Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

ICBO CLXXVI jak Buła "czarnom" mszę robił

30 738  
19   15  
Kliknij i zobacz więcej!Jak masz jakieś pytanie - pytaj Onetowców. I to na zasadzie im głupsze pytanie, tym lepiej, bo odpowiedzi są równie debilne. Ale jak jedna pani zadała poważne pytanie, to otrzymała... Standardowe odpowiedzi Onetowców - poczytaj sam!

- Jaka jest szansa na przeżycie upadku z 10 pietra ? Pytam całkiem poważnie. Wiem, że przeważnie się ginie, ale myślę, że tak w 5% przypadków, można taki upadek przeżyć. A jak Wy myślicie?

- Zależy na co się spadnie. 10 pięter to około 30 metrów. Jeśli są krzaki, albo drzewo na dole, to jest szansa. Przy 60 metrach nawet upadek do wody jest większości przypadków śmiertelny. Przy 400 m (wysokość wieżowców WTC) nie ma żadnych szans - człowiek po prostu eksploduje po uderzeniu w ziemię. Takie rzeczy działy się po atakach z 11 września.

- "Eksploduje", co ty ględzisz. Widziałeś może zwłoki spadochroniarza, albo ofiarę wypadku w górach. Zapewniam cię, że nic w nich nie "eksplodowało". Przy okazji, przed wojną polski alpinista Jerzy Golcz spadł 320 m w Alpach. Następnego dnia odzyskał przytomność i samodzielnie wrócił do schroniska. Nie "eksplodował".

- Spadanie w górach na pochyle zbocze pokryte śniegiem nieco rożni się od wypadnięcia przez okno na płaski beton.

- Na płaski beton? Wiesz jak to boli?

- U nas chłopak spadł z 3 pietra jakieś tam 30 lat temu i żyje nic mu nie było, bo spadł na krzaki, a potem sprzedawał prochy i siedział 5 lat, czy dobrze, że Bóg go uratował?

- Nie Bóg, tylko krzaki koźle.

- Słyszałem kiedyś o przypadku kiedy jakiś gościu wyleciał z samolotu i przeżył, bo upadł na drzewa i gęste krzaki.

- To prawda, ale ucierpiał jak zlazł z tego drzewa, bo pogryzły go psy.

- Upadek na trawę z dachu wieżowca 33 m, koleś żyje i porusza się normalnie bez wózka itp. Bielsko-Biała oś Beskidzkie - widziałem jak spadł, był naćpany.

- To musiał mieć niezły odlot przy rytmie "Lecę bo chcę."

- 50% albo się zabijesz, albo nie.

- Szczerze powiedziawszy mieszkam na osiedlu na którym sporo osób skakało z 10 - 9 pietra i na 8 skoków jedna niestety nie przeżyła (pokój z Tobą Piotrek), a reszta miała złamaną nogę, rękę ogólnie nie tak poważnie.

- "Sporo osób skakało z 10 - i 9-piętra" - fajne osiedle, nie ma co! Ale u Was taki folklor, czy po prostu z nudów tak macie?

* * * * * * *

Giertych: gry uczą sadyzmu

- Proszę wpisywać propozycje, w jakie gry pogrywa Giertych?

- Odorek i Boberek na Leśnej Olimpiadzie.

- Caesar: ROMAN Empire.

- W żadne za dużo przemocy on tylko Painta używa i to też z wykluczeniem kolorów takich jak różowy czerwony i czarny.

- Ulubiona gra Romka: Sims: poranna msza.

- W bierki elektryczne.

- Tetris to szczyt możliwości Romka.

- Romanos oczywiście jako patriot pogrywa w Poland: Total War wraz z dodatkiem Juden Invasion.

- W symulator farmy razem z Andrzejem L.

- Dra w "Na heya zestrzel geja".

- Miliard w Półgłówku.

- W szachy bo można pobić konia.

- Deadly Weapons II: Kleik & Kaszka.

* * * * * * *

Jakubiak: pochodzę z usportowionej rodziny

- A ja w młodości paliłem papierosy "Sport" i też mógłbym być Ministrem Sportu!

- Syn Leppera nie tylko pochodzi z chłopskiej rodziny, ale sam jest rolnikiem, dawać go w ministry!

- Dużo jeżdżę - Minister Transportu?

- Lubię chodzić do kina! Minister Kultury?

- Jestem zdrowy jak ryba! Czy mogę być Ministrem Zdrowia?

- Podglądam sąsiadkę z naprzeciwka - Minister Koordynator Służb Specjalnych?

- Mam klocki Lego - Ministerstwo Budownictwa?

- Nie mam kasy, a chcę mieć dużo - zgłaszam się na Ministra Finansów.

- Umiem pisać i czytać z monitora - Ministerstwo Edukacji?

- Mam pistolet na kapiszony - Ministerstwo Obrony Narodowej?

- Hoduje rzodkiew... Minister Rolnictwa!

- Kręcę tu i tam - Prezes TVP?

- Mam na strychu niezniszczone klocki lego i tytuł inżyniera - Minister Infrastruktury?

* * * * * * *

- Pytanie do kobiet! Dziewczyny mam dziwne pytanie: Jak golicie w okolicach bikini, aby nie mieć żadnego włoska na wargach? Bo ja próbuje zwykłą maszynką, ale jakoś mi się nie udaje. To nie jest żądna prowokacja, proszę o szczere odpowiedzi!

- Moja ciotka Grymzelda stwierdziła, że bardzo niebezpieczne jest obcinanie paznokci kosą, gdyż można sobie odrąbać stopy

- Proponuje kombajn marki Bizon, kosi skutecznie.

- Przypalam palnikiem acetylenowym.

- Wyrywam suwnicą na centrostalu.

- Depilator spalinowy i po kłopocie.

- Kosiarka Agroma jest najlepsza, chociaż niektóre koleżanki z od nas z kółka parafialnego stosują sekatory, do najbardziej niesfornych włosków używam żywicy epoksydowej.

- Proponuje piłą łańcuchową. Efekt murowany!

- A z drugiej strony bikini jak się panie golą?

- Dobrze jest polać kwasem np solnym, włosy same wyjdą.

- Kucnij nad ogniskiem.

* * * * * * *

- Pytanie: Jaka jest wasza ulubiona pozycja, niekoniecznie w łóżku.

- Na żabę, a słoń się produkuje.

- Jak nie w łóżku to w knajpie przy barze.

- Stanie na rękach.

- Na wiatraka. Młoda siada na małego, a ja nią kręcę, aż zaskoczy.

- Po pszczelarsku z bzyknięciem.

* * * * * * *

Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami za propagatorów satanizmu uznał Sex Pistols, The Doors, Led Zeppelin, The Police, a także Trubadurów, Myslovitz i Jana Borysewicza.

- Raz my z ziomami z osiedla zrobili czarnom msze. Buła mówił, że musi być ofiara z krwi. Buła sam jest ofiara, ale czasem jak se dłużej pomyśli to cuś wymyśli. No to żeśmy chcieli najsampierw jamnika Kierdziałkowej złapać, bo na niego Belzebub wołała - znaczy szatan taki. Ale się bydle zaparło i wzionć nie dało. Mało Bułe nie ugryzł, ale uciek. Buła znaczy uciek, nie pies.
No to szukali my kota, ale nas stary Kierdziałek z piwnicy pogonił. I jeszcze pretensje miał o psa sfojego durnowatego.
Tośmy się całkiem podłamali bo bez ofiary msza nieważna. Wtenczas Buła siadł do myślenia i zaś wymyślił i poszedł i żabe przyniesł.
To my się ucieszyli, zrobili ściepę na wino do tyj mszy. Potem poszli my do piwnicy jak Kierdziałkowski poszedł na II zmianę i wzieli świeczkę z cmentarza.
Dali my żabe na skrzynkę, świeczke zajarali, wino otwarli i Buła kazał wołać SZATAN! I żeby było zgodnie z czymśtam to trza było 666 razy zawołać, potem żabe rozpruć, na koniec wino wypić i już.
No to my wołali a Buła liczył. Jak my doszli do 41 to żaba zaczeła się rechotać, Buła dał jej w łeb żeby powaga na mszy była, świeczkę wywalił, po ciemku wino ktoś rozbił, rozkmina się o wino zrobiła, zlazła na dół Kierdziałkowa i nas jamnikiem poszczuła i my poszli chodu.
I tyle.
Ale Buła mówi że się przyzywanie szatana i tak udało, bo jamnik durnowaty miał przecie na imię Belzebub...

I to by było na tyle.
Wasz Pastuch

* * * * * * *

- W Roku Świni wszystko jest możliwe. Wczoraj zacząłem od zamknięcia drzwi od windy sąsiadce przed nosem oraz nie ustąpienia siedzenia kobiecie z dzieckiem w tramwaju.

- Nie udziel dziś pierwszeństwa tramwajowi.

Podziękowania dla: Gorphal, Stefciu, LOPI, Rocketman, Kish, Dwele.

Jeśli chcesz współtworzyć ICBO i znalazłeś/znalazłaś ciekawą dyskusję - prześlij ją do mnie klikając w ten odnośnik. W tytule wpisz ICBO.

Oglądany: 30738x | Komentarzy: 15 | Okejek: 19 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.05

20.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało