cytatów w Polsce

- czytelnicy Basha, nigdy ale to nigdy nie kopiują dowcipów z innych stron

- nie ma tam tłumaczeń dowcipów z angielskiego Bash.org

- jak na jakiejś stronie jest cytat z netu, irca, gg, mailu, to na pewno z polskiego Basha

Nie mamy nic do Basha, fajnie, że istnieje, ale te atrybuty boskości i nieomylności (do tej pory zarezerwowane dla nas hehe)...

Zapewne źródło tej wiary jest w tym samym miejscu, gdzie wierzy się, że istnieją krasnoludki, a sierotka Marysia nadal siedzi w lnianej spódniczce gdzieś tam na łące i pasie swoje gąski.

Ja rozumiem, że jak codziennie ogląda się na Bashu napis:
Administratorzy bash.org.pl informuja Szanownych Czytelnikow, iż nie udostepniamy cytatow dla programow rozrywkowych, a ich ewentualne wykorzystanie w mediach mialo miejsce bez wiedzy i zgody administratorow

...to można nabrać przekonania, że wszyscy "okradają" biednego basha i wtedy łatwo zacząć internetową krucjatę, ale litości, nie można wierzyć we wszystko bezkrytycznie.

Czy to znaczy też, że bez zgody adminów basha nie można już powtarzać dowcipów w języku polskim, które tam raz ktoś zapisał?

Bo cóż, okazuje się jednak, że Marysia już dawno mieszka w stolicy, ubiera się w szpilki na wysokich obcasach, nosi pończochy samonośne, robi ostry makijaż i dorabia sobie w agencjach oraz wieczorach kawalerskich, a matce przesyła co miesiąc kasę na jedzenie i pisze, że tak, to prawda, że pracuje w agencji, ale reklamy.

Zresztą, nawet jeśli wielkie media notorycznie cytują kawały z Joe Monstera i Basha...

I co z tego, że ten sam kawał co u nas pojawił się w środę, w niedzielę opowie Wojewódzki, a w poniedziałek Majewski, i co z tego, że obaj "giganci" nie podadzą źródełka?

Czy to naprawdę takie straszne?

Czy to naprawdę jest grzech niewybaczalny wymagający zemsty?  (chociaż... kiedyś dorwiemy ich wieczorem w wąskiej uliczce i wyedukujemy ich w stylu praskim, piąsteczką i kolankiem, hehe, będą źródełka zawsze podawać )

A może to powód do dumy, że takie strony jak Joe Monster, Bash i pewnie parę innych mają taką dużą medialnie siłę rażenia? (i kiedyś i z nami zrobią odcinek w TVN, po to żeby uniknąć sklepania wieczorem w wąskiej uliczce, hehe)

Więc kochani, nie wpadajmy w skrajności.

Świat jest wystarczająco wielki dla nas wszystkich.

Tym razem ktoś z Basha pożyczył kawał z JM, innym razem trafi się odwrotnie. Warto pilnować źródełek, ale nie wierzę, że ich brak to powód do wpadania w złość. Jak mówi starożytne przysłowie "Kopiowanie jest najwyższą formą komplementu".

...a nam wszystkim chodzi tylko o to, żeby jak najwięcej ludzi miało jak najwięcej powodów, by się odstresować, prawda? :-)


*  Fakt i dowód namacalny. Nie mamy nic do basha, ba nawet fajnie, że istnieje, choć nie zaprzeczam, że i być może na JM zdarzają się czasem podobne przypadki.

Oglądany: 40838x | Komentarzy: 39 | Okejek: 142 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało