Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pochowana żywcem, czyli jak śpiew pomógł dziewczynie przetrwać trzy dni w grobie

16 989  
132   13  
Porwanie uznawane jest na całym świecie za jedno z najpoważniejszych przestępstw. Nic dziwnego, że przestępcy robią wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć wykrycia. Starannie ukrywają swoje ofiary, wykazując się iście diaboliczną zaradnością. 20-letnią Amerykankę, Barbarę Jane Mackle, porywacze ukryli pod ziemią, w prawdziwym grobie, umieszczając ją w specjalnie przygotowanej trumnie.

Śmiałe porwanie

Barbarę porwano w grudniu 1968 roku bezpośrednio z hotelu w Georgii, gdzie dziewczyna przebywała z matką. Jechały do domu, do Atlanty, z koledżu Barbary. Mama zabrała córkę z kampusu studenckiego, ponieważ ta zachorowała. W tym czasie na świecie szalała epidemia grypy Hong-Kong, która według różnych szacunków kosztowała życie od 1 do 4 milionów ludzi.

Barbara Jane Mackle

17 grudnia do drzwi pokoju, w którym przebywały matka i córka, zapukało dwóch policjantów. Przybyli funkcjonariusze poinformowali, że narzeczony Barbary, Stewart Woodworth, miał wypadek. Kiedy kobiety wpuściły ich do pokoju, policjanci zaatakowali kobiety. Panią Mackle potraktowano chloroformem, a Barbarę, grożąc jej bronią, zabrano do samochodu i wywieziono.

Jak można się domyśleć, mężczyźni wcale nie byli policjantami. Jednym z „funkcjonariuszy” był 23-letni recydywista Gary Krist, niedawno zwolniony z więzienia. Jego partner to w rzeczywistości kobieta ubrana w męski mundur. Wspólniczka nazywała się Ruth Eisemann-Schier i także miała bogatą przeszłość kryminalną.

Gary Krist

Krist już w wieku 14 lat wkroczył na drogę przestępczą. Jego pierwszy wyrok skazujący dotyczył kradzieży. Potem były wyroki za kolejne kradzieże, w tym kradzieże samochodów. Kiedy Gary po raz ostatni opuścił więzienie, postanowił nie robić już małych rzeczy. Planował porwać członka jakiejś zamożnej rodziny i wyciągnąć od niej olbrzymi okup. Po rozważeniu kilku opcji przestępca wybrał córkę amerykańskiego milionera, Barbarę Mackle.

83 godziny w trumnie

Dziewczynę z zawiązanymi oczami zabrano w odosobnione miejsce, gdzie wszystko było przygotowane do przeprowadzenia chorego planu. Barbarę umieszczono w skrzyni wyłożonej włóknem szklanym, przypominającej zwykłą trumnę. Wewnątrz znajdowała się pompka powietrza podłączona do rurek, lampa na baterie, trochę jedzenia i zapas wody pitnej. Porywacze dodali do wody środek uspokajający. W pobliżu znajdował się wykopany płytki dół.


Barbarę leżącą w skrzyni sfotografowano, jak trzyma tabliczkę z napisem „Porwana”. Następnie skrzynię zamknięto, umieszczono w dole i przykryto ziemią. Później w swojej książce „83 godziny do świtu” Mackle napisała:
Krzyczałam i krzyczałam. Odgłos ziemi uderzającej w pokrywę stawał się coraz bardziej odległy. W końcu przestałam cokolwiek słyszeć, ale nawet potem jeszcze długo krzyczałam.

Dziewczyna znalazła się w okropnej sytuacji. Wprawdzie pompa działała i powietrze docierało do skrzyni rurkami, a w skrzyni zostawiono wodę i jedzenie, ale to nie było zbyt pocieszające. Barbara nie wiedziała, jakie zamiary mają porywacze i bała się, że po prostu zostawią ją w grobie. Aby nie wpaść w panikę, zaczęła wspominać różne przyjemne chwile ze swojego życia, a następnie zaczęła śpiewać kolędy.


Pomimo tego, że Mackle próbowała odwrócić swoją uwagę od kiepskiego położenia, nieustannie nawiedzały ją straszne myśli. Poczuła się znacznie gorzej, gdy wyczerpały się baterie w lampie. Rozpacz zaczęła ogarniać dziewczynę coraz częściej:
W pewnym momencie pomyślałam sobie: «Tutaj umrę», trzy, cztery razy popadałam w rozpacz i myślałam, że to miejsce stanie się moją trumną. Wyobrażałam sobie, kto i kiedy mnie znajdzie. Może rolnik lub budowniczy. Kiedy to się stanie? Po dziesięciu latach? Po dwudziestu?... Było mi zimno, bolało mnie całe ciało. Było ze mną coraz gorzej.

Bałagan z okupem

Warto od razu powiedzieć, że Gary Krist nie wybrał Barbary przypadkowo. Potrzebował osoby, za którą zostanie zapłacony okup, ale był jeszcze jeden warunek. Porywacz wybrał młodą, zdrową ofiarę, która mogłaby przetrwać kilka dni niewoli pod ziemią. Dziewczyna zdała ten test, przebywając w trumnie przez ponad trzy dni.

Ruth Eisemann-Schier i Gary Krist

Krist i jego wspólniczka wysłali list ze zdjęciem Barbary do jej ojca, dewelopera z Florydy, Roberta Mackle'a. Zażądali okupu w wysokości 500 tysięcy dolarów, co dziś stanowi odpowiednik 3,5 miliona dolarów. Oczywiście ojciec zgodził się zapłacić wyznaczoną kwotę. Zanim jednak przestępcy uzgodnili sposób na przekazanie pieniędzy, Barbara leżała w grobie już od dwóch dni.

Pierwsza próba przekazania pieniędzy nie powiodła się. Porywaczy spłoszył przypadkowy radiowóz policyjny. Mimo to funkcjonariuszom uczestniczącym w zasadzce udało się rzucić okiem na samochód przestępców. Za drugim razem transfer również się nie powiódł. Rodzice dziewczyny byli przerażeni – z każdą minutą coraz mniej liczyli na pomyślne zakończenie tej historii.


Tymczasem policja i FBI nie marnowały czasu. Udało im się ustalić, że samochód przestępców był zarejestrowany na niejakiego George'a Deacona. Po ustaleniu, kim jest ta osoba, śledczy zdali sobie sprawę, że pojawiła się pierwsza wskazówka. Deacon utrzymywał się z produkcji wentylowanych skrzyń. Wkrótce odkryto, że pod tym nazwiskiem ukrywał się Gary Krist. Następnie ustalono tożsamość drugiego przestępcy – Ruth Eisemann-Schier.

Oswobodzenie

Przy trzeciej próbie przekazania pieniędzy porywaczom wszystko poszło już gładko. Robert Mackle nie otrzymał informacji od porywaczy, gdzie jest jego córka. Nie miało to już jednak znaczenia. Agenci FBI byli w stanie określić miejsce, w którym przestępcy mieli swoją kryjówkę, a w jej pobliżu znaleźli kopiec świeżej ziemi, który wyglądał jak grób. Kiedy otwarto wieko skrzyni Barbary, jej pierwsze słowa były skierowane do agenta federalnego: „Jesteś najpiękniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam”. Dziewczyna była wyczerpana, ale całkowicie zdrowa.


Porywacze wkrótce zostali zatrzymani. Zostali osądzeni i Krist otrzymał 10 lat więzienia, a jego partnerka Ruth – 4 lata. Co zaskakujące, był to ostatni wyrok skazujący Krista. Po odbyciu kary porzucił swoją kryminalną przeszłość i podjął studia lekarskie. Ruth Eisemann-Schier po zwolnieniu wyjechała do swojej ojczyzny, Hondurasu.

Barbara Mackle poślubiła swojego chłopaka Stuarta i miała z nim czworo dzieci. Para nadal mieszka na Florydzie i już wychowuje wnuki. Książka Barbary Jane Mackle „83 godziny do świtu”, napisana przez nią wkrótce po tej potwornej historii, stała się bestsellerem i została przetłumaczona na wiele języków, a na jej kanwie powstały dwa filmy.

3

Oglądany: 16989x | Komentarzy: 13 | Okejek: 132 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.06

18.06

17.06

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało