Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Niepokojące rzeczy robione przez dzieci, które słyszeli lub widzieli ich rodzice

19 844  
122   19  
Czasami dzieciaki potrafią naprawdę przerazić dorosłych swoimi opowiadaniami i wymyślonymi przyjaciółmi.

#1.

Kiedy mój syn miał 6 lat, przeszedł przez fazę, podczas której pisał na wszystkim „Pomóż mi! Wypuść mnie!”. Było to na wszystkich jego rysunkach i pisał to na zewnątrz na ścianie domu, aby sąsiedzi mogli to zobaczyć. Potem zaczął pisać „Pomóż mi!”, ale w lustrzanym odbiciu.

Okazało się, że bardzo interesował się serialem „Goosebumps” („Gęsia skórka”), a w jednym z odcinków jest dziewczyna, która została uwięziona w lustrze i ona pisze owo „pomóż mi”. Dla osób patrzących w lustro „pomóż mi” było napisane od tyłu. Zagadka rozwiązana, mój dzieciak zwyczajnie się czymś zafascynował.

#2.

Kiedy moja córka uczyła się alfabetu, pewnego ranka przy śniadaniu zaśpiewała cały alfabet po raz pierwszy. Pogratulowaliśmy jej i zapytaliśmy, czy ćwiczyła w przedszkolu.
„Nie, nauczyła mnie babcia, kiedy byłam w łóżku”.
Uch... Jej babcia zmarła 3 lata wcześniej.

#3.

Kiedy w końcu powiedzieliśmy naszemu najstarszemu synowi, który miał wtedy trzy lata, że jestem w ciąży, zatrzymał się, wpatrzył się intensywnie w mój brzuch, zamyślił się na chwilę, a potem powiedział: „I nie dźgamy dziecka nożami?”.

#4.

Kiedy moja córka miała około 3 lub 4 lata, zaczęła mówić o „niebieskiej pani”. Ja i żona zapytaliśmy ją, kim jest ta pani, a ona odpowiedziała:
– Nie wiem, ale chce swoje ręce z powrotem.
Ciarki przeszły nam po plecach. To trwało przez kilka tygodni. Historia nigdy się nie zmieniała i zawsze chodziło o to, że niebieska pani potrzebuje swoich rąk. Byliśmy o krok od wezwania księdza lub czarownicy, aby pobłogosławili dom. Pewnego ranka oglądałem telewizję i pojawiła się kobieta w niebieskim mundurze pocztowym, mówiąca: „Dzięki kremowi do rąk blah-blah odzyskałam swoje ręce!” i moja córka wpadła do pokoju, krzycząc:
– To jest niebieska pani! Kocham ją!

Mamy jeszcze dwie inne niewyjaśnione historie z czasu, kiedy mieszkaliśmy w tamtym domu, żadnej z nich nie możemy połączyć z reklamami telewizyjnymi:

Córka miała dwóch wyimaginowanych przyjaciół, gdy tam mieszkaliśmy. Jedną z nich była Samantha, mała dziewczynka, z którą się bawiła. Samantha odchodziła na noc, a moja córka żegnała się z nią przy tylnych drzwiach. Kiedy zapytaliśmy, gdzie mieszka, odpowiedziała: „W ogrodzie pod trawą, ale pójście tam sprawia, że jest smutna”.

Drugi „przyjaciel” to mężczyzna o imieniu „Monsterist” lub coś podobnego. Według mojej córki miał długie czarne włosy, nosił brązowe spodnie i nie miał koszuli. Kiedyś malował się czerwoną lub niebieską farbą i miał długi kij. Mieszkamy w okolicy, która miała dużą populację rdzennych Amerykanów w przeszłości i właśnie na takiego nam wyglądał. Stał także każdej nocy na ganku aż do rana.

#5.

Kładłam moją 3-latkę do łóżka, a ona powiedziała: „Mamo, czy możesz mi opowiedzieć historię, w której wszyscy zostajemy porażeni prądem?”.

#6.

Moja trzyletnia córka podeszła do mnie, gdy siedziałam na kanapie i czytałam. Oparła się o moje kolano i ciężko westchnęła... coś jak westchnienie egzystencjalnej rozpaczy.
– Co się stało, kochanie? – zapytałam, patrząc na jej kręcone włosy, gdy jej twarz była wtulona w moją nogę.
Obróciła głowę do góry i powiedziała:
– Jestem zmęczona tą planetą... Chcę wrócić do gwiazdy, z której pochodzę... – patrząc mi prosto w oczy.
Podniosłam ją, mocno przytuliłam i powiedziałam coś w stylu: „Wiem, kochanie... wiem”.
Nigdy więcej jej o to nie pytałam; kilka razy nawiązałam do czegoś, co mogłoby dać jej możliwość, jeśli by chciała... ale nigdy więcej tego tematu nie poruszyła.

#7.

Mój syn miał wyimaginowanego przyjaciela o imieniu Xavier. Xavier był duchem małego chłopca, który był w jego pokoju. Syn prowadził długie rozmowy z tym rzekomym duchem. To było cholernie przerażające. Na szczęście odkąd poszedł do przedszkola, całkiem o nim zapomniał.

#8.

To wydarzyło się w zeszłym tygodniu.
Mój dwuletni syn siedzi przy stole, czekając na kolację. Na dworze jest ciemno. Patrzy na zewnątrz i mówi:
– Co to jest?
Nie umie jeszcze powiedzieć „kto”. Gdy poznaje nowych ludzi, mówi: „Co to jest?”. Moja żona i ja patrzymy na zewnątrz i nic nie widzimy... Jest ciemno. Patrzymy z powrotem na niego. Wpatruje się w ciemność. Jest dzieckiem, ma zdrowe oczy, widzi lepiej niż my.
Przerażamy się. Czy jest ktoś na zewnątrz w ciemnym ubraniu, a my tego nie dostrzegamy, ale on tak? Biorę latarkę, wychodzę na zewnątrz, szukam intruza. Nic.
Wracam do środka, a on znowu to mówi. Siadam obok niego i patrzę w kierunku, w którym on patrzy. Ponad 50 metrów dalej, na innym domu, widać małą diodową flagę amerykańską, która jest włączona. Ma zaledwie 30 cm szerokości.
– Czy to, na co patrzysz, jest czerwone i niebieskie?
– Tak!
– To jest flaga, kochanie.

#9.

Przyłapałem mojego siostrzeńca na przynoszeniu jedzenia martwemu wilkowi, którego nazwał Cody. Wszyscy myśleliśmy, że Cody to przyjaciel ze szkoły, ponieważ miał kolegę z klasy o imieniu Cody, z którym się spotykał. Ale nie. Poszedłem za nim do domu Cody'ego, który był kilka metrów od miasta, w lesie, gdzie znajdowały się różnego rodzaju opakowania po przekąskach i gnijące ciało wilka.

#10.

Kiedy moja córka była mała, podróżowaliśmy samochodem, a ona nagle mówiła: „Moje siostry są tutaj!”, a następnie tajemniczo szeptała do pustego miejsca obok niej. Zawsze była wesoła, gdy widziała siostry, mówiła, że jedna z nich ma na imię Ira. Innych imion nie znała. Zawsze cieszyła się na ich widok. Była jedynaczką, nie martwiłem się o to, że ma wybujałą wyobraźnię. Co mnie zaczęło zastanawiać, to że siostry pojawiały się tylko w pobliżu cmentarzy. To była jedna z tych przerażających rzeczy, które próbowałem racjonalnie wyjaśnić. Mówiła, że siostry już są, a ja rozglądałem się wokół, wzdychając z ulgą, widząc brak nagrobków w zasięgu wzroku, tylko po to, aby kilka chwil później odkryć mały grobowiec ukryty w krzakach wzdłuż drogi. Raz zdarzyło się to podczas wakacji, powiedziała to u podnóża wzgórza. Kiedy wjechaliśmy na wzniesienie, po drugiej stronie było cmentarz. Nie mam pojęcia, dlaczego, a i ona nigdy nie wspominała o cmentarzach ani ich nie zauważała. Zdarzało się to często, ale ja po prostu to bagatelizowałem, aż w końcu córka dorosła i się to skończyło. Teraz jako nastolatka mówi, że kiedy o tym myśli, to jak ciemne pomieszczenie pełne różnych dziewcząt, przy czym światło oświetlało tylko dziewczynę, którą znała jako Irę. Wyszukałem w Google'u – imię Ira oznacza „czujna” po hebrajsku.

#11.

Pewnego dnia, gdy mój syn miał około 3 lat, zaczął zadawać różne pytania dotyczące swojej młodszej siostry. Dopytywał o szczegóły na temat tego, jak się ubiera i o jej osobowości. Próbowałem go pytać, czy chodzi mu o kuzynki, koleżankę ze szkoły, może postać z ulubionego programu telewizyjnego, ale to tylko bardziej go denerwowało. Gdy moja żona weszła do pokoju, był już prawie na granicy płaczu, zadając pytania, na które nie potrafiłem odpowiedzieć. Po tym, jak żona uspokoiła go i zapewniła, że nie ma „małej siostry”, był jeszcze bardziej zdenerwowany i krzyknął: „To dlaczego wygląda jak ty?”. To sprawiło, że moja żona wybiegła z pokoju płacząc i zatrzasnęła drzwi do sypialni za sobą.

Nieco ponad rok wcześniej moja żona poroniła około 9 tygodnia ciąży. To wydarzenie emocjonalne, z którym do dzisiaj nie całkiem się pogodziła, i do dzisiaj nie mam pojęcia, o kogo mógł pytać wtedy mój syn.

Na szczęście takie rozmowy zakończyły się tamtego dnia i nigdy więcej do nich nie wracał. Teraz ma prawdziwą młodszą siostrę.

#12.

Mój syn miał wtedy prawdopodobnie 4 lub 5 lat. Budziłem go każdego ranka. Pewnego dnia wchodzę do jego pokoju, a on już jest obudzony, siedzi w łóżku, oczy ma szeroko otwarte i koc podciągnięty aż pod brodę. Całkowicie nieruchomy, patrzy w kąt swojego pokoju. Patrzę na niego, patrzę w ten kąt, czekam kilka sekund i pytam, co się stało. Nadal patrząc w kąt, mówi:
– Ktoś czołgał się po podłodze, wspiął na ścianę i się rozglądał. Kiedy na mnie spojrzał, jego głowa zrobiła tak...
Po czym pokazał palcem w górę i zaczął kręcić nim w kółko bardzo szybko. Położyłam mu rękę na plecach i powiedziałam:
– Chodźmy na śniadanie i oglądać bajki.
Wyglądał na bardzo przestraszonego, a ja chciałam odwrócić jego uwagę od tego wydarzenia. Kiedy szedł przede mną korytarzem, półgłosem wyszeptał:
– On właśnie zniknął...
Nie dałam mu znać, ale wewnętrznie byłam przerażona! Teraz syn ma 8 lat i zapytałam go, czy pamięta to zdarzenie. Powiedział, że tak, i że widział to jeszcze raz, gdy postać czołgała się po suficie do góry nogami, zanim ponownie zniknęła. Straszne.
5

Oglądany: 19844x | Komentarzy: 19 | Okejek: 122 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało