Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najmocniejsze cytaty – Gwiazda Soprano zdradziła, jak konto na Only Fans uratowało jej rodzinę

67 713  
323   248  
W dzisiejszym odcinku:
  • Obajtek załatwił papieżowi „kur*a” maseczki i płyn do rąk
  • Szpakowski wspomina zmarłego kolegę
  • Sikorski zaorał ambasadora Rosji przed ONZ
  • Nie mają kiedy chodzić na wesela. Piłkarz żali się na ciężki zawód

#1. Obajtek załatwił papieżowi „kur*a” maseczki i płyn do rąk

417447031_733613955570152_7213309008116934_n.jpg?_nc_cat=1&ccb=1-7&_nc_sid=3635dc&_nc_ohc=2Q1D__u1bWwAX8fFwV5&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfC7FEUu9KJSv5mX4oVS11EimUx4EPo1EJEn6b-5rXe9gg&oe=65E64929
Źródło: FB/Sekcja Gimnastyczna

Gdybyście przegapili, to w czwartek wybuchła u nas kolejna afera związana z podsłuchami. Onet opublikował informację, że posiada dowody na to, że Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, był podsłuchiwany Pegasusem przez CBA. Operacja nosiła kryptonim „Vampiryna” i trwała ponad rok, wszystko działo się na początku pandemii. Sprawa ma kilka wątków, między innymi zakup maseczek z Chin, które nigdy nie przyleciały, mimo że samolot był gotów do ich odbioru, ale wrócił pusty. O wszystkim przeczytacie tutaj.

Perełką jest temat pomocy Watykanowi i wysłanie zaopatrzenia w postaci maseczek i płynu do rąk. W dokumentach opisano to jako „Nieprawidłowości podczas organizacji transportu ze środkami ochrony osobistej dla Watykanu, które mogą skutkować działaniem na szkodę spółki PKN Orlen S.A.”. 8 maja 2020 roku wysłano konwój z tirami, które przewoziły: 3600 pięciolitrowych baniaków z płynem do dezynfekcji rąk, 3200 pięciolitrowych pojemników z płynem do dezynfekcji powierzchni, 705 tys. trójwarstwowych maseczek ochronnych, 30 tys. maseczek wielorazowego użytku oraz 10 tys. kombinezonów. Łączny koszt to według CBA 3 mln 378 tys. 300 zł. Sprzęt medyczny, który dostarczono do Stolicy Apostolskiej, miał trafić między innymi do szpitali w Polsce oraz pracowników PKN Orlen S.A.

Ujawniono fragment rozmowy, która odbyła się 30 kwietnia 2020 roku między Danielem Obajtkiem (DO) i Adamem Burakiem (AB), byłym członkiem zarządu Orlenu ds. marketingu i komunikacji:

DO: Adam, słuchaj, dzwonił do mnie Parys [Jan Parys, w latach 2015-2018 szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych], że Franciszek dzwonił dwa tygodnie przed... teraz do prezydenta i Parys mnie prosił, żebym dał do Watykanu płyn, musimy naszykować masę płynu!
AB: No.
DO: A Franciszek wie, że już Orlen ma dać płyn i wyobraź sobie, że Franciszek…
AB: Papież?
DO: ... dziękował prezydentowi... Papież…
AB: Kur... He, he, he.
DO: ...dziękował prezydentowi w rozmowie telefonicznej, że Orlen przekaże im płyn, kur..., wyobrażasz to sobie?
AB: He, he, he, no zajebi..., no.
DO: Kur... Adam, szykujmy tira płynu do Watykanu.
AB: No ale to co trzeba zrobić, żeby teraz to dostarczyć?
DO: Tira płynu szykuj! Słuchaj, kur…, maseczek, tych srebrnych, kur..., tam załadujmy tych maseczek srebrnych dwieście tysięcy z jonami srebra.
AB: Dobra.
DO: Szykujcie to, kur..., wszystko na poniedziałek i wyjedzie tir do Watykanu w poniedziałek, ja już dzwonię do prezydenta. I to trzeba rozgłosić na prawo i lewo!

Według informacji Onetu sprawa została zamieciona pod dywan, mimo że agenci CBA widzieli podstawy do wszczęcia postępowania. Ale to już inny temat. Jak słusznie podsumowano na platformie X rozmowę obu panów:
Papież, nie papież, bez „ku*wa” nie da się w tym kraju dogadać.

#2. Szpakowski wspomina zmarłego kolegę

l_20610436598d704Bez_tytulu.jpg

24 lutego zmarł Leszek Jarosz, dziennikarz sportowy i jeden z założycieli TVP Sport oraz twórca kultowej „Historii Mundiali”. Na wzruszające słowa zdecydował się jego kolega Dariusz Szpakowski. Jeśli ktoś nie może odpalić filmiku pod tekstem, tu wersja do przeczytania:

Szok i niedowierzanie, że tak szybko, że tak nagle, że tak niespodziewanie… Leszek Jarosz rzadko pojawiał się na wizji, ale nie było programu piłkarskiego na antenie Telewizji Polskiej, którego by nie współtworzył. Chodząca encyklopedia, znawca i ekspert. Wychowawca wielu dziennikarskich pokoleń. Pozostawił po sobie dzieło życia. „Historia Mundiali” to piłkarska biblia. Leszku, nie mogę uwierzyć w to, że nie dopiszesz kolejnego rozdziału… Zawsze żal, jak ktoś odchodzi, a szczególnie jak odchodzi taki człowiek jak Leszek Jarosz. Nie ukrywam, jestem wzruszony i nie dociera to do mnie w ogóle... Za wcześnie, za szybko... Miał mnóstwo planów, współtworzyliśmy razem mnóstwo piłkarskich programów na antenie TVP, ostatni mundial... To jemu zawdzięczamy, że inspirował, że zobligował, że kupiliśmy historyczny mundial z 1970 roku. Jak dziś mam przed oczyma fakt, gdzie razem siedzimy i komentujemy mecz Brazylia – Włochy, a Leszek sypie wiedzą, znawstwem, ciekawostkami... Wielka strata. Jeśli można mówić o fundamentach, to na nim w dużej mierze stało TVP Sport. Leszek był współtwórcą, wydawcą, człowiekiem, z którym się konsultowaliśmy, wielokrotnie rozmawialiśmy, był człowiekiem, który inspirował, wychowywał młodych, tak że absolutnie wiadomość szokująca i wiadomość, której się nie spodziewaliśmy – bo był w kwiecie wieku. Miał plany, miał marzenia i wszystko prysło, jak bańka mydlana...

Leszek Jarosz został pochowany 28 lutego na cmentarzu w warszawskim Zerzniu.

#3. Sikorski zaorał ambasadora Rosji przed ONZ

800px-Min._Rados%C5%82aw_Sikorski_2024_%28cropped%29.jpg

Kilka dni temu Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, przemawiał przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. Postanowił zareagować na słowa przedstawiciela Rosji Wasilija Nebenzji, który stwierdził, że to jego kraj jest ofiarą agresywnej polityki Zachodu. To, co powiedział, odbiło się szerokim echem w zachodnich mediach. Co takiego powiedział Sikorski?

Pani przewodnicząca, podzielam słowa ministra Kułeby oraz moich koleżanek i kolegów z Unii Europejskiej. Jestem zdumiony wydźwiękiem i treścią wystąpienia ambasadora Rosji. Uznałem, że przydatna będzie moja korekta protokołu.

Ambasador Nebenzia nazwał Kijów „klientem Zachodu”. Prawda jest taka, że Kijów walczy o niezależność od kogokolwiek.

Ambasador mówił o przestępczym reżimie kijowskim. W rzeczywistości Ukraina ma demokratycznie wybranych rządzących.

Nazwał ich nazistami. Cóż, prezydent jest żydem, minister obrony – muzułmaninem, a w kraju nie ma więźniów politycznych.

Powiedział, że Ukraina tonie w korupcji. Cóż, za to Aleksiej Nawalny udokumentował uczciwość i prawość swojego kraju.

Winą za wojnę ambasador obarczył amerykański neokolonializm. W rzeczywistości to Rosja usiłowała unicestwić Ukrainę w XIX w., ponowną próbę podjęła w czasach bolszewizmu, a teraz dąży do tego po raz trzeci.

Ambasador powiedział, że jesteśmy niewolnikami rusofobii. „Fobia” oznacza strach, który jest irracjonalny. Tymczasem były prezydent Rosji i putinowscy propagandziści niemal codziennie grożą nam nuklearną zagładą. Śmiem twierdzić, nie ma w tym nic irracjonalnego: kiedy Rosja nam grozi, wierzymy w te groźby.

Ambasador powiedział, że podważamy rosyjski interes bezpieczeństwa. To nieprawda. Zaczęliśmy ponownie się zbroić dopiero po tym, jak Rosja zaczęła napadać na sąsiednie państwa.

Ambasador stwierdził nawet, że Polska zaatakowała Rosję podczas II wojny światowej. O czym on mówi? To Związek Radziecki zaatakował Polskę razem z nazistowskimi Niemcami 17 września 1939 r. Oba te państwa zorganizowały nawet 22 września wspólną paradę zwycięstwa.

Ambasador mówi, że Rosja zawsze tylko odpiera agresję. Co w takim razie rosyjscy żołnierze robili na rogatkach Warszawy w sierpniu 1920 r.? Może byli na wycieczce krajoznawczej? Prawda jest taka, że na każdy przypadek napaści na Rosję przypada dziesięć przykładów, kiedy to Rosja napadała na innych.

Ambasador mówi o perfidnej wojnie zastępczej prowadzonej przez Zachód. Radzę więc, aby Rosja nie wpadła w pułapkę zastawioną przez Zachód. Proszę wycofać swoje wojska zza uznawanych międzynarodowo granic i oszczędzić sobie tej zachodniej intrygi.

Ambasador twierdzi też, że w Kijowie w 2014 r. doszło do bezprawnego zamachu stanu. Byłem tam. Nie było żadnego zamachu stanu. Prezydent Janukowycz zamordował setkę swoich rodaków i został zdjęty z urzędu przez demokratycznie wybrany parlament ukraiński, w tym przez własne ugrupowanie, Partię Regionów.

Ambasador mówi ponadto, że my na Zachodzie usiłujemy przekonywać, że Rosji nie da się pokonać. Cóż, Rosja nie wygrała wojny krymskiej, nie wygrała wojny rosyjsko-japońskiej, nie wygrała I wojny światowej, nie wygrała Bitwy Warszawskiej, nie wygrała w Afganistanie i nie wygrała zimnej wojny. Ma to jednak dobre strony. Po każdej porażce następowały reformy.

Taka demagogia nie przystoi stałemu członkowi Rady Bezpieczeństwa. Ambasadorowi udało się jednak przypomnieć nam, dlaczego opieraliśmy się sowieckiej dominacji i czemu Ukraina stawia opór dzisiaj.

Nie zdołali ujarzmić nas wcześniej. Nie uda im się ujarzmić Ukrainy ani nas teraz.

Dziękuję bardzo.

Były premier Szwecji Carl Bildt miał te słowa nazwać „klasykiem”, po którym „niewiele pozostało z Rosji”. Brytyjski historyk i publicysta Timothy Garton Ash stwierdził, że to wystąpienie będzie pamiętane „na wieki”. Wolfgang Ischinger, były niemiecki dyplomata i b. szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, na platformie X podsumował je, pisząc: „Brawo Radek. Nie spodziewaliśmy się po tobie niczego mniej”. Rosyjskie media przemilczały temat.

https://www.youtube.com/watch?v=0RNy4gyAa6w


#4. Nie mają kiedy chodzić na wesela. Piłkarz żali się na ciężki zawód

GHcEAdqW8AADAws?format=jpg&name=900x900

Och, jak ciężkie jest życie staru… piłkarza. Burzą odbił się wywiad z piłkarzem rezerw Legii Warszawa Michałem Kucharczykiem. Był on gościem w podcaście w „W cieniu sportu” w Onecie, gdzie opowiedział o tym, jak ten zawód wygląda z jego perspektywy:

My nie mamy możliwości sobie wziąć L4 czy powiedzieć przepraszam, przepracowałem miesiąc, to teraz mi się należą na przykład trzy dni wolnego i wykorzystam te trzy dni wolnego na wesele kolegi czy na chrzciny kumpla, gdzie zostałem zaproszony. No nie da się tak. Ja w swoim życiu w rodzinie byłem na może dwóch weselach, a było ich z 15 czy 20, bo po prostu był mecz.

Ciekawe, czy on w ogóle zdaje sobie sprawę, że L4 to nie bierzesz, bo chcesz, a lekarz wystawia. Dodajmy do tego, że Kucharczyk w ostatnim czasie gra tak, jak na obrazku poniżej.

GHfJ6A2W8AA21MF?format=jpg&name=large


#5. Gwiazda Soprano zdradziła, jak konto na Only Fans uratowało jej rodzinę

Sopranos-Star-Drea-de-Matteo-Says-OnlyFans-Saved-Her-Life.jpg?crop=72px%2C0px%2C1328px%2C750px&resize=1600%2C900&quality=86&strip=all

Drea de Matteo wybiła się w serialu „Rodzina Soprano”, ale dalej jej kariera nie szła tak dobrze. Jak sama wyznała, żyła od zlecenia do zlecenia. Widać to zresztą po jej filmografii, która od 2006 roku i czasów kultowego serialu ma raptem około 20 pozycji, a kolejna bardziej znana to „Gotowe na wszystko” i „Synowie anarchii” – w obu zagrała odpowiednio w 23 i 35 odcinkach. W jednym z wywiadów powiedziała:
Ludzie nie chcą uwierzyć, że nigdy nie zapłacono mi zbyt dużo pieniędzy za prace, które wykonywałam. Myślą, że jestem, kur*a, zrobiona ze złota, a nie jestem. Żyłam od zlecenia do zlecenia.
W wywiadzie dla Daily Mail wyznała, że Only Fans to był ratunek dla niej i jej rodziny.

Platforma Only Fans uratowała mi życie w stu procentach. Nie wierzę, że to mówię, ale to naprawdę nas uratowało.
Dodatkowo pomogło jej to ocalić dom, który mógł trafić do banku za niespłaconą hipotekę. Kiedy zdecydowała się na ten krok, na koncie miała raptem 10 dolarów. Zebranie pieniędzy na spłacenie długu od publikacji zdjęć w serwisie, który głównie kojarzy się z treściami erotycznymi, zajęło pięć minut. Jak sama zauważyła, wiele ludzi bawiło się w seksowne fotki na Instagramie, ale ona nie, a skoro można na tym zarabiać, to czemu nie spróbować? I dodała:
Wolę ratować swoją rodzinę niż wizerunek.


3

Oglądany: 67713x | Komentarzy: 248 | Okejek: 323 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.04

17.04

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało