Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czy wilki nas zagryzą? Co zrobić, jak spotkamy wilka w lesie?

78 153  
243   49  
Krótka (jeśli skończysz czytać już na początku) historia w siedmiu kliknięciach migawki.
Historia o złym wilku. Albo o wilku takim, jakim jest, przynajmniej w moich spotkaniach, bo może tylko ja mam takie szczęście, a pozostałe wilki są zupełnie inne i zjadają fotografów? W każdym razie – wilk.


Końcówka lutego tego roku. Szedłem jedną z wielu leśnych ścieżek, wpatrując się w przestrzenie między drzewami. Mignęło między nimi szare futro, przemieszczające się w drugą niż ja stronę. Wilk chodzi ze średnią prędkością 8 km/h, to jest taki śmieszny ani chód, ani bieg w porównaniu do tempa człowieka. Gonić nie ma co, to zawsze kończy się spłoszeniem zwierzaka i prawie nigdy się nie udaje.

Czekajmy zatem. I to czekanie się (tym razem) opłaciło. Wilk postanowił przejść na drugą stronę ścieżki, którą dosłownie kilka minut wcześniej przechodziłem. To, co widzicie na zdjęciach, to reakcja wilka na wejście w stożek zapachowy nad moimi śladami.


Wiemy o psie, że wzrokowo szczegóły jest w stanie rozróżnić z odległości cztery razy mniejszej niż człowiek. Po prostu słabo widzi, przewaga jego wzroku nad naszym uwidacznia się dopiero nocą. W ciągu dnia bazuje głównie na węchu.

Badania skandynawskie wskazują też, że jeśli nie ma sprzyjającego wiatru, to średnia odległość, na jaką człowiekowi udaje się podejść, zanim wilk zacznie ucieczkę, wynosi średnio 106 metrów. I po tym fakcie oddala się na średnio nie mniej niż 1,2 km. Zdrowy wilk panicznie boi się człowieka. Po prostu. Woli nas unikać, jesteśmy dziwni, niezrozumiali, potencjalnie niebezpieczni, choć wilk jest w Polsce pod ochroną od 1998 roku. Ale wilk na prawie się nie zna, a w genach ma lęk przed dwunogimi. Ale ale, panie fotografu, wilku jest bardzo dużu w Polsce. Coraz więcej, ok. 2000 sztuk vs 550 sztuk 25 lat temu i 60 sztuk w latach 70., bo w 50. była nagonka na wilka i ktoś zdecydował o odstrzałach, żeby „zapobiegać tragediom”. No jest więcej. Jest też około 900 tysięcy zajęcy, a w 2010 było 550 tysięcy. To chyba bardziej bym się bał zajęcy, w kupie siła. A te małe sprężynki zawsze tak podejrzanie patrzą. Populacja wilka rośnie, to fakt. Coraz częstsze są i będą interakcje człowiek – wilk. Kiedy ktoś w śródleśnej wiosce będzie jechał rowerem i zobaczy wilka stojącego w bocznej dróżce pożarowej i patrzącego na niego.


Kiedy ktoś będzie jechał samochodem w nocy i zobaczy wilka przechodzącego przez drogę. Albo kiedy będziemy na Mazurach i nocą na zdjęciach usłyszymy głosy wilków w oddalonym o kilkaset metrów lesie. O tym rowerze opowiadał mi pan Janek, który od zawsze mieszka w przedostatnim domu wsi, w Puszczy Kampinoskiej. W takim rejonie, że nawet w Puszczy powiedziałbym, że to zadupie. Jedno z takich zadupiów, za które jestem wdzięczny, że jeszcze są. Wilk biegł drogą przed nami, kiedy wracaliśmy ze zdjęć z Łukaszem. I wilki hałasowały, skamlały i robiły co tam wilki w nocy robią w krzaczorach, kiedy też z Łukaszem byliśmy na Mazurach na zdjęciach. W ciągu dwóch lat widziałem w lasach bodajże 9 czy 10 wilków, plus kilka sztuk na zawieszonych w ostępach kamerkach. Największa grupa liczyła 5 sztuk (kamerka), kolejna 4, 2 i reszta pojedynczo.

Najdalej z około 80-100 metrów, co właśnie widzicie na zdjęciu. Najbliżej z około 12-15 metrów, co można znaleźć w postaci nieostrego zdjęcia wilczego tyłka po tym, jak zrobił szybki odwrót, bo wyszliśmy centralnie na siebie na ścieżce na szczycie małego wzniesienia, tu: (jak zawsze zachęcam, zostawcie ślad po sobie, algorytmy Insta są bezlitosne dla zdjęć i profili, gdzie mało się dzieje. Dzięki). Oto mój Instagram oraz profil na Facebooku.


Te spotkania zawsze były niestety niezmiernie krótkie. Czyli do momentu, kiedy wilk identyfikował mnie jako człowieka (czego staram się uniknąć równie bardzo, jak wilk stara się uniknąć człowieka). Na ogół od 7 sekund (vide dupa wilka, tyle go widziałem), do około minuty, kiedy młody wilk długo się wahał czym jestem, bo zobaczyłem go pierwszy i udało mi się nie wyglądać jak człowiek, a wiatr sprzyjał mi, nie jemu. Starszy wilk, który zobaczył mnie chwilę wcześniej, był już wtedy pewnie daleko, bo nie miał wątpliwości. Zobaczył mnie, wychylając się z trzcinowiska, kiedy szedłem przez bagienko, a wzorzec ruchu człowieka jest dość nietypowy jak na zwierzę bagienne.

Statystycznie, a jako socjolog statystyki lubię, wilki zabiły na świecie 26 osób w latach 2002-2020. Z czego 12 w Turcji, 6 w Iranie, 4 w Indiach, i po jednej w USA, Kanadzie, Tadżykistanie i Kazachstanie. Samych ataków wilka na człowieka było więcej, rzecz jasna, w tym samym czasie odnotowano 489 ataków. Z czego 78% przez wilki chore na wściekliznę, 13% drapieżniczo, 9% defensywnie. Wścieklizna tłumaczy sama siebie. Co to znaczy defensywnie? Ano jeden z przykładów jest taki, że wilk pogryzł mężczyznę, który go złapał za ogon i próbował odciągnąć od owiec, na które wilk zapolował. To jest defensywa. Co to znaczy drapieżniczo? To znaczy, że wilk bez wścieklizny i niemający potrzeby się bronić atakuje człowieka. Tu też pojawia się wzorzec, choć nie mówię, że to reguła światowa.


Jednak w przypadku ataków w Polsce, w 2018 roku młody wilk pogryzł trzy osoby. Wilk miał starte pazury oraz nie bał się ludzi, dożywiał się ze śmietników lokalnych jadłodajni. Lekkie wskazanie na jedną z przyczyn ataków – wcześniejsza próba udomowienia wilka. Czy wiecie, że ludzie wpadają na pomysły, takie jak podkradanie wilczych szczeniąt z nor i sprzedawanie ich innym inteligentnym istotom, które zawsze marzyły, żeby mieć takiego prawdziwego wilka, który stanie się ich przyjacielem i będą prowadzić życie szczęśliwe, romantycznie patrząc w tarczę Księżyca? No wpadają. Później taki półroczny wilk ląduje za drzwiami samochodu, bo to się nie da. Drugie wskazanie – w okolicy, gdzie doszło do ataków, są tzw czatownie, skąd można zrobić ładną fotkę wilka. Do czatowni wilki są nęcone przez zostawiane tam mięso. Mięso pachnie człowiekiem i jest kojarzone z człowiekiem, więc wilk zaczyna kojarzyć człowieka z pokarmem i podchodzi coraz bliżej, gasząc instynkt. Drugi przypadek, młoda samica, około roku. Dwie osoby pogryzione. Samica była dokarmiana. W wiosce ludzie wyrzucali za ogrodzenia jedzenie. Były zdjęcia tej wilczycy w mediach społecznościowych. Po odstrzale sekcja wykazała otłuszczenie większe niż często spotyka się u psów domowych.


Wiem z wycieczek po Polsce, po miejscach mniej turystycznych niż Jastarnia, że nie jest niczym rzadkim, że gospodarzowi wilki zagryzły psa pod domem. Tak się zdarza. Wilki nocą podchodzą pod zabudowania, sprawdzają. Pachnie jedzeniem plus wilki nie znoszą psów i jeśli spotkają swojego kuzyna w lesie, to wilki idą dalej, pies na ogół już nie. Tak więc tak, nieuniknione są takie sytuacje w terenach, gdzie siedziby człowieka mieszają się z terenem wilka. Oczywiście, gdybym mieszkał w takim miejscu i miał małe dzieci, to brałbym obecność wilka pod uwagę. To po prostu rozsądne. Dziecko jest łatwą zdobyczą, a jeśli trafi się wilk wściekły albo dokarmiany gdzie indziej, to tak.


Może się zdarzyć tragedia. Mieszkam jednak w Warszawie i muszę uważać na zupełnie inne rzeczy. Też mam dzieci. I są inne zagrożenia. Już tak z ciekawości policzyłem. Kanada, cały XX wiek. Populacja Kanady, 38,2 miliona ludzi. 60 000 wilków.W ciągu tych stu lat doszło do 16 (słownie: szesnastu) ataków wilka na człowieka. Oznacza to, że ryzyko bycia zaatakowanym przez wilka w Kanadzie wynosi 0,0000421%. Na sto lat, czyli 0,000000421 na rok. Przyjmując obecną populację ludzi na świecie jako 7,8 miliarda oraz 26 ofiar śmiertelnych w latach 2002-2020, ryzyko śmierci w wyniku ataku wilka wynosi ≈0,000000000185 na rok. Ryzyko bycia trafionym przez piorun wynosi ≈0,000001, ryzyko śmierci w wypadku samochodowym 0,00001, wygranej w Lotto 0,0000000715. Porównując liczby, masz 38,6 razy większą szansę wygrać szóstkę w Lotto, niż że zginiesz w ataku wilka. Zatem – powodzenia w następnym losowaniu! Nie dajmy się zwariować. Tak to podsumuję. AUUU AUUUU!
3

Oglądany: 78153x | Komentarzy: 49 | Okejek: 243 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało