Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Policja wrzuciła post z poszukiwanym mężczyzną, a ten odpisał im w komentarzu... no i się zaczęło

40 162  
388   22  
Pozwólcie, że przedstawimy wam dzisiaj historię pewnej burzliwej relacji. Jednak nie byle jakiej relacji, a relacji między poszukiwanym weteranem Anthonym i departamentem policji w Richland. Zdaniem wielu jest to lepsza historia miłosna niż Zmierzch.
Tak jak często w życiu, najpiękniejsze historie zaczynają się niewinnie, tak było i tym razem. Wszystko bowiem zaczęło się od tego posta wrzuconego przez Departament Policji Richland na Facebooka:



Anthony Akers (38) jest poszukiwany przez Departament Więziennictwa za nieprzestrzeganie przepisów. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje proszone są o kontakt pod numerem 509-628-0333 – czytamy we wpisie.

Trudno powiedzieć, czego właściwie spodziewali się policjanci, jednak to, co się stało później, zapewne przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Na wpis odpisał sam poszukiwany:


– Uspokójcie się, zamierzam się stawić.

– Hej Anthony! Nie widzieliśmy cię jeszcze. Jesteśmy czynni od 8 do 17 od poniedziałku do piątku. Oczywiście jeśli potrzebujesz podwózki, możesz zadzwonić i cię zgarniemy.

– Dzięki. Kończę jeszcze kilka spraw, ponieważ spędzę tam prawdopodobnie miesiąc. Powinienem być na miejscu w ciągu następnych 48 godzin.

Anthony dał słowo, jednak go nie dotrzymał, dlatego policjanci zdecydowali się w delikatny sposób mu o sobie przypomnieć... kolejnym postem:

Drogi Anthony, czy chodzi o nas? W zeszłą środę skontaktowaliśmy się z tobą jako „poszukiwanym”. Odpowiedziałeś i nawet dałeś znać, że się zgłosisz. Czekaliśmy, ale się nie pojawiłeś. Po tym, jak nas wystawiłeś, skontaktowaliśmy się z tobą ponownie – tym razem oferując podwózkę. Odpowiedziałeś, że potrzebujesz 48 godzin. Weekend przyszedł i minął. Zaczynamy myśleć, że nie przyjedziesz. Zadzwoń do nas w wolnej chwili, a my przyjedziemy po ciebie.
Kolejne upomnienie poskutkowało kolejną odpowiedzią od Anthony'ego:

Drogi departamencie policji, to nie wasza wina, a moja. Mam oczywiste problemy z dotrzymywaniem zobowiązań. Przepraszam, że was wystawiłem, ale pozwólcie mi, że wam to wynagrodzę. Zjawię się tam nie później niż jutro w porze lunchu. I choć nie macie powodu, aby wierzyć mi tym razem po tym, co wam zrobiłem, ale obiecuję wam, że jeśli nie zjawię się do jutra, to zadzwonię po podwózkę, abyście pomogli mi z moimi problemami z dotrzymywaniem zobowiązań.
Dziękuję z góry, jeśli zamierzacie wykazać się cierpliwością i dać mi kolejną szansę, choć na nią nie zasługuję.
PS
Jesteście piękni

I choć możecie pomyśleć, że Anthony znów policjantów wystawił, to tak się nie stało. Słowa dotrzymał i pojawił się w umówionym miejscu:


Można by pomyśleć, że to już koniec tej historii, ale to dopiero jej początek. Rozmowę Anthony'ego z departamentem policji śledziło tysiące ludzi. Wpis cieszył się tak wielką popularnością, że pisały o nim duże portale internetowe. Każdy chciał wiedzieć, jak to wszystko się skończy.

Anthony udzielał się w wywiadach, aby przybliżyć ludziom swoją historię. Okazało się, że umówionym spotkaniem było spotkanie z kuratorem. Co jakiś czas trafiał do więzienia przez swoje uzależnienie. Najpierw od alkoholu, a później od narkotyków.

Przez swoje uzależnienie wyleciał z marynarki wojennej, w której służył przez wiele lat. Z czasem było tylko gorzej. Anthony staczał się po równi pochyłej w dół i nie wiedział, co ma z sobą zrobić.

Pewnego razu usłyszał jednak o sądzie dla weteranów i postanowił skorzystać z okazji. Instytucja ta wystartowała chwilę wcześniej, a jej zadanie polegało na pomocy weteranom w wyjściu na prostą i uniknięciu kolejnej odsiadki. Pomagała nie tylko w wyjściu z uzależnienia, ale również w stanięciu na nogi czy radzeniu sobie z problemami, takimi jak choćby PTSD.

Anthony twierdzi, że nie wiązał z tym wielkich nadziei, ale postanowił spróbować.
Dostał własnego terapeutę, od którego otrzymał ogromną pomoc. Sędzia również okazała się bardzo empatyczna, wspierająca i autentycznie zaangażowana w całą sprawę. To dzięki tym wszystkim ludziom Anthony odzyskał wszystko to, co stracił w ciągu lat tkwienia w nałogu.

Po półtora roku zakończył cały okres leczenia i był całkowicie wolnym człowiekiem. Zaczynał od nowa i dobrze wykorzystał swoją szansę. Obecnie ma żonę i dwójkę dzieci, a szczęśliwy kres jego transformacji świętowali z nim nawet jego starzy przyjaciele z Departamentu Policji Richland, od których wszystko to się zaczęło:

3

Oglądany: 40162x | Komentarzy: 22 | Okejek: 388 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.04

17.04

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało