Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Eropak – Wierni i niewierni w niebie

47 401  
268  
Dzisiaj zajrzymy z sąsiedzką wizytą, oblejemy się wódką oraz wpadniemy w nocy do córki generała...

Dzwoni sąsiad do sąsiada i mówi:
– Czy mogę z pańską żoną?
– Niestety, nie ma jej w domu.
– Wiem, jest u mnie. Pytam się, czy MOGĘ?

by edward

* * * * *

Bardzo się bałem, gdy pierwszy raz zajmowałem się seksem. Byłem wówczas taki samotny.

by nicku

* * * * *

Święty Piotr spotyka trzech facetów w niebie i mówi:
– Ile razy zdradziłeś żonę?
– Sześć.
– To dostajesz Fiata.
I drugiego to samo:
– Ile razy zdradziłeś żonę?
– Dwa.
– To dostajesz BMW.
Mówi do trzeciego:
– Ile razy zdradziłeś żonę?
– Nigdy nie zdradziłem żony.
– To dostajesz Porsche.
Facet jeździ zadowolony, aż pewnego dnia koledzy widzą go płaczącego przy samochodzie na skrzyżowaniu. Jeden z nich pyta się:
– Czemu płaczesz? Masz takie piękne auto i płaczesz. Co się stało?
– Bo na skrzyżowaniu widziałem moją żonę jeżdżącą na rolkach.

by edward

* * * * *


Natasza tańczy z Pierre'em Bezuchowem.
– Pierre, pan jest mniej inteligentny niż Sherlock Holmes i mniej sympatyczny niż dr Watson.
Pierre się wkurwił i się zastrzelił.
Natasza tańczy z Andriejem Wołkowskim.
– Andriej, pan jest mniej inteligentny niż Sherlock Holmes i mniej sympatyczny niż dr Watson.
Andriej się wkurwił bardzo i się zastrzelił.
Natasza tańczy z Rżewskim.
– Poruczniku, pan jest mniej inteligentny niż Sherlock Holmes i mniej sympatyczny niż dr Watson.
– Ale za to r*cham niczym pies Baskerville'ów...

by bezuchow

* * * * *

Mąż zdradza żonę z kochanką.
Po nie lada wyczynach ubiera się i polewa alkoholem, aby żona nie poczuła zapachu perfum kochanki. Gdy wchodzi do domu, żona powąchała go i atakuje wałkiem:
– Co ty sobie, gamoniu, myślisz?! Że jak się oblejesz damskimi perfumami, to ja wódy nie wyczuję?!

by edward

* * * * *

Kiedy już wybuchnie ten bunt maszyn, najważniejsze będzie trzymanie się jak najdalej od fabryk wibratorów.

by Peppone

* * * * *


Kumpel do kumpla:
– Masz jakieś zdjęcia swojej żony nago?
– Nie...
– Chcesz kilka?

by edward

* * * * *

Rżewskiego zesłali za kolejne bezeceństwa do garnizonu na zapadłej prowincji. A tam – choć się zabij – z osób płci żeńskiej same matrony.
Na balu garnizonowym wszakże czujne oko porucznika wreszcie wypatrzyło apetyczną dziewuszkę w odpowiednim wieku. Zaraz też ją do tańca zaprosiwszy, rzucił Rżewski mimochodem:
– Pozwolę sobie odwiedzić panią, madame, dziś o północy, byś pani poznała, jak jebią huzarzy.
– Cham, nachał! – panienka uciekła, spiekłszy raka, nie omieszkawszy uprzednio dać Rżewskiemu po pysku.
Zaraz też pobiegła do taty, generała, bo okazała się być córką komendanta garnizonu, by się pożalić:
– Papa, ten podlec Rżewski powiedział, że przyjdzie dziś do mnie o północy i... – Tu wstyd nie pozwolił jej dokończyć, generał wszakże znając reputację porucznika, domyślił się celu zapowiedzianej wizyty z łatwością.
– Nic się nie martw, córeczko, zaczaję się na łapserdaka z naganem, wtedy pozna, że nie może sobie na takie rzeczy pozwalać z generalską córką.
Kiedy nadeszła północ, generał skrył się z naganem w garści w szafie w sypialni córki.
Równo z wybiciem północy do sypialni wpadł Rżewski z oddziałem huzarów i zakomenderował:
– Dwóch do kuchni, dwóch pod drzwi wejściowe, dwóch na balkon, dwóch do szafy! – sam zaś dał susa do łóżka generałowej córki.
Następnego ranka, kiedy już Rżewski z oddziałem oddalił się, spłonione dziewczę wykrztusiło do taty, który wreszcie mógł wyjść z szafy:
– Co za mężczyzna, co za kochanek!
– Ha, furda! Co tam mężczyzna, co tam kochanek! Co za dowódca!

by bezuchow

* * * * *

Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel rozmemłana, a żona jakoś dziwnie rozochocona.
– Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? – pyta i zagląda pod łóżko.
– Pod łóżkiem go nie ma.
– W kuchni? – i zagląda do kuchni.
– W kuchni go nie ma.
– W szafie?
Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.
– W szafie też go nie ma. Ciekawe, gdzie się schował...

by edward

* * * * *

Pora na humor archiwalny, czyli co nas bawiło sto Eropaków temu:

Siedzi Marian z Heleną w parku na ławce, trzymają się za ręce i patrzą na siebie.
Nagle Helena szepcze do Mariana:
– Myślisz o tym samym co ja?
– Tak, skarbie – odpowiada Marian.
– No to chodź, rodziców nie ma w domu, będziemy sami.
A Marian na to:
– Po co do domu? Przynieś, to tutaj wypijemy.

by edward

* * * * *

Lekcja dla młodej żony:
Nie myl miłości z poranną erekcją!

by nicku

* * * * *

Firma Pfizer wypuściła na rynek produkt Viagra Light, produkt idealny na lato. Co prawda rozbójnik nie staje po niej dęba, ale ładnie układa się w kąpielówkach.

by krzys444

* * * * *

Chcesz więcej świntuszenia? Tutaj znajdziesz wszystkie poprzednie Eropaki!Eropak DCCXIV - ...gdzie się umówiliście?

Oglądany: 47401x | Okejek: 268 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.07

19.07

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało