Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Radio Joe Monster FM odpowiada XX

16 292  
1   6  
Kliknij i zobacz więcej!Skoro Komandor w postaci posągu mógł powrócić między żywych z ważnych przyczyn rodzinnych to pomyśleliśmy sobie, że nasza redakcja też może wyjść na chwilę z głębokiego podziemia, w którym się dobrowolnie zaszyła.
Tym bardziej, że mamy same dobre wiadomości!

Cała nasza redakcja wraz z krewnymi w obu liniach wzruszona jest do łez postawą strajkujących lekarzy. Postanowili oni zawiesić częściowo swój słuszny protest by wspomóc swą wiedzą ministra Zbigniewa Z., syna Jerzego.
Pogłoski o pogorszeniu się stanu zdrowia I Gwiazdy IV RP pojawiły się po tym jak postanowił on ograniczyć swą aktywność do trzech konferencji prasowych dziennie.

* * *

Niebywały sukces odnosi słuszna linia Naszej Partii w odbudowywaniu kręgosłupa moralnego narodu!
Ledwo minister Zbigniew Z., syn Jerzego ogłosił, że będzie ścigał zbrodnie wszelkie z całą surowością i gotowością (surówka i sałatka) a już falami zaczęli napływać do kraju skruszeni przestępcy, którzy dotąd naigrywali się z wymiaru sprawiedliwości siedząc wygodnie na zagranicznych wywczasach.
Okazało się, że nawet luksus może zbrzydnąć gdy sumienie doskwiera a chęć posiedzenia sobie w polskim więzieniu, na polskiej ziemi pod czułą opieką klawiszy wyrosłych w tej samej kulturze i tradycji jest tak przemożna, że trudno się jej oprzeć. Nieistotne jest przy tym, że jakoś wszyscy ci powracający ochoczo składają zeznania obciążające lewicę. To tylko szczegół.
Mimo to zastawia w tych okolicznościach przyrody postawa Edwarda Mazura, który wrócić nie chce. Ministrowi Zbigniewowi Z., synowi Jerzego powinno to dać do myślenia. Możliwości są tylko dwie: albo facet nie jest przestępcą albo nie ma nic na lewicę. W obu przypadkach jego powrót do Polski byłby bez sensu.

* * *

Nieprawdopodobny sukces dyplomatyczny odniósł przed paroma dniami minister Zbigniew Z., syn Jerzego!
Otóż wybrał się on w podróż do przypadkowo wybranych krajów, w tym Lichtensteinu i Szwajcarii, gdzie(wg. własnego oświadczenia) absolutnie nie zabiegał o ujawnienie kont bankowych będących w posiadaniu polityków naszej lewicy.
Na zwołanej po powrocie konferencji prasowej z dumą i zrozumiałą satysfakcją oznajmił, że rządy tych krajów przychyliły się do jego propozycji i postanowiły rzeczonych kont nie ujawniać.
Ponieważ dziennikarska hołota zgromadzona na konferencji nie była w stanie docenić skuteczności ministra za pierwszym podejściem, cierpliwy szafarz sprawiedliwości każde zdanie powtarzał pięć razy. Niektóre trudniejsze – sześć. Ludzkie panisko!

* * *

Z satysfakcją odnotowujemy, że nasi politycy to ludzie z wielkim sercem , wrażliwi i wyrozumiali dla ludzkich małości.
W obawie o przegrzanie zwojów dziennikarskiej hałastry minister Zbigniew Z., syn Jerzego na wspomnianej konferencji nie zapodał im szokującej informacji, iż posiadanie przez obywatela polskiego konta za granica jest legalne.
Zachodziła bowiem obawa, iż w sytuacji codziennego wrzucania im newsów o szwajcarskich kontach w atmosferze zgrozy i zgorszenia mogliby coś poplątać. Cóż zresztą by z tego zrozumieli? Mniej więcej to co z enuncjacji, iż rząd przy pomocy Agencji Wywiadu, Agencji Kontrwywiadu i Marianny Kowalskiej (Warszawa, Maglana 6 mieszkania 9 , pukać trzy razy) ustalił, iż politycy opozycji codziennie kupują chleb. Ponoć w sobotę po dwa ale nie jest to jeszcze operacyjnie potwierdzone.

* * *

Kolega z pracy Zbigniewa Z., syna Jerzego, profesor Religa (udanej operacji, panie Profesorze) zastrzelił ostatnio dziennikarzy informacją statystyczną, że w Izraelu w czasie długotrwałego strajku lekarzy... spadła śmiertelność.
Porażeni genialnością tego odkrycia chcielibyśmy zasugerować panu premierowi by cały rząd poszedł tym tropem.
Tak nam się marzy, że w Polsce mogłaby spaść bądź ulec całkowitej likwidacji np. przestępczość w sytuacji gdyby pan premier zlikwidował Ministerstwo Sprawiedliwości.
Kto wie czy jeszcze nie przyjdzie zwracać honoru i należnych hołdów Krzysztofowi Kononowiczowi autorowi radykalnego programu „żeby niczego nie było”.

* * *

Z innych anten: przyjemnie było posłuchać w środę audycji „Za a nawet przeciw” w państwowej Trójce. Okazało się bowiem, że ciągle rośnie procent obywateli zadowolonych z obecnych rządów, I to nawet wśród tych słuchaczy, którzy nie znają osobiście ministra Zbigniewa Z., syna Jerzego.
Wśród telefonujących słuchaczy (przez bitą godzinę) tylko jeden wyrażał się o naszych ukochanych rządzących krytycznie. Pozostali chwalili!
Nam najbardziej podobał się pewien domorosły analityk, który odwrócił domowe zwierzę futerkowe ogonem twierdząc, że na hecy z Teletubisiami możemy tylko zyskać . Europa – wywodził – będzie nas odtąd traktować jak nieszkodliwych wariatów, a przecież wiadomo, że takim więcej wolno! Skąd słuchacz znał tajemną strategię naszej polityki zagranicznej nie mamy pojęcia ale i tak wszyscy wiedzą, że naszym ulubionym Teletubisiem jest minister Zbigniew Z.. syn Jerzego.

* * *

Na Bugu we Włodawie budują wał. Ponoć przeciwpowodziowy.


W poprzednich audycjach...

Oglądany: 16292x | Komentarzy: 6 | Okejek: 1 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.01

28.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało