Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najdziksze newsy tygodnia – Kobieta pozywa pracodawcę, który nie dawał jej żadnych obowiązków

42 968  
227   176  
W dzisiejszym odcinku pokażemy osła, który miał odwagę spełniać swoje marzenia, damy nadzieję ludziom, na których inni często krzyczą przez telefon, i sprawdzimy, w którym europejskim mieście nie wynajmiemy już mieszkania na urlop.

#1. Osioł zwiał z domu i wybrał życie ze stadem jeleni

20751989490a88c2.jpg

Nie tylko człowiek może urodzić się w niewłaściwym ciele. Widywano już aportujące koty, więc osioł bujający się ze stadem jeleni również nie powinien nikogo dziwić. Zdziwił tylko fakt, że osioł żyje. Właścicielka Diesela, bo tak nazywa się bohater tej historii, dawno już straciła nadzieję na to, że jej podopieczny ma się dobrze. Terrie Drewry, posiadaczka farmy na obrzeżach miasta Sacramento w Kalifornii, tłumaczy, że zwierzę zerwało się „ze smyczy” podczas spaceru w 2019 roku. Kobieta z każdym dniem przestawała wierzyć, że zwierzę kiedykolwiek wróci do domu i niewiele się pomyliła. Diesel ma się jednak doskonale i żyje wśród stada jeleni, czego dowodzi filmik nagrany niedawno przez jednego z myśliwych. Mężczyzna nagrał Diesela, gdy ten razem ze swoją przyszywaną rodziną pasł się na jednej z kalifornijskich łąk.

#2. Japońska firma technologiczna opracowała narzędzie neutralizujące krzyki przez telefon

2075202e5cc61ce4.png

Możliwe, że telemarketing będzie przeżywać wkrótce kolejny renesans. Sztuczna inteligencja nie odczuwa emocji, więc nie grozi jej szybkie wypalenie zawodowe, a nawet jeśli w telefonowanie do obcych ludzi miałby zaangażować się człowiek, to dzięki technologii może uniknąć wielu nieprzyjemności, które spotkały jego poprzedników. Japońskie przedsiębiorstwo SoftBank pracuje bowiem nad narzędziem, które przy pomocy sztucznej inteligencji będzie neutralizować krzyki rozmówcy telefonicznego i zmieni agresywną wypowiedź w bardziej stonowaną. Co prawda technologia EmotionCancelling Voice Conversion Engine znajduje się na wczesnym etapie prac i nie da się za jej pomocą neutralizować wulgaryzmów, ale wyzwiska wypowiadane uprzejmym tonem brzmią znacznie sympatyczniej niż wyzwiska wykrzykiwane na całą japę.

#3. Kobieta pozywa swojego pracodawcę, bo ten nie znalazł dla niej zajęcia przez 20 lat

20752014b7095075.jpg

Każdy by chciał robić tak, żeby zarobić, a się nie narobić – przynajmniej dopóki marzenia nie staną się rzeczywistością. Człowiek zaczyna zdawać sobie wówczas sprawę z tego, że przebimbanie 20 lat życia to może niekoniecznie najlepszy sposób na życie. Laurence Van Wassenhove chciała pracować, jednak zatrudniający ją gigant telekomunikacyjny Orange skutecznie te próby zdaniem Van Wassenhove blokował. Kobieta miała poważne problemy ze zdrowiem, jednak firma nie mogła jej zwolnić tak od razu. Zamiast tego pracodawca przestał powierzać Van Wassenhove jakiekolwiek obowiązki, mimo że kobieta zwracała na to uwagę regularnie, a w 2015 roku poskarżyła się inspekcji pracy i urzędowi ds. dyskryminacji. Bezskutecznie. Mijały kolejne lata, a Van Wassenhove dalej nie miała co robić, więc w końcu podjęła decyzję o pozwaniu swojego pracodawcy.

#4. Barcelona pozbywa się wynajmu krótkoterminowego mieszkań

2075199a4ffd0721.jpg

Turyści chcący odwiedzić Barcelonę, a przynamniej chcący wynająć krótkoterminowo mieszkanie w Barcelonie, muszą się śpieszyć. Już niedługo nie będzie takiej możliwości. Decyzją władz miasta właściciele mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy dla turystów stracą prawa do wynajmu. Zdaniem burmistrza Barcelony Jaume Collboniego to drastyczny, ale ważny krok do zmian, których miasto potrzebuje. Polityk tłumaczy, że między innymi z powodu trudnej sytuacji mieszkaniowej w stolicy regionu Katalonia oraz rosnących cen nieruchomości oraz wynajmu usamodzielniające się osoby nie mają szans na pozostanie w mieście i decydują się na wyprowadzkę. Decyzję burmistrza poparli lokalni mieszkańcy, którzy mają dość turystów. Licencje na wynajem wygasną z końcem listopada 2028 roku.

#5. Restauracja banuje gości z dziećmi poniżej 5. roku życia ze względu na pozostawiany przez te rodziny syf

20752002e9c2b6e3.jpg

Czy rodzinom z dziećmi wszystko wolno? Tak uważa wiele rodzin z dziećmi, co widać w sklepach, komunikacji miejskiej czy w restauracjach. Nic dziwnego, że Taina i Gary Bartlettowie zakazali rodzinom z dziećmi poniżej 5. roku życia wstępu do swojej wegetariańskiej restauracji Plantastic Indy w mieście Indianapolis w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Właściciele mieli dość syfu zostawianego przez „gości”, którzy potrafili zostawiać brudne pieluchy na stole. Bartlettom nie spodobały się także karmiące matki, które bezwstydnie odkrywały swoje karmidła przy reszcie gości, żeby dać jeść swoim dzieciom. Naturalnie decyzja właścicieli nie spodobała się wielu osobom, które zaczęły wysyłać Bartlettom groźby śmierci.

Jeśli nie chcesz problemów, to czytaj newsy z poprzedniego odcinka.
1

Oglądany: 42968x | Komentarzy: 176 | Okejek: 227 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.07

19.07

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało