Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Internautki dzielą się swoimi największymi „osiągnięciami... z d*py”

45 533  
233   83  
Wygranie worka paszy na lokalnym festynie może nie jest szczytem ludzkich możliwości, ale na pewno jest to jakieś osiągnięcie. Na instagramowym profilu Chujowej Pani Domu pojawił się niedawno wątek o takich właśnie „osiągnięciach z dupy” i sporo pań obserwujących ten profil podzieliło się swoimi własnymi historiami. Oto część z nich.

#1.


Przypomniało mi się, jak ponad 15 lat temu brałam udział w konkursie pieśni patriotycznej. Byłam jedyna w swojej kategorii i zajęłam zaszczytne... trzecie miejsce. Pierwszego i drugiego nie było – w tej sekcji wiekowej byłam tylko ja.
Jury musiało być mnie strasznie szkoda, bo zaśpiewałam naprawdę mega chujowo.
by AGA

#2.

Jako małe dziecko trafiłam na antenę radiowej Trójki. Na pytanie jak nazywa się mieszkaniec Kataru odpowiedziałam: „Gil”.
by ervenika

#3.

RAZ ksiądz zaproponował mi czytanie w kościele. Niby miałam w „scenariuszu” zaznaczone kiedy wchodzę i weszłam w dobrym momencie, ale nie wiedziałam kiedy skończyć i prawie odczytałam resztę mszy. Trochę mi podpadało, że jakoś dużo tego tekstu, ale dopóki ksiądz mi nie przerywał, to sobie leciałam...
by ce_jak_czarna

#4.

Wygrałam koszulkę z akcji promocyjnej Stoperanu z napisem „Nie biegam”.
by paulaso610

#5.

Jako dziecko napisałam wiersz o prądzie na konkurs dla koszalińskiego dostawcy prądu. W nagrodę zaprosili mnie na uroczystą galę, podczas której wręczyli laureatom pluszowe bezpieczniki.
by malgola_em

#6.


Mogę pochwalić się dyplomem z ukończenia kursu „Artystycznego czesania lodów”.
by koza2koza

#7.

Na studniówce przydzielano nagrody od nauczycieli pod różnymi tytułami, np. największy matematyk, najbardziej pomocna osoba itd. Wygrałam tytuł „Wielka Nieobecna”, dostałam nawet dyplom i pluszaka z tego tytułu. Właśnie o takie zaszczyty nic nie robiłam.
by nieecalkiem

#8.

Jak miałam chyba 7 lat, to Piasek przyjechał do Pionek (jego rodzinnego miasta). Zapukałam do drzwi domu jego mamy i zapytałam: „Czy jest Andrzej?”. Andrzej był i podpisał kasetę.
by gosiagaga

#9.

Wygrałam konkurs na nazwę rurociągów tłocznych oczyszczalni ścieków w moim mieście.
by paulinaszczepaniakk

#10.

Na wiejskiej loterii fantowej wygrałam kozę. Żywą, prawdziwą kozę. Tak, to było mega osiągnięcie z dupy. Tym bardziej że do wygrania było miliard innych, niepotrzebnych nikomu rzeczy. Polowałam na wino, które miałyśmy spożyć z koleżankami na wiejskiej zabawie. Na zabawę nie poszłyśmy... zastanawiałyśmy się pół nocy, co zrobić z tą kozą.
by berlinka_aga

#11.


Na festynie wygrałam konkurs w rozpoznawaniu smaków piw. Pobiłam pięciu chłopa. Wygrałam... szklankę.
by bbettysan

#12.

W szkole średniej za bardzo dobre wyniki w nauce otrzymałam książkę pt. „Encyklopedia potraw mięsnych”.
by jagn_aa

#13.

Jako dziecko byłam sporym niejadkiem. Do tego stopnia, że na wigilię mama przygotowywała mi ziemniaki polane tłuszczem (topionym masłem).
Po świętach zadzwoniłam do lokalnego radia, bo był jakiś konkurs dla dzieci na zaśpiewanie kolędy. I mnie prowadzący zapytał o to, co mi najbardziej smakowało na wigilii. Nieświadoma powiedziałam, że „ziemniaki z tłuszczem”. Prowadzący aż zamilkł. Musiało im się zrobić mnie żal, że w domu bieda aż piszczy, bo dostałam ogromną torbę słodyczy.
by m.madrilena_

#14.

Dostałam na komisji wojskowej diagnozę „nie czyta”. Było to po skończeniu wydziału lekarskiego. Mam krótkowzroczność i uczciwie przyszłam na komisję w okularach, a nie w soczewkach kontaktowych.
by szpitalbotaniczny

#15.

Miałam ładny lampion na roratach i dostałam w nagrodę na cały dzień figurkę Maryjki do domu xD
by cloudy.rak

#16.


W konkursie strzelania – zero trafień w swoją tarczę, ostatnie miejsce i nagroda specjalna za jeden strzał w tarczę kolegi.
by agailen

#17.

Na loterii na festynie w moim małym miasteczku wygrałam worek paszy. Miałam z 10 lat.
by firewerrrka

#18.

W wieku 16 lat byłam w gazecie Cogito i wypowiadałam się na temat seksu przed ślubem, twierdząc, że prawdopodobnie do ślubu nie doczekam. Ojciec dumny.
by wladczyniszuflandii

#19.

Mrozu mieszkał w tym samym bloku co ja – dwie bramy dalej. W wakacje, jak miałam z 10 lat, siedzieliśmy na podwórku i zaprosił mnie do domu na pomidorową z ryżem.
by _chikpea_

#20.

W naszym gimnazjum zauważyłam poster z informacją o konkursie fotograficznym. Nie doczytałam szczegółów, zafiksowałam się na tym, że nagrodą miała być wycieczka do Rzymu. Razem z koleżanką chciałyśmy sobie zrobić bekę z organizatorów, ale finalnie zdjęcia przesłałam tylko ja: na jednym było widać dwa koty, a na drugim dłoń odbijająca się w płytce CD. Wygrałam ten konkurs, a jak się potem okazało, nagrodą faktycznie była wycieczka do Rzymu, ale stricte na beatyfikację Jana Pawła II, w autokarze pełnym księży xD
by m.art.ta

#21.


Ja w liceum trafiłam na pierwszą stronę gazety Fakt. Staliśmy z grupką znajomych przed bramą szkoły i paliliśmy papierosy. Podpis: „Tak zaczyna ferie młodzież z Trójmiasta” xD
by mandala_float_studio

#22.

Kolonie, ja gówniara, chyba pierwszy mój wyjazd. Przyjechała telewizja i pyta dzieci, co im się najbardziej podobało. No i ja mówię do tej kamery: „Najbardziej mi się podobało, jak kolega taki i taki ściągnął gacie i pokazał wszystkim dupę”.
by natalia_dietetyk_kliniczny

#23.

Wymyśliłam ŚMIESZNĄ historyjkę i wysłałam ją do Bravo, opublikowali ją i przesłali 100 zł nagrody.
by juszkenz

#24.

Nie wiem, czy to osiągnięcie, ale w podstawówce grałam Jezusa i umierałam na krzyżu.
by firlejka.s

#25.

W podstawówce nie umiałam powiedzieć 10 przykazań i się rozpłakałam. Ksiądz postawił mi dwie szóstki tylko po to, żebym się zamknęła xD
by m.garbacik
1

Oglądany: 45533x | Komentarzy: 83 | Okejek: 233 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.06

21.06

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało