Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Australia, jakiej nie znacie, czyli 7 ciekawostek prosto z antypodów

21 076  
153   9  
Jeden z zaledwie dwóch kontynentów położonych całkowicie na południowej półkuli. Kontynent w całości zajmowany przez jedno państwo. Tak, to wszystko już wiemy. Czas na coś mniej oczywistego.

#1. Śnieg w Australii

20709549bb945dcr1.jpg

Wybrać się na poszukiwanie śniegu do Australii – wydaje się to pomysłem niemal niedorzecznym. Co nie znaczy jednak, że całkowicie skazanym na niepowodzenie. Śnieg w Australii pada – na południowym wschodzie kraju, a dokładniej w Alpach Australijskich. Ich najwyższym szczytem jest wznosząca się na 2228 m n.p.m. Góra Kościuszki. Mitem jest natomiast popularne twierdzenie, że w Alpach Australijskich spada więcej śniegu niż w Alpach Szwajcarskich. Jednemu do drugiego bardzo daleko – i w tym retorycznym, i w tym geograficznym sensie.

#2. Światowa stolica hazardu

207095591aa13c0r2.jpg

Gdyby zapytać kogokolwiek o to, jakie miejsce najmocniej kojarzy mu się z hazardem, odpowiedź byłaby zapewne jedna – Las Vegas. Byłaby to również odpowiedź przestrzelona o jakieś 12 tysięcy kilometrów, ponieważ krajem, w którym gra się – a właściwie przegrywa – najwięcej nie są Stany Zjednoczone, tylko Australia. Przeciętny dorosły Australijczyk topi w hazardzie niemal tysiąc dolarów rocznie, a gry i zakłady w różnych formach uchodzą za nieodłączny element australijskiej kultury. To popularny sposób spędzania czasu w większym gronie.

#3. Naprzód kangurzym śladem

207095698d48af5r3.jpg

Zwierzę, które kojarzy się z uporem? Osioł – choć w jego przypadku raczej nie będzie to upór pozytywny. A kangur? Prędzej ze skocznością czy… nieprzesadnym intelektem. W Australii nie mają jednak lekceważącego stosunku i to właśnie w kangurach dopatrują się siły i woli, by zawsze iść do przodu. Wizerunek kangura trafił nawet na mundury australijskich żołnierzy, symbolizując niepoddawanie się. Aha, nie żeby wynikało to z konstrukcji charakterologicznej kangura. Po prostu zwierzęta te fizycznie nie potrafią się cofać. Chcąc nie chcąc, zawsze więc prą do przodu.

#4. Po palikach…

2070957dacb25d7r4.jpg

W jaki sposób Europejczycy dotarli do Australii – wiadomo. Przypłynęli, częstokroć zresztą nie z własnej woli, a dlatego, że w jakiś sposób opróżnić trzeba było przepełnione brytyjskie więzienia. Na długo przed tym, jak Europejczycy postawili stopę do góry nogami, kontynent był zamieszkany przez Aborygenów. Rdzenni – z dzisiejszego przynajmniej punktu widzenia – mieszkańcy pojawili się w Australii ok. 50 tysięcy lat temu. Prawdopodobnie też nie przypłynęli, a… przyszli, poruszając się po terenach, które dzisiaj – od dawna już – znajdują się pod powierzchnią wody.

#5. Wyprodukowano nie w Australii

2070958214a64e7r5.jpg

Niemal co trzeci Australijczyk nie urodził się w Australii. Innego pochodzenia jest już 30,7% społeczeństwa – tak wynika z badań Australijskiego Urzędu Statystycznego. Z czego wynika tak duży udział osób urodzonych gdzie indziej? Przede wszystkim z migracji – zdecydowanie więcej osób do Australii imigruje niż się z niej wyprowadza. W kraju mieszka ponad 960 tys. Brytyjczyków, 845 tys. Hindusów czy 656 tys. Chińczyków. Niemal 600 tysięcy sięga także udział bezpośrednich sąsiadów (bezpośrednich do pewnego stopnia, bo jednak Australię i Nową Zelandię dzieli całkiem spora ilość wody).

#6. Na dłuższy i krótszy dystans

20709596d8e685cr6.jpg

W Australii odległości odmierza się nieco inaczej niż np. w Europie. Jeśli coś znajduje się tysiąc kilometrów – a raczej mil – dalej, to znaczy, że wciąż jest całkiem blisko. Skoro tak, można pozwolić sobie na pewien rozmach. Jego przykładem jest najdłuższe pole golfowe na świecie. Ciągnie się wzdłuż Eyre Highway i liczy sobie 1365 kilometrów długości. Osiemnaście dołków ulokowano w znajdujących się po drodze miasteczkach. A gdyby kogoś interesowały krótsze dystanse, łaskawej uwadze polecają się zawody w rzucie klapkiem – kolejna z australijskich specjalności.

#7. Jedno ryzyko mniej

2070960ea0b5840r7.jpg

Jest wiele doskonałych sposobów na to, aby zginąć w Australii. Jednym z nich jest przegrzanie organizmu, którego ryzyko dodaje emocji wyprawom przez niemal bezludny interior. Są też liczne zwierzęta – zwłaszcza pająki i węże – o szkodliwym wpływie na żywotność człowieka. Coś na pocieszenie? Nie trzeba bać się wybuchu wulkanu – Australia to jedyny kontynent na Ziemi, na którym nie ma aktywnych wulkanów. Jest za to ponad sześćdziesiąt znakomitych regionów winiarskich. Istnieją jeszcze dobre rzeczy na tym świecie…
2

Oglądany: 21076x | Komentarzy: 9 | Okejek: 153 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało