Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy CCXXXIV

54 780  
"Przychodzi baba do lekarza..." Nie, nie tak... "Był sobie Polak, Rusek i Niemiec..." Nie, też nie tak... No, dobrze - dziś będzie o lekarzach, o Polakach, Ruskich i... Anglikach, że już o Amerykaninie nie wspomnę. Z domieszką o zwierzątkach, ma się rozumieć...

Wybrał się facet w odwiedziny do swojej siostry i szwagra na wieś. Zima, mróz trzaskający. Wchodzi do chaty, cieplutko, w piecu napalone, przy piecu siedzi szwagier i gra na harmoszce.
- Cześć!
- Cześć, gdzie moja siostra?
- Na dworze, drewno na opał rąbie.
- Słuchaj, tak nie może być, ty tu sobie siedzisz w ciepełku, na harmoszce pogrywasz, a ona tam na dworze, na mrozie drewno rąbie?!
- No co, przecież ona nie umie grać na harmoszce...

by Peppone

* * * * *

Żona w trakcie kuracji odchudzającej.
Staje jak zwykle wieczorem na wadze i kolejny raz konstatuje, że dieta nie przynosi porządanych rezultatów.
- Słuchaj, kochanie - zwraca się do męża z nadzieją w głosie. - Jaka żona by Ci się bardziej podobała: szczupła i zrzędliwa czy gruba i wesoła?
Mąż odkładając gazetę:
- A ile byś musiała przytyć, żeby być wesołą?

by oldbojek

* * * * *

Ankieta w portalu poznajmy się:
Wykształcenie – Wyższe
ICQ – nie znam, ale bardzo wysoki

by lary

* * * * *

Cerkiew. Ślub. Pop pyta pana młodego:
- Czy bierzesz tę kobietę za żonę?
- A co, ma pan inną do wyboru?

by Peppone

* * * * *

Kowalski robi zakupy żywnościowe na bazarze. Za nim stoi Gretkowska i Korwin-Mikke. Sprzedawczyni proponuje coś jeszcze Kowalskiemu. Ten zerka na kawałek papieru.
- Nie, dziękuję, na liście od żony tego nie ma.
Gretkowska była zachwycona. Doszła do wniosku, że to dlatego, iż Kowalski zawsze słucha swojej żony. Tak ma być!
Korwin-Mikke był zachwycony. Doszedł do wniosku, że to dlatego, iż Kowalski sam się na tym nie zna, bo nigdy nie stoi przy garach. Tak ma być!

by pietshaq

* * * * *

- Świnia to bardzo inteligentne zwierzę - mówi dziadek do wnuczka oprowadzając go po gospodarstwie.
- A dlaczego?
- Już ci to wytłumaczę!
- Weźmy dla przykladu psa, który uważany jest za myślące zwierzę.
- I co dziadku?
- No weźmy tego psa. Rzucisz mu patyk to on pobiegnie i za chwilę ci go przyniesie merdając ogonem pod same nogi.
- A świnia?
- Właśnie! Świnia nie pobiegnie tym swoim drobnym truchtem. Ona popatrzy i pomyśli, że skoro wyrzuciłeś ten patyk to musiał być ci już niepotrzebny.

by Samorodek

* * * * *

Na okręcie na pełnym morzu zachorował nawigator. Lekarz go bada, a po oględzinach zamyślił się. Z tego stanu wyrywa go pacjent pytaniem:
- I jak, doktorze, to coś poważnego?
- Nie, nie, tylko się zastanawiałem, kto jeszcze na statku zna się na nawigacji.

by Peppone

* * * * *

Z na wpół rozwalonego wychodka wypełza - cały umazany w gównie - Miś Puchatek.
Zajączek zszokowany konstatuje:
- Puchatku, ale Ty jesteś dziwny! Naprawdę nie widzisz różnicy między pszczołami a muchami?

by oldbojek

* * * * *

Z dziennika pewnego Amerykanina:
8:00 - zapobiegłem atakowi terrorystycznemu u siebie w biurze, przecinając dwa podejrzane kable.
8:05 - z jakiegoś powodu nie działa klawiatura i mysz.

by Peppone

* * * * *

Związkowiec zawodowy kładzie się spać i nagle słyszy głos:
- A gdybym tak ja nagle zażądał ośmiogodzinnego dnia pracy, wolnych świąt, urlopów i chorobowego?
- Kto ty...
- Twój mięsień sercowy!

by pietshaq

* * * * *

Rozmawia dwóch kumpli:
- A wiesz co, ostatnio byłem w Londynie, tam taka czystość, porządek...
- Powiadasz?
- Na przykład stoję sobie kiedyś, palę, podchodzi policjant, pokazuje na tabliczkę z zakazem palenia i każe zgasić papierosa. No to zgasiłem, ale jak odszedł, zapaliłem nowego. Podchodzi kolejny policjant i każe zgasić. Zgasiłem, ale jak sobie poszedł, zapaliłem kolejnego. Podszedł trzeci policjant...
- No i co dalej, streszczaj się!
- Okazało się, że w Londynie jest 1684 policjantów.

by Peppone


Pora zajrzeć do archiwum, czyli, 
 co nas śmieszyło sto wielopaków temu:

- Ten reżyser nie potrafi pracować z aktorem - skarży się artysta artyście - Nie daje żadnych wskazówek, rad, niczego nie wyjaśnia. Proszę ja ciebie, przychodzę na próbę, a on mi mówi: Proszę pana, pan jest pijany. No to ja się pytam, co mi taka uwaga daje??

by ulach

* * * * *

Początek grudnia. Zima, śnieg, mróz. Przed Domem Kultury im. Józefa Piłsudskiego w Rykach siedzą dwaj kolesie i grają w warcaby. Podchodzi do drzwi kobieta (ok. 40 lat), mimo mrozu w krótkiej spódnicy, w krótkim futerku z pobliskich Zakładów Futrzarskich (własność Bogusława Bagsika). I zaczyna szarpać za klamkę.
- Mocniej do siebie – mówi jeden z grających.
Babeczka szarpie ile sił.
- Jeszcze mocniej trzeba – podpowiada drugi.
Babka szarpie, aż jej buzia poczerwieniała.
- Mocniej należy, ku*wa – wyjaśnia pierwszy warcabista.
Napięła się laska i... urwała klamkę. I zaryła twarzą w śnieg, nogami fiknęła, aż grający stęknęli z zachwytu, bo majtki koronkowe zobaczyli.
A wtedy z Domu Kultury wyszedł gościu.
- Chamy wy jedne! Czemuście nie powiedzieli, że drzwi się otwierają do wewnątrz?! – sapie laleczka.
- A bo myśleliśmy, że pani klamka potrzebna.

by skaut

* * * * *

W hoteliku recepcjonista informuje klienta:
- Nocleg kosztuje 45zł w standardzie albo 15zł, gdy sam pan zadba o łóżko.
- Sam zadbam o łóżko.
- To ja dostarczę gwoździe i deski...

by partyboy


A tu znajdziecie cały
Wielopak weekendowy CXXXIV

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 233 poprzednie odcinki Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 54780x | Okejek: 4 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.05

27.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało