Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najdziksze newsy tygodnia – Parafia próbowała namawiać wiernych do pomocy przy oszukiwaniu urzędników

42 943  
224   78  
W dzisiejszym odcinku zobaczymy, komu odwaga pomyliła się z głupotą, zajrzymy na niebezpieczne ulice Meksyku i przyjrzymy się manipulanckim działaniom Kościoła.

#1. Samochody elektryczne stanowią dwa razy większe zagrożenie dla zdrowia i życia pieszych niż samochody spalinowe


Samochody elektryczne może i są dobre dla planety i producentów akumulatorów, ale już nie tak bardzo dla pieszych – chyba że przeciętnemu pieszemu bardziej zależy na korzyściach dla klimatu niż na własnym zdrowiu. Jak pokazuje analiza, której wyniki opublikowano w periodyku naukowym Journal of Epidemiology and Community Health, piesi biorą udział w wypadkach z udziałem aut elektrycznych dwa razy częściej niż w wypadkach z udziałem aut spalinowych. Badacze upatrują przyczyn takiego stanu rzeczy w sposobie działania tak zwanych elektryków oraz pojazdów hybrydowych, tzn. ich bezgłośnego działania, które ginie w miejskim hałasie, oraz faktu, że piesi nie zdążyli się jeszcze przyzwyczaić, że auta tego typu tak działają.

#2. Ziejący ogniem mężczyzna stoczył bitwę z grajkami na jednej z ulic w Meksyku


O dobrą miejscówkę warto się postarać, co wiedzą na przykład rodzice sterczący całą noc w kolejce, by zapisać swoje dzieci do żłobka. W meksykańskim mieście Morelia też muszą istnieć dobre miejscówki, o które warto walczyć z całych sił, co pokazują nagrania z miejskiego monitoringu. Na nagraniach widać, jak jeden z lokalnych performerów broni się przed grupą ulicznych grajków w najlepszy znany mu sposób, czyli poprzez zianie ogniem w ich kierunku. Wcześniej grajkowie pobili „smoka”, ale ten był w stanie zebrać się w sobie i przeprowadzić kontratak. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie składał wyjaśnienia policji. Do kłótni pomiędzy nim a grajkami miało dojść z powodu sporu o „prawa” do występowania na atrakcyjnym marketingowo skrawku ulicy.

#3. Odważny inaczej mężczyzna próbował napastować orkę u wybrzeży Nowej Zelandii


Zachowanie mężczyzny wypoczywającego razem z grupą znajomych na łodzi u wybrzeży Nowej Zelandii stanowi jeden z powodów, dla których zaczęto do reklam dodawać ostrzeżenie, by pewnych zachowań nie powtarzać na własną rękę. 50-latek naoglądał się chyba za dużo wrestlingu i postanowił odtworzyć tak zwany body slam, czyli wykonać widowiskowy skok ciałem na swojego przeciwnika. Koledzy woleli najprawdopodobniej nie sparingować ze swoim znajomym, więc ten wziął sobie za cel przepływającą nieopodal orkę. Wojownik skoczył z impetem w kierunku zwierzęcia, a po wypłynięciu na powierzchnię wody zaczął pytać swoich znajomych, czy udało mu się orkę trafić. Nagranie z wyczynami mężczyzny trafiło do władz zajmujących się ochroną zwierząt. Te ukarały 50-latka mandatem w wysokości 600 dolarów.

#4. Jedna z amerykańskich parafii próbowała zmanipulować dane, by miasto postawiło w pobliżu sygnalizację świetlną


Kościół próbuje mataczyć dla własnych korzyści – nowe, nie znaliśmy. Tym razem jednak nie chodzi o próbę wyciszenia sprawy księdza „Lepkie Rączki”, a o podkolorowanie rzeczywistości dla miejskich urzędników. Osoby zarządzające megakościołem Lakepointe w amerykańskim stanie Teksas zawnioskowały u władz miasta Dallas o montaż sygnalizacji świetlnej przy jednym z wjazdów na teren parafii. Wcześniej parafia płaciła policji za kierowanie ruchem podczas zgromadzeń, ale księża przeprowadzili księgowy rachunek sumienia i doszli do wniosku, że na dłuższą metę taniej byłoby postawić sygnalizatory. Miasto musiało tylko wydać zgodę na budowę sygnalizacji. Urzędnicy zaczęli jednak się zastanawiać, czy regulowanie ruchu przez cały tydzień ma sens, więc parafia zaproponowała przeprowadzenie ekspertyzy w tej sprawie. Zewnętrzna firma miała wykonać pomiary, a parafianie mieli w tym pomóc. Parafia rozesłała maile mobilizujące parafian do jak najczęstszego jeżdżenia po okolicy, lecz jakimś cudem inicjatywa kościoła nie spodobała się wielu osobom, w tym urzędnikom, którzy uznali, że lepiej zająć się ekspertyzą na własną rękę.

#5. Mężczyzna zabił swoją żonę, a za część pieniędzy z jej polisy na życie kupił sobie s3ks-lalkę


Zamienił stryjek siekierkę na kijek i zgnije w pierdlu. Tak można podsumować ostatnie losy Colby’ego Trickle’a. 30-letni mieszkaniec miasta Hays w amerykańskim stanie Kansas upozorował samobójstwo swojej żony, Kristen Trickle, i próbował wmówić wymiarowi sprawiedliwości, że kobieta sama strzeliła sobie w głowę. Rodzina zmarłej, a potem śledczy nie dawali jednak wiary zeznaniom mężczyzny, który zaraz po śmierci swojej żony wypłacił sobie prawie 120 tysięcy dolarów z jej polisy na życie. Dwa dni po wypłacie mężczyzna kupił sobie naturalnej wielkości s3ks-lalkę, a w ciągu kolejnych miesięcy wydał resztę pieniędzy na gry wideo, sprzęt muzyczny i spłatę długów. Obecnie odsiaduje wyrok dożywocia.

Koniecznie sprawdź, co porabiają bohaterowie poprzedniego odcinka newsów.
4

Oglądany: 42943x | Komentarzy: 78 | Okejek: 224 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało