Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ludzie mówią o prostych rzeczach, które zdecydowanie poprawiły ich zdrowie psychiczne

43 115  
130   34  
Kiedy szwankuje nam psychika, próbujemy coś z tym zrobić. Czytamy poradniki, oglądamy filmiki w telefonie, podpytujemy terapeutę. A czasem wystarczą proste rzeczy, żeby momentalnie poprawić swoje życie psychiczne.

#1.

Przestałem się spieszyć. Przestałem robić wszystko „na już”. Zwolniłem tempo życia. Obecnie łatwo się zatracić w życiu pełnym bodźców. Ja już tego nie robię.

#2.

Rzuciłem toksyczne miejsce pracy i jeszcze bardziej toksycznego szefa.

#3.

Wziąłem psa ze schroniska. Teraz obydwaj odpoczywamy i oczyszczamy umysły na długich spacerach.

#4.

Ludzie tak bardzo nie doceniają wartości snu. Często zarywają noce, żeby coś obejrzeć, wyjść na imprezę czy popracować. Potem są jak wypluci przez cały kolejny dzień. Odpowiednia dawka spokojnego snu ma niesamowity wpływ na produktywność, nastrój i zdrowie.

#5.

Zawsze się śmiałam z rad typu: „pokochaj sama siebie”. Ale wiecie co, u mnie to działa! Najpierw polubiłam siebie, przestałam wyolbrzymiać moje wady. Potem się z sobą zaprzyjaźniłam, nie szukałam na siłę kontaktów z innymi ludźmi, bo zaczęłam lubić spędzać czas sama z sobą. Teraz kocham siebie taką, jaka jestem i kocham swoje życie!

#6.

Ćwiczenia fizyczne. Kilka lat temu zaczęłam codziennie ćwiczyć, rzuciłam alkohol, drastycznie ograniczyłam spożywanie cukru. Mój stan psychiczny i fizyczny poprawił się niewyobrażalnie.

#7.

Hobby. Jakiekolwiek kreatywne zajęcie, przy którym ubrudzisz sobie ręce. Ogrodnictwo, garncarstwo, malowanie. Cokolwiek, co pozwoli twojemu umysłowi oderwać się od codziennych błahostek, którymi zamartwiasz się, gdy masz za dużo czasu na myślenie.

#8.

U mnie to były dwie rzeczy. Pierwsze, to sam się sobie przyznałem, że mam problem. Poszukałem pomocy u specjalisty. Poddałem się terapii i przez długi czas zażywałem leki. Dzięki terapii nauczyłem się jak żyć i pozbyć się destrukcyjnych zachowań. Po drugie, rzuciłem alkohol. Byłem weekendowym pijakiem i w każdy weekend chlałem do nieprzytomności, na drugi dzień budziłem się z kacem, który oczywiście był leczony alkoholem. Teraz nie piję i polecam wam takie rozwiązanie.

#9.

Uporządkowałem swoje otoczenie. Wszystko ma swoje miejsce. Nie mówię, że mam w domu czysto tak, że można jeść z podłogi, nie jestem jakimś psychopatą. Po prostu dawniej dostawałem nerwicy, kiedy nie mogłem znaleźć różnych rzeczy w swoim domu. Teraz wszystko ma swoje miejsce, a ja przestałem wpadać w szał z powodu bzdur.

#10.

Nie czytam i nie oglądam wiadomości.

#11.

Przestałem się uważać za pępek świata i przestałem twierdzić, że wszystkie moje przemyślenia są prawdą objawioną i są superważne.

#12.

Pięć filarów: sen, odżywianie, światło słoneczne, ćwiczenia i kontakty społeczne. Od kiedy staram się codziennie odhaczyć każdą z tych zakładek, czuję się znacznie lepiej.

#13.

Przestałam się zamartwiać rzeczami, które mogą się mi przytrafić. Przedtem tworzyłam w głowie scenariusze na wypadek różnych, strasznych rzeczy, które spotykały innych ludzi. Moich znajomych, bohaterów z książek, osób, o których usłyszałam w wiadomościach. Mój mózg pracował na wysokich obrotach, starając się uporać z całym tym negatywnym gównem. Odpuściłam, uspokoiłam się i przestałam się przygotowywać na hipotetyczne sytuacje.
1

Oglądany: 43115x | Komentarzy: 34 | Okejek: 130 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało