Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Gadki naszych wybrańców XLVI

17 960  
22  
Kliknij i zobacz więcej!Donaldu Tusku wygłosił expose. Później było tak:

Prezes Rady Ministrów Donald Tusk:
Muszę państwa zmartwić. To nie jest kartka, na której ktoś napisałby: powinieneś kończyć. Niestety nie.


Poseł Jarosław Kaczyński:

Ja z całego serca chciałbym cudu gospodarczego i chcę w tym momencie pana premiera o tym zapewnić, ale to rzeczywiście jest kwestia cudu.

Proszę państwa, są takie miejsca w rządzie, w których minister powinien być jak żona Cezara. Czy Grzegorz Schetyna – przy całym szacunku – jest jak żona Cezara?


Poseł Wojciech Olejniczak:
Polskiej polityki nie wystarczy przypudrować, żeby wydała się ładniejsza. Pan premier Tusk nie będzie pewnie śliczniejszy od pana premiera Marcinkiewicza, nie będzie też straszniejszy od Jarosława Kaczyńskiego.

Niech pan to spokojnie przemyśli. Przecież nie musi pan od razu tego chwytać.

To źle, panie premierze, że nie potrafił pan na dzień dobry, na sam początek z panem prezydentem ustalić terminu exposé, tak żeby prezydent nie miał żadnego pretekstu i mógł być tu podczas wygłaszania exposé, bo to jest bardzo ważne wydarzenie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nigdy by nie wygłosił tego.


Prezes Rady Ministrów Donald Tusk:
Decydując się na powierzenie funkcji wicepremiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji panu Grzegorzowi Schetynie, brałem pod uwagę jego liczne talenty, umiejętności, doświadczenie i wspaniały życiorys. Zupełnie bez znaczenia była dla mnie sprawa, czy nadaje się na czyjąś żonę czy nie. Ma wszystkie możliwe zalety. Mogę jednak pana prezesa Kaczyńskiego zapewnić: na żonę się nie nadaje.


Poseł Marek Borowski:
Państwa z Prawa i Sprawiedliwości proszę o niepopieranie mnie, bo mi to przeszkadza.


Poseł Stanisław Żelichowski:
Nasze matki pisały hasła, wiedząc, do jakich nieszczęść doszło wskutek tej walki, swarów wszystkich ze wszystkimi – „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”, „gość w dom, Bóg w dom”. I tak, obserwując te ostatnie lata, tośmy się zastanawiali, czy tego hasła nie trzeba zmienić: „gość w dom, podsłuch w ruch”.


Poseł Stefan Niesiołowski:
Nawet niektóre zwroty, cała retoryka tego wystąpienia ważnego, dużego klubu opozycyjnego na tej sali to była retoryka kampanii wyborczej. Ale historia zna takie przypadki. Na przykład, jak wiadomo, niektórzy Japończycy jeszcze 20 lat po wojnie kontynuowali wojnę na Filipinach. Do nich nie dotarło, że wojna się skończyła.

Stałem na korytarzu, rozmawiałem z jednym posłem PiS-u – nie powiem z jakim, bobym mu pocałunek śmierci złożył – i on nagle uciekł gdzieś do toalety. Mówię: Gdzie uciekasz? Bo Kuchciński szedł. A dobrze, że tylko Kuchciński. No to z tamtej strony my o demokracji uwag naprawdę nie chcemy słuchać, ani o koalicji. Panie prezesie, z panem zawrzeć koalicję, to tak jak wejść do smoczej jamy. Mamy tutaj ofiary, które z panem weszły w koalicję.


Poseł Bartosz Arłukowicz:
Chciałbym szybciutko zacząć od refleksji. Dzisiaj pan premier Kaczyński pokazał mi, jak szanuje demokrację i Polskę. Oceniając moim pediatrycznym okiem, zachowywał się podobnie, jak zachowuje się pięciolatek, któremu zabiera się zabawki i który rzuca wszystko i wychodzi. I pan premiet wszedł, powiedział, co ma do powiedzenia, zapłakał, że zabrali mu zabawki i wyszedł. Pięciolatek idzie wtedy do mamy, nie wiem, gdzie poszedł pan premier Kaczyński.


Poseł Marek Matuszewski:
Panie Premierze! Jest pan pieszczochem mediów. Pan Olejniczak z LiD-u zapewnił poparcie. Znaczy, sukces murowany. Niech pan nie czeka, tylko już ogłasza ten cud.


Poseł Stanisław Pięta:
Czy pan premier ma program, program działania pańskiego rządu? Jeżeli tak, to uprzejmie proszę o jego ujawnienie. Otóż słyszeliśmy dzisiaj wszyscy: chcemy, chcemy, chcemy. Tego chcemy, owego chcemy. Kiedy zaś przychodzi do konkretów to pan premier pływa.


Poseł Jacek Bogucki:
Tyle słów padło dzisiaj na tej sali, premier mówił, mówił, ale co mówił, to nie mówił.


Prezes Rady Ministrów Donald Tusk:
Nie wiem, dlaczego niektórym edukacja seksualna kojarzy się od razu z małżeństwem homoseksualistów. Mnie kojarzy się z czymś zupełnie innym.

Padło też pytanie, czy właściwie ocena, ze strony jednego z posłów PiS-u, że moje exposé to było tuskolenie. Gra i zabawa nazwiskami – a to powiedział poseł Moskal – może być ryzykowna, panie pośle.


W poprzednich odcinkach...

Oglądany: 17960x | Komentarzy: 0 | Okejek: 22 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.02

15.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało