Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ludzie, którzy diametralnie zmienili o kimś zdanie po tym, co zobaczyli w jego domu

30 317  
221   16  
Jesteśmy mistrzami w błyskawicznym ocenianiu innych, a nasze pierwsze wrażenie jest trudne do zmiany. Czasami jednak coś, co zobaczymy w czyimś domu, potrafi całkowicie odmienić nasze postrzeganie tej osoby.

#1.


Chodząc po domach i zbierając cukierki w Halloween, zawsze baliśmy się iść do jednego z sąsiadów. Ogród i dom nie były zadbane, a w okolicy przez lata krążyły opowieści, że był złym człowiekiem, zabił swoją rodzinę itp. Zrobiłem zakład i podbiegłem zadzwonić dzwonkiem do jego drzwi. Kiedy próbowałem uciec, starszy pan otworzył drzwi i powiedział: „Prawie żaden dzieciak tutaj nie przychodzi, wesołego Halloween!” i wyciągnął miskę z pysznymi batonami. Zerknąłem do środka i zobaczyłem, że dom był wewnątrz bardzo zadbany. Była zapalona mała świeczka, starannie złożone koce i magazyny obok jego ulubionego fotela. Był bardzo uprzejmy. Wydaje mi się, że jego dzieci dorosły i wyprowadziły się, a jego żona zmarła wiele lat temu. To sprawiło, że przestałem wierzyć w plotki, które krążą o ludziach.

#2.

Dziewczyna, z którą spotykałem się na studiach, zaprosiła mnie do siebie na wspólną naukę. Zobaczyłem w jej pokoju małą kolorową urnę stojącą na stojaku na telewizor i powiedziałem: „O, jaka ładna doniczka!”, a ona lekko uśmiechnęła się i odpowiedziała: „Dzięki... Tam jest moja córka”. Poczułem się bardzo źle.

#3.


On i jego rodzina nie mieli żadnego mydła w domu. Nie używali go pod żadną postacią.

#4.

Koleś, w którym się podkochiwałam, nigdy nie nakładał prześcieradła na materac ani pościeli na kołdrę czy poduszki. To było obrzydliwe i dziwne. Jego materac był bardzo brudny i nie było widać nadziei na poprawę. Nie mogłam się z tym pogodzić i ostatecznie nic z tego nie wyszło.

#5.


Piaskownica na środku salonu. Były w niej zabawkowe kopareczki, ciężarówki, inne zabawki i niedopałki papierosów. Potem pojawił się kot. Wiecie, co było dalej...

#6.

Pewna rodzina, którą odwiedziłem, miała w domu pokój urządzony dla studenta. Plakaty, telewizor, biurko z komputerem, a nawet do połowy opróżniona butelka wody kolońskiej na biurku. Zapytałem ich, na jaką uczelnię poszedł ich syn, a oni natychmiast zmienili temat, a matka odwróciła wzrok. Później dowiedziałem się, że ich syn nie mógł dostać się na wymarzoną uczelnię i postanowił odebrać sobie życie. Zostawili jego pokój dokładnie w takim stanie, jak zostawił go ich syn. Wciąż o nich myślę.

#7.


Kobieta, której dziećmi miałam się opiekować, miała naprawdę bardzo brudno w domu, ale publicznie zawsze wyglądała bardzo zadbaną i sprawiała przed każdym wrażenie bardzo poukładanej osoby. Miała sześcioro dzieci i zawsze mówiła: „Nie oceniaj mnie, nasz dom jest «zamieszkały»”. To uświadomiło mi, że nie ma co rujnować sobie życia perfekcyjnym wyglądem domu, dopóki wszyscy i wszystko w nim funkcjonuje.

#8.

Mieliśmy zgłoszenie o włamaniu do jednego z domów. Właścicielami byli staruszkowie w wieku 70 lat. Ich dom był typowym domem dziadków: z koronkowymi serwetkami, kwiatami i zdjęciami całej dalszej rodziny na ścianach. Stolik przy jego krześle z magazynami myśliwskimi i wędkarskimi. Stolik przy jej krześle z igłami do robienia na drutach i włóczką. Wszystko, czego można się spodziewać w domu babci i dziadka. Gdy kobieta oprowadzała mnie z funkcjonariuszem, aby powiedzieć mi, co zostało skradzione lub przestawione, podszedłem do lekko uchylonych drzwi obok głównej sypialni. Zapytałem ją, czy coś zostało stamtąd skradzione. Powiedziała, że nie jest pewna, ponieważ zadzwoniła na policję, gdy tylko wrócili z kościoła i zdali sobie sprawę, że włamano się do ich domu. Łokciem otworzyłem drzwi. A tam... seksualny loch. Mówimy o huśtawce, hakach na suficie z linami, opaskami na deskach przybitych do ściany, kajdankach, pałkach, biczach, uprzężach na hakach, kneblach kulkowych w różnych rozmiarach, kamerze wideo na statywie itp. Rozejrzała się, położyła rękę na klatce piersiowej i z westchnieniem ulgi powiedziała: „Nie. Dzięki Bogu! Wygląda na to, że nic tu nie było ruszane”. Już nigdy nie spojrzę tak samo na starszą, niepozorną kobietę.
1

Oglądany: 30317x | Komentarzy: 16 | Okejek: 221 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.06

21.06

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało