Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Poranne zamotanie XV

36 469  
15   16  
Kliknij i zobacz Monster Galerię!Piątek, piąteczek, piątunio! Po raz ostatni wstajesz i idziesz na zajęcia czy do roboty. Przeklinasz jak tobie źle, że musisz wstać. Na pocieszenie powiem, że innym jest jeszcze gorzej...

Dawno temu. Wróciłem z obozu, pierwsza noc w domu. Mocno zmęczony byłem więc stosunkowo wcześnie się położyłem. Koło północy poszedłem (oczywiście przy zerowej świadomości) do pokoju mamy i pytam:
- Gdzie chłopaki? Już zgony pozaliczali?
Na co mama podobno odpowiedziała że wódka się skończyła i żebym szedł spać. Zadziałało.

by Janekjan

* * * * *

Pewnego dnia zachorowało mi się. No i chcąc, nie chcąc nie poszłam do szkoły, tylko smacznie sobie spałam. W pewnym momencie snu, obudził mnie dzwonek telefonu dobiegający z drugiego pokoju, w którym spała moja matka. (Dzwoniły, jak się później okazało, troskliwe koleżanki, którym nie chciało się iść do szkoły i chciały sprawdzić, czy mam wolną chatę.) Rada, nie rada doczłapałam się do aparatu, złapałam za słuchawkę, podnoszę i słyszę głos koleżanki:
- Kasia! Kasia! Jest twoja mama?
No to półprzytomna odpowiadam:
- Tak, jest. Już ją proszę. Mamooooo! do ciebie!
Wracając do łóżka słyszałam tylko głos mamy:
- Halo! Halo! Kto mówi? Halo!

by Myumi @

* * * * *

Niegdyś niemożliwym dla mojego budzika było mnie uaktywnić o porze przeze mnie wyznaczonej. Była w nim takowa opcja zwana "snooze", co pozwalało mi po włączeniu się budzika, na "urwanie" kilku minut drzemki nim zacznie dzwonić znowu. Guzik ten, do odwlekania budzenia służący, można wcisnąć wielokrotnie, co udowodniłem wciskając go przez sen co 5 minut przez bite 2 godziny. Wiedziałem że dzwoni, ale nie wiedziałem po co.

Pewnego razu robiłem sobie zaspany śniadanko. Postanowiłem rozmrozić bułeczki w mikrofali, uprzednio rozdzieliwszy je na połówki za pomocą noża. Wpakowałem je do mikrofalówki i czekałem na cieplutki efekt. Nagle spostrzegłem rzeczone bułeczki na desce do krojenia, a w kuchence ku memu zdziwieniu obracał się nóż.

Lat kilka temu notorycznie zapominałem zaspany o zakładaniu butów z rana, wynikiem czego kilkanaście razy udało mi się wyjść z domu w kapciach. Rekordem było oddalenie się od bloku o jakieś 20 metrów, kiedy to zauważyłem, że coś zimno mi w stopy.

Było to w odległych czasach liceum. Wieczorem po ciężkim dniu zdjąłem przed snem bluzę i odkryłem, że nie muszę przebierać się w pidżamę, gdyż mam już ją na sobie. Cały dzień nosiłem ją pod bluzą i spodniami. Do tej pory nie wiem jak to się stało.

by Goomorro

* * * * *

Osobowość ma jest taka, iż po przebudzeniu często robię rzeczy dziwne nieco. Kiedyś np. obudziła mnie mama, a ja wstałem i (podobno, ja tego nie pamiętam) zacząłem nerwowo czegoś szukać. Zaglądałem pod łóżko, a na pytania familii czego szukam odpowiadałem tylko "cicho!" W końcu wyciągnęli to ze mnie. Powiedziałem tajemniczo, że szukam "zasuwek". Oni nie dali jednak za wygraną i dopytywali o jakie zasuwki chodzi. A ja pełen nerwacji wydusiłem z siebie "No zasuwek od mizerii".

by Piootrek89 @

* * * * *

Pewnej nocy wpadam do rodziców do pokoju i zaczynam szperać w szufladach. Mama się budzi i pyta:
- Synku czego ty tam szukasz?
Odpowiadam jak gdyby nigdy nic:
- Psychologa.
(M) - Idź spać tu żadnego psychologa nie ma.
I grzecznie zawinąłem się spać do siebie. Do tej pory mi to przypomina gdy tylko ktoś poruszy temat lunatykowania.

by Olocv12 @

* * * * *

Kumpel po jakiejś imprezie obudził się w nocy odczuwając lżejszą potrzebę fizjologiczną. Poszedł więc po omacku do łazienki, podniósł klapę i zaczął robić co trzeba. Wtem usłyszał głos swego ojca:
- Młody, co robisz z moim laptopem?!

by Archaia

* * * * *

Kiedyś jako już dorosły facet ostro popiłem wieczorem i w nocy piwka z kolegami. Kiedy wróciłem do domu, było już naprawdę późno, a ja spieszyłem się z jakiś irracjonalnych powodów, żeby położyć się spać. Przez całą noc śniło mi się, że robię licencje na pilota boeinga. Nad ranem w ramach zakończenia szkolenia miałem finałowy egzamin. Tak więc wraz z egzaminatorem wystartowałem, obleciałem jakąś trasę, wykonałem wszelkie potrzebne manewry, żeby owy egzamin zaliczyć. Ostatnia scena snu, którą pamiętam. Lądowanie. Tak więc podchodzę do lądowania, koła delikatnie dotykają lądowiska, hamuję samolot zatrzymuje się, egzaminator się uśmiecha i mówi:
- No to zdał pan! Gratuluję!
W tym momencie poczułem ogromną ulgę i obudziłem się jeszcze czując, że pęcherz nie wytrzymał do poranka.

by Zdenek @

Masz jakąś zabawną historyjkę o ciężkim poranku? Jeśli tak - to klikaj tu i ślij do mnie. W jako temat wpisz poranek!

Uwaga! Znaczek @ widnieje przy nickach osób, które jeszcze nie mają konta na tej najlepszej stronie na świecie!

Oglądany: 36469x | Komentarzy: 16 | Okejek: 15 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało