Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Anegdoty o malarzach XIII

21 369  
3   1  
Kliknij i zobacz więcej!Dzisiaj kolejni artyści w anegdocie - Zdzisław Czermański, Leopold Gottlieb, Henryk Grunwald i Antoni Kostrzewa.

Zdzisław Czermański (1900 – 1972)
Rysownik, karykaturzysta.

Pewien kupiec poznał na przyjęciu popularnego karykaturzystę Czermańskiego i zwrócił się do artysty z prośbą:
- Niech pan będzie tak uprzejmy i narysuje mnie. Tak od ręki. Kilka pociągnięć ołówkiem...
Czermański prośbę spełnił.
- Ale zapomniał się pan podpisać! – zauważył kupiec.
- Ach! Oczywiście. Oto mój podpis.
Kupiec obejrzał rysunek i podpis, który brzmiał; „Ten egzemplarz nie jest do sprzedania”.

***

Zapytano raz Czermańskiego, jak się pisze „prostytutka” – przez u zwyczajne czy o kreskowane.
- Ja też nieraz się zastanawiałem – odpowiedział Czermański – i jeśli mam wątpliwości, piszę zawsze „szanowna pani”.


Leopold Gottlieb (1883 – 1934)
Malarz, rysownik, grafik – sceny biblijne i legionowe.

Gottlieb spacerując po Krakowie w stanie lekko podchmielonym zobaczył nagle chłopa prowadzącego krowę i po krótkich pertraktacjach ją nabył. Prowadząc krowę na sznurku dotarł do Rynku z zamiarem wejścia do jednej z kawiarni razem z krową. Kiedy spotkał się ze sprzeciwem kelnerów, zawołał:
- Tyle krów tu u was siedzi, tylko moja nie może wejść!
Po czym zostawił ją do potrzymania napotkanemu dorożkarzowi, który się z krową oddalił.
Krowa została u dorożkarza na zawsze. Ten zaś wiedząc, kto jest właścicielem zwierzęcia przysyłał Gottliebowi rachunki za jego żywienie.


Henryk Grunwald (1904 – 1958)
Metaloplastyk, karykaturzysta, poeta.

Pewnego razu Grunwald siedział w kawiarni w towarzystwie swej dawnej znajomej, niemłodej już aktorki.
- Ach, mistrzu, muszę panu powiedzieć, ze czterdziesta wiosna, dużo znaczy, zwłaszcza dla kobiety.
- Ach, niech się pani nie martwi – pocieszał ją artysta. – Przecież z każdym dniem oddala się pani od tego feralnego wieku...


Antoni Kostrzewa (1936)
Rzeźbiarz.

Kostrzewa lubił wygłaszać krótkie opinie o twórczości kolegów. O pracach Zdzisława Pabisiaka powiedział:
- Ni tak ni siak – to Pabisiak.
Wtedy Andzrzej Chwastowski wymyślił jeszcze krótszą recenzję, mówiącą o twórczości Ryszarda Ledwosa:
- Ledwo...Ledwos...


W poprzednich odcinkach...


Oglądany: 21369x | Komentarzy: 1 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

12.12

11.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało